Treść opublikowana przez heso
-
W Kolorze Blue
Może jeszcze raz wyjaśnię, o co pytam: emus zamieścił takie zdjęcie płomieni palnika bunsenowskiego, przy różnym podawaniu powietrza. Pierwszy od lewej przykład pokazuje spalanie gazu BEZ podawania powietrza. Jak widać, płomień jest świecący. I teraz to pytanie: Czy gdyby podać do takiego palnika omawiany tlenek węgla (czad) to płomień z niego byłby tak samo świecący na żółto ?
-
W Kolorze Blue
Tomek, doceniam twoje starania, ale prosiłem wcześniej, by skupić się tylko na płomieniu powstającego ze spalania TLENKU WĘGLA, o tym tu rozmawiamy. Przeczytaj uważnie zacytowane pytanie. Czy jest możliwe, żeby płomień z czadu był żółty i świecący ?
-
W Kolorze Blue
Na tych zdjęciach, gdzie płomień jest prawie przeźroczysty. Na pewno nie ten jasny, świecący. W rewanżu wklejam zdjęcie żaru, gdzie w wysokiej temperaturze i dość dobrym podawaniu powietrza od strony rusztu nie widać niebieskich płomyków. Pojawiają sie później, przy stygnięciu żaru i zapchaniu rusztu popiołem. Zdjęcie nie potrafi oddać tego, co widziałem, ale były to prawie przeźroczyste płomienie koloru spłowiałego denaturatu (?) z lekko żółtawym odcieniem. W dalszym ciągu czekam na Waszą odpowiedź z poprzedniego postu: "Proste pytanie dodatkowe: jak wyglądałby płomień tlenku węgla w tym palniku przy braku podawania powietrza ? Także żółty świecący i kopcący, jak na zdjęciu ? A może jednak intensywnie niebieski ? " Chodzi oczywiście o zwykły palnik Bunsena, wszystkim znany ze szkoły. Proponuję nie zajmować się innym płomieniem, jak tylko z tlenku węgla- tego dotyczy temat. Kazik, myślę, że przed przewierceniem paru otworów w drzwiczkach tlenek węgla nie miał szans się palić, bo nie miał dość powietrza. Teraz ma i się pali. Zachodzi tylko pytanie, czy dostaje dostateczną ilość powietrza lub raczej: czy czad jest dobrze zmieszany z powietrzem przed spaleniem ? Też kiedyś myślałem, że niebieskie płomyki są OK. Ale gorszy może być tylko brak płomyków - to tylko krok do zaczadzenia. Pozdrawiam.
-
W Kolorze Blue
Na zdjęciach, które zamieścił Kazik widać, że pali się w fazie po odgazowaniu, wiec węglowodory zdążyły już wyparować. Kazik, może coś dopowiesz w tej sprawie - w którym momencie spalania robiłeś zdjęcia ? Dla zaciemnienia zagadnienia pozwalam sobie wkleić ciekawe zdjęcia płomienia świecy: jedno w warunkach normalnych, "ziemskich"; drugie- to z niebieskim płomieniem, w stanie nieważkości przy zerowej grawitacji. I co powiecie na ten piękny niebieski kolor płomienia ? Który płomień jest lepiej natleniony i bardziej "prawidlowy" ? Tu oczywiście palą się gazowe węglowodory, więc nie sam tlenek węgla co stanowi znaczną różnicę w omawianej sprawie spalania CO.
-
W Kolorze Blue
emus, jeżeli ten przykład ma czegoś dowodzić, to... niczego nie dowodzi. Brakuje najważniejszego: JAKI gaz spalamy ? Bo to wbrew pozorom jet duża różnica. Tu rozmawiamy o tlenku węgla, dość "nietypowym"gazie. Bardzo różniącym się np. od woodgas czyli gazie z drewna czy innym węglowodorowym (propan -butan, ziemny metanowy itp.) Proste pytanie dodatkowe: jak wyglądałby płomień tlenku węgla w tym palniku przy braku podawania powietrza ? Także żółty świecący i kopcący, jak na zdjęciu ? A może jednak intensywnie niebieski ?
