Skocz do zawartości

maffer

Stały forumowicz
  • Postów

    237
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez maffer

  1. Dlatego się robi ochronę powrotu, żeby do kotla nie wracała zimna woda, wymiennik od początku był gorący a nie mokry i chłodny, i żeby nie zbierały się na nim syfy. Bez bufora można się obejść bez tego ale z buforem gdzie tej zimnej wody wracać będzie sporo to nie pomoże sonda ani palenie na maxa, wymiennik nie będzie czysty bo coś tam się zawsze przyklei. A zresztą nie da się palić na maxa, z temp ponad 80 stopni na kotle jak powrót jest zimny
  2. W atmosach do ochrony powrotu to stosują laddomat z wkładka powyżej 70 stopni to sobie mogą na trzecim biegu bufor ladowac. U mnie z ochrona powrotu 60 stopni na drugim juz jest za szybko. To zalezy jak szybko sie powrot nagrzewa. Jak miałem wkładkę 53 stopnie i na drugim biegu pompę po zamontowaniu kotła to siwych włosów dostałem bo sie palic nie chcialo i nie rozumiałem dlaczego. Jak sie pompy uzywa do ladowania bufora to kociol powinien miec cieplo. Najlepiej powyżej 80 stopni, wymiennik suchutki, mało smoły w komorze. U mnie jest tak ze na pierwszym biegu trochę za mały przepływ a na drugim z szybki. Przydaloby sie cos pomiedzy
  3. Ja u siebie sporo pozmieniałem przed sezonem. Wymieniłem na parterze łącznie 55 pozostałych żeberek żeliwnych na 60 aluminiowych żeby zmniejszyć ilość wody w instalacji., na prawie każdym grzejniku głowice termostatyczne. Stwierdziłem ze chce mieć jak najszybciej ciepła wodę na dole bufora. Co mi z ochrony powrotu 60 stopni jak dol bufora będzie zimny i gorąca woda zamiast do bufora to będzie trafiać z powrotem do kotła. Pompkę lądująca bufor ustawiłem na pierwszym biegu, temp załączania 60 stopni. Wsadziłem oryginalny zawirowywacz żeby kocioł nie szalał za bardzo. Pw na przegrodę otwarte całkowicie, na bramkę do polowy. Na początku palenia zatrzymuje się temp na około 75 ale jak ciepła woda wróci z grzejników to utrzymuje sie okolo 85. Na dworzu cieplo to z efektów jestem zadowolony, zrobi sie zimno to pewnie znowu będę coś zmieniac.
  4. Ja u siebie zaczynam od patyczków. Podpalam ich trochę przed palnikiem, nakładam na nie cienkie drewno żeby zakryć wlot do palnika i przygotowuje sobie drewno na cały załadunek. Po paru min, jak już się dobrze te patyczki rozpalą i zrobi się żar to ładuje do pełna cienko porąbanym drewnem o długości 30-35 cm. Nie zawiesza się, nie gasnie, pali się stopniowo. Zawirowywacz trochę przerobiłem, przygialem na końcach żeby był większy przepływ powietrza i teraz jak się dobrze kocioł rozbuja to mam temp. spalin równo 200
  5. U mnie też się wygiął. Nie ruszam, nie wiem czy to ma duży wpływ na palenie
  6. A jak Józie i Henie grzeją bufory ? Grawitacyjnie czy mają ochrony powrotu ?
  7. Elektroniczny najlepszy. Też się pali na stałej szczelinie tylko odchodzą wszystkie problemy. Przy podkładaniu odcina się go od prądu i klapka się zamyka. Jak temp. na kotle spada to też zamyka klapke i wymiennik się nie wychładza. Teraz mam ustawione że jak spadnie do 60 to zamknie. No i stopniowo będzie zamykać jak dochodzi do zadanej. Jak się ustawi na 85 to od 82 będzie przymykać i na 85 całkowicie zamknie.
  8. Bo tych wersji się duzo narobiło, one się jednak różnią trochę od siebie. Przeróbki to były za pierwszych węglowych mpm do palenia drewnem bez bufora, zmniejszanie komory, płytka przed palnikiem, trochę to już nieaktualne
  9. Tylko jak dawać ognia jak bufor 2000 l ma być ładowany grawitacyjnie. Zanim się powrót nagrzeje to dużo czasu minie a zimny powrót chyba nie pozwoli na rozpędzenie kotła.
  10. @szpenio z ochroną powrotu na każdym etapie palenia wymiennik jest bardzo ciepły i suchy. Może być na nim tylko dużo pyłu bo faktycznie nie spala się wszystko. Ale do skrobania nic nie ma, wystarczy przejechać szczotką. Jak bym miał stara instalacje na grubych rurach to bym próbował grzać grawitacyjnie ale z buforem jakoś tego zimnego powrotu nie widzę
  11. Testowałem przez tydzień pw otwarte na maxa ale u mnie gorzej się tak pali. Mam po około 3 cm wszystkie odsunięte i też widać że wpada dziurami i ostro sie pali. One się lubią zapchać popiołem, ja to przynajmniej raz w tyg. porządnie wszystko czyszcze. Teraz testuje palenie z zawirowywaczem. Jak na razie jest lepiej niż bez ale temp. spalin 120 -150. Trochę za niska jak na mój komin. I tak jak normalnie trzeba starannie przygotować drewno to teraz jeszcze bardziej muszę się starać
