Skocz do zawartości

adek

Forumowicz
  • Postów

    33
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana adek w dniu 17 Czerwca 2013

Użytkownicy przyznają adek punkty reputacji!

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Osiągnięcia adek

Ciekawy

Ciekawy (3/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

4

Reputacja

  1. Zestaw nadmuchowy zawsze zdarzysz kupic ale z moich doswiadczen wynika ze to tylko pogorszy sprawe.Proponuje wykonac niewielka półke przed wlotem do wymiennika aby tam przerzucic niedopalony a jeszce goracy wegiel a własciwie żażący sie koks.Nastepnie nasypac wegla i zgodnie z zasada górnego spalania rozpalic od gory uprzednio zrzucajac goracy koks na jeszcze zimny wegiel.Gdyby caly żar z ruszty nie zmiescil sie na omawiana półke to reszte przenosimy do opróznionego popielnika.Ten sposob ma dwie zalety otóz nie trzeba czekac na pełne wygaszenie kotła a jesli dorobiona półka bedzie miała sporo akcentów ceramicznych to powstanie katalizator bo płomien bedzie kierowany najpierw w kierunku rozetki PW a nastepnie bedzie dopalał sie na wlocie do wymiennika.Nadmieniam ze nie sa to czysto teoretyczne dywagacje lecz sposob przetestowany na moim kotle i sam z niego długo korzystałem dopóki nie zmieniłem rodzaju paliwa.Gwarantuje ze to napewno nie pogorszy spalania zarówno pod wzgledem jakosci jak i stałopalnosci a wrecz uwazam ze moze tylko poleszyc.Jesli autor tematu ma zdolnosci manualne koszty takiego przedsieziecia sa wrecz smieszne..
  2. Skoro już zdecydowałeś ze Defro Cie "uszczęśliwi" to wiedz ze bez przeróbek się nie obejdzie.Z tych 2-óch modeli tez uważam ze KDS będzie lepszy wlasnie ze względu na gorna czesc wymiennika.Panuje powszechne przekonanie ,z którym ja tez się zgadzam, ze cieplo w tego typu wymiennikach tzn w formie walca jest efektywniej odbierane.Podstawowa sprawa to PW i to możesz poprowadzić po tylej sciance komory zasypowej jeśli oczywiście nie chcesz dziurawić drzwiczek bo przecież kocioł będzie na gwarancji i w razie czego serwis będzie szukał dziury w całym choć w takim wypadku bylby to zarzut całkowicie nieracjonalny.Bardzo sensowne a moim zdaniem niezbędne będzie wykonanie katalizatora na wlocie do pierwszego kanalu wymiennika.Duzy plus za decyzje o zasobniku cwu i gdyby miał 500l to byłoby całkiem fajnie.I moja ostatnia sugestia to 12KW będzie optymalne bo jest tam i tak duza komora zasypowa a w okresie przejściowym 300 l zasobnik zagrzeje się momentalnie a wtedy jakość spalania spadnie radykalnie albo cale cieplo poleci w komin
  3. Co do miarkownika to ośmielę się radzic aby wkrecic go za pośrednictwem trójnika i na wolnym wylocie załozyc zawór odcinający 1/2cala.w póżniejszym czasie można będzie zrobic obejście do zaworu spustowego co jednocześnie będzie zabezpieczeniem przed zbyt niska temperatura powrotu a jednocześnie poprawi cyrkulacje wody w całym kotle i znacznie poprawi się reakcja miarkownika na zmiany temperatury. W sprawie dzrzwiczek zasypu radze kontaktoawc się z serwisem.nr telefonu jest na obudowie kotła .jeszcze ponad rok temu można było kupic takie i to bez wkladuceramicznego w srodku .Ewentualnie można spróbować zakupu samej klamki a zwymiarowany kawałek blachy niech nawierci i pospawa najbliższy slusarz.to nie powinny być kolosalne pieniądze.
