Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

husky

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez husky

  1. Wyliczenia wyliczeniami, w tro wchodzi wiele zmiennych, w tym ciągłe działanie pieca, ale ogólnie widzę że grzanie klimą jest o.k. Co do mrozów to wtedy zdecydownie lepiej chodzi kocioł. U mnie mrozy na moim systemie to ok.- 8 st i mniej, wtedy kocioł zaczyna chodzić okej. No i od razu pali dużo więcej, ostatni miesiąc kiedy u nas co noc był spory mróz - spalanie ok. 8 m3/dobe
  2. WItam. Od jakiegoś czasu (1.5 roku) testuję nowy system ogrzewania w domu, wnioskami z którego chciałbym się wreszcie podzielić. Większość osób być może temat zna i samemu używa - więc to nie będzie dla nich żadne odkrycie, ale być może kilku osobom da pomysł na dodatkową możliwość grzania domu i oszczędzania - a w dzisiejszych czasach to chyba najbardziej porządane pod naszą szerokością geograficzną, gdzie pół roku jest zima i gdzie koszty ogrzewania stanowią istotną część domowego budżetu. Założyłem sobie w lipcu 2015 roku Klimatyzator inwerterowy z funkcją pompy ciepła... firma nieistotna bo jest to w wielu, ale wybrałem SAMSUNGA ze względu na wbudowany moduł WiFi. Czemu to ważne powiem za chwilę. Jeszcze w zeszłym sezonie grzewczym notowałem zużycie rzędu 5.5 przy +5 st. C; 7.5 m3 przy -2 -5 st C; grzeję jak już pisałem w układzie dwóch stref czasowych 5:00 - 7:30 i 16:30 - 22:30 temp grzania 21.0 temp. oszczędzania 19.0; Wpadłem na początku tego sezonu - zdalnie wykorzystując sterownik WiFI i tzw TIMER - włączać pompe ciepła, żeby "pomagać" kotłowi gazowemu nadmuchując ciepłe powietrze (to rano) lub powodować łagodniejszy rozruch pieca (to o 16:30 - kiedy to od 15:30 chodzi już pompa i kocioł zastaje "nagrzane w domu" przez co jego start jest "łagodniejszy"). Pompa ciepła włączona razem z grzaniem powoduje mega szybki przyrost temperatury i przyjemne ciepełko kiedy siedząc rano przy śniadaniu jest nam po wyjściu z ciepłej pościeli chłodno, lub kiedy "stygniemy" oglądając wieczorem TV.... Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania kocioł za ostatnie dość chłodne z przymrozkami w nocy 30 dni zużył ... 93 m3 gazu !! czyli ok. 3.1 m3 / dobę !!!! "Ha...haaaaaaa cwaniaczku zawołają niektórzy !" - co to za matematyka że oszczędzasz gaz ale płacisz 2 razy tyle za prąd :-) ??? Otóż sprawdziłem to, ponieważ moja pompa ma wbudowany licznik energii elektrycznej i na dobę tak pracująca pompa zużywa ok 1 kWh pradu czyli 0.52 zł. Słowem udało mi się zbić zużycie gazu o ok. 2 m3 ( 5.00 zł) na dobę, kosztem 0,5 zł energii, większy komfort cieplny to już wartość dodana. Jak dla mnie to się opłaca i zachęcam wszystkich do prób z taką formą ogrzewania - u mnie świetnie się sprawdza. P.S. Oczywiście samo urządzenie służy głównie to chłodzenia w lato (miła funkcja w upały, które u nas na południu nie są rzadkością) oraz do osuszania (np. podłoga pięknie schnie po wytarciu mopem ;-)) a to już dodatkowe plusy urządzenia.
