Skocz do zawartości

adek

Forumowicz
  • Postów

    33
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez adek

  1. Zestaw nadmuchowy zawsze zdarzysz kupic ale z moich doswiadczen wynika ze to tylko pogorszy sprawe.Proponuje wykonac niewielka półke przed wlotem do wymiennika aby tam przerzucic niedopalony a jeszce goracy wegiel a własciwie żażący sie koks.Nastepnie nasypac wegla i zgodnie z zasada górnego spalania rozpalic od gory uprzednio zrzucajac goracy koks na jeszcze zimny wegiel.Gdyby caly żar z ruszty nie zmiescil sie na omawiana półke to reszte przenosimy do opróznionego popielnika.Ten sposob ma dwie zalety otóz nie trzeba czekac na pełne wygaszenie kotła a jesli dorobiona półka bedzie miała sporo akcentów ceramicznych to powstanie katalizator bo płomien bedzie kierowany najpierw w kierunku rozetki PW a nastepnie bedzie dopalał sie na wlocie do wymiennika.Nadmieniam ze nie sa to czysto teoretyczne dywagacje lecz sposob przetestowany na moim kotle i sam z niego długo korzystałem dopóki nie zmieniłem rodzaju paliwa.Gwarantuje ze to napewno nie pogorszy spalania zarówno pod wzgledem jakosci jak i stałopalnosci a wrecz uwazam ze moze tylko poleszyc.Jesli autor tematu ma zdolnosci manualne koszty takiego przedsieziecia sa wrecz smieszne..
  2. Skoro już zdecydowałeś ze Defro Cie "uszczęśliwi" to wiedz ze bez przeróbek się nie obejdzie.Z tych 2-óch modeli tez uważam ze KDS będzie lepszy wlasnie ze względu na gorna czesc wymiennika.Panuje powszechne przekonanie ,z którym ja tez się zgadzam, ze cieplo w tego typu wymiennikach tzn w formie walca jest efektywniej odbierane.Podstawowa sprawa to PW i to możesz poprowadzić po tylej sciance komory zasypowej jeśli oczywiście nie chcesz dziurawić drzwiczek bo przecież kocioł będzie na gwarancji i w razie czego serwis będzie szukał dziury w całym choć w takim wypadku bylby to zarzut całkowicie nieracjonalny.Bardzo sensowne a moim zdaniem niezbędne będzie wykonanie katalizatora na wlocie do pierwszego kanalu wymiennika.Duzy plus za decyzje o zasobniku cwu i gdyby miał 500l to byłoby całkiem fajnie.I moja ostatnia sugestia to 12KW będzie optymalne bo jest tam i tak duza komora zasypowa a w okresie przejściowym 300 l zasobnik zagrzeje się momentalnie a wtedy jakość spalania spadnie radykalnie albo cale cieplo poleci w komin
  3. Co do miarkownika to ośmielę się radzic aby wkrecic go za pośrednictwem trójnika i na wolnym wylocie załozyc zawór odcinający 1/2cala.w póżniejszym czasie można będzie zrobic obejście do zaworu spustowego co jednocześnie będzie zabezpieczeniem przed zbyt niska temperatura powrotu a jednocześnie poprawi cyrkulacje wody w całym kotle i znacznie poprawi się reakcja miarkownika na zmiany temperatury. W sprawie dzrzwiczek zasypu radze kontaktoawc się z serwisem.nr telefonu jest na obudowie kotła .jeszcze ponad rok temu można było kupic takie i to bez wkladuceramicznego w srodku .Ewentualnie można spróbować zakupu samej klamki a zwymiarowany kawałek blachy niech nawierci i pospawa najbliższy slusarz.to nie powinny być kolosalne pieniądze.
  4. Kolego łysy1 jesteś prze-franca..(w moich stronach to komplement :) ).Musze przyznać ze choc jako forumowicz nie budzisz mojej sympatji to mam pełen szacunek dla Twojej wiedzy i doświadczenia.Co więcej bardzo często zgadzam się z tym co piszesz ale za ten wyczyn w stylu sherlocka holmesa zasługujesz na dodatkowe plusy..ciekaw jestem co teraz wymyśli badacz kotłów aby uzasadnić swoje nieetyczne postepowanie..napewno zapomniał hasła do swojego konta na forum i musiał się rejestrować odnowa ;) ..ale nie on jeden na tym forum pisze z 2 kont..ja sam przez przypadek zdemaskowałem 2 takie osoby z czego jedna uznawano tu za autorytet i było to dla mnie tym bardziej przykre bo ja też do czasu dawałem się nabierać na niby życzliwość i niby chec pomocy innym..