  4. Kolego łysy1 jesteś prze-franca..(w moich stronach to komplement :) ).Musze przyznać ze choc jako forumowicz nie budzisz mojej sympatji to mam pełen szacunek dla Twojej wiedzy i doświadczenia.Co więcej bardzo często zgadzam się z tym co piszesz ale za ten wyczyn w stylu sherlocka holmesa zasługujesz na dodatkowe plusy..ciekaw jestem co teraz wymyśli badacz kotłów aby uzasadnić swoje nieetyczne postepowanie..napewno zapomniał hasła do swojego konta na forum i musiał się rejestrować odnowa ;) ..ale nie on jeden na tym forum pisze z 2 kont..ja sam przez przypadek zdemaskowałem 2 takie osoby z czego jedna uznawano tu za autorytet i było to dla mnie tym bardziej przykre bo ja też do czasu dawałem się nabierać na niby życzliwość i niby chec pomocy innym..
  5. Od 2 lat mam kocioł tego samego producenta tylko nazywa się unj-pro i różni się tylko ostatna czyli górna czescia wymiennika.W takiej wersji jaka sprzedaje producent ten model nie nadaje się do poprawnego spalania ani do wegla ani do drewna.Jesli ma być defro to tylko DS i zamiast zasobnika na 300l wstawić bufor na minimum 600l co w połączeniu z podłogówka pozwoli utrzymać jakość i efektywność spalania na przyzwoitym poziomie..
  6. W mojej ocenie niewypsażenie kotła DS w PW to poważne nadużycie a zakup takiego kotła co najmniej niefrasobliwość ,dlatego proponuje namówić tego doświadczonego spawacza(przekupstwo lub w ostateczności szantaż tez wchodzą w gre)aby jakos wyczarował te kanały dla PW.Zapewne nie będzie mu na reke dziurawienie płaszcza wodnego ale jeśli zgodzi się na rezygnacje z 2 zewnętrznych rurek w ruszcie to tamtędy od strony popielnika można podać PW czyli na bocznych scianach popielnika wspawać 2 krócce np5/4 z gwintem zewnętrznym a potem niczym rasowy hydraulik za pomocą rur i kolanek dobrac wysokość wylotu PW ,które wg moich doswiadczen powinno znajdować się 3do5 cm za strefa żaru.Dozowaniem powietrza moznaby sterowac za powoca zwykłych zaworów odcinających nakręconych na krócce po zewnętrznej stronie popielnika. Oczywiscie rurki w palniku trzeba będzie obłożyć ceramika,a najlepiej odlać caly palnik z betonu.Zwróciłym też uwagę na pochylenie tego rusztu wodnego aby spadek był w kierunku palnika i to możiwie jak największy.No i jeśli ma być w miare komfortowo to przydalby się prosty przegarniacz rusztu co jest przy ruszcie wodnym o wiele prostsze do wykonania niż przy takim sztabkowym żeliwnym.To chyba tyle z tych najbardziej niezbednych spraw które jako pierwsze przyszły mi do głowy..aha..na ten ruszt wodny w razie czego można nałożyć zespawane ze sobą kątowniki.co prawda ich żywotnosci nie liczy się w latach świetlnych ale u mnie spisywały się rewelacyjnie..
  7. Kolega zapewne obawia sie ze 10letni kocioł niebawem umrze smiercia naturalna czyli ze starosci...to niestety może byc prawda o ile wyzej opisane skropliny pojawiały sie w wymienniku kotła a nie tylko w komorze załadunkowej..w takiej samoróbce typu DS smoła i skropliny w strefie załadunku to norma zwłaszcza przy paleniu drewnem które zazwyczaj nie jest dosuszone..stary kocioł znajac życie nie był wyposażony w PW ,wiec wymiennik zapewne też nie był zbyt czysty ,a przez to bardziej narażony na