  3. Wydaje mi się - a jest to przypuszczenie graniczące z pewnością :-) że jeżeli ten dom nie jest z pustaków żużlobetonowych a okna są nowocześniejsze niż skrzynkowe ze Stolbudu Włoszczowa made in 1986 r. to że kocioł o modulacji mocy 7-24 kW będzie ZA DUŻY. Skąd ja to wiem ? Ano stąd, że sam mam Junkersa o modulacji 7-24 kW i w jesień korzystanie z niego jest bardzo utrudnione, bo piec gęsto taktuje. Po prostu przy obecnych zimach (większość zimy masz temperatury 0-5 st C - zwłaszczw w dolnośląskim !) taki kocioł się nie sprawdza ! A ja ogrzewam, jak patrzę na twój projekt znacznie większy gabaryt bo pół bliźniaka 200 m2. Moim zdaniem powinieneś kupić sobie kocioł co moduluje 3.0 - 20 kW a takim kotłem - jak słusznie prawi automatyk - jest WILCZY CGB-20; mój serwisant Junkersa ma w domu cgb-20 i wypowiada się o nim w samych superlatywach; dlatego przemyśl czy nie obwiązać taśmą klejącą swojej świnki skarbonki i nie zgwałcić ją - żeby wyrzygała te pare złociszy więcej, to się naprawde opłaci. Secundo: ja już tradycyjnie jak ten pijany do płota wracam do tego co już tu napisałem chyba z 20 razy, kotły 2-funkcyjne dają słaby komfort ciepłej wody - AMEN ! Lepiej kupić kocioł jednofunkcyjny ze zbiornikiem (niedużym - nie daj się wpuścić w jakieś 240 litrowe zasobniki (!)) np. 115 l., na zbiorniku zakładasz zawór mieszający, zawór ustawiasz na oko żeby woda nie parzyła w kranie, a była "dobrze gorąca" jak to się mówi - i zaczynasz temperaturą ustawiać ile wody Ci wystarcza do twoich potrzeb. U mnie jest 48 st C ustawione i w zupełności 120 l. starcza na moją rodzinę 2+1 (to znaczy dwie Panie i ja :D). Raz w tygodniu termiczna dezynfekcja, możesz ją ustawić np w sobotę rano, bo sprzątanie, sobotnie porządki a wieczorem długa kąpiel (wreszcie jest czas) wyczerpie tą wodę której przygotowałeś więcej. Proste. Skuteczne. Nie wykluczałbym również kotła z zasobnikiem warstwowym wbudowanym, ale z tego co wiem są to raczej rozwiązania droższe - osobiście bardzo mi się podoba Vailant ecoCompact VSC 206/4-5 90 - jest to fajny kocioł o modulacji 4-20 kW z 90 litrowym warstwowo ładowanym wbudowanym zbiornikiem na wodę - ale to kosztuje ok 10 tys zeta. W każdym razie pamiętaj że urządzenie musi być dobre a nie tanie - bo jak Ci w styczniu jak akurat jest -13 stopni siądzie piec, a znając realia to będziesz czekał 14 dni na część jak ja ostatnio - to twoja rodzina powiesi w piwnicy twoje zdjęcie i będzie w nie rzucała lotkami od darta....
  4. Całkowicie się z tym zgadzam: dokładnie tak jest. Jak dom jest grzany stale, to przy 21 st C mieszka się idealnie i można chodzić w gatkach i Tshircie - wiem bo sam tak mam. Jednocześnie człowiek dość silnie odczuwa zmianę temp. czyli np mnie poniżej 20.0 jest chłodno, a 22.00 mam pot na czole. To właśnie wynika z dobrego ocieplenia, braku upływów ciepła, i tego że wszystko dookoła ma odpowiednią temp. Poza tym nawet jeśli komuś kto grzeje gazem, jest zwyczajnie chłodno, bo nie wiem wyziębł, albo jest silny wiatr i wentylacja grawitacyjna "wyciąga" mu ciepło - wystarczy z palca zmienić temp na trochę wyższą i po sprawie. U mnie żeby podgrzać dom żeby było "ciepło" zmieniam z nastawionego 21 st C na 22 z palca i w przeciągu ok 20-35 minut mam cieplej wszędzie, więc to nie wymaga jak w węglowym jakiś zmian procesu spalania, chodzenia do kotła, szuflowania etc. po prostu pstryk i ciepło, za ciepło - pstryk i stygnie..... Odnosząc się do porównania groszku do gazu - już pisałem tutaj wielokrotnie: u nas na osiedlu przed doprowadzeniem gazu 3 sąsiadów grzało ekogroszkiem w kotle z retorą i buforem ciepła; zużycie sięgało ok 3.5-4.0 ton dobrej jakości groszku, bo jak nie to się wszystko zapiekało, stawało, wiecznie były problemy. Jeden sąsiad tak uwierzył w automatyzm kotła, że nasypał na full, ustawił jakąś małą dawkę żeby tylko podgrzewało lekko wodę i wyjechał na 14 dni na narty. Jak wrócił, to się okazało że pół domu jest zalane, bo już 2go dnia kocioł się zatrzymał, w domu wszystko wystygło, potem przyszły mrozy, złapało instalację, a potem puściło i wszystko się