radar562 Opublikowano 29 Października 2008 #1 Opublikowano 29 Października 2008 Panowie mam problem z piecem pleszewskim mianowicie : Zasypuje go, rozpalam i wtedy albo się zapali albo nie. Gdy się rozpali , pali się w nim ok godziny później żar gaśnie i brak " języków" powietrza od dołu i na górze nic się nie pali. Gdy otwieram dolne drzwiczki strasznie dymii i wylatuje palący się żar. Gdy jednak wogole nie chce sie rozpalić to żadna metoda rozpalenie nie daje efektu.Proszę o pomoc Cytuj
zbych35 Opublikowano 30 Października 2008 #2 Opublikowano 30 Października 2008 Witam a może coś więcej napiszesz o tym jak rozpalasz w tym piecu i jakim miałem palisz, miał powinien mieć ok 20 % wilgotności, jak za suchy to przeleci przez komin albo wogóle się nie będzie palił, jak za mokry to zagasi żar w piecu i piec skoroduje. Napisz coś więcej o nadmuchu i ustawieniach aha ja uczyłem się palić w miałowcu około 2 tygodni ciągłego ganiania i główkowania co nie tak zrobiłem a teraz idę na godzinkę do kotłowni i potem 24 godziny spokój. Cytuj
DamianLubliniec Opublikowano 1 Listopada 2008 #3 Opublikowano 1 Listopada 2008 Z praktyki powiem tyle że każdy miał da się zapalić - ostatnio przywieźli mi wręcz błoto i też się paliło Zobacz wyczystkę komina - może już jest pełna sadzy Piec też należało by dokładnie wyczyścić.... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.