  12. Ja jednak zaczynam od palnika. Pierwsze co robię to podpalam przy palniku kilka cieniutkich listewek, obkładam to tak zeby wlot byl zakryty, zostawiam i szukuje sobie drewno na cały zasyp. Po kilku min. jak już się to dobrze rozpali i zrobi jakaś tam warstewka żaru ładuje pelen zasyp, zamykam krotki obieg, klapka delikatnie uchylona i tez jestem zadowolony z tego jak sie pali
  13. Kotły Hg montowane są w zestawie z buforem i laddomatem z wkładką powyżej 70 stopni a mpmy albo bez bufora albo z za niska ochrona powrotu lub wogole bez ochrony powrotu tylko z pompą. To jest ta różnica. Można i bez bufora ale na pewno jest trudniej i stąd te przeróbki. No i odpowiedni ciąg. Jak ktoś ma za niski komin to wentylator wyciągowy i nie kombinować z otwieraniem drzwiczek
  14. W tych najprostszych czujnik jest tylko do kotła. Ja u siebie zmieniam temp. załączania pompki. Przy rozpalaniu mam ustawione na 70 ale jak się bufor nagrzeje to zmieniam na 80 żeby pompka się wyłączyła jak spadnie na 79. Mozna tez lepszy sterownik.
  15. Coś koło stówy trzeba dołożyć i jest z klinem rozlupujacym na cztery części. Ja kupiłem od razu z klinem i stojakiem Ale prawie go nie używam, bez klina lepiej
  16. W hydraulicznej jest regulacja. Tłok się ustawia przy samym pieńku i nie trzeba czekać. Jak są nierówne to można sobie klocek dokładać między pieniek a tłok. Przewaznie od razu pękają jak tylko tłok ruszy. Jak są duze pieńki to można odlupywac po kawałku nie trzeba od razu na pół. Kupiłem poziomą i nie żałuję
  17. Tyle już wersji tego kotła zrobili i dalej tego nie potrafią ogarnac. Przegrody się ruszają a te elementy z szamotu nad nimi krusza i wypadają. Z mocniejszego to musisz sam zrobić tylko trzeba z dylatacją. Ja u siebie zostawiłem małą szczelinę i wepchnąłem tam papier ceramiczny. Powietrze powinno wpadać tylko przegrodami, każde inne dziury moim zdaniem są zbędne i mogą zaszkodzić
  18. Zalecają tak jak na tym filmiku. Jakbym miał tylko takie drewno to w ogóle byloby bez roboty
  19. Ja mam luparke poziomą, ze stojakiem kosztowała niecałe 1500zl. Może i wolniej idzie niż siekiera ale dla rąk to wybawienie. Stoi teraz w piwnicy i jak przygotowuje drewno do palenia to też często używam.
  20. Nie jestem fachowcem ale u mnie czujnik pompy CO to jest wpięty na szczycie bufora, a od pompy ładującej bufor do kotła, w miejsce termometru. Pompa ładująca bufor rusza przy temp. 65 stopni na kotle. Jak gora bufora naładuje się do 58 stopni to włącza się pompa CO i grzejniki grzeją do momentu aż bufor się rozładuje
  21. U mnie 180-200 jak wyczyszczony wymiennik i tyle jest ok. PW dużo nie trzeba. To na dole co idzie na przegrodę trzeba trochę otworzyć a to co na element wirowy zamknąć maksymalnie. U mnie tą blaszka całkowicie nie da się zasłonić otworu i tyle co zostaje wystarcza
  22. Ja u siebie mam termostatyczny womix 35 - 60. Szkoda mi teraz cos poprawiac i znowu spuszczac wodę. Jak się więcej rzeczy nazbiera to będę przerabiać
  23. Bufor ładuje w trybie stalej prędkosci, na drugim biegu. Uwarstwienie to slabe na poczatku ale z czasem sie nabija, szybciej niż na pierwszym biegu. U mnie jest cos zrąbane z tym zaworem mieszającym na instalacje, za blisko bufora jest chyba wpięta rura w powrót z grzejników i na grzejniki mi idzie ponad 60 stopni jak jest bufor nabity. Dobrze ze mam termostaty na większości grzejników i w domu nie jest za goraco.
  24. Da się palić tak, żeby po rozpaleniu naładować kocioł i nie zaglądać przez 3 - 4 godziny, a potem dołożyć bez dymu w piwnicy. Trzeba nabrać wprawy. Dobry ciąg, suche, ułożone odpowiednio w kotle drewno, wywalony zawirowywacz. U mnie teraz pompka ładująca bufor chodzi na drugim biegu od początku ładowania i nie wiem czy to dzięki temu ale smoła zniknęła, środkowe drzwiczki suche, da się bez szarpania następnego dnia otworzyć
  25. Bo żeby dolozyc to musi się najpierw wypalić. Zostaje kupka żaru, trzeba ją przesunąć przez środkowe drzwiczki do otworu przegrody. Na żar drewno tak jak przy rozpalaniu i dymu prawie nie ma albo tylko z drzwiczek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.