wylało. Stropy z płyt fermacell, wszystko zamokło ! Dobrze że to było na etapie wykończeniówki i od razu wyremontował to od nowa.... Obecnie spalamy w zależności od instalacji i preferencji poszczególnych domowników ok 1200-1350 m3 gazu za sezon grzewczy. Najważniejszy plus jaki zauważam u siebie w domu ? Jedno z pomieszczeń na piętrze z pralni/suszarni zmieniłem na 4ty pokój (super gabinet tam mam) a pralnio/suszarnie sprowadziłem do kotłowni, w której jest doskonała wentylacja, ciepło (pierwszy grzejnik "od pieca") i czysto ! Jest w niej tak przytulnie że czasem siedzimy tam z bratem lub sąsiadem i pijemy piwko, zwłaszcza jak chcemy porozmawiać w 4 oczy ;-) NIe ma to jak dyskusje przy kotle :D
  5. Dokładnie tak jak kolega pisze. Piszesz że masz 150 m2 dom, a chcesz kupić kocioł 24 kW, już ja do 200 m2 kupiłem 24 kW i jest ooo wieeeeleeee za duży. Jesli te 150 m2 jest w normalnej technologii (nie jakiś zimny pustak żużlobetonowy i okna skrzynkowe :-))) to nie kupuj pieca większego niż 15 kW. Zasobnik 120 l. w zupełności wystarczy. Złóż taki zestaw i będzie o.k. Na posiadanego przeze mnie Junkersa nie namawiam, bo jak widzę po 2,5 roku używania - cud miód to to nie jest, a serwis kuleje. W środku klamoty włoskie i inne, całość mocno przereklamowana. Mnie osobiście bardzo się podoba urządzenie Vaillanta typu kombi czyli piec kondensacyjny z zasobnikiem warstwowym 100 l w jednej obudowie, tylko to trochę drogie jest.
  6. husky odpowiedział(a) na ciwin temat w Kotły gazowe
    Po pierwsze: staraj się doprowadzić do sytuacji w której jak najszybciej doprowadzisz do wyprowadzenia się od mamusi i męża mamusi, bo to do niczego dobrego oprócz konfliktów nie doprowadzi. To po pierwsze. Jeszcze nie widziałem żeby w domu jednorodzinnym dwupokoleniowym ludzie dogadali się ze sobą odnośnie ogrzewnictwa, a różne rzeczy w życiu widziałem. Wasza i mamuni rodzina ma inną percepcję ciepła, inne zapotrzebowanie na ciepło i inne priorytety. Rada - uciekaj ! Oczywiście to łatwo mówić, ale to nie tak szybko. A więc idźmy dalej. Wymiana kotła to nie oznacza drogi kondensat. Może być całkiem niedrogi kocioł z zamkniętą komorą spalania i z tanim zasobnikiem - to wyeliminuje bojler gazowy, choć nie wiem czy jego zużycie jest tutaj problemem. Nie daj Boże mąż mamusi jest jedynym właścicielem tej hacjendy i jego głównym zarządcą i wogóle nie chce słyszeć o jakiś wymianach i ulepszeniach w układzie c.o. więc jak zaczniesz temat że wymieniamy to lub tamto.... to się dowiesz żebyś s...ię oddalał. Sterownik rozwiąze problem - jeśli czasem przegrzewają Ci się pomieszczenia, ale najważniejsze co rób, to ocieplaj dom w sensie strat ciepła i staraj się nie wyziębiać pomieszczeń, bo potem ciężko je dogrzać. Pomyśl może nad dociepleniem tych poddaszy, na poddaszach jest zawsze problem. Może wpychając w ściany i stropy wełnę pod g-k spowodujesz wyższe temperatury. Niestety poddasza są wredne, najczęściej pełne mostków termicznych i źle ocieplone. Chyba że walczyliście już z tym tematem a pomimo to wciąż jest zimno. Daleki jestem od rad Komorowskiego: weź kredyt, zmień pracę....ale powoli myśl o ucieczce. Ja się w wieku 26 lat wyprowadziłem do małego mieszkania w bloku gdzie żyłem dziesięc lat zbierając na dom, ale jak widzę co mają moi znajomi mieszkający z rodzicami, a nie daj boże z mamunią oraz męzem mamuni, to naprawdę tylko s......ć. W kwesti ogrzewnictwa zawsze będą waśnie, bo instalacje są różnie zbudowane i czasem na dole jest ciepło, czasem na górze, ale generalnie powinieneś mieć taki sposób regulacji pieca, że jak u pana męża mamuni jest już za ciepło to niech on sobie odetnie ogrzewanie (termostaty) a u Ciebie powinno wciąż chodzić. Oczywiście ja wiem że znowu będzie tłumaczenie że trzeba oszczędzać i takie tam p.... za uchem ale tak czy inaczej układ należy przerobić do niezależnych od siebie temperatur. Jak ? to już doradzi Ci hydraulik - bo ja tam nie siedzę i instalacji nie widzę. Ale rada zawsze aktualna niezależnie od warunków, ocieplaj straty ciepła i grzej z głową. Chcesz pogadać na priv to zapraszam.