-
W Kolorze Blue
Trochę się powymądrzam- niebieskie płomyki to oczywiście palący się czad, czyli tlenek węgla. Prędzej czy póżniej każdy chyba to ma w piecu, a spalanie CO daje sporo energii. Ale wrzucę kamyczek. Kiedyś z ciekawości w takie niebieskie płomyczki dodałem więcej powietrza i przestały być niebieskie, tylko jakby żółte i miałem wrażenie, że bardziej gorące. Czyżby niebieskie płomienie świadczyły o NIEDOSTATECZNEJ ilości powietrza ? To ten gorszy, niedotleniony rodzaj płomienia z czadu ?
-
Szron Na Daszku Wiaty
Właśnie ostatnio zastanawiałem się, na czym polega mechanizm osadzania się pięknych kryształków lodu na np. gałązkach ( i na drutach energetycznych, pod ciężarem których łamią się słupy). Zjawisko jest o tyle ciekawe, że zachodzi w minusowej temperaturze, w której woda nie ma prawa istnieć w postaci ("płynnej") pary wodnej. Więc - resublimacja ? To by wiele wyjaśniało.
-
Zaagadki, Ciekawostki I Takie Sobie.
Panowie, autentyczne dzięki za wsparcie duchowe i troskę. Miałem kiedyś pomysł, by np. objechać miejscowe prywatne zakłady zajmujące się obróbką metalową i zlecić wykonanie poszczególnych modułów kotła. Po prostym montażu już u mnie powstawały by gotowe kotły. I.... co dalej ? Bez badań, atestów, patentów, certyfikatów itd... ? To partyzantka, prosta droga do kłopotów i podsunięcie komuś prawie za darmo niezłych, sprawdzonych rozwiązań. To musi mieć ręce i nogi i niestety wymaga kasy, której nie mam. Kazik, można powiedzieć, że prototyp zbudowałem i testuję już od dawna. Pewnie, że estetyczny to on nie jest, ale hula... Reszta drobiazgów dla poprawy funkcjonalności i wyglądu istnieje w mojej głowie, w każdej chwili gotowa do realizacji. Czy będą chętni ? Kto to może wiedzieć ? Jak na granicy szaleństwa kombinowałem z kolejnymi wersjami paleniska i wymiennika, to nie tylko domownicy byli lekko przerażeni. Jak widać, zima okrutna, dopiero teraz naprawdę można docenić kocioł, który doskonale sprawdza się także w takich warunkach, a obsługa jest dziecinnie prosta. Zupełnie nie znam się na sprawach prawnych, finansowych etc. Wymyśliłem czysty i sprawny kocioł. Jeżeli nic z tego nie wyjdzie- trudno, zostanie tylko moja domową ciekawostką. HS. Ps. W następnym odcinku temat o odkryciu szkodliwości i "zbędności" wyczystki.
-
Zaagadki, Ciekawostki I Takie Sobie.
Uroczyste słowo honoru, że 88 % rynkowych kotłów to szambo. Nie spala się opału we wnętrzu gara do grzania wody, bo gar się osmoli i wypuści smrodliwy dym. Grzeje się POD lub PRZED garem, wcześniej przygotowanym czystym, "gazowym" płomieniem. Zdjęcia pary z komina, jak te z niedzieli mógłbym równie podobnie wykonać po wcześniejszym wciśnięciu opony do kotła. Uprzedzając ewentualne zapytania oświadczam, że pies z kulawą nogą nie chce się zainteresować projektem mimo wcześniejszych obietnic współpracy. Ale jeżeli nastąpi cud i ruszy produkcja, macie u mnie pierwsze egzemplarze bez kolejki.
-
Szron Na Daszku Wiaty
Może nie każdy zdaje sobie sprawę, że pojemność cieplna drewna (ciepło właściwe) jest około dwukrotnie większa od pojemności cieplnej betonu. Tak więc przy jednakowej masie betonu i drewna to ostatnie potrafi zgromadzić dwukrotnie więcej ciepła. Tym samym wymaga też większej ilości ciepła do ogrzania. Stąd duża akumulacja ciepła drewnianych belek i zaleta drewna jako materiału na ściany domu, nie wymagającego w zasadzie dodatkowego izolowania cieplnego.
-
Szron Na Daszku Wiaty
guitar, rozpracowałeś ten haczyk. Tak , wcześniej cały daszek był cały oszroniony, a w chwili zrobienia zdjęcia część szronu zdążyła stopnieć. Belki były wtedy jeszcze dość chłodne, więc szron nad nimi nie stopił się. Dzięki za uwagę, świat jest prosty, kiedy potrafimy go zrozumieć.
-
Zaagadki, Ciekawostki I Takie Sobie.
