Skocz do zawartości

defin

Forumowicz
  • Postów

    70
  • Dołączył

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana defin w dniu 27 Grudnia 2013

Użytkownicy przyznają defin punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

2533 wyświetleń profilu

Osiągnięcia defin

Stały bywalec

Stały bywalec (5/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

-1

Reputacja

  1. {... a ja niczego nie spodziewam się po akcjach, apelach a nawet ustawach. Uważam, że jedynym sposobem jest zakaz handlu i produkcji bubli. Skoro samochody podlegają corocznym przeglądom technicznym, kominy (przynajmniej teoretycznie) również, to i kotły należy poddać takiej kontroli. Zły kocioł ? termin do przeróbki. Każdy kocioł można usprawnić; wystarczy poczytać posty zapaleńców których tu nie brak. Swoją drogą jak Panowie chcecie wpływać na społeczeństwo skoro na tym i podobnym forum nie jesteście w stanie uzgodnić opinii na jakikolwiek temat. } Tak napisałem na początku tego tematu i niestety nie mogę zmienić swojej opnii. Kolega @Juzef poprzedni referat napisał w tonie informacyjnym, życzeniowym i zmarnował potencję pierwszego uderzenia. To drugie uderzenie zostanie już zlekceważone a w bieżącej propozycji widzę możliwość uznaniowego osądu kotłów oraz mnóstwo niewiadomych. Kto? Co? Za co? Kiedy? Jak? Cel zbożny słuszny, chwalebny..... zupełnie jak w elektoracie PiSu. Para w gwizdek, dym w komin, Tusk do pierdla. Będą zmiany czyli po staremu ale z naszymi ludźmi. Nie szanuję żadnej partii i ani jednego polityka. Przykro mi.....
  2. ... postęp techniczny nie musi opierać się na ustawicznym komplikowaniu konstrukcji a uproszczenia są majstersztykiem (znakomitym przykładem jest "jajko Kolumba"). Skoro już posiadacie Panowie świadomość, że w kotle temperatury wody posiadają różne wartości na różnych poziomach to..... ? Czy to nie jest kuszące aby z tym poflirtować ? Można zrezygnować z zaworu trójdrogowego? Oczywiście ciągle to rozwiązanie nie załatwia najistotniejszych trudności eksploatacji dolniaka. Ciągle jestem zainteresowany tym, aby ktoś mnie poprawił (nikt nie jest doskonały, a szczególnie ja sam) z wyrazami szacunku. def
  3. Widzę, że znowu jestem sam przeciwko Wam. No to kilka argumentów ważnych .... Ze schematu WOLFA wynika że; - kocioł nie posiada odpowietrzenia (być może w naturze je ma) i tym samym wprowadza w błąd mniej spostrzegawczego oglądacza. - mieszanie wody powrotu z wodą ogrzaną kotła w tej konfiguracji rur, schładza wnętrze kotła ( może takie schładzanie kotła jest potrzebne ale hipotetycznie tylko przy spalaniu holzgazu kiedy to kocioł jest w stanie zagotować wodę). Schładzanie wnętrza kotła to ...? będę zgadywał:smoła ? Radosne naśladownictwo może spowodować niemało komplikacji. Jeśli WOLF myśli tak jak ja, to nie ma sprawy. Jak myślicie i widzicie to Wy ? Tego nie wiem. Mam w tej sprawie (króćce, temperatury w kotle i ich konfiguracja z instalacją) pewne przemyślenia i mam też pewność, że bez zaworu trójdrogowego i innych sterowników jestem dalej niż WOLF . Tak przy okazji, żaden nawet powiatowego producenta kocioł, nie musi wytwarzać smoły ani obawiać się dolnej granicy temperatury na kotle. ..." Należy tylko jakiś granat włożyć do kotła"... Kłaniam się
  4. Szanowni Panowie. Pod każdym względem ta "nowość" Wolfa nie wyczerpuje możliwości majstrowania przy krótkim obiegu wody w kotle ani krótkiego obiegu ciepła w ogóle. Gorąco polecam lekturę moich ostatnich postów " Innowacji w kotle zasypowym" , bo to jest ten kierunek i znacznie lepsze efekty... def
  5. Szanowni Panowie, ...na tym etapie rozwoju tego wątku nie mam już nic interesującego do powiedzenia, ale do zapytania. Obecnie usprawniacie pracę górniaka, w którym w miarę spalania następuje spalanie-odgazowywanie i spalanie oraz rozpalanie z wygaszaniem (to też są elementy pracy tego kotła) . Te dwa pierwsze spalania posiadają chyba odmienną charakterystykę i najtrudniejszą do opanowania odległość żaru-ognia od "palnika". Tu pojawia się problem nazewnictwa; czy palnik ma dyszę, czy palnik to cała komora kotła, a może palnik to źródło ukierunkowanego powietrza, czy sam poziom żaru? Przy stale zmieniającym się natężeniu spalania, sposobu spalania i odległości (dla mnie strategicznych odległości) jakiś palnik może spełnić swoją rolę ? Wszyscy oczekujemy, że palnik będzie pracował ustawicznie a nie wycinkowo. Jeśli się przysmalam do mało istotnej sprawy, za odpowiedź mi wystarczy, że wszystko jest pod kontrolą.
  6. defin

