-
Postów
759 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
37
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez szpenio
-
Lepszy kocioł spalający drewno do starego domu z PRL - proszę o pomoc
szpenio odpowiedział(a) na terecha temat w Kotły zasypowe
Wydaje mi się, że nie ma dobrego kotła, jak piszesz " bez elektryki i elektroniki" , żeby czysto spalał grube kłody drewna. Moim zdaniem z doborem mocy kotła i pojemności bufora tak, aby układ był optymalny przed termomodernizacją i po też będzie kłopot, tym bardziej, że nie piszesz nic na temat miejsca w kotłowni, budżetu i instalacji jaką masz, czy chciałbyś mieć w przyszłości, jaki komin-przekrój, wysokość itd. Temat rzeka i aby ktoś kompetentny zaangażował się jako doradca musiałbyś naprawdę sporo szczegółów dodać do tych punktów powyżej. Bez elektryki to jedynie siermiężna grawitacja z tanim dużym kotłem bez wentylatora i dużym buforem. Bez termomodernizacji w takim ogromnym klocku nawet bufor 2000l. na niewiele wystarczy i trzeba będzie co dzień palić. Jeśli jest budżet, miejsce w kotłowni i odpowiedni komin, to ja wybrałbym kocioł z jak największą komorą załadowczą o mocy 25-30kW i bufor 2000l. Jeśli dokonasz termomodernizacji i zapotrzebowanie na ciepło drastycznie spadnie, to przewymiarowanie nie będzie problemem, wręcz zaletą, będziesz mógł mniej rozładowywać bufor i grzać tylko jednym załadunkiem bez podkładania/ładowania kolejnego załadunku, a na wiosnę i w cieplejsze dni może nawet raz na dwa dni będziesz palił. Chociaż ja sam funkcjonuję w takim samym klocku, który aktualnie przerabiam, mam starą instalację grawitacyjną do której mam sentyment, to nie wyobrażam sobie, żeby po remoncie obywać się zupełnie bez elektroniki. Przerwy w dostawie prądu są naprawdę sporadyczne, a możliwości zabezpieczenia się na jego brak jest wiele, więc nie ma sensu tkwić na siłę w prymitywnych rozwiązaniach, no chyba że ktoś ma takie hobby 😃 -
Brak ciągu kominowego (za słaby ciąg kominowy)
szpenio odpowiedział(a) na Szwagier-z-lasu temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Niezłe jaja 😅, komin zaślepiony blachą, a kamerą podobno chmury było widać. -
Przeróbka kotła zasypowego Krzaczek SKG-15 modyfikacje
szpenio odpowiedział(a) na Szwagier-z-lasu temat w Kotły zasypowe
Moim zdaniem wykładanie wymiennika szamotem w górę za palnikiem jest błędem, bo izoluje wymiennik i nie przejmuje on ciepła z płomienia, a dopalania i tak nie ma na tych cegiełkach. Jeden szamot naprzeciwko otworu palnika w zupełności wystarczy. Zlikwidował bym też to szamotowe korytko w komorze zasypowej, bo to aby źródĺło kłopotów z zawieszaniem opału. Według mnie póki nie będziesz układał drewna w poprzek komory, to zawsze będą wypalać się dziury, ale drewno zapewne już docięte na wymiar, więc jest problem . Układanie polan w poprzek powoduje, że one cały czas napierają na ściankę z palnikiem i zjeżdżając w dół są zawsze blisko palnika. Zawirowywacze należałoby wstawić w ten poziomy kanał, na forum są gdzieś rysunki i zdjęcia - zwykły kawałek blachy odpowiednio ponacinany. -
Twoja wersja palnika w podłodze będzie miała taki plus, że można dokonywać zmiany nawet w sezonie, jak coś nie pasi, to w każdej chwili można to wyjąć. Natomiast zdecydowanym minusem będzie pomniejszenie komory załadowczej, bo chyba co najmniej 10cm dno komory pójdzie w górę. Chociaż bardzo mnie interesują wszelkie przeróbki MPM-a, to raczej już zdecydowane, że postawię na fabrykę. Gdybym miał swój las, lub możliwość pozyskiwania systematycznego zrębki, odpadów stolarskich, to chętnie bym coś kombinował, żeby ten opał się elegancko spalał. Postawiłem na twarde liściaste drewno, w tej chwili mam duży zapas buka dociętego na wymiar, ładne proste szczapy nie za grubo połupane i jest tak jak piszesz, pali się to bezproblemowo bez żadnych przeróbek. Wydaje mi się, że jakieś drobne korekty czystości spalania nie za bardzo mają sens, jeśli już to sonda, sterownik i wszystko co niezbędne do naprawdę czystego spalania.