korozje.. choc z drugiej strony na postawie zamieszczonego powyżej schematu przekroju kotła można wywnioskowac ,ze wymiennik jest relatywnie krótki ,wiec temperatura spalin w czopuchu i byc może temperatura powrotu nie musiała byc wcale taka niska, tym bardziej jesli bojler działał jako tzw krótki obieg i podnosił temperature na powrocie a co za tym idzie korozja niskotemperaturowa nie wystepowała w takim stopniu jak sie wydaje..to tylko takie moje dywagacje które maja uswiadomic iz nie wszystko co ma ok10lat zaraz musi sie posypac.. sam widziałem kilka samoróbek z dłuższym stażem i po niewielkich modyfikacjach dotyczacych głównie PW lub palnika pracuja napewno nie gorzej niz wiekszosc obecnie sprzedawanych pseudo-kotłów..wiem ze temat dotyczył wyboru nowego kotła i nie zamierzam autora tematu w żaden sposób namawiac do rezygnacji z takiego zakupu, ale jeżeli ma juz kocioł DS to może wystarczy go tylko "dopracowac"a sprawe ewentualnej nadwyżki mocy rozwiązac za pomoca bufora np.prostej samoróbki o pojemnosci 500do700litrów który bedzie pełnił funkcje stabilizatora temperatury..koszt takigo przedsięwziecia to600 do1000zl co w porównaniu do ceny zakupu PRZYZWOITEGO kotła nie jest chyba kolosalnym wydatkiem..to tyle co chciałem przekazac i nadmieniam ze nie jestem żadnym specjalista w dziedzinie kotłów oraz dziedzinach pokrewnych wiec prosze do mojej wypowiedzi podejsc z odpowiednim dystansem a uwage zwracac na ewentualne wypowiedzi forumowiczów z wiekszym doświadczeniem i stażem na tym forum niż moje..
  8. Dokładnie taki kocioł w wersji pod miarkownik bez kanałów dystrybucji powietrza w komorze zasypowej o mocy 10kw ogrzewa mój dom juz 2 sezony grzewcze i postaram sie ocenic go najbardziej obiektywnie jak to możliwe.Wszyscy którzy twierdzili że to wyrób "Defropodobny"mieli racje ,ale jak dla mnie jako oceniajacego ten konkretny model kotła jest to sprawa drugorzedna .Kocioł Uni-Pro z firmy Refleks( lub jak kto woli z firmy żony prezesa Defro) jest sprzedawany jako kocioł górnego spalania i ma tyle samo wad co zalet.O wadach i zaletach za chwile a teraz o górnym spalaniu..w tym kotle od góry mozna rozpalic i kopcic ile wlezie bo producentowi umkneło ze pasowałoby wyposażyc ten kocioł w jakakolwiek dystrybucje powietrza wtórnego..czyli należaloby w opisie zrobić poprawke i napisac ze oferowany kocioł jest kotłem górnego kopcenia lub tez definicje kocioł uniwersalny zamienic na kocioł wszystkopany typu śmieciuch lub kopciuch..jesli ktos nosi sie z zamiarem zakupu tego kotła w wersji zaproponowanej przez producenta (i nie pisze tu o wersji obecnej choc zmiany sa raczej niewielkie i moim zdaniem nie na korzysc)to niech raczej nie robi krzywdy sobie,srodowisku no i swojemu portfelowi bo wersja fabryczna bez modyfikacji moze tylko ładnie wygladac w kotłowni jesli ktos wogóle lubi takie kolory :) ALE...jeżeli masz zdolnosci manualne i nie boisz sie poprawiac takich fachowców jak ma Defro ups..UNI-PRO...i jezeli masz dostep do taniego złomu typu ruy lub profile czy kątowniki i stac Cie na zakup paru cegieł szamotowych to jest wymażony kocioł dla Ciebie...a dlaczego? teraz moja ocena bedzie nieco subiektywna bo poswieciłem sporo czasu na modyfikacje i mam cos jakby sentymet do mojego kotła