  7. No tak "bakterie" :D termostatyczne są oczywiście jak najmilej widziane. Zastosowałem je pod obydwoma prysznicami, ale jest jedno małe ale, jak bateria będzie zmieniać udział zimnej i ciepłej, to sterując ciśnieniem w obiegu ciepłej będzie zwalniać i przyśpieszać przepływ przez przepływowy bądź co bądź ogrzewacz. W tzw "junkersie" czyli podgrzewaczu naścienny w bloku kończy się to tym że gaśnie i zapala się na przemian, więc tego po prostu nie da się zastosować. Jak to działa w 2-funkcyjnym nie testowałem - podejrzewam że nie nazbyt różowo. Poza tym pamiętaj o jednym jak do baterii będzie Ci dopływała dość gorąca woda, np 60-72 st C i tam się mieszała z zimną to - zwłaszcza przy twardej wodzie - element termostatyczny baterii i tak zwane pokrętło regulacyjne temperatury będzie zachodzić kamieniem. W mojej opinii lepiej żeby do baterii dopływała woda już zmieszana, np 43 st C i tam tylko delikatnie domieszywała się zimną, żeby robić wodę kąpielową np. 39 st C. Wtedy wygląda to zdecydowanie lepiej i lewa strona baterii, ta od której strony wchodzi gorąca woda nie zachodzi kamieniem. Sprawdziłem to na bateri grohe termostatycznej prysznicowej, przez 5 lat na pojemnościowym ogrzewaczu gazowym Ariston i obecnie na dwóch bateriach termostatycznych hansgrohe na zasobniku c.w.u. którego używam od 2 lat. Zasilanie w obydwu przypadkach wodą o zbliżonych parametrach.
  8. Ja także 2 razy nie - ale zdecydowanie namawiam na 1-funkcyjny z zasobnikiem. Daje nieporównywalnie wyższy komfort ciepłej wody,"bez tętnień" temperatury. Ja mam do kranu w kuchni z 10 metrów (też nie mam cyrkulacji) a woda dość szybko dolatuje. Potem już leci stabilnie ciepła. Na zasobniku koniecznie zawór mieszający temperaturowy ESBE, jak wydatek wody gotowej będzie nie wystarczający to będziesz ciągnął temperaturą w górę. Ja tak mam w domu i to się świetnie sprawdza. Normalnie mam ustawione na zasobniku 48 st C - wody jest po kokardy dla 3-osobowej rodziny (ja, żona, córka) - jak się zlatuje np dodatkowa rodzina 4 osobowa i wszyscy rano chcą się iść kąpać, to ustawiam 20-30 minut wcześniej termiczne wygrzewanie zasobnika i mam pełny bojler wody o temp 72 st C a to wystarcza na duuuuużo kąpieli (zawór mieszający wypuszcza na sieć c.w.u. taką lekko gorącą czyli jakieś 42 st C). Użytkuję takie rozwiązanie od 3 lat, uważam to za najbardziej udany element w moim domu :-)
  9. husky odpowiedział(a) na husky temat w Kotły gazowe
    Nastąpiło rozwiązanie zagadki. Rozeszło się śrubunek - kolanko na zasilaniu kaloryfera w łazience. Jakaś wada materiałowa, tak jakby było źle zgrzane, nawet przecieliśmy to piłką żeby zobaczyć jak to wygląda w środku. Pozostał dramat: rozkutych 6 płytek, i dwie duże dziury, jedna na salonie, druga w łazience Ponieważ to w łazience kapała woda, to musimy to teraz trochę osuszyć przed położeniem glazury, myślę poczekać kilka tygodni. Ciśnienie stabilne - 1,5 i spada na zimnym do 1,2. Jest git. Poczekamy trochę i poobserwujemy nową złączkę i zgrzew. Wczoraj kocioł wyrzucił mi error: "In" mrugający na przemian z temperaturą - już mówię no nie następna awaria :D ale na szczęscie był to komunikat o koniecznej inspekcji - ta była dokonana niedawno, więc reset i wszystko działa jak należy. Odpukać.