- 5282 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
W MPM-ach nuuuuda, jedni i ci sami się pokazują, ale w innych tematach coś się dzieje, jest różnorodność. Przy okazji szacun dla kolegi @zaciapa, praktyk czystej wody, sporo merytorycznych przydatnych postów, nie spamuje tak jak ja 😅. Oczywiście nasz góru i niekwestionowany lider w przeróbce MPM-a kolega @maracz to już w ogóle poza zasięgiem jeśli chodzi o techniczne wypowiedzi. Dobrze pisze kolega @carinus, jekież może mieć nowe problemy użytkownik kotła MPM po kilku latach użytkowania i siedzenia ( sensie uważnego czytania) na forum 🙂
- 5282 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- MPM DS
- instalacja buforowa
- (i 4 więcej)
-
Brak ciągu kominowego (za słaby ciąg kominowy)
szpenio odpowiedział(a) na Szwagier-z-lasu temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Można, ale jak napisałem, z rusztu niczym nie ryzykuje dymu nie narobi, jeśli nie rzuci jednorazowo więcej drewna. Najwyżej gazu trochę wypali, a jakby się udało, to ma gotowe zarzewie do już naturalnego wygrzewania komina. -
Brak ciągu kominowego (za słaby ciąg kominowy)
szpenio odpowiedział(a) na Szwagier-z-lasu temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Na ciąg kominowy oprócz wysokości, czyli różnicy ciśnień, ma jeszcze wpływ różnica temperatur dlatego tak namawiam do użycia palnika dekarskiego, ma dużą moc ( mój ok. 4kW) i można bezdymnie eksperymentować, wystarczy położyć go na ruszcie odkręcić na maksa i po chwili grzania próbować kłaść suche drewienka przed palnik, jak wciąga dym, to następne i następne po kilku minutach można zgasić palnik, jeśli dalej komin sobie nie radzi, to wracamy do palnika, w końcu musi się przełamać. Jak to wygląda przy 10m kominie z wkładem blaszanym owalnym 120x240mm pokazałem na tym filmie, z tym że, ja już byłem pewien że komin pociągnie i rozpalałem cały załadunek w komorze. Niezależnie od pogody zawsze po ok. czterech minutach zamykam drzwiczki i załadunek się pali bez problemów do samego końca. -
Weźmy to wszystko na logikę, ja mam komin prawie taki sam jak autor tego wątku, kanał prostokątny wielkości cegły, wysokość niecałe 10m. Ja mam wkład blaszany, on nie, u mnie ciąg zarąbisty, u niego bardzo słaby. Ja uchylam delikatnie okienko, on ma zetkę i nawet drzwi uchylić może. Co jeszcze musiałoby być nie tak, żeby po wstawieniu takiego samego wkładu w obu kominach był tak różny ciąg ? Szczerze pytam, bo nie chciałbym, żeby z mojego powodu ktoś ponosił niepotrzebne koszty, a taki wkład na Allegro, to wydatek ponad 3tys. zł.
-
Dla mnie, to jest bardzo dziwna sprawa, dziesięć metrów komina o przekroju cegły i takie cyrki... i jak tu palić od czasu do czasu, za każdym razem nie być pewnym, czy pociągnie ? Czekam na ten myk z palnikiem dekarskim, 4kW czystego ciepła bez dymu wsadzone w komin powinno go ruszyć, oby tylko sadza się nie zapaliła. Stary komin z cegły, to wcześniej czy później problemy i pchanie dymu wentylatorem może zrodzić następne, tak jak u mnie, zapach zaczął się przeciskać przez mikroszczeliny w murze i tynk na filarze w pokojach zaczął cuchnąć. Dlatego uważam, że lepiej wpuścić blaszany wkład i palić na naturalnym ciągu i mieć wreszcie święty spokój z kominem.