  5. Od 2 lat mam kocioł tego samego producenta tylko nazywa się unj-pro i różni się tylko ostatna czyli górna czescia wymiennika.W takiej wersji jaka sprzedaje producent ten model nie nadaje się do poprawnego spalania ani do wegla ani do drewna.Jesli ma być defro to tylko DS i zamiast zasobnika na 300l wstawić bufor na minimum 600l co w połączeniu z podłogówka pozwoli utrzymać jakość i efektywność spalania na przyzwoitym poziomie..
  6. W mojej ocenie niewypsażenie kotła DS w PW to poważne nadużycie a zakup takiego kotła co najmniej niefrasobliwość ,dlatego proponuje namówić tego doświadczonego spawacza(przekupstwo lub w ostateczności szantaż tez wchodzą w gre)aby jakos wyczarował te kanały dla PW.Zapewne nie będzie mu na reke dziurawienie płaszcza wodnego ale jeśli zgodzi się na rezygnacje z 2 zewnętrznych rurek w ruszcie to tamtędy od strony popielnika można podać PW czyli na bocznych scianach popielnika wspawać 2 krócce np5/4 z gwintem zewnętrznym a potem niczym rasowy hydraulik za pomocą rur i kolanek dobrac wysokość wylotu PW ,które wg moich doswiadczen powinno znajdować się 3do5 cm za strefa żaru.Dozowaniem powietrza moznaby sterowac za powoca zwykłych zaworów odcinających nakręconych na krócce po zewnętrznej stronie popielnika. Oczywiscie rurki w palniku trzeba będzie obłożyć ceramika,a najlepiej odlać caly palnik z betonu.Zwróciłym też uwagę na pochylenie tego rusztu wodnego aby spadek był w kierunku palnika i to możiwie jak największy.No i jeśli ma być w miare komfortowo to przydalby się prosty przegarniacz rusztu co jest przy ruszcie wodnym o wiele prostsze do wykonania niż przy takim sztabkowym żeliwnym.To chyba tyle z tych najbardziej niezbednych spraw które jako pierwsze przyszły mi do głowy..aha..na ten ruszt wodny w razie czego można nałożyć zespawane ze sobą kątowniki.co prawda ich żywotnosci nie liczy się w latach świetlnych ale u mnie spisywały się rewelacyjnie..
  7. Kolega zapewne obawia sie ze 10letni kocioł niebawem umrze smiercia naturalna czyli ze starosci...to niestety może byc prawda o ile wyzej opisane skropliny pojawiały sie w wymienniku kotła a nie tylko w komorze załadunkowej..w takiej samoróbce typu DS smoła i skropliny w strefie załadunku to norma zwłaszcza przy paleniu drewnem które zazwyczaj nie jest dosuszone..stary kocioł znajac życie nie był wyposażony w PW ,wiec wymiennik zapewne też nie był zbyt czysty ,a przez to bardziej narażony na korozje.. choc z drugiej strony na postawie zamieszczonego powyżej schematu przekroju kotła można wywnioskowac ,ze wymiennik jest relatywnie krótki ,wiec temperatura spalin w czopuchu i byc może temperatura powrotu nie musiała byc wcale taka niska, tym bardziej jesli bojler działał jako tzw krótki obieg i podnosił temperature na powrocie a co za tym idzie korozja niskotemperaturowa nie wystepowała w takim stopniu jak sie wydaje..to tylko takie moje dywagacje które maja uswiadomic iz nie wszystko co ma ok10lat zaraz musi sie posypac.. sam widziałem kilka samoróbek z dłuższym stażem i po niewielkich modyfikacjach dotyczacych głównie PW lub palnika pracuja napewno nie gorzej niz wiekszosc obecnie sprzedawanych pseudo-kotłów..wiem ze temat dotyczył wyboru nowego kotła i nie zamierzam autora tematu w żaden sposób namawiac do rezygnacji z takiego zakupu, ale jeżeli ma juz kocioł DS to może wystarczy go tylko "dopracowac"a sprawe ewentualnej nadwyżki mocy rozwiązac za pomoca bufora np.prostej samoróbki o pojemnosci 500do700litrów który bedzie pełnił funkcje stabilizatora temperatury..koszt takigo przedsięwziecia to600 do1000zl co w porównaniu do ceny zakupu PRZYZWOITEGO kotła nie jest chyba kolosalnym wydatkiem..to tyle co chciałem przekazac i nadmieniam ze nie jestem żadnym specjalista w dziedzinie kotłów oraz dziedzinach pokrewnych wiec prosze do mojej wypowiedzi podejsc z odpowiednim dystansem a uwage zwracac na ewentualne wypowiedzi forumowiczów z wiekszym doświadczeniem i stażem na tym forum niż moje..