  10. husky odpowiedział(a) na husky temat w Kotły gazowe
    Mamy wodę. Na dnie łazienki po foli która jest położona na chudziaku zbiera się woda Problem polega na tym że ona tworzy jeziorko na tej folii i to nie widać skąd to płynie. jesteśmy blisko - tylko nie wiemy co rozkuć. Ja uważam że to są przyłącza dwóch grzejników w garażu i w małej łazience gdzie wykuliśmy dziurę. Złączki są suche, więc pozostaje coś w ścianie co kropli po działowej. W czwartek ponownie kujemy. Wiecie co jest w tym najgorsze ? Mam położony jakiś drogi system, który okazuje się kompletnie do dupy bo został położony bez sensu, na rympał, zatopiony pod wylewką i to z jakiś mieszanych materiałów. Stoi hydraulik i mówi tak: a czemu tu ktoś nie poszedł z miedzią do garażu, tam zrobił przepust na parter na skrzynkę rozdzielczą, stamtąd 8 pętelek na pexie zaciskanym do grzejników, rura w górę na piętro przez strop, tam to samo i po robocie, to by było tańsze i całkowicie reperowalne podczas przewiercenia lub usterki bo każdy grzejnik jest na pętelce z zakręcanym zasilaniem i powrotem....NO WŁAŚNIE CZEMU ??? Róbcie instalacje w sposób prosty i przemyślany, najlepiej jak najwięcej po wierzchu, bo potem jest się czego chwycić - jak wszystko pozatapiacie i pochowacie, to jest d.... zbita. Dzisiaj spotkałem się z kolegą który jest zarządcą nieruchomości - ma duże doświadczenie w domach. Sobie też budował piętrówkę - i tak pobudował że miał podobny do mojego wyciek na c.w.u. i drugi na c.o. identyczny. Kucie i łzy. Tak że sami widzicie - nie ma mocnych....
  11. husky odpowiedział(a) na husky temat w Kotły gazowe
    Odcinek III dramatu. Roz..kuliśmy pół łazienki. Teraz to jest dopiero zagwozdka, na dole pod folią jest woda, ale żaden z 4 trójników nie leje, czyli woda która tam się pojawia pochodzi z jakiejś złączki która jest dalej, albo w ścianie. Nie wiadomo co kuć. Dwie dziury rozkute, ponad 5 płytek do wymiany i brak rozwiązania. Daliśmy sobie 2 dni na przeschnięcie sytuacji i ocene skąd to płynie. Jestem gotów rozkuwać cały tunel w którym biegnie instalacja i wymienić ją na coś trwałego, bo jak widać naocznie, to jest jakaś masakra. Na ten moment "wiem że nic nie wiem" Braliśmy pod uwagę urażenie wkrętem rur pomontowanych w ścianie (np zawieszkami na ścianie, czy dolnymi mocowaniami geberitu - ta interpretacja nie znajduje potwierdzenia. Endoskopem badaliśmy przestrzeń geberitową czy tam coś jest. Ponowna termowizja nic nie widzi. Tylko czerwone pola wzdłuż rurek. Żona już przebąkuje o sprzedaży domu..... Nastroje podobne do rozmowy z teściem na stypie po teściowej....
  12. Do automatyk: a pisał gdzieś kolega że on ma już komin, przyłącza, i całą "aranżację kotłowni" ? 1. Myślę że nie i ja niczego takiego nie wyczytałem. To wtedy CGW to sorry kolego ale się nie zmieści w budżecie 15 tys zł 2. Nic kolega nie pisze o ociepleniach i o tym jaki jest ten dom, czy starczy 11 kW, trudno powiedzieć, ale to nie ma znaczenia czy gość będzie miał kocioł w modulacji 3.6 - 11 czy 3,0 do 20 kW prawda. Dlatego bezpieczniejszy jest zakup większego, można go przyciąć na mocy tak jak ja to mam zrobione i kocioł zupełnie inaczej chodzi. U mnie problem jest w tym że zsb za wysoko moduluje minimum czyli od 7,5 a nie od 3,0 i to jest jedyne co chciałbym przeskoczyć. poza tym git, CGW faktycznie bardzo dobry wyrób, azaliż drogi ;-)
  13. Kocioł wracam do tego co powiedziałem położyłbym Termet Ecocondens 20 + 120 litrowy zasobnik nie większy. Jak planujesz płytki ceramiczne na salonie i w kuchni dolnej to położyłbym podłogówkę, a dalej grzejniki; Jak chcesz zaszaleć to same podłogówki. Pamiętaj o instalacji i zrób ją porządnie - żeby CIę nie spotkało to co mnie (miedź z kotła, dalej dwie skrzynki rozdzielcze, pexami zacisk dalej do grzejników i porządna podłogówka na panelach styro nie żadne jakieś "domorosłe metody") ja osobiście zrobiłbym mieszaną. CHyba że dom jest ciepły i ma małą powierzchnię (a tak wnioskuję) to nie baw się i załóż same grzejniczki.