-
OK, mam pomysł na prosty palnik szamotowy do tego kotła, ale potrzebuję informacji, najlepiej w postaci kilku zdjęć, żebym mógł na nich rysować, no i upewnić się że dobrze czytam schemat/przekrój tego kotła. Co potrzebuję: 1. Zdjęcie wnętrza przy otwartych dolnych drzwiczkach wykonane z poziomu rusztu, czyli żeby było widać i górę, wylot spalin w głebi, i dół,czyli popielnik z tym grzebieniem 2. Zdjęcie tylnej ściany na dole z zaznaczeniem gdzie zaczyna się ścianka popielnika bez płaszcza wodnego, bo na pewno płaszcz wodny nie jest do samego dołu. 3. Zdjęcie którejś z bocznych ścian z zaznaczeniem jak punkt wyżej i żeby był też widoczny ten otwór powietrza wtórnego, czy on przechodzi przez płaszcz wodny. Tak więc spokojnie, bez pośpiechu , bo i ja będę potrzebował chwili na malunki nie tak jak teraz postukać naprędce w telefonie 😁
-
Brak ciągu kominowego (za słaby ciąg kominowy)
szpenio odpowiedział(a) na Szwagier-z-lasu temat w Inne tematy o kotłach i piecach
Tak, dokładnie palnik dekarski duży, żadnych na kardridże, do tego butla i jak ktoś pali co dzień, to normalnie duża butla, koszty dodatkowe są, ale jaka wyyyyyygoooooda 🙂. Ale to jest opcja dla myślących i zdyscyplinowanych palaczy, nie dla patałachów, co potrafią rzucić palnik w kąt i nie zakręcić butli. Sam się przekonałeś robiąc test, że blaszany komin lepiej ciągnie, ja to zauważyłem i nie zagłębiam się w teorię. Być może stosując duży palnik dekarski i u Ciebie w murowanym kominie kocioł wystartuje, kartka papieru daje za mało ciepła, a jak przyłożysz taki duży palnik, to jest potężna moc ok. 4kW, więc różnica temperatur góra-dół też będzie duża. Trzy-cztery minuty powinno wystarczyć. Zaryzykuj i zrób test od razu na drewnie, kilka suchych szczap połóż na ruszcie i potraktuj mocno palnikiem, jak wciągnie, to idź za ciosem i rób normalny załadunek. . -
U mnie włożenie blaszanego wkładu miało wpływ na zwiększenie ciągu, kiedyś komin kaprysił zależnie od pogody, teraz mało łba nie urwie 🙂 każdego dnia, ale może ten palnik dekarski robi robotę, bo 4kW gazowej mocy puszczone w komin robi cug momentalnie, nie to co podpalony kawałek papieru. Jeśli nie będzie w miarę stabilnego ciągu w kominie to szkoda czasu na testy, bo okaże się że nowy palnik fantastyczny, a tu nagle się ciąg poprawił i w sumie to nie jego zasługa. Tak czy siak będę obserwował rozwój sytuacji w tym wątku, oby nie skończyło się jak w wielu innych na tym forum - nagle autor urywa relację i nie wiadomo jak rozwiązał problem.
-
@Szwagier-z-lasu Taki uszczelniacz jak na foto, ale nie za bardzo trwały. Trzeba posmarować złącze przed złożeniem, bo kładziony po wierzchu po jakimś czasie pęka i odpada od rury. Jeśli chodzi o komin, to właśnie z tego powodu, że będziesz palił okazjonalnie powinieneś zrobić blaszany wkład. Murowany nie używany robi się zimny i wilgotny, szczególnie gdy nie ma daszku u góry, a blacha się wygrzewa momentalnie . Sprawny komin na zawołanie będzie zachęcał, aby częściej wyręczać pompę ciepła, gdy pojawią się mrozy. Skoro w kociołku będziesz palił okazjonalnie, to nie ma sensu go przerabiać, bo oszczędności na opale będą minimalne. Przy dobrym ciągu Krzaczek spełni swoje zadanie bez żadnych przeróbek, trzeba tylko obczaić jak w nim palić.
