Skocz do zawartości

emigrant

Stały forumowicz
  • Liczba zawartości

    1482
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana emigrant w dniu 5 Styczeń

Użytkownicy przyznają emigrant punkty reputacji!

Reputacja

49 Bardzo wysoki

O emigrant

  • Tytuł
    Doświadczony Forumowicz
  • Urodziny 09.05.1982

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    woj. podlaskie

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    dom jednorodzinny
  • Instalacja
    10 grzejników Fondital aluminiowych, system dwururowy miedziany, zawór 4D ESBE VRG141 25(1"), pompki Wilo-Yonos PICO 25/1-4, komin ceramiczny fi 200
  • Kocioł
    Setlans Selvan 11 kW

Ostatnie wizyty

10950 wyświetleń profilu
  1. U mnie nigdy sosna nie była ścinana jako żywa dla celów opałowych. Niestety od jakiejś choroby(kornik chyba) wysycha nasz las sosnowy. Sosny naturalnie już w lesie są suche. Ścinamy je i w forme polan wrzucamy pod wiatę przewiewną. Czasami leżą tylko kilka miesięcy pod wiatą i zabiera się je do takiego składziku dla drewna. Trochę mam też jesionu i brzozy. Jesion to na zimniejsze noce. Tak to sosna.
  2. Hmm, mówisz, że mokra sosna? Nie wyglądała na mokrą a wręcz wysuszoną. Chyba, że nabrała wilgoci? Ciężko to ocenić nie mając miernika wilgotności. Jakby była morka sosna to chyba by się nie paliła? Pali się jak szalona. Raz mi się zdarzyło, że fuknęło dymem, bo zawiesiło się polano. To było tylko fuknięcie jak podniosłem klapę mocno do góry zerknąć co tam się dzieje. Sam dym nie leciał na kotłownię. Otworu palnika raczej nie zatkam popiołem z drewna. Trzy razy wajchą i wszystko spada do popielnika.
  3. Dziś była próba palenia zaślepiając otwór w drzwiczkach zasypowych i odślepiając w drzwiczkach popielnika. Test trwał może 3 godziny i musiałem awaryjnie wrócić do zaślepienia popielnika i odślepienia otworu w drzwiczkach zasypowych. Zaczęło lekko dymić z zaślepki - logiczne, że metal z metalem szczelnie nie uszczelni... Tutaj musi być pełna szczelność komory załadowczej - odgazowywanie paliwa. Mało tego, po jakimś czasie, gdzie były nieszczelności zaczęła skraplać się woda i kapać na obudowę. Smród tych skroplin niesamowity, taki wędzarniany.
  4. Temperatura ustawiona na miarkowniku 70 stopni. Spada temperatura do 60 stopni a miarkownik dalej nie podnosi klapki, albo podniesie może 2 mm. W tym momencie podnoszę klapkę do góry ręką, tak jakbym chciał pomoc dla miarkownika podnieść klapkę do góry - odciążam klapkę. Co się dzieje? Puszczam klapkę i już klapka a raczej dźwignia miarkownika nie wraca do pozycji pierwotnej przed podniesieniem ręką klapki tylko zatrzymuje się wyżej z większą szczeliną. No tak, zapomniałem, że tam siedzi sprężyna i to ona sprężynuje.
  5. Ok, dzięki @HarryH BTW, ten miarkownik Honeywella jest jakiś dziwny - albo po prostu brak doświadczenia z miarkownikami. Temp. nastawiona 70 stopni na miarkowniku. On zaczyna dopiero podnosić klapkę tak już odważniej dopiero przy 50. Jak jest 60 stopni i pomogę mu drygnąć klapkę palcem do góry to klapka się podnosi wyżej i tak stoi. Tak jakby miarkownik miał problem z podniesieniem klapki. Tak jakby histereza, czy jak to nazwać jest strasznie duża. Bo jak wygasa w kotle to klapke podnosi wysoko - szczelina jakieś 5 cm. De facto nie ma problemu chyba z podnoszeniem klapki. Ten mechanizm miarkownika jest chyba plastikowy, bo coś w nim się wygina, jest elastyczne. To jego wyginanie trochę zakłóca start podnoszenia klapki. Może tak celowo jest zrobione? Co Ty na to @HarryH? Tak ma być, czy trzeba zastosować jakąś przeciwwagę? Jeszcze jedno. Czy ta dźwignia co podpina się pod nią łańcuszek ma być w poziomie jak już kocioł uzyska zadaną temperaturę, czy ma być lekko skierowana do dołu?
  6. Temperaturę na miarkowniku ciągu ustawia się tym pokrętłem na rozgrzanym kotle, czy zimnym? Czy to nie ma znaczenia? Łańcuszek to wiem, że się zawiesza jak temp. na termometrze kotła będzie jakiej oczekujemy i zostawiamy kilka mm szczelinę klapki.
  7. Wejdź sobie na stronę fuego.pl i wyfiltruj peleciaki. Kilka jest kompaktowych. Jeszcze możesz zerknąć na włoski Ferolli Premium - on nie nadaje się do tej wnęki. Musi być dostęp po bokach do kotła. W tym HT One po bokach chyba nie ma nic. Serwisuje się go od przodu i od góry. Jedynie od tyłu trzeba podłączyć zasilanie, powrót i rurę do komina. Rurami zasilania, powrotu i rury kominowej można wyjechać ponad kocioł przed jego wepchaniem we wnękę. Tutaj też problemu nie będzie. To 11 kW tylko tak przypadkowo wziąłem. Masz nowy dom, więc wszystko jest obliczalne. Policz sobie jakie będzie zapotrzebowanie domu.
