Skocz do zawartości

arthi

Stały forumowicz
  • Postów

    1045
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez arthi

  1. Nie wiem po co tam komplikować? Wiadomo, że jeśli nowy, ocieplony budynek to najlepiej kocioł kondensacyjny, wiadomo, że jeśli dom to kocioł jednofunkcyjny z pojemnościowym ogrzewaczem wody i wiadomo, że jeśli chodzi o producenta to każda sroka... Pamiętaj tylko, żeby nie kupować niewiadomo jakiego super modelu, bo każdy spali ile ma spalić i nic na to nie poradzisz, dobrze jeśli będzie sterownik pogodowy sprzęgnięty z dedykowanym sterownikiem pokojowym i dobrze jeśli instalator będzie znał się na robocie, najlepiej autoryzowany. Najlepiej zrobisz jak po prostu zaprosisz do siebie instalatora jednej, drugiej i trzeciej firmy i posłuchasz co mają do zaproponowania, bo przez internet jeszcze nikt nikomu dobrze nie zrobił.
  2. Ta dyskusja to chyba trochę nieaktualna, odkąd podpisana jest mały trójpak i chyba trochę przesadzasz z tymi kosztami, wszystko zależy od mocy. Druga sprawa mały trójpak to za mało, żeby interes się kręcił jak w Czechach czy UK. Można sprzedać energię do elektrowni, ale to co zostało zaproponowane w małym trójpaku to niesmaczny żart, można też sprzedawać świadectwa pochodzenia na giełdzie, ale to ciągle mało i okres zwrotu z inwestycji wynosiłby 10 lat. Na tą chwilę zapomniałbym o magazynowaniu energii elektrycznej, to jest sztuka dla sztuki. Trzeba cierpliwe poczekać na zmiany, no chyba, że masz wolne 20-30k i nie wiesz co z nimi zrobić.
  3. Zdecydowanie przesadziłeś, ale kto bogatemu zabroni? ;)
  4. Chyba żartujesz? Masz gaz i decydujesz się na groszek, toż to szczyt głupoty :)Tak jak napisał mak, jeśli ekogorszek jest w cenie zbliżonej do 1000zł, to instalowanie kotła z podajnikiem, gdy mamy możliwość podłączenia gazu mija się z celem, a już przy cenie około 800zł trzeba się dobrze zastanowić, czy dla różnicy na poziomie 1000-1500zł chcemy się babrać w brudzie. Kocioł węglowy lub na drewno zawsze możesz dostawić do kotła gazowego.
  5. Strasznie dużo, u mnie nawet w największe upały rzadko kiedy jest tyle w domu. Zakaz wietrzenia w dzień. Rekuperacja, mieszkanie, czy budynek technologii szkieletowej, duże przeszklenia, skąd tyle ciepła?
  6. U mnie gazowy już działa, w nocy kilka razy temperatura spadła do 7 stopni, więc cudów nie ma, 22 stopni z chuchania nie zrobię, sezon rozpoczęty. Niestety to powoli staje się normą wyłączane kotła w maju - jeszcze wówczas nabiło mi 100m3 w tym około 35-40 to woda i kuchenka, a włączanie we wrześniu. W górach wiem, że było już około 0 :)
  7. Wyliczenia nie są takie z kosmosu, po wpisanu 70m2 czyli około 10kW, wychodzą całkiem rzeczywiste wyniki. Nie wiem tylko skąd kolega automatyk wziął te 30%. Akurat z uwagi na ustawę OZE trochę interesowałem się panelami i instalacje sprzed 20 lat utrzymują sprawność na poziomie powyżej 80%. Bardziej obawiałbym się gradobicia, bo te akurat nawiedzają Polskę coraz częściej. Jeśli chcesz być na bieżąco to polecam ten adres: http://inzynierpv.pl
  8. Instalacja ma sens wyłącznie gdy mamy możliwość sprzedaży prądu, do niedawna też była taka możliwość, ale zupełnie nieopłacane. Dzięki nowej ustawie OZE szykuje się bum jak w Czechach czy Niemczech. Jeśli będzie tak jak miało być, czyli gwarancja ceny i wykupu przez najmniej 10 lat, to nie pozostaje nic innego jak instalować. Jedyny problem to Unia, która narzuciła chińczykom zaporowe cła na panele, choć czytałem, że ci przenieśli już część produkcji do Turcji. Szkoda, że tak nas urabiają, bo dobrej jakości panele jeszcze w czerwcu były jak za darmo. Teraz będzie trzeba kupić za krocie od Niemca, bo u Chińczyka już się zwyczajnie nie opłaca :/
  9. Nie wiem, pretensje do badających. Mi dopiero po założeniu sprawności kotła jak wyżej wychodziły jakieś normalne wartości, więc przyjmuję powyższe za prawdę objawioną, a marketingowy bełkot producentów, za nic nie warty stek bzdur. Oczywiście każdy ma prawo do własnych wniosków.
  10. Grzejniki nieaktualne. Został kocioł.
  11. arthi