-
Aaa sosna, będzie problem, osobiście nigdy nie paliłem, ale ludzie narzekają, ciekawe jak grube wałki wkładasz. Komin spoko, taki sam jak u mnie, tylko ja wsadziłem wkład owalny z nierdzewki, bo po kilkudziesięciu latach zaczynały zapachy z muru wychodzić. Nadal nie mogę pojąć jakim cudem sucha sosna robi tyle dymu, że nie chce go wyciągnąć dziesięciometrowy komin przez ogromną przegrodę ... może nawiew do kotłowni za mały? Wskoczyło kilka postów w międzyczasie i wychodzi na to, że nie ma co kotła przerabiać, tylko komin trzeba przerobić, dać owalną nierdzewkę, tak jak u mnie i będziesz miał cug jak na tym moim filmiku, wciąga wszystko orzez bramkę 10x10cm. Nie trzeba frezować, wystarczy rozkuć na dole i owalny wkład wchodzi na piechotę. Blaszany komin bardzo szybko się wygrzewa zobacz na filmiku ani razu cofki nie było chociaż dawałem nieźle w palnik.
-
@Szwagier-z-lasu Niby to nie ma bezpśredniego związku z paleniem, ale ciekawi mnie jak wygląda instalacja, jak wpięta jest pompa ciepła, którą ogrzewasz dom, jaki bufor, jaki komin, stary murowany, ile m. wysokości. No i najważniejsze nie ma zdjęć drewna i nic o nim nie piszesz. Może wkładasz do kotła zbyt grube kłody prosto z dworu, bo nie masz miejsca w kotłowni żeby chociaż dobę poleżały w cieple. Drewno jest bardzo ważne, kombinowałem z kotłem tak jak Ty, liczne przeróbki, zagracanie kotła cegłami, jakieś zasuwy, zastawki do palnika, aż w końcu "dorobiłem" się zapasu suchego dwuletniego buka i wszystkie problemy ustąpiły. Podejrzewam u Ciebie ten sam problem, bo wcześniej paliłeś podajnikowcem na ekogroszek, zapasów drewna pewnie nie miałeś, doświadczenia w paleniu drewnem pewnie też nie. Ta duża japa nie jest przeszkodą, żeby się w kotle normalnie paliło, przy tak dużej japie nie potrzeba dużego ciągu. U mnie, gdy podniosę tę zasuwę oddymiającą, którą kiedyś zupełnie niepotrzebnie zrobiłem spaliny mają ponad 200cm² wylotu i wielokrotnie żona zapomniała opuścić i nawet nie zauważyła, że się inaczej pali, tylko drewna poszło więcej 🙂. Teraz podpalam takie coś, grube polana na sam ruszt w poprzek, potem warstewka drobniejszych wzdłuż, i do samej góry aż po sufit sciśle ułożone drewno pomieszane grubościami, palnik dekarski i nie podkładam, nie otwieram drzwiczek, przychodzę za 4-5 godzin i wszystko spalone
-
Zobacz przekrój tego kotła ( pierwszy post) tam jest problem z doprowadzeniem powietrza wtórnego do palnika, naokoło płaszcz wodny i na dole ruszt wodny z wąskimi szparkami. Do dołu rurkami bez dmuchawy powietrze nie pójdzie, trzeba by próbować bokiem popielnika i pomiędzy szparkami rusztu wodnego usuwając część grzebienia do odpopielania.