  14. husky odpowiedział(a) na husky temat w Kotły gazowe
    P.S. poprzedniej wypowiedzi: Co jakiś czas wybucha na forum dyskusja - ostatnio gdzies wylookałem w muratorze - czy stosować system Hepworth czy nie. No nie bedę tutaj wylewać wiader z pomyjami na ten system bo wszyscy wszak wiemy że jest drogi i niepopularny, a jak doświadczyłem na swoim przykładzie również niewolny od "błędów i wypaczeń" Ale jedno powiem obiektywnie, co powinno ewentualnych miłośników tego systemu przestrzec przed jego zakupem. Otóż w przypadku takim jak mój czyli rozszczelnienia się śrubunku (najprawdopodobniej) woda spływa liniowo otuliną i jest nie wyodrębnienia w diagnostyce termowizyjnej od rury jako takiej., śrubunki które są nieizolowane i wykonane z materiału takiego samego jak rury tworzą obraz "plam ciepła" a wzdłuż rury biegnie struga ciepła nie odróżnialna od rury. Trzeba więc w podejrzewanych miesjcach rozkuć dostęp do wszystkich śrubunków, na których może się lać.... Pex zaciskany dzięki złączkom o takiej samej średnicy robi obraz jednorodnej linni, a wyciek jest większy. W diagnostyce przecieku od razu wychodzi gdzie to jest, w Hepworthcie, można o tym zapomnieć.... Przestrzegam tym samym myślących o tym systemie, że może być taki problem. Jeśli wpadniecie na taki system - nigdy nie zalewajcie go w wylewce ! W pustych przestrzeniach ściany czy stropu - ok, ale nie w beton
  15. Robuś35 chyba jakieś uproszczenie dokonałeś. Ta dyrektywa z tego co mi mówił fachowiec dotyczy kotłów atmosferycznych. Tych mają nie montować. Ale dalej kotły dzielą się na z zamkniętą komorą spalania czyli nazwijmy zwykłe i kondensacyjne. i wydaje mi się że z zamknięta komora spalanie będzie można dalej montować. Tym bardziej że kondensat jest polecany do niskotemperaturowych instalacji, a w zwykłych grzejnikowych jeszcze niedoszacowanych, to będzie palił więcej nić "zwykły"
  16. Dzisiaj większość kotłów kondensacyjnych ma moduły rozbudowujące o sterowanie mobilne, np aplikacją w fonie. Junkers też. NIe trzeba kupować Vieśmanna. Problem polega na czymś innym. Kocioł i temperature w domu można sobie wysterować zwykłym sterownikiem godzinowym takim jak FW 120, nieomal perfekcyjnie, włącznie z powrotami z wakacji etc. To jest mega gadżeciarstwo odpalać kocioł telefonem. Co mi to da zobaczyć w pracy że jest 20 st C w domu, przecież o 16:00 włączy się 21 i zanim wrócę będzie idealnie. A mrozy - to ustawia pogodówka. Ja mam klimatyzator samsunga sterowany wifi i czasem z tego korzystam, ale to kompletnie nieprzydatne w ogrzewaniu. Prościej ustawić godzinę i po wszystkiemu,
  17. husky odpowiedział(a) na husky temat w Kotły gazowe
    Dramat w III aktach odcinek II: Rozkuliśmy 4 płytki w salonie żeby dostać się do złączek prowadzących do grzejnika w korytarzu i jednego na salonie. Otwieramy wylewkę, ....a tam sucho !!!! *** Zostały 4 złączki: 2 do kaloryfera w wiatrołapie i 2 do kaloryfera w łazience, obydwie znajdują się metr dalej, jedna na styku salonu z łazienką jedna na środku łazienki Termowizja nic nie dała interpretując nieocieplone złączki Hepwortha jako wyciek. Czyli w zasadzie pozostaje rozkuć dostęp do 4 pozostałych złączek, kując podłogę w łazience. Bo wyciek jest na 100 % widzimy go w kotłowni w miejscu wejscia rur a podłogę, a spada już 1 bar na 6-8 godzin..... Masakra meslem po nowych płytkach,,,,,, kończy się wytrzymałość psychiczna również mojej żony, która obecnie odmienia przez różne przypadki słowo rozwód i wyprowadzka..... Dramat....