  8. Dokładnie taki kocioł w wersji pod miarkownik bez kanałów dystrybucji powietrza w komorze zasypowej o mocy 10kw ogrzewa mój dom juz 2 sezony grzewcze i postaram sie ocenic go najbardziej obiektywnie jak to możliwe.Wszyscy którzy twierdzili że to wyrób "Defropodobny"mieli racje ,ale jak dla mnie jako oceniajacego ten konkretny model kotła jest to sprawa drugorzedna .Kocioł Uni-Pro z firmy Refleks( lub jak kto woli z firmy żony prezesa Defro) jest sprzedawany jako kocioł górnego spalania i ma tyle samo wad co zalet.O wadach i zaletach za chwile a teraz o górnym spalaniu..w tym kotle od góry mozna rozpalic i kopcic ile wlezie bo producentowi umkneło ze pasowałoby wyposażyc ten kocioł w jakakolwiek dystrybucje powietrza wtórnego..czyli należaloby w opisie zrobić poprawke i napisac ze oferowany kocioł jest kotłem górnego kopcenia lub tez definicje kocioł uniwersalny zamienic na kocioł wszystkopany typu śmieciuch lub kopciuch..jesli ktos nosi sie z zamiarem zakupu tego kotła w wersji zaproponowanej przez producenta (i nie pisze tu o wersji obecnej choc zmiany sa raczej niewielkie i moim zdaniem nie na korzysc)to niech raczej nie robi krzywdy sobie,srodowisku no i swojemu portfelowi bo wersja fabryczna bez modyfikacji moze tylko ładnie wygladac w kotłowni jesli ktos wogóle lubi takie kolory :) ALE...jeżeli masz zdolnosci manualne i nie boisz sie poprawiac takich fachowców jak ma Defro ups..UNI-PRO...i jezeli masz dostep do taniego złomu typu ruy lub profile czy kątowniki i stac Cie na zakup paru cegieł szamotowych to jest wymażony kocioł dla Ciebie...a dlaczego? teraz moja ocena bedzie nieco subiektywna bo poswieciłem sporo czasu na modyfikacje i mam cos jakby sentymet do mojego kotła wiec kto chce niech czyta a komu wystarcza pierwsza czesc oceny niech wie ze UNI-PRO to kopciuch..wiec dlaczego ten kocioł jest lepszy niż sie byc wydaje?po pierwsze nie jest drogi..po drugie jest solidny..tu kryterum oceny była waga kotła czyli grubo ponad 200kg co w przliczeniu dawało grubosc zastosowanych blach na poziome jakie deklaruje producent..po trzecie ma potężna komore załadunkowa..przy paleniu drewnem ma to duże znaczenie ale dla mnie własnie ta przestrzen była niezbedna do wprowadzania usprawnien.po czwarte długi i podatny na modyfikacje wymiennik ciepła wzbogacony o opłomke umiejscowiona tuz przed wlotem do czopucha..po piate przegarniacz rusztu...po szóste pionowy kanał dla wentylatora z wylotem na samym koncu popielnika co daje rozne mozliwisci dozowania podgrzanego powietrza..po siódme solidne drzwiczki z wkładem ceramicznym wewnatrz które rególujemy bądz zdejmujemy w kilkanascie sekund dzieki srubom na zawiasach..po ósme duży zład wody co dla niektorych jest wada ale dla mnie i dla mojej instalacji to zaleta..jedyne to co jest naprade bardzo nieudane w tym kotle to fakt iz posiada on ruszt wodny i dla osigniecia lepszej jakosci spalania niezbedne jest dorobienie nakładki...I to już koniec mojej oceny tego produktu..czy jestem zadowolony z posiadania tego kotła ? napewno tak..ale tylko dlatego ze jest to Uni-Pro tylko z nazwy a ja dzeki ludziom z tego i tamtego forum zrobiłem go pełnowartosciowym kotłem..czy jest on wart swojej ceny?chyba nie..a jesli doliczymy mój czas przeznaczony na wdrazanie modyfikacji i zaangazowanie to cena o wiele by sie podniosła..Podumowywujac..gotowy produkt w wersji fabrycznej nadaje sie tylko i wyłącznie do poprawek i ewentualnego tuningu...