-
Uciekła mi edycja, więc jadę z kolejnym postem 🙂. Moim zdaniem, jeśli to ma być przeróbka kotła pod prawdziwe zgazowanie drewna, to klapkę krótkiego obiegu trzeba zlikwidować albo kompletnie przerobić, to musj być szczelne, jakaś gruba płyta szamotowa dociskana do sznura na obwodzie, bo nawet gruba blacha się wygnie od temperatury. Druga sprawa, to sposób korzystania z tej klapki. Po to nie ma dostępu z zewnątrz, żeby palacza nie korciło otwierać, gdy komora jest załadowana, bo wtedy katastrofa, cały wsad sìę ogniem zajmuje i już później nie ma odwrotu, bo tak duża ilość dymu nie zmieści się później w wąski palnik i trzeba jechać do końca na krótkim obiegu. Według mnie jedyna sensowna przeróbka tego kotła, to likwidacja klapki krótkiego obiegu i doprowadzenie powietrza wtórnego wprost do przerobionego palnika. W celu usprawnienia rozpalania tylko przez wąską gardziel palnika należało by dodać wentylator wyciągowy, ale przy wysokom kominie z dobrym ciągiem dało by radę i bez niego. Gdybym to ja miał rozpalać, to zrobiłbym to jak u siebie w MPM-ie cały wsad ułożyłbym starannie aż po sufit i podpalał palnikiem dekarskim przez dolne drzwiczki. Wsad układałbym w ten sposób, że na ruszt daję drobne polana wzdłuż, warstwa ok.10 cm, nie za drobne drzazgi, normalne polana rozłupane tak 3x4cm i potem w górę układam w poprzek do palnika grubsze polana, a na samą górę najgrubsze albo mieszam grubości po drodze. Jeśli ciąg kominowy masz dobry i drewno jest dobrze suche, to ustawiając palnik dekarski przez dolne drzwiczki, naprzeciwko otworu palnika, nie powinien dym wychodzić na kotłownię, płomień palnika gazowego bez problemu przeciska się po tych wzdłużnie ułożonych polanach i szybko rozpala drobnicę na ruszczie. Dwie-trzy minuty i możesz zgasić palnik dekarski i przymknąć dolne drzwiczki po kilkunastu minutach jest już tyle żaru, że ustawiasz kocioł i możesz nie zaglądać do kotłowni. Zrób więc próbę u siebie, nie używaj klapki krótkiego obiegu, niech będzie zamknięta, ułóż warstwę drobnych polan wzdłuż do wysokości ciut powyżej otworu palnika i więcej nie układaj, bo jak coś nie wyjdzie to się znowu uwędzisz 🙂. Nie musisz odsuwać drewna od otworu palnika, mogą nawet końcami do niego wchodzić, po to dajesz pierwszą warstwę wzdłuż, żeby mocny płomień palnika dekarskiego bez problemu prześlizgiwał się do otworu. Oczywiście start zaczynasz malutkim jęzorem, aby komin się nadążył wygrzewać w miarę przyrostu ciągu dajesz coraz bardziej w palnik. I powiem ci tak, jeśli nie możesz tak rozpalić u siebie w kotle to coś jest nie tak z ciągiem albo masz niedosuszone drewno i żadne przeróbki nic nie pomogą, przy otwartych dolnych drzwiczkach drewno musi się spalać bez problemu, z suchego drewna nie ma kłębów dymu, które by się nie mieściły w otwór palnika.
-
Opinie o kotle zgazowującym drewno MPM Caldo S-1 kocioł zgazowujący drewno
szpenio odpowiedział(a) na Panstan temat w Kotły zasypowe
Aaaa to raczej podstawa podstaw przy otwieraniu drzwiczek, więc nawet nie wspomniałem 🙂. Można nawet klapki powietrza wtórnego pozamykać, to jeszcze bardziej zwiększy ciąg przez zasyp. -
Wedlug mnie, to wszystkie te szamoty znad rusztu trzeba wyrzucić, nie może być takiego koryta, bo tam się wiesza opał. Powietrze wtórne musisz podawać dokładnie w palniku, gdzie indziej jest bez sensu. Żadnych siatek, kratek na wejściu do palnika, cokolwiek się tam dostanie powinno być szybko przepalone, jeśli się tak nie dzieje, to jest mokre drewno albo palnik źle działa, brakuje mu powietrza wtórnego albo za słaby ciąg. Palnik nie może tak wystawać, musi się licować ze ścianą, w ogóle w komorze załadowczej musi być gładko na wszystkich czterech ścianach od góry po sam ruszt. W MPM-ach masz dobry sprawdzony palnik możesz się wzorować, na próbę to i ze zwykłej blachy możesz wyspawać, a jak zda egzamin to dopiero solidny, chociaż tak naprawdę najlepszy byłby ceramiczny odlany z dobrego materiału, bo wtedy elegancko dopala. W tym Krzaczku jest ruszt wodny? Ja bym go w ogóle nie zasłaniał na zdjęciu widać, że szparki małe. Wydaje mi się, że te wszystkie przeróbki niewiele poprawią, typowego zgazowania drewna nie będzie, bo holzgaz będzie uciekał przez nieszczelną klapkę krótkiego obiegu, ta blacha już jest wygięta od temperatury i nie przylega na całym obwodzie, co skutkuje zajmowaniem się całego wsadu bo powietrze wędruje do góry.