    Piec Samoróbka

    @penio ... albo, albo.... Albo zbuduj nowy, albo ze starego zrób wymiennik do nowego paleniska. Na smołę receptą nie jest grubość blachy ale sposób rozwiązania konstrukcji ; wewnętrzne temperatury wynikające z napowietrzania i odbioru ciepła (płaszcz), ciągu kominowego (najłatwiej sprowadzanego do temperatury spalin). Z Twojego rysunku (na tym etapie) nie da się wyczarować wersji "życzeniowej" górniak lub doniak ponieważ z górniaka można "zrobić" dolniaka ale dolniak jest konstrukcją skończoną. Poczytaj jeszcze i bądź bardzo ostrożny , innowacje są kosztowne. Powodzenia def
  7. ... wyniki są zgodne z oczekiwaniami, ale wniosę jeszcze pewne poprawki a w zasadzie uproszczenia. W zakresie temperatur na kotle od 35*C częściej 40*C max 50 *C (czyli po Waszemu; kiszę opał) i żadnej smoły, całe wnętrze suche , trochę brunatnej sypkiej sadzy (jakieś milimetry na kilka dni). Jeszcze nie próbowałem wszystkich bajerów i wierzę że sadzę uda mi się bardziej ograniczyć. Ja nie wygaszam kotła. Wydaje mi się że podawanie w dolniakach powietrza tylko górą jest uniwersalne. Moje zdanie na temat Waszych wypowiedzi o górniakach nie pokrywa się z moją intuicją, ale przecież mogę i zapewne nie mam racji. Nie muszę jej mieć. Produkcję obecnych , nawet nieco usprawnionych konstrukcji górniaków uważam z chybioną (nawet te na "S"). def
  8. Szanowni Panowie. Górniaki to moja ulubiona konstrukcja i bardzo dużo sobie po nich obiecuję tylko.... To, co tej pory w górniakach się dzieje, to swobodne spalanie ( dzięki LastRico doprowadzone do perfekcji). Poszukiwaczom "węgla w węglu" zależy jeszcze na efekcie turbo, czyli dopalanie, furkot, niebieskie ognie. W górniakach paliwo w miarę spalania oddala się od hipotetycznego palnika. Czyli jakiś bardziej zaawansowany sposób spalania ma charakter krótkookresowy. Wasze ruchome deflektory i ruchome napowietrzanie coś wnosi ale i tak nie rozwiązuje wszystkiego np uzupełniania opału. Jeśli rozwiążecie uzupełnianie opału w trakcie końcówki pracy kotła, rozwiążecie wszelkie problemy górniaka i stanie się on naj, najlepszym zwykłym kotłem. Bardzo prostym sposobem na uzupełnianie opału w górniaku może być żebrowany bęben zasypowy, który obracany o 180* dałby nam odpopielanie i uzupełnianie. Mało efektowne rozwiązanie... Myślę, że dobry kocioł o górnym sposobie spalania i z palnikiem należy najpierw narysować lub bardziej odważni ; odpowiednio zbudować. Musi się różnić od obecnych. W obecnie produkowanych wzorach konstrukcji nie da się za wiele zrobić, tak mi się wydaje. Z poważaniem def
  9. .... @mac65, witaj wśród świrów. Ostatnio dopytywałem się o rolę popiołu sypanego na warstwę opału i zmęczony rolą jedynego klauna pośród podstarzałych forumowiczów, nie zdobyłem się na odwagę, żeby dokładnie to samo zaproponować. @jameess stosujący popiół powinien dokonać też tej próby w dolniaku ( ma już odpowiednie ustawienia kotła). @kaczy, Twój niepokój wzbudzają otwarte drzwiczki? - tych nigdy nie zostawiam otwartych (służą tylko do obsługi kotła, w czasie pracy muszą być zamknięte), zamiana proporcji podawania powietrza? czy coś, co przegapiłem? . Sam jestem już (wczoraj) po "inwazji" na czopuch i zwrotnicę dymową ( mała prywata; dziękuję mojemu koledze Januszowi za pomoc w "inwazji"), dalsze prace przede mną. Odwagi.... w świrowaniu. def