    Nowy Hef 18 Kw

    Drogi Panie generalnie ogrzewanie wody latem kotłem na węgiel to kicha. Gazem panie, prądem, słońcem lub powietrzną pompą ciepła. ;) Co do hefa. Coraz bardziej tracę zaufanie do tej firmy. Oglądałem dzisiaj kocioł przed sezonem grzewczym i zawiasy w dolnych drzwiczkach też już puściły, trzeba oddać do spawania. W moim stary kotle to jeden zawias puścił po 4 sezonach dopiero, a tu ledwo jeden i górne spawane zaraz na początku, dwa miesiące po uruchomieniu kotła , teraz dwa kolejne do poprawy w dolnych, aż się boję jak reszta została pospawana.
  12. Z uwagi na gabaryty odbiór osobisty. Szczegóły na aukcji. . http://allegro.pl/gr...3426373766.html Posiadam również kocioł UKN 28kW Sąporków, zainstalowany 2007 roku, zdemontowany w 2012. Zainteresowanym doślę zdjęcia. Cena jaka mnie interesuje to 800zł, w zestawie jest sterownik, dmuchawa oraz pompa grundfos. W przypadku pytań, proszę dzwonić na podany na aukcji numer. Ceny do rozsądnej negocjacji.
  13. Niekoniecznie, wcześniej pisał, że potrafi mieć 17 stopni w domu, tyle to mam w kotłowni, wiatrołapie i suszarni w piwnicy. Na 200m2 nieocieplonego domu, trzeba liczyć przynajmniej 3 razy tyle ile napiał Marcin, żeby utrzymać w domu non stop 21-22 sotpnie, fizyki nie oszukasz. Zresztą to jakie jest faktyczne zapotrzebowanie obrazuje, jak szybko potrafi spalić 60kg węgla. Sąsiad, który ma taką nieocieoploną kostkę około 200m2, nowe plastikowe okna spalał nawet do 10 ton węgla w ciągu roku, ale grzał rówież latem wodę. Ostatnio opowiadał mi gdy podczas zimowego wyjazdu wrócił do domu miał 5 stopni, trzy dni siedział w kotowni, żeby nagrzać mury.
  14. Przemek mogę potwierdzić to co napisałeś, stosunkowo mała ilość węgla potrafi się palić bardzo długo, mogłoby się wydawać, że to już końcówka, bo węgiel jest na dnie komory, a trzyma kilka godzin. Inne co zaobserowałem znacznie częsciej zawiesza się węgiel gdy narzucę pod same drzwiczki, zaleta tego w postaci zaoszczędzonego paliwa, pali się dłużej, niewiele tracąc na komforcie cieplnym. Bawiąć się RCK ustaliłem również, że nie mogę schodzić poniżej 30Pa, bo wówczas węgiel zawiesza się właściwie cały czas, a w komorze zasypowej więcej smoły.
  15. viad24, chwila, chwila.... nie narzekam, po prostu stwierdzam oczywisty fakt, komora w tym piecu jest za mała, a ruchomy ruszt to bezuzyteczna zabawka. Dobrze jeśli ktoś będzie to miał na uwadze przy zakupie i tyke, chciałem po porstu pomóc i przestrzedz. Dom stary, rozbudowany w latach 90 ocieplony 10 styro, wszędzie termostaty, dach tylko miejscami nad pokojami i jak się potem okazało niezgodnie ze sztuką w sumie śrendio, ale nie wyobrażam sobie kogoś z podobnym domem bez ocieplniea, by zdecydował się na pogodnej mocy kocioł, ja mam przewymiarowany kocioł i całe szczęście. W sumie 200m2 powierzchni miekszalnej + do tego jakies 40m2 pokój, a w zasadzie pomieszczenie, które jest na pozimie pozostałych, nieogrzewane, ale odizolowane, tj. szczelne drzwi i wata na podłodze + piwnicy jakieś 60 m2 w tym 10m2 to kotłownia i 15m2 suszarnia. W całym domy w zasadzie 21-22. Wesołych Świąt!