  18. Ja niestety po negatywnych doświadczeniach z Junkers-pseudo-jakość-nie-przyjeżdżający-serwis też bym polecił ecocondens gold. Właściciel hurtowni hydraulicznej która jest u mnie na dzielnicy (mogę podać na priv - to nie reklamy) założył to sobie i córce do domu i bardzo to chwali. Wiadomo "sprzedał" 2 kotły kupując po cenie dystrybutora czyli mocno nisko, ale w porównaniu do bardzo popularnego u mnie na dzielni Victrixa który jest jakimś tam zdrowym kompromisem pomiędzy dość dobrą jakością a w sumie niską ceną to jest to kocioł warty polecenia.
  19. Dokładnie tak jak napisał papa... I już szukaj pieców które mają jak najszerszy zakres mocy najlepiej coś 3-20 kW, są takie na rynku. Żadnych 7-24 kW ja już taki błąd popełniłem i w moim 200 m2 bliźniaku średnio to zdaje egzamin. Masz jakieś podłogówki, jak ten dom jest ocieplony, jaka jest instalacja. Napisz coś więcej
  20. Właśnie dokonałem kolejnego pomiaru za niełatwy dla mnie okres 3 do 19 stycznia czyli 16 dób, niełatwy bo obfitujący i w zimno i w awarię. Dwie dość silne fale mrozów, do tego awaria instalacji, mnóstwo wyłączeń, potem podganiania żeby znowu zrobić ciepło 3 stycznia - 2940 m3 19 stycznia - 3111 m3 Zużycie: 171 m3/16 = 10,7 m3/dobę Nie jest tragicznie :D ale mogłoby być niżej, będzie jak naprawie instalację i to wszystko wróci do normy. Znajomi kupują dobry groszek workowany (w domach takich jak mój luz nie wchodzi w gre) po 0,82 gr za kilogram. Liczać "przelicznikiem Olinka" 10,7 m3 x 2,6 = 28 zł. Można więc za to kupić 34 kilo groszku. To jak twierdzą palący groszkiem mniej niż im potrzeba obecnie (40~50 kg). Więc tak jak mówię - porównując "na oko" nie jest źle. Normalnie mam ok 7,5 m3 na dobę
  21. Panowie i Panie Nic odkrywczego tutaj nie pada. Przecież na pierwszy rzut oka w prostą tabelę o ogrzewaniu domu 140 m2 wychodzi że jest to 2367 zł - groszek 3257 zł GZ 50 w kondensacie. Czyli po podstawieniu do proporcji 100x2367.- / 3257 = 72,67 % Czyli ogrzewanie gazem jest droższe o ok 27 %. Ktoś powie - to dużo. To prawda 1/4 to niemała wartość, ale spójrzmy na to literalnie. Spalam ok 1200 m3 gazu w moim blisko 200 m2 bliźniaku za sezon grzewczy czyli 6 miesięcy. Jak policzył kolega Olinek z kosztami duperszmitów to jest ok 3120 zł. A więc węgla spaliłbym za 2.267 zł; prosta matematyka. Ale co to oznacza ? To oznacza że za 6 miesięcy sezonu grzewczego zaoszczędzę ok. 900 zł. Czyli 150 zł miesięcznie podczas trwającego 6 miesięcy sezonu grzewczego. Jak ja bym miał tracić swój czas na palenie w kotle, załadunek i wyładunek paliwa, jego ułożenie, babranie z popiołem i sprzątanie wokół kotła, które zajmie mi łącznie parę godzin miesięcznie, to ja wolę te pieniądze zarobić i wydać na gaz. Rezerwowy kocioł na paliwo stałe, lub kominek dla efektu w salonie - rozumiem, ale palenie ciągłe, to w nowych ocieplonych domach średnio się opłaca. Błąd polega na tym że porównujemy tutaj perskiego kota do pasterskiego psa. Żeby porównywać do siebie budynki trzeba by mieć wyliczone dla nich zapotrzebowanie na energię w kWh/m2 bo jak jeden ma 45 a drugi 77 kWh/m2 to co tu porównywać. Mają niby takie same domy, a jednemu wyjdzie że mu gazu spaliło za 2000 zł a temu drugiemu węgla za 3500.- to co to za porównanie :D Wojtekkowal dobrze pisze - nie ma co myśleć o ekogroszkach, myślmy nad uszczelnieniem domów od utraty ciepła: lepsza stolarka (wiem bo sam mam dziadowską) ocieplenia, regulacje niedomykających się otworów, prawidłowa wentylacja, jak się daje z odzyskiem ciepła. etc - to da korzyści.