  10. @Wazoski, miło trafić na bratnią duszę. Witam kolegę. ...." Coś jest tak długo niemożliwe do zrobienia, aż zjawi się ktoś, kto o tym nie wie i ... to zrobi"... Czyli wtykanie dziwnych rzeczy w dziwne miejsca czasami przynosi dobry skutek. Nawet zwolennik dolniaków; Wezyr, widzi potrzebę ich (dolniaków) wypalania, czyli jemu też smoli. @ kaczy, z całym szacunkiem, jesteś posiadaczem nie krajowego, "wiodącego" (to obelga) producenta ale zagranicznego, a to już nie da się porównać. Do tego masz podstawowy zestaw urządzeń peryferynych, jak zawór wielodrogowy i inne sterowniki. Wierzę Ci że tak może pracować kocioł. Zrób próbę i nam opisz jej obserwację. Zasyp "po mojemu" żar węglem, zamknij dół zostaw uchylone drzwiczki zasypowe (znajdź takie uchylenie które pozwoli Ci usłyszeć znajome dźwięki) . Jestem laikiem ale gotowy jestem się założyć, że i furkot i płomienie zobaczysz mimo odwrotnego postępowania. Twoja uprzejmość może bardzo wiele wnieść do naszej skromnej wiedzy w tym zasmolonym problemie. @jameess, idea kanalików jest ok i taką wentylację bardzo popieram ale miejsce, wysokość, niemożność czyszczenia a nawet przekrój jest bardzo bee. Rura Wezyra to to samo ale można ją wyjąć. Zaskakujące jest to, że podawanie w dolniaku; pozbawionym wszelkich bajerów (zdjąłem wszystko), całej ilości powietrza górą, nie powoduje osiadania smoły w komorze i w wymienniku nawet do 30*C na kotle. Nie wiem jak to będzie przy niższych temperaturach "na dworze" i po uzbrojeniu kotła w jakieś podawacze gorącego powietrza czy przewężenia pod grodzią. Jeśli bredzę, to jako laik mam do tego prawo.
  11. ... jestem skonfudowany ponieważ nikt ze szczęśliwych posiadaczy (lub komentatorów) dolniaików do tej pory nie podpowiadał aby robić przeciąg-wichurę od sklepienia komory załadowczej w kierunku grodzi i rusztów. Czytałem o; 60*C, szamocie, uszczelnianiu, powiększaniu, zmniejszaniu.... wszystko oprócz potrzeby wytworzenia ciągu (podobnego do kominowego) który będzie zabierał wilgotne destylaty z komory do żaru i wymiennika. Poszukiwania optymalnego spalania przesłoniły nadmierne dymienie, smołę na ściankach komory i tłumienie bądź nadmiernie szybkie spalanie zasypanego opału. Dla mnie suche wnętrze kotła to podstawa; lepszy odbiór ciepła, spalone destylaty i niewielki dym z komina. Poszukiwania węgla w węglu mnie przerasta. Miałem przemiennie wszystko ale zawsze towarzyszyła mi smoła; duża, średnia , tycia... była zawsze. To z tego powodu nie miałem szacunku do dolniaków jako kotłów na węgiel. Wszystkim kotłom brakuje i regulacji i odpowiednio dużego prześwitu okienka podającego powietrze chociaż przez drzwiczki zasypowe, że o podgrzewaniu takiego nie przemilczę razem z tęsknotą za dobrze napisaną instrukcją obsługi. Teraz jestem w punkcie wyjścia i będę mógł dostosowywać wcześniejsze eksperymenty do tej dającej się zaakceptować sytuacji. Przy temperaturze 40*-55*C ścianki i wymiennik suchy . Żeby podawać w dolniaku powietrze przed grodzią należy przygotować tam "mieszalnię". Samo podawanie w obecną konstrukcję tego miejsca to albo pufanie albo wietrzenie kotła. "Mieszalnię" należy dopiero wymyśleć. Mój obecny okres stałopalności