  9. Te" super nowoczesne "dystrybutory powietrza poprostu nie działaja bez wentylatora gdyz powietrze przemieszcza sie tą droga na której jest najmniejszy opór czyli najszerszym kanałem do popielnika.Jesli nawet wystepuje w tych kanałach jakis ruch powietrza to i tak tlenu beda tam minimalne ilosci .Nie zniechecałbym sie jednak i proponuje nie rezygnowac całkowicie z dostarczania powietrza tym kanałem.W moim kotle wykorzystuje go do utrzymywania temp.zadanej i działa znakomicie tylko trzeba znalezc ustawienie jak duzo powietrza tam podac dla danego paliwa,natomiast gdy trzeba podbic temperature to wtedy miarkownilk podnosi klapke w drzwiczkach popielnika.Jesli H3nio posiada inne odbiorniki ciepła oprócz kaloryferów tzn.bufor lub bojler czy wymiennik CWU to teraz wieczorami jest najlepszy czas do sprawdzania modyfikacji bo ogrzewac juz praktycznie nie trzeba a w ciagu jednego dnia mozna sprawdzic kilka rozwiazan.Za dwa lub trzy tygodnie może juz nie byc warunków do testów bo ocieplenie spowoduje ze ciag kominowy bedzie inny a misternie konstruowany palnik nie bedzie spalał tak jak w warunkach z sezonu grzewczego..powodzenia i pozdrawiam..
  10. Witam autora tematu..Proponuje zwrócić uwage na kilka aspektów zwiazanych z podawaniem PG przez kanał wentylatora jako ze ja tez korzystam z tego rozwiązania i twierdze ze ma to kilka zalet które niestety moga stac sie wadami przy nieodpowiednim zastosowaniu.Jak powszechnie wiadomo podgrzewane powietrze zwieksza swoja objetosc i niejako samoczynnie chce przemieszczac sie ku górze.I tak własnie jest w pionowym kanale wentylatora po nagrzaniu płaszcza wodnego w kotle.Powietrze nagrzewa sie i rozszerza wiec im wyzsza temperatura panuje w kanale tym relatywnie mniej bedzie tam tlenu niezbednego do spalania a powietrze jako takie bedzie napotykac na coraz wiekszy opór aby przemiesczac sie kanałem w dół.Gdyby było odwrotnie tzn.wlot kanalu na dole a wylot u góry to mielibysmy powietrze które podgrzewajac sie coraz szybciej przemieszcza sie ku górze na skutek róznicy cisnien.W tym jednak wypadku jest odwrotnie i po nagrzaniu płaszcza wodnego mamy wolno dozujacy kanał powietrzny.druga sprawa to wspóldzielone PW i PG z popielnika.Jest to rozwiązanie doraznie i bardzo niedoskonałe gdyz nie ma możliwosci regulacji ilosci powietrza wtórnego w stosunku do "jakosci płomienia".wystarczy np.ze ruszt troche bardziej sie zapopieli a wtedy powietrze nie bedzie napowietrzac warstwy żaru tylko pójdzie droga gdzie bedzie mniejszy opór czyli przez kanały PW co w konsekwencji sprawi iz żar na ruszcie bedzie coraz mniejszy a wymienniki coraz chłodniejsze.Moim zdaniem w tym kotle należałoby podać PW tak jak ktos tu juz napisał rurkami lub profilami zamknietymi od górnej wyczystki az do samego palnika co sprawi ze przy prawidłowo dobranych przekrojach takich kanałów bedzie możliwość regulacji ilosci PW ktore dodatkowo bedzie juz podgrzane.Osobiscie korzystałem z tego rozwiązania i byłem usatsfakcjonowany pomimo faktu iz żywotnosc profili nie przekraczała 2 sezonow grzewczych.Tylko że profile pochodziły ze składu złomu a na składzie węgla co roku wydawałem ładnych pare setek mniej.Jesli dołączymy do tego fakt iz czyszczenie kotła czy komina odbywało sie o wiele rzadziej to nie ma sensu narzekać ze co 2 lata musiałem pospawac sobie dwa pół metrowe profile.To chyba tyle moich wniosków co do modyfikacji i choc nie przedstawiłem pełnych gotowych rozwiązan to mam nadzieje ze ten post w czymś pomoże.Dodam tylko iż nie jestem jakimś autorytetem w dziedzinie szeroko pojetej "kotłologii"a jedynie posiadam pewne doswiadczenie w obsłudze róznych kotłow na paliwa stałe.Jeśli przedstawione przezemnie założenia są błedne to któryś z lepiej obeznanych kolegów napewno zechce mnie poprawic. Pozdrawiam i życze skutecznego wdrożenia ulepszen..