-
Żeby była jasność 🙂 na czym polega problem z tym zapachem w kotłach zgazowujących drewno. Nawet najmocniejszy wentylator nie wyeliminuje efektu zapachowego i nie chodzi tutaj o kłęby dymu wydobywającego się na kotłownię, lecz o opary z rozgrzanych drzwiczek komory załadowczej. Jeśli palacz zapragnie podkładać przed zakończeniem procesu zgazowania całego załadunku drewna, to drzwiczki te są mniej lub bardziej wilgotne i szeroko otwarte po prostu delikatnie cuchną. Trzeba po prostu poczekać aż one obeschną, czyli podkładać, gdy jest już tylko czerwony żar na dnie kotła. W tradycyjnych MPM-ach można próbować trochę wcześniej podkładać przez dolne drzwiczki, które są bardziej wypalone, mniejsze i praktycznie nie "dymią", ale udaje się tamtędy wepchnąć tylko kilka polan i to wystarczy na nie więcej jak dwie dodatkowe godziny pracy kotła. Niektórzy podają część powietrza przez dodatkowy otwór (śrubka) w drzwiczkach załadowczych, to też pomaga na ich "suchość" i sznur uszczelniający nie nasiąka tak intensywnie kondensatem. W Caldo też można by chyba wywiercić i nagwintować taki otwór ... ?
-
Niech się wypowiedzą specjaliści, ale na moje oko dużo taniej będzie bez tej dotacji. Dają 70%, WOW super, ale nie więcej niż 5 tysięcy, czyli za 7 koła kocioł warto kupić, bo wtedy się maksymalnie skorzysta 🙂 Kupisz sobie co chcesz, aby papier wymagany miało, sam zdłubiesz i będziesz miał tanio, a jak zaczniesz robić kotłownie pod dyktando, to nie wiem, czy wszystko sam ogarniesz i koszty będą rosły.
-
Czyli bez prądu nie ma komfortu. A ciekawi mnie jak sobie radził do tej pory ? Kocioł 20 kW bez bufora, teraz z wyliczeń niby 11kW wystarczy, palił drewnem, a jak mrozy to z węglem na przekładkę. Wstawi bufor 1000l. , to na ile to wystarczy ? Kilka godzin, nie więcej i tak będzie musiał palić co dzień, a w mroźne dni dwa załadunki. Coś mi te moce kotłów i wyliczenia nie pasują, za mało danych o obecnej instalacji i wychodzi na to, że sama wymiana kotła aby kłopotów przysporzy, należałoby wywalić wszystko i zrobić po nowemu, czyli sterowniki, pompki, zaworki, awaryjne zasilanie. Nie da się tak w rozkroku, jedną nogą w tradycji, a drugą w zielonym ładzie 😄. Ciężkie czasy nadchodzą, skąd na to wszystko kasę brać... 5koła dają, śmiech na sali, wygwizdać i pogonić to odklejone towarzystwo przy korytach.
-
Ale takie kotły mają palniki w podłodze i na wentylatorach chodzą, a Japa Konia nie chce z wentylatorem, jedynie jakiś miarkownik, zero dmuchaw i elektroniki.
-
Teraz aby kwestia, czy kotlownia nie jest niska i dasz radę bufor ustawić trochę wyżej, aby spadek w kierunku pieca był, żeby to na grawitacji szło i jedziemy z tematem. Pompki niech sobie będą, ale jak prądu nie będzie, to wszystko bez żadnych upsików będzie chodzić... prosto, tanio i niezawodnie, a inni niech się tu śmieją wstawiając mi żółte japy z czarnym jęzorem 😃 @carinusAle on nie chce kotłowni za 40koła z elektro bajerami.
-
Jakie drewno teraz spalasz? Jeśli masz dostęp do twardego drewna, to może tani MPM ? Plus bufor podłączony grubymi rurami 6/4" na grawitacji. Ale komin musi być wysoki 8m i więcej, aby kocioł sprawnie pracował bez wentylatora. MPM Wood Plus 18kW miałbyś po odliczeniu dotacji za śmieszne pieniądze 3 tys. PLN. Do tego jakiś nie za duży bufor, trochę rurek, zaworów, trochę chęci i sam ogarniesz temat i co najważniejsze nie będziesz musiał wzywać serwisu, wszystko naprawisz od ręki, a przy tak prostym kociołku gwarancje możesz normalnie olać.