to 8 lub więcej godzin zadanego ciepła i.... 3/4 komroy żaru , po przerusztowaniu 1/2 komory.... bez uzupełnienia opału układ grzewczy jest tylko letni. Górniaki to moje ulubione konstrukcje które posiadają tylko dwie wady; -uzupełnianie opału (co da się zmienić), -trudne, ale nie niemożliwe zastosowanie dysz (dyszy)... czyli jedną wadę. @jamees, jak udaje Ci się zachować drożność tych śmiesznych kanalików ? Składam samokrytykę i opiekę nad tematem. Jestem za cienki by ten temat nadal moderować (jeśli to do tej pory robiłem?). Ktoś chętny? Pobłogosławię którego... def - defin
  12. .... właśnie opisuję "fakty autentyczne" . Przy obecnych temperaturach zamykam wszystko w rozgrzanym kotle, dosypuję węgla i otwieram tylko napowietrzanie z drzwiczek zasypowych. Trzyma 8 godzin, żadnego śladu po smole, i to przy temperaturze na kotle 40* C. Jeśli tak będzie po dalszym ociepleniu się aury, to ja będę zadowolony. To podgrzewane powietrze to już nie wtórne , ale... jedyne i w podwojonej ilości. Zamierzam podgrzewanie zrobić jak opisałem ponieważ ten zabieg nie naruszy płaszcza i uważam za całkowicie bezpieczny. Jeśli się nie powiedzie to się Wam przyznam. Żadne doświadczenie nie skutkowało mi tak pozytywnymi objawami. Były lepsze, gorsze ale nie takie. Życzę sobie powodzenia :(
  13. Niby podobnie a jednak inaczej i w kwestii teorii (w moim przypadku całkowicie abstrakcyjnej) i lokalizacji. Pobieranie powietrza ze ścianek nieruchomego czopucha a następnie poprowadzenie do zwrotnicy jest technicznie banalnie proste. Z ruchomych drzwiczek to już gimnastyka. Ty chcesz podawać ciągle minimum dwa powietrza a ja jedno i w dostatecznej ilości. Co do schładzania komry po odgazowaniu to do zmykania powietrza po utracie ciepła na kotle mogę i zamierzam zastosować miarkownik ciągu. Oprócz tego moje rurki w wymienniku leżącym od czopucha do przodu kotła mam nieustanne podgrzewanie tego powietrza. Popielnik w tym czasie może być nieźle wychłodzony. Ten (miarkownik) może przecież zarówno otwierać jak i zamykać powietrze w zależności co komu potrzeba (dwie śruby Archimedesa na jednym miarkowniku). Póki co, komorę mam teraz suchą a okopcony ruszt pionowy. Może to nie jest właściwe miejsce ale; -palenisko na końcu ślimakowego podajnika nazywa się KOTLINĄ , - PALNIK powinien posiadać DYSZĘ (niema dyszy, niema palnika) , reszta to spalane swobodne, palenisko, strefa spalania.......
  14. .... nie, poprostu krótko za zwrotnicą dymową. To nie jest moje ostateczne zdanie. Chodzi o to żeby TO powietrze zabierało wszelkie destylaty i żeby zewnętrzne powietrze nie studziło kotła. Z tym gorącym, podgrzewanym powietrzem, wyczytałem tu na forum. Podobno to ważne i ma "robić dobrze" spalaniu. Chemik i fizyk ze mnie żaden, ale czasami "widzę" coś i nie do końca wiem czy dobrze. Może to jest recepta na smołę w komorze zasypowej ? Jak pisałem powyżej , cały ciąg idzie z góry do dołu. def
  15. ... ta szczelina to ma być z ceramiki (chociaż nią wyłożona). A podnosić na mimośrodach od dołu można wszystko; Ceramikę "dolną" z dołu do góry , Ceramikę "górną" bardziej do góry lub też opuścić nieco w dół ? Ruch jest zjawiskiem względnym i nieważne co się do czego zbliża...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.