  11. Nie czuje sie autorytetem w dziedznie spalania ale mam doswiadczenia związanie z tym sposobem sposobem podawania powietrza i u mnie na drewnie oraz na mieszance drewna z weglem w proporcji 5:1 paliło sie rewelacyjnie a jedyne o co musiałem zadbać to o odbiór ciepła czyli dobrze jest mieć bufor albo wiekszy wymiennik..na pełnym zasypie wegla pomimo sterowania klapka miarkownika szybko zajmował sie caly wsad i wiekszosc KW poszła w komin bo wymiennik nie był w stanie odebrac tak dużej ilosci energi .Powodem takiego stanu rzeczy był zapewne fakt że PW z popielnika działało również jako PP..Jesli bedziesz pilić głównie drewnem i biomasą to może byc propozyja warta wypróbowania natomiast jesli tylko węglem to raczej szukaj innego rozwiązania....ale jak napisał kolega powyżej jesli nie spróbujesz to sie nie dowiesz bo nie ma dwóch identycznych instalacji i każda może potrzebować czegos innego czyli zadziała albo nie ;)
  12. adek

    Piec Co

    Bardzo łatwo :D zwłaszcza jasli to samoróbka górnego spalania a kocioł był załadowany na full..czy ktos aby nie zapomniał otworzyc któregoś z zaworów? czasem pompy tez nie zawsze działaja bo akurat zachciało im sie zepsuc.. ;)
  13. Jesli chcesz wykorzystac kanał wentylatora do PW to wcale nie musisz wyprowadzac go nad ruszt.Doprowadz je jedynie do tych 4 srodkowych centymetrowych szczelin miedzy rurkami rusztu i zadbaj o to aby własnie tam były kanały PW wydrążone w szamocie a ciąg kominowy zrobi reszte..szczególna uwage przy tym rozwiazaniu należy zwrócic na szczelnosc połączenia między kanałem wentylatora a kanałem który montujemy bo ewntualna nieszczelnosc wygeneruje nam dodatkowe niesterowalne PP a to może byc nawet niebezpieczne. .kanał dopalajacy w Twoim kotle moim zdaniem mógłby wystepowac w 2 wersjach tzn.albo jeden dlugi a wąski albo w postaci 4 kanałow kształtem zblizonych do kola lub do kwadratu..Ta druga wersja chyba łatwiejsza do wyrzeźbienia ;) Jesli wolisz wersje nr 1 to sa w sprzedaży takie płytki szamotowe 1cm lub 1.5cm to sobie wygoogluj w necie..
  14. Jakos nie dokładnie widac PW a jesli jest współdzielone z PP czyli z popielnika to dymienie i tak bedzie wystepowac( choc nie na taką skale niz gdyby PW wcale nie było) a wtedy wielkosc palnika schodzi na drugi plan bo PW jest nie sterowalne i czasem bedzie za dużo a czasem w sam raz a niekiedy za mało.Jesli faktycznie tak jest że PWiPP sa sterowane jedynie klapka miarkownika to proponuje bardziej skupić sie na wysokosci palnika niz na polu powierzchni a precyzyjniej to chodzi o to aby zaraz nad palnikiem ustawic,zrobic,wyrzezbic,wyczarowac jakos.. ;) kanał dopalajacy chocby miał pare cm wysokosci to podniesie jeszcze bardziej temp. spalin i wzmocni ciąg kominowy oraz zwiekszy prawdopodobienstwo dopalenia spalin..nie wiem jaka jest odległosc miedzy wymiennikami w tym kotle ale jak znam zycie to bedzie tam ok 6 cm, a ponieważ Kwiatos83 dobrze radzi sobie z "rzeżbiarstwem szamotowym" (co widac na zdjeciach) to bedzie miał pole do popisu ;) Moja propozycja nie była testowana na kotle tego producenta ,wiec zaznaczam ,ze jest to rozważanie czysto teoretyczne i nie gwarantuje pełnego zadowolenia po wprowadzeniu zmian...