  16. Kocioł taki z dmuchawą? http://www.ogniwobie...m.pl/kotly/s6wc Do kotła trzeba biegać 5 razy na dzień, bo ma mał zasyp. Pod względem komfortu obsługi gaz jest najlepszy, włączas i zapominasz, jest też tańszy w zakupie, ale trzeba chyba wykonać projekt, a to też kosztuje. Zawsze możesz też zostawić kocioł węglowy, alternatywnie wymienić na coś bardziej ludzkiego mam tu na myśli kocioł dolnego spalnia i paleniem tańszym węgelm typu orzech, bo koks to chyba już 900zł za tone? Zorientuj się w jakiej cenie jest u ciebie ekogroszek, bo to da też obraz tego czy w ogóle rozażać ten typ kotła. Moim zdaniem przy cenie zbliżonej do 1000zł nie warto. Alternatywa to kocioł z podajnikiem szufladowym i miał, pracy w zasadzie tyle samo co przy ekogroszku, paliwo tańsze.
  17. U mnie od początku sezonu poszło 4,5 tony wypalone do zera, 20 marca przyjechały 3 kolejne teroetycznie na kolejny sezon, ale biorę z tego, bo gazownik dał ciała. Nie wiem ile mogło zejśc w ciągu 10 dni, może 250-300kg, bo z uwagi na temperatury zasyp jest co 12 godzin. Do tego drewno z rozbiórki jak co roku, trudno to przekalkulować na węgiel, ale myślę, że z 400-500kg to by było. Palę non stop, nie wygaszam kotła. Ogólnie trudno mi to porównać do porzednich wyników, bo kiedyś paliłęm cyklicznie, ale schodziło najmniej 5,5 tony + drewno w podobnej ilości, wiec chyba jest mniejsze spalanie. Po tym sezonie potwiedziły się w zasadzie wszystkie teroetyczne założenia i byłbym skłonny na zakup kotła o jeszcze miejszej mocy najwyżej 14kw, ale z przynajmniej raz większym zasypem. Ten szalg trafi to zgłoszę się do Przemka.
  18. Nie licz na realną sprawność kotła gazowego, kondensacyjnego większą niż 90%, turbo 80%. W przypadku kotła kondesacyjnego rachunek będzie blisko 7000zł. Pamiętaj również, że poza ostatnim sezonem ceny gazu rok do roku rosły o około 10%. Najpierw wykonaj termomodernizację, to już da jakiś efekt i powiedzmy zamiast 5,5 tony będzie trzeba zrzucić i wynieść 4 tony - można to wyliczyć z dużą dokładnością. Ogólnie jak na mój gust to masz bardzo wysokie spalanie, nawet biorąc pod uwagę, że dom jest nieocieplony, co to za kocioł?
  19. W kwestii wielkości komory, to już pytanie do praktyków, ale jak Przemek napisał, że można to zapewne tak jest. Z moich obserwacji hefa: przy tej wielkości komory załadowczej ruchomy ruszt jest psu na budę, dosłownie, bo bez problemu wypala się cały zasyp bez żadnej ingerencji. Można by coś jeszcze dołożyć, tak sobie myślę, raz tyle i wówczas może ruchomy ruszt zdał by egzamin i było by idealnie, ale widocznie za dobry kocioł trzeba zapłacić raz tyle, a to już z kolei niebezpiecnzie zbliża się do wartości kotłów z podajnikiem. Tyle moich uwag, niech się ta zima już kończy marcin1980 nie wiem jak tam u ciebie, ze stałopalnością, może warto pomyśleć o jakieś nadstawce jak guitar do dakona? Chodziły mi już po głowie takie pomysły, od "biedy" w hefie można coś takiego kombinować. Mnie by w sumie ratowało chociaż te dodatkowe miejsce na 6-8kg.