Witaj, defie Portacja ? A może sprawa jest bardziej banalna ? Może działanie łuku elektrycznego, mam nadzieję że prądem stałym z akumulatora, gdzie jest plus i minus, spowodowało z jednej strony wypalenie, a z drugiej strony obrączki wybrzuszenie ? W końcu taki prąd płynie jednokierunkowo i tak, jak łuk spawalniczy niesie stopiony materiał elektrody w stronę spawanego materiału.... Tak sobie głośno rozmyślam, niczego nie będąc pewien... def, miej się na baczności, kiedyś jeszcze zamieszczę krótki kurs cytowania... Ćwicz te obrazki, wszyscy czekamy, masz chyba jakiś skaner czy aparat ? Pozdrawiam.
-
Szron Na Daszku Wiaty
To zdjęcie zrobiłem jeszcze jesienią, po pierwszych przymrozkach. Drewniany daszek wiaty, przykryty papą. W miejscach, gdzie biegną łaty podtrzymujące deski, widać szron. Zdjęcie zrobiono ok. godz. 9 rano. Pytanie: dlaczego tylko w tych miejscach widać pasy szronu ? Jak zwykle, macie prawo podejrzewać w tym jakiś haczyk. Umówmy się, że ja też nie wiem. Pozdrawiam.
- Problem Z Paleniem Smoła I Wszystkie Inne Cuda.
-
Kolor Domu I Ogrzewanie
Wypolerować jak najbardziej od środka dla np. szybszego ruchu gazów i powodów, które podałeś, znam to, poprawiliśmy silnik i całego Komara tak, że osiągaliśmy 80 km/godz, dodaliśmy mu np. czwarty bieg. Matowaliśmy zewnętrznie, nic nie pisałem o matowaniu tłoków.
-
Moc Kotła - Mróz
Przed tymi mrozami mieliśmy 3 dni odwilży, jak to na południowym zachodzie. Prawie cały śnieg nie tyle stopił się, co zwalił się z hukiem na ziemię. Izolacji stropu nie mam żadnej , jeżeli nie liczyć tej poniemieckiej drewniano- glinianej. Nie narzekamy, chałupa jest ciepła, mamy też tanie grzanie.
-
Jeszcze Raz O Zdjęciach
Wprawdzie admin już to wyjaśniał, ale może nie zaszkodzi z obrazkami. Jakiekolwiek pliki graficzne (zdjęcia, skany, rysunki) możemy wstawić w czasie pisania postu po kliknięciu 'Przeglądaj" Wybieramy z komputera potrzebny plik i klikamy "Otwórz", następnie pod postem "Prześlij załącznik na serwer" Chwilka przesyłu i mamy go w załącznikach. Jak klikniemy "Zarządzaj aktualnymi załącznikami" to rozwinie sie lista z załącznikami. Po kliknięciu we właściwy plik znajdzie się on już treści postu. W ten sposób możemy wcześniej wrzucić kilka plików i umieścić je w dowolnym miejscu postu. Gdybyśmy chcieli usunąć ten plik, jest w "Zarządzaj aktualnymi załącznikami" obok niego mała ikonka z czerwonym krzyżykiem "Usuń załącznik". Mam nadzieję,że niczego nie pokręciłem. def, to także porada dla Ciebie ! Pozdrawiam. Pamiętajcie o wcześniejszym zmniejszeniu rozmiaru plików ! Nie są potrzebne te o dużej objętości - wystarczy maksymalnie parę setek kB, a najlepiej parę dziesiątek.
- Moc Kotła - Mróz
-
Kolor Domu I Ogrzewanie
To nie jest takie proste. Warto pamiętać, że sadza razem z drobnym popiołem jest też przy okazji izolatorem cieplnym. Mam własną teorię na temat wychładzania się spalin w kominie. Otóż myślę, że bardzo rozwinięta powierzchnia sadzy, początkowo przecież chłodna, powoduje szybkie ochładzanie spalin. To rodzaj bardzo skutecznej chłodnicy. Silne schłodzenie spalin na samy początku palenia skutkuje tym, że ciąg zanika i często następuje cofnięcie sie spalin do kotla i kotlowni. I dopóki sadza nie ogrzeje się, nie ma mowy o ciągu. Nawiązując do ruchu ciepła, to wypolerowana powierzchnia stalowych wkładów kominowych wydaje sie bardziej izolacyjna cieplnie, także z powodu dość małej pojemności cieplnej całego wkładu. Oczywiście powstanie tam warstwy sadzy może pogorszyć ciąg - poprzez zmniejszenie przekroju i z powodów wskazanych wyżej. Co do zadania, to nie mam zaufania do podanych faktów. Bardziej wiarygodne byłoby przeprowadzenie takiej próby osobiście. Ciekawa mogłaby się okazać też próba z mechanicznym zmatowaniem powierzchni puszki (piaskowaniem, przetarciem papierem ściernym) i porównanie z poczernieniem sadzą. W młodości, kiedy z kolegą pasjonowaliśmy sie ulepszaniem motorowerów marki Komar, matowaliśmy chemicznie aluminiowe cylindry i głowice dla lepszego chłodzenia. Nawiasem mówiąc, pojechaliśmy później tymi Komarkami na Węgry, nad Balaton. Pozdrawiam.