wiec kto chce niech czyta a komu wystarcza pierwsza czesc oceny niech wie ze UNI-PRO to kopciuch..wiec dlaczego ten kocioł jest lepszy niż sie byc wydaje?po pierwsze nie jest drogi..po drugie jest solidny..tu kryterum oceny była waga kotła czyli grubo ponad 200kg co w przliczeniu dawało grubosc zastosowanych blach na poziome jakie deklaruje producent..po trzecie ma potężna komore załadunkowa..przy paleniu drewnem ma to duże znaczenie ale dla mnie własnie ta przestrzen była niezbedna do wprowadzania usprawnien.po czwarte długi i podatny na modyfikacje wymiennik ciepła wzbogacony o opłomke umiejscowiona tuz przed wlotem do czopucha..po piate przegarniacz rusztu...po szóste pionowy kanał dla wentylatora z wylotem na samym koncu popielnika co daje rozne mozliwisci dozowania podgrzanego powietrza..po siódme solidne drzwiczki z wkładem ceramicznym wewnatrz które rególujemy bądz zdejmujemy w kilkanascie sekund dzieki srubom na zawiasach..po ósme duży zład wody co dla niektorych jest wada ale dla mnie i dla mojej instalacji to zaleta..jedyne to co jest naprade bardzo nieudane w tym kotle to fakt iz posiada on ruszt wodny i dla osigniecia lepszej jakosci spalania niezbedne jest dorobienie nakładki...I to już koniec mojej oceny tego produktu..czy jestem zadowolony z posiadania tego kotła ? napewno tak..ale tylko dlatego ze jest to Uni-Pro tylko z nazwy a ja dzeki ludziom z tego i tamtego forum zrobiłem go pełnowartosciowym kotłem..czy jest on wart swojej ceny?chyba nie..a jesli doliczymy mój czas przeznaczony na wdrazanie modyfikacji i zaangazowanie to cena o wiele by sie podniosła..Podumowywujac..gotowy produkt w wersji fabrycznej nadaje sie tylko i wyłącznie do poprawek i ewentualnego tuningu...
  9. Te" super nowoczesne "dystrybutory powietrza poprostu nie działaja bez wentylatora gdyz powietrze przemieszcza sie tą droga na której jest najmniejszy opór czyli najszerszym kanałem do popielnika.Jesli nawet wystepuje w tych kanałach jakis ruch powietrza to i tak tlenu beda tam minimalne ilosci .Nie zniechecałbym sie jednak i proponuje nie rezygnowac całkowicie z dostarczania powietrza tym kanałem.W moim kotle wykorzystuje go do utrzymywania temp.zadanej i działa znakomicie tylko trzeba znalezc ustawienie jak duzo powietrza tam podac dla danego paliwa,natomiast gdy trzeba podbic temperature to wtedy miarkownilk podnosi klapke w drzwiczkach popielnika.Jesli H3nio posiada inne odbiorniki ciepła oprócz kaloryferów tzn.bufor lub bojler czy wymiennik CWU to teraz wieczorami jest najlepszy czas do sprawdzania modyfikacji bo ogrzewac juz praktycznie nie trzeba a w ciagu jednego dnia mozna sprawdzic kilka rozwiazan.Za dwa lub trzy tygodnie może juz nie byc warunków do testów bo ocieplenie spowoduje ze ciag kominowy bedzie inny a misternie konstruowany palnik nie bedzie spalał tak jak w warunkach z sezonu grzewczego..powodzenia i pozdrawiam..