  15. Emus jak to ma w zwyczaju ,zawsze potrafi wyszukac niuanse i półprawdy w które wiekszosc z nas chciałaby wierzyc..Nie posądzam kolegi o nicku Paweli o wciskanie nam kitu ale też pomimo mojej"silnej wiary"nie potrafie logicznie uzasadnic jak to mozliwe aby zasypujac kocioł 2 razy dziennie do pełna przez 120 dni zuzyc tylko 1250 kg wegla.Już matematyka na poziomie szkoły podstawowej pozwoli nam wykazać iż to działnie powinno dac wynik o wiekszej wartosci..no chyba że u kolegi Paweli grawitacja w tym roku jest o połowe mniejsza i stad nizsza masa własna węgla..No to wtedy wszystko sie zgadza ;) ale dosc czepiania sie.. przyjmijmy ze kolega Paweli wyraził się nie w pełni precyzyjnie...
  16. Kolego emilin.. jest zrozumiałe ze wszedłes na to forum bo szukałes pomocy ale jak sie domyslam zaczynasz kombinowac bo mijaja dwa miesiace a kocioł jakos sam nie nauczył sie prawidłowego spalania ;) pewnie chciałbys mu w tym pomóc a przy okazji sam zaoszczedzic na kosztach opału...wiedz jednak ze wkraczasz na niebezpieczna scieżke i grozi Ci poważna choroba lub w najlepszym wypadku uzależnienie od widoku płomenia..nie wiem czym masz jakies hobby czy rodzine lub dziewczyne ale jesli jesli szybko nie rozwiązesz problemu ze swoim kotłem to przebywajac dluzej na tym forum lub na forum muratora niebawem bedziesz sie zaliczał do sporej grupy "piromanów" do której zalicze rowniez siebie..nie wiem czy bedzie Ci odpowiadac taka sytuacja ze bedac u kogoś w odwiedzinach zauwazysz ze jest tam cielej (lub zimniej)niż u Ciebie a Ty automatycznie bedziesz pytał jaki opał..jaki kocioł.."jak palisz czy od gory czy od dołu"..jaki komin..ale to nie wszystko ...zostajac"piromanem zaczniesz gromadzic różne dobra doczesne w postaci termometrów ,czujników a przejeżdzajac koło marketu budowlanego zupełnie przypadkiem przyjdzie Ci do głowy ze chyba nie masz juz szamotki na kolejny palnik..Twoim" ulubionym "miejscem do przemyslen stanie sie kotłownia a Ty bedziesz sobie tłumaczył ze to normalne bo przecież palisz w kotle i musisz wiedziec jak sie teraz pali bo zmieniłes dawke powietrza..i tak przygladajac sie coraz ładniejszym płomieniom dojdziesz do wniosku ze przydałby sie bufor i mógłby stac przy tej scianie..albo ze ten kawałek ziemi obok byłby idealny pod wierzbe energetyczna..to tylko niektóre objawy choroby o roboczej nazwie"kotłomania"i nie wszystkie wymienione musza wystąpić u Ciebie ale miej swiadomosc tego co Ci grozi..na tym forum chorych jest juz dosc spory procent a zarażonych dużo wiecej..jednak napewno nikt z tego grona nie zamierza sie leczyc a co wiecej swiadomie "pogarszają"swoj stan popadając w coraz wieksza kotłomanie.. reasumujac.. jedna decyzje juz podjąłeś kupujac kocioł jaki kupiłeś a teraz przed Tobą kolejna decyzja..czyTy też chcesz być chory? Jesli masz w domu wiertarke ,szlifierke kątowa i nie daj Boże jakąkolwiek spawarke oraz potrafisz sie tym posługiwac to masz poważne szanse na chorobe praktycznie nie wyleczalna ;) ps.a co do samego kotła to palniik robisz z szamotki i połowka na leżąco a cała na niej na sztorc. zanim je umiescisz w kotle to szlifierka i tarcza do betonu wycinasz rowki o szerokosci i głebokosci ok.1cm dokładnie tak aby po umiejscowieniu pokrywały sie ze szczelinami w ruszcie wodnym i tymi rowkami przykladasz do tylnej scianki komory zasypowej czyli tam gdzie robisz palnik.duzo lepiej sie tnie taka cegla jesli lekko namoczysz obrabiana czesc.tak robilismy to u kolegi jakis miesiac temu..oprocz tego obnizylismy wysokosc pod wiszacym wymiennikem oczywiscie tez za pomoca szamotki a konkretnie 3,2cm .do podawania powietrza wtórnego wykorzystalismy kanal wentylatora aby który i tak nie był używany..z tego co wiem po modyfikacjach kolega jest prawie szczesliwy ale niestety to znów jeden zarażony wiecej ;) ...a Ty kolego kolego kombinuj bo tak naprawde każdy ma inna instalacje i nikt gotowego rozwiazania na tacy Ci nie da.. Powodzenia i pozdrawiam..