  20. reded znam twój kocioł i temat, jednak będę się bronił, bo źle mnie koledzy zrozumieliście. Nie jestem zwolennikiem przywimiarowania, ale uczciwie stawiajac sprawę, w gotowych kontrukcjach albo decydujemy się na częste wizyty, albo podobno na sprawność spalania. Nie ma chyba na rynku kotła, który byłby komproisem pomiędzy jednym, a drugim, dlatego następnym razem nim komuś polecimy kocioł na styk, warto zapytać jak często lubi odwiedzać kotłownie. Pisałem o tym wyżej, gdyby hef pracował na mocy nominalnej to zasypu nie ma w 3, może 4 godziny. Kto to wymyślił? O ile w kotłach dolnego spalania to jest powiedzmy do opanowania, o tyle w górniakach, rozpalanie od nowa 2-3 razy na dobę, kończy się tak, że mamy sąsiadów, którzy nawet nie chcą o czymś takim słyszeć i smog za oknem... Znajmomy ma dom drewiany 120m2, kocioł o zgrozo według niektórych 20kW, ale pali i zawsze palił od góry, dymu brak, spala 1,5-2 tony węgla. Sprawność raczej dobra, skoro mają w domu 22 stopnie. Nie wiem jak kolega reded sobie radzi, ale na forum był omawiany temat. Należy wymiennik spryskać olejem napędowym, odczekać aż odparuje i ostro przepalić. U siebie na starym kotle sprawdzałem metodę, przepalenie drewnem ze spuszczoną wodą, efekt lepiej niż zadowalający, tylko trzeba usunąc elementy, które mogą ulec uszkodzeniu, uszczelki, termometry, czujniki i nie przesadzać z ogniem.
  21. Pytałem się o spalanie, bo zastanawiam się czy to miało sens kupowanie kotła o mniejszej mocy, kosztem upierdliwości związanej z obsługą. U mnie teoretycznie średnio wychodziło na sezon około 7-8kW, a w najgorszym wypadku około 10-11kW. Mimo to zdecydowałem się na kocioł 18kW, teraz mogę to głośno powiedzieć, dzieki ci panie Boże, że nie posłuchałem forumowych doradców i nie brałem mniejszego. Nigdy w życiu nie powiem już nikomu by szukał kotła na styk. Pocieszające jest, że dymu właściwe nie ma tylko jakim kosztem? Nie potrafie sobie wyobrazić tego, gdybym wziął kocioł o mocy 14kW lub mniejszy, znaczy potrafię, ale wolę nawet nie myśleć ;) Mam przekonanie, graniczące z pewnością, że zamiast polecać tu i w innych miejscach kotły pod kątem mocy, najwłaściwszym kryterium, jest po prostu wybór pod kątem wielkości komory. Czy paląc prawidłowo w kotłach dolnego lub górnego spalania w tych bez dmuchawców i powietrzem wtórnym, nawet przy przewymiarowaniu kotła, straty z tym związane są takie duże? Pytanie pozostawię bez odpowiedzi, ale mam coraz większe wątpliwości, prównując różne domy. Jeśli mamy średnio 12kW, to bierzemy taki kocioł, żeby przynajmniej, przez dobę do niego nie zaglądać tj. przynajmniej 45kg. Pier... ekologie, piep... oszczędności i sprawność, to jest moje hasł po tym sezonie grzewczym. Dom ma być dla ciebie, a nie ty dla domu Skorupa, w którym miejscu? To może być z mokrego drzewa tzw. kerozot
  22. arthi

    Węglowe Oszustwa

    30-40kg, dla ciebie to niewielka strata, ale teraz po przemnożeniu przez ilość robi się całkiem niezła suma poza tym sprzedawanie węgla 23Mj jako 32Mj
  23. Jednym słowem, nawet ten kocioł masz przynajmniej raz za duży, czyli to nie jest problem zbyt małej mocy, bo potrzebujesz najwyżej około 20kW. Próbowałeś palić na ciągu naturalnym, tj. z otwartymi drzwiczkami? To co do tej pory napisałeś, wygląda jakbyś po prostu wdmuchiwał opał do komina. Próbowałeś ograniczyć maksymalną moc dmuchawy i wydłużyć dojście do zadanej? Cudów nie ma jeśli jesteś pewny opału. III bieg to już ogien, zwłaszcza, że wspominasz o zaworach termostatycznych. Jesteś pewny że z pompą wszystko gra, filtry czyste? U mnie instalatorzy zostawili wietrło w podgrzewaczu wody, więc może został jakiś brud na fitlrach po instalacji kotła, w Polsce wszystko możliwe ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.