  10. Witam autora tematu..Proponuje zwrócić uwage na kilka aspektów zwiazanych z podawaniem PG przez kanał wentylatora jako ze ja tez korzystam z tego rozwiązania i twierdze ze ma to kilka zalet które niestety moga stac sie wadami przy nieodpowiednim zastosowaniu.Jak powszechnie wiadomo podgrzewane powietrze zwieksza swoja objetosc i niejako samoczynnie chce przemieszczac sie ku górze.I tak własnie jest w pionowym kanale wentylatora po nagrzaniu płaszcza wodnego w kotle.Powietrze nagrzewa sie i rozszerza wiec im wyzsza temperatura panuje w kanale tym relatywnie mniej bedzie tam tlenu niezbednego do spalania a powietrze jako takie bedzie napotykac na coraz wiekszy opór aby przemiesczac sie kanałem w dół.Gdyby było odwrotnie tzn.wlot kanalu na dole a wylot u góry to mielibysmy powietrze które podgrzewajac sie coraz szybciej przemieszcza sie ku górze na skutek róznicy cisnien.W tym jednak wypadku jest odwrotnie i po nagrzaniu płaszcza wodnego mamy wolno dozujacy kanał powietrzny.druga sprawa to wspóldzielone PW i PG z popielnika.Jest to rozwiązanie doraznie i bardzo niedoskonałe gdyz nie ma możliwosci regulacji ilosci powietrza wtórnego w stosunku do "jakosci płomienia".wystarczy np.ze ruszt troche bardziej sie zapopieli a wtedy powietrze nie bedzie napowietrzac warstwy żaru tylko pójdzie droga gdzie bedzie mniejszy opór czyli przez kanały PW co w konsekwencji sprawi iz żar na ruszcie bedzie coraz mniejszy a wymienniki coraz chłodniejsze.Moim zdaniem w tym kotle należałoby podać PW tak jak ktos tu juz napisał rurkami lub profilami zamknietymi od górnej wyczystki az do samego palnika co sprawi ze przy prawidłowo dobranych przekrojach takich kanałów bedzie możliwość regulacji ilosci PW ktore dodatkowo bedzie juz podgrzane.Osobiscie korzystałem z tego rozwiązania i byłem usatsfakcjonowany pomimo faktu iz żywotnosc profili nie przekraczała 2 sezonow grzewczych.Tylko że profile pochodziły ze składu złomu a na składzie węgla co roku wydawałem ładnych pare setek mniej.Jesli dołączymy do tego fakt iz czyszczenie kotła czy komina odbywało sie o wiele rzadziej to nie ma sensu narzekać ze co 2 lata musiałem pospawac sobie dwa pół metrowe profile.To chyba tyle moich wniosków co do modyfikacji i choc nie przedstawiłem pełnych gotowych rozwiązan to mam nadzieje ze ten post w czymś pomoże.Dodam tylko iż nie jestem jakimś autorytetem w dziedzinie szeroko pojetej "kotłologii"a jedynie posiadam pewne doswiadczenie w obsłudze róznych kotłow na paliwa stałe.Jeśli przedstawione przezemnie założenia są błedne to któryś z lepiej obeznanych kolegów napewno zechce mnie poprawic. Pozdrawiam i życze skutecznego wdrożenia ulepszen..
  11. Nie czuje sie autorytetem w dziedznie spalania ale mam doswiadczenia związanie z tym sposobem sposobem podawania powietrza i u mnie na drewnie oraz na mieszance drewna z weglem w proporcji 5:1 paliło sie rewelacyjnie a jedyne o co musiałem zadbać to o odbiór ciepła czyli dobrze jest mieć bufor albo wiekszy wymiennik..na pełnym zasypie wegla pomimo sterowania klapka miarkownika szybko zajmował sie caly wsad i wiekszosc KW poszła w komin bo wymiennik nie był w stanie odebrac tak dużej ilosci energi .Powodem takiego stanu rzeczy był zapewne fakt że PW z popielnika działało również jako PP..Jesli bedziesz pilić głównie drewnem i biomasą to może byc propozyja warta wypróbowania natomiast jesli tylko węglem to raczej szukaj innego rozwiązania....ale jak napisał kolega powyżej jesli nie spróbujesz to sie nie dowiesz bo nie ma dwóch identycznych instalacji i każda może potrzebować czegos innego czyli zadziała albo nie ;)
  12. adek