  17. Czyli nietylko ja nie radze sobie z weglem w przedpalenisku a wychodzi na to ze nie musi to byc wyłącznie wina mojej ignorancji..robiłem kilka podejsc do testow z weglem orzech II typ 32.1 i najlepsze rezultaty osiągnołem mieszajac wegiel ze zrębka w proporcji objetosciowej 1:1.Jednak to tylko namiastka tego czego oczekiwałem wiec pare dni temu odkreciłem palenisko od wymiennika i aktualnie kombinuje nad zmiana sposobu dystrybucji powietrza.dodam ze zmniejszyłem juz powierzchnie rusztu o ponad 2/3 i gdy przy tescie wydawało mi sie ze"odkryłem ameryke"bo paliło sie bardzo równo i stabilnie to po ok45 min chyba diabeł tam wskoczył bo "rozbujało"sie tak ze zrobiło mi sie ciepło wcale nie z powodu wysokiej temperatury.moje palenisko przed demontarzem miało komore zasypowa chłodzona powietrzem i poziomą komore dopalajaca z wermikulitu i szamotu o długosi ok 70 cm.w mojej ocenie wyszła mi taka kombinacja miedzy DS a rocket stove a za wymiennik robił GS UNI-PRO 10KW z duża iloscia szamotu w środku..stawiam teze ze w przypadku palenia węglem w moim "przedpiecu" nalezy podawac PP bezposrednio przed palnik a nie przez zasyp i to rozwiazanie postaram sie wdrożyć..nie wykluczam też minimalnej ilosci powietrza od strony rusztu..zaznaczam ze wypowiadam sie wyłacznie w temacie mojego paleniska i nie twierdze ze moje tezy sa trafne ale jesli komus takie rozwiazanie przyniesie korzysci to bede sie cieszył tylko troche mniej niz by to były moje profity ;)
  18. Witaj..w mojej ocenie ten kocioł jest conajmniej trzykrotnie za duzy..ale jesli to tylko na krótka mete to powiem co ja bym zrobił na Twoim miejscu..kupiłbym bufor conajmniej 1000 l i zainstalowal tego gorniaka (lub miałowca)od tescia.jednak pod jednym warunkiem a mianowicie tylko wtedy jesli kocioł u tescia miał zainstalowana ochrone temp.powrotu czyli zawor 3d,4d lub jakiekowiek inne zabezpieczenie.jesli tak nie było a kociol pracował na niskich temperaturach co jest wielce prawdopodobne biorac pod uwage jego moc to odpusc sobie bo mozesz zostac bez kotła w srodku zimy a wszystko ze wzgledu na korozje niskotemperaturowa...reasumujac.. jesli ten kocioł to tylko z buforem..
  19. Mam nadzieje ze sie myle ale w mojej ocenie Wasz kocioł jest w tej chwili głównie producentem smoły i czarnej sadzy która osadza sie na wyniennikach ciepla obniżajac ich sprawnosc jak rowniez zaczyna zalepiac komin co skutkowac bedzie coraz slabszym ciagiem ze nie wspomne co bedzie gdy w koncu ta smoła sie kiedys zapali..to wszysko bedzie skutkiem palenia mokrym drewnem..wiem co mowie bo kiedys tez nie wierzyłem ze trzeba palic tylko suche drewno..owszem mozna palic w niepelni suchym drewnem ale nie w tym kotle i w nie w takich temperaturach spalania.