-
Kolor Domu I Ogrzewanie
U Hoblera znalazłem wyjaśnienie, że kolor farby pokrywającej np. grzejniki nie wpływa w zasadzie na proces wymiany ciepła. Ale już właśnie stopień chropowatości powierzchni jak najbardziej. Tak więc Twój przykład zadania z puszkami dowodzi, że niekoniecznie kolor, tylko fakt zwiększenia "zmatowienia" ma znaczenie. Od dawna wiadomo, że wszelkie błyszczące powierzchnie niechętnie się nagrzewają i także wolniej oddają ciepło. Czarny kolor powierzchni natomiast może decydować o lepszym nagrzewaniu się przedmiotu od promieni słonecznych, ale to już trochę inna bajka- vide kolektory słoneczne. Chociaż i tu wykazano, że np. stara, skorodowana blacha stalowa nagrzewa się szybciej, niż wypolerowana blacha miedziana. Pozdrawiam. Ps. Z własnych obserwacji: zauważyłem latem, że doskonale nagrzewa się woda w BIAŁYCH plastikowych butelkach po płynie Ludwik - używam je czasami. Możecie sami to sprawdzić. Podejrzewam, że znaczenie ma tu substancja użyta jako wypełniacz polietylenu butelki - jako absorber promieniowania słonecznego.
- Spalanie W Stosunku Do Temperatury Zewnętrznej
-
Moc Kotła - Mróz
Jeżeli jutro będzie bezchmurne niebo, szykuję się na zdjęcia pary wodnej z komina. Dotychczas ciągle było u nas szare niebo, teraz świecą gwiazdy, więc jest szansa na jutrzejszy błękit. Założę filtr polaryzacyjny dla lepszego kontrastu. Dam też trochę mocniej w rurę. Niepowtarzalna okazja - zachęcam, kto czuje się na siłach z tą parą. Teraz minus 15.
-
Kolor Domu I Ogrzewanie
Żadnych pomysłów na odpowiedź ? Co do zadania cytowanego przez m77, widzę w tamtym objaśnieniu nieścisłość. Czy naprawdę chodzi tylko o ten czarny kolor puszki poczernionej sadzą ? A co byłoby, gdyby tę puszkę zamiast poczernić, "pobielić " jakimś białym proszkiem ? Czy wtedy także oddałaby ciepło szybciej, niż puszka oryginalnie błyszcząca ? Oto jest pytanie...
-
Kolor Domu I Ogrzewanie
Pytanie z podobnej beczki: który grzejnik lepiej oddaje ciepło: ten pomalowany czarną czy białą farbą ? Uwaga - odpowiedź nie jest taka oczywista !
-
Problem Z Paleniem Smoła I Wszystkie Inne Cuda.
Taka refleksja: panowie kominiarze w pierwszej kolejności powinni szerzyć masowo wiedzę, jak palić, by nie produkować smoły i sadzy.... Niektórzy oburzają się na to wypalanie komina, ale może warto zadać pytanie, czy gdyby to wypalanie przeprowadzać jak najczęściej, to smoła nie miałaby szans na zgromadzenie się w grubej warstwie ? I bezprzedmiotowe byłoby straszenie wtedy ludzi pożarem komina. Kominy zapalają się niezależnie od tego, czy kominiarz czyścił, czy nie czyścił komina. Osobiście uważam, że nie ma lepszego sposobu na pozbycie się smoły, jak właśnie okresowe wypalenie. Oczywiście z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa - to znacznie lepsze niż czekanie, aż komin sam się zapali.