    Piec Co

    Bardzo łatwo :D zwłaszcza jasli to samoróbka górnego spalania a kocioł był załadowany na full..czy ktos aby nie zapomniał otworzyc któregoś z zaworów? czasem pompy tez nie zawsze działaja bo akurat zachciało im sie zepsuc.. ;)
  13. Jesli chcesz wykorzystac kanał wentylatora do PW to wcale nie musisz wyprowadzac go nad ruszt.Doprowadz je jedynie do tych 4 srodkowych centymetrowych szczelin miedzy rurkami rusztu i zadbaj o to aby własnie tam były kanały PW wydrążone w szamocie a ciąg kominowy zrobi reszte..szczególna uwage przy tym rozwiazaniu należy zwrócic na szczelnosc połączenia między kanałem wentylatora a kanałem który montujemy bo ewntualna nieszczelnosc wygeneruje nam dodatkowe niesterowalne PP a to może byc nawet niebezpieczne. .kanał dopalajacy w Twoim kotle moim zdaniem mógłby wystepowac w 2 wersjach tzn.albo jeden dlugi a wąski albo w postaci 4 kanałow kształtem zblizonych do kola lub do kwadratu..Ta druga wersja chyba łatwiejsza do wyrzeźbienia ;) Jesli wolisz wersje nr 1 to sa w sprzedaży takie płytki szamotowe 1cm lub 1.5cm to sobie wygoogluj w necie..
  14. Jakos nie dokładnie widac PW a jesli jest współdzielone z PP czyli z popielnika to dymienie i tak bedzie wystepowac( choc nie na taką skale niz gdyby PW wcale nie było) a wtedy wielkosc palnika schodzi na drugi plan bo PW jest nie sterowalne i czasem bedzie za dużo a czasem w sam raz a niekiedy za mało.Jesli faktycznie tak jest że PWiPP sa sterowane jedynie klapka miarkownika to proponuje bardziej skupić sie na wysokosci palnika niz na polu powierzchni a precyzyjniej to chodzi o to aby zaraz nad palnikiem ustawic,zrobic,wyrzezbic,wyczarowac jakos.. ;) kanał dopalajacy chocby miał pare cm wysokosci to podniesie jeszcze bardziej temp. spalin i wzmocni ciąg kominowy oraz zwiekszy prawdopodobienstwo dopalenia spalin..nie wiem jaka jest odległosc miedzy wymiennikami w tym kotle ale jak znam zycie to bedzie tam ok 6 cm, a ponieważ Kwiatos83 dobrze radzi sobie z "rzeżbiarstwem szamotowym" (co widac na zdjeciach) to bedzie miał pole do popisu ;) Moja propozycja nie była testowana na kotle tego producenta ,wiec zaznaczam ,ze jest to rozważanie czysto teoretyczne i nie gwarantuje pełnego zadowolenia po wprowadzeniu zmian...
  15. Emus jak to ma w zwyczaju ,zawsze potrafi wyszukac niuanse i półprawdy w które wiekszosc z nas chciałaby wierzyc..Nie posądzam kolegi o nicku Paweli o wciskanie nam kitu ale też pomimo mojej"silnej wiary"nie potrafie logicznie uzasadnic jak to mozliwe aby zasypujac kocioł 2 razy dziennie do pełna przez 120 dni zuzyc tylko 1250 kg wegla.Już matematyka na poziomie szkoły podstawowej pozwoli nam wykazać iż to działnie powinno dac wynik o wiekszej wartosci..no chyba że u kolegi Paweli grawitacja w tym roku jest o połowe mniejsza i stad nizsza masa własna węgla..No to wtedy wszystko sie zgadza ;) ale dosc czepiania sie.. przyjmijmy ze kolega Paweli wyraził się nie w pełni precyzyjnie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.