  20. ten kocioł na drewnie nie bedzie miał duzej stałopalnosci i nie należy sie łudzic ze bez tuningu uda sie duzo zmienic za pomoca ustawien sterownika..zacznijmy od tego czy aby drewno nie pochodzi z tegorocznej wycinki bo jesli tak jest to napewno nie da tyle ciepła ile drewno suche i to moze byc jedna z przyczyn ze opał szybko znika a ciepło(i wilgotno)bedzie w kominie.Jesli na pełnym zasypie wegla kocioł nie utrzyma nawet 4 godzin to mozna spróbowac palenia od gory bo NWT produkowany obecnie to kocioł uniwersalny co nie znaczy ze wszechstronny bo bez "podrasowania"to w najlepszym wypadku mozna zaliczyc go do "sredniaków".Co do ustawien to niestety nie pomoge bo mój NWT był starej konstrukcji i miał bardzo prosty sterownik,ale stałopalnosc o niebo wieksza.
  21. Moze jednak cos z tego bedzie..Kalvis-a co prawda z tego nie zrobisz ale..jesli sie nie myle to Defro nie robi przegarniacza popiołu na całej długosci rusztu i na tym opiera sie moja propozycja czyli PW przez popielnik za pomoca profila zamknietego od drzwiczek az na tylna scianke i przez ruszt do góry.Nastepnie pod pierwszym wymiennikiem koniecznie palnik ceramiczny czyli najprosciej z cegieł szamotowych i na koniec aby te modyfikacje przyniosły skutek trzeba zaslepic przewał nad wiszacym wymiennikiem czyli pewnie znow szamot w formie klina na uszczelnieniu ze sznura...te modyfikacje napewno nie groża utrata gwarancji. jednak moja propozycja opiera sie na załozeniu ze na tylnej czesci rusztu nie pracuje przegarniacz popiołu.jesli jednak tak nie jest to alternatywa bedzie podawanie PW od strony wyczystki górnej równiez za pomoca profili zamknietych ale tu wystepuja juz dwa problemy bo żywotnosc tych bedzie pewnie nie dłuzsza niz jeden sezon grzewczy(ale od czego sa sklady złomu :) )i drugi kłopot to palenie a zwłaszcza rozpalanie to jakby"wyzsza szkoła jazdy"..jesli opisane modyfikacje nie sa do zaakceptowania to pewnie duzo prosciej bedzie przerobic go na GS i sposób palenia od gory doprowadzac do perfekcji.. ;)
  22. SAS NWT produkowany obecnie to taki niby kocioł dolnego spalania, który tak naprawde jest kotłem uniwersalnym i trzebaby było włożyc troche pracy aby uzyskac w miare optymalne spalanie.Jesli na ciagu grawitacyjnym nie mozna uzyskac temp powyzej 50 C to jedym z powodow moze byc słaby ciag kominowy lub tzw.lewe powietrze które osłabia ciag.Proponuje sprawdzic czy komin jest drożny i czy wszystkie wyczystki sa szczelnie domknięte,zarówno te w kotle jak i wyczystka komina.
  23. Z tymi opiniami to troche naciągana sprawa ale faktem jest,że sprzedaz maja relatywnie dużą.Skoro mamy ograniczyc sie do tych dwoch firm to ja wybrałbym nowosc z oferty defro o nazwie"DS"20kW.Nie widziałem go "na żywo"ale z opisu wynika iz piec posiada wiekszosć tego co powinien miec przyzwoity kocioł dolnego spalania.Jesli dystrybutor opusci cene w stosunku do ceny producenta(a zwykle tak się dzieje)to moim zdaniem bedzie to propozycja godna rozważenia.
  24. Użytkowałem SAS-a przez kilka lat ,a obecnie mam Defro i wcale nie czuje sie na tyle autorytetem ,aby ocenic który z tych dwóch producentów robi lepsze kotły.Zacznijmy może od tego jakie konkretnie paliwo bedzie najczesciej spalane bo chyba pod tym kątem należałoby dobierać rodzaj kotła i jego moc..i jeszcze jedno..niby dlaczego ograniczasz swój wybór do tych dwóch producentów?
  25. ten z przed 6 lat był dolniakiem bo nie było w nim tyle przestrzeni nad pierwszym wiszącym wymiennikiem a jedynie mały przeswit o rozmiarach wizytówki( który i tak zaslepiłem szamotem)i nie dało sie w nim palic od góry..w konkluzji mój Sas NWT to był prawdziwy dolniak.amen ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.