  22. No przecież napisał kolega w taryfie w.3: - taryfy są tak pomyślane że przeciętny odbiorca (palący w kotle c.o. - nieważne jakim) zużywa około 1100-1500 m3 za zimę plus zużycie na wodę i kuchenkę to nie ma szans żeby się zmieścić w w-2, chyba że się oszczędny dom ma. Potwierdzam słowa kolegi olinka 2,6 wychodzi z pierdoletami gaz, a zatem zużyć mniej niż 3000 zł na sezon grzewczy - jest ciężko. Tylko oczywiście mówię o wszystkim: c.o., c.w.u gotowanie na kuchence "Wszystkie taryfy na gaz ziemny regulowane są przez prezesa URE – z taryf urzędowych korzysta zdecydowana większość odbiorców indywidualnych. Głównym dystrybutorem i sprzedawcą gazu dla gospodarstw domowych jest PGNiG. Klientom indywidualnym dedykowane są taryfy W – podstawowe to: W-1 – maksymalne roczne zużycie nie przekracza 300 m³, do tej grupy należą najczęściej odbiorcy, którzy korzystają tylko z kuchenek gazowych; W-2 – odbiorcy w tej taryfie rocznie zużywają od 300 m³ do 1200 m³; w tej grupie znajdują się osoby, które korzystają z kuchenek gazowych oraz piecyków gazowych do podgrzania wody; W-3 – odbiorcy w tej taryfie rocznie zużywają od 1200 m³ do 8000 m³; do tej grupy kwalifikowane są osoby, korzystające z kuchenek gazowych, piecyków gazowych oraz pieców CO."
  23. Nie wiem zasadniczo co masz na mysli, bo u mnie pomieszczenie ze sterownikiem to cały dół, tutaj temperatura jest wyznacznikiem życia. Tu się ogląda TV, je obiad, gotuje, śpi (ale to jak jestem na....ny to na kanapie :D) tu się wypoczywa..... tutaj musi być temp. "modelowa" bo tutaj jest sterownik który tym włada. Tu nie może być wieczorem 19.0 bo jak zalegniesz do oglądania co tam znowu Tusk z Dudą nawyprawiali w Brukseli, to Ci zmarzną odnóża i będzie po temacie. musi być (podaję dane z mojego domu) min 20.5, ale jak jest 21.0 to już jest gites. Tylko że sterownik FW 120 głupi nie jest. Kiedy piszę ten post, właśnie sprawdziłem co tam na sterowniku. Ponieważ w tej chwili w Częstochowie u mnie w polach jest -12 st C to krzywa grzewcza ustaliła zasilanie na 59 st C. I dobrze bo dzięki temu mam okrągłe 21.0 na czytniku (jak się sprawdzi dokładnie to nawet 21.2); wszystkie kalafiory na dole, a mam ich 5 i to niemałych ! grzeją na full.... podłoga w płytkach więc chłonie ziąb aż miło :D ale.... w łazience na górze jest 22.5 (tam kąpią się damy - jedna taka za dekade kończy pół wieku a druga w przyszłym roku będzie miała pół dekady) więc okej.... ale gdyby nie termostaty to w pozostałych pomieszczeniach byłoby tak samo a w tych o małej powierzchni (patrz pokój mój ulubiony do zasypiania przed TV, jeszcze więcej !!!!) w takich temperaturach nie da się funkcjonować. Dlatego praktycznie w każdym kaloryferze na górze mam termostat, bo inaczej - mimo perfekcyjnego FW 120 na dole "nie ogarnąłbym tej sytuacji, jak to młodzież mawia. Całość działa idealnie.
  24. Z tymi zaworami to się tak nie do końca zgodzę. Jak odpaliłem kocioł pierwszą zimę to stwierdziłem ani jednego zaworu, bede sterował ogólnie temp i bedzie git. Otóż po roku grzania jak już się wszystko wygrzało okazuje się że pomiędzy dołem a górą domu jest taka rozbieżność, że gdyby nie zawory to na górze byłaby sauna. podobnie w pomieszczeniach gospodarczych - cały czas się nie grzeje a zostawić nieogrzewane to od razu syf i wilgoć - więc znów zawór termostatyczny. Po 2 latach mam 85 % grzejników w termostatach inaczej byłaby nędza i 20.5 na dole a 22.5 na górze, do spania - niewykonalne "strużka potu na poduszce" :D To właściciele kotłów zasypowych mają mega problem z zaworami, bo jak im zawory przymkną pół obiegu, to się kocioł gotuje. My nie mamy żadnego, kocioł zwalnia lub przestaje płonąć. to największa zaleta kotła gazowego - perfekcyjnie dawkowana energia, wtedy kiedy potrzeba i to w dość szerokim zakresie, najczesciej spotykane u nas w domach to 7.5 - 24 kW bo znacząca większość naszych kotłów tak to moduluje.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.