  8. W tę wnękę wejdzie HT One https://www.fuego.pl/heiztechnik-one-11-kw.html Jak jest miejsce w górę to można dokupić nadstawkę. Przód kotła będzie trochę wystawać o ile to nie przeszkadza, bo za mała jest głębokość wnęki. Poza tym chyba bardziej kompaktowego kotła z całą hydrauliką w środku nie znajdziesz. O sam kocioł pytaj @Heiztechnik - pracownik Heiztechnika. O ile jesteś tym kotłem zainteresowany. Ja mimo wszystko bym poszedł w gaz nawet jakby to miało 2x więcej kosztować niż pellet. Nie masz pojęcia w co się pchasz :).
  9. Pewnie masz rację. Jak będę miał chęci to pobawię się z podawaniem PP przez drzwiczki popielnika. Póki co jest jak jest. Co tu się dzieje? Czyżby pisał Pan Włodzimierz od MPM-a pod kolejnym kontem?
  10. Ja tymi drzwiczkami nie podaję PP. Powietrze pierwotne podaję przez drzwiczki zasypowe. Póki co tak palę - taki zamysł producenta, żeby tak palić. Można to zmienić, bo drzwiczki zasypowe jak i popielnikowe mają klapkę pod miarkownik. ps. Pewnie kocioł ma jakieś błędy konstrukcyjne, ale nie mnie to oceniać. Nie znam się na kotłach i ich konstrukcjach. Póki co się pali, w domu ciepło. Wszystko możliwe. Nie twiedzę, że nie. Tylko ten kocioł przynajmniej oficjalnie nie jest do węgla.
  11. Raczej nie. Jest do drewna, bo kocioł jest tylko do drewna. Jakbyś zauważył w palniku jest bardzo mała dziura/przewężenie - dość mocno stłumiony przepływ. Tam musi non-stop być żar, albo kawałek drewna, żeby był dobry ciąg. Jak wypali się tam dziura to po paleniu. W sensie będzie się palić, ale leniwie, bo powietrze zamiast przechodzić przez żar przy palniku to przemknie przez wypaloną dziurę przy palniku a oddalone polana od palnika będą tylko się "palić". Nie będzie tego dudnienia. W Twoim MPM jest bardzo wąska komora załadowcza, typowo pod węgiel. Nawet jak polano leży daleko od palnika to jest na tyle blisko, że jest prawidłowy proces spalania. Zobacz na schemacie jaka jest głębokość paleniska, 375 cm. Dość głęboko. Musi być ta blacha skośna. Tę blachę można jakieś 10 cm cofnąć do tyłu. Tak właśnie zrobiłem, więc jej skos jest gdzieś jak na rysunku, w połowie rusztu. Bo normalnie blacha skośna zajmuje jakieś 3/4 rusztu. Na schemacie blacha powinna być bliżej palnika. Ktoś zrobił na środku rusztu.
  12. Wygląda na to, że wentylator wyciągowy zamiast wspomóc ciąg kominowy to mieli w miejscu dym. Tak jakby nie było ciągu kominowego. Jest zrobiony dopływ świeżego powietrza z zewnątrz do kotłowni?
  13. @mikkei Z tym silikonem to świetny pomysł, dzięki. Nawet mam w domu prawie całą tubkę czerwonego, silnikowego do 350 stopni. Objadę dookoła krańce obróbki drzwiczek i będzie taki bumper. Jak położę tam blachę to ten przerusztownik będzie podrzucał ją do góry. Te jego "kolce" dość wysoko wyskakują ponad ruszt - widać, że to zaprojektowane pod drewno. Tak, to kocioł zaprojektowany tylko do spalania drewna. Certa też ma tylko na drewno. On ma dość dużą komorę załadowczą pod warunkiem jak wywali się tę skośną blachę. Ja jej nie wywalam, bo drewno ładnie opada cały czas pod palnik. Poza tym puszczam PP przez drzwiczki załadowcze, więc bez skośnej blachy jakbym załadował cały kocioł drewnem i ten cały załadunek by się zapalił, to z 11 kW by się zrobiło 31 kW... :). W DS moc określa się po pojemności wymiennika, tak? Za bardzo nie znam się na kotłach, ale wydaje mi się, że ten kocioł nie nadaje się do spalania węgla. Abstrahując od tego, że ma tylko certa na drewno. Co ciekawe w DTR-ce jest napisane, że może być dopuszczony do pracy tylko w układzie otwartym. Chyba takie samo info jest na naklejce przyklejonej na obudowie kotła. Jego max temp. pracy 80 stopni. Trochę dziwne, że tak niska. Zazwyczaj u wszystkich to 85 stopni.
  14. Dziś przypadkowo jedną rzecz zauważyłem w kotle a dokładnie w komorze załadowczej. Od góry do dołu komora się rozszerza. Podocinałem trochę polan na długość jaką ma szerokość górna część komory załadowczej. Niektóre polana ledwo co się mieściły na górze komory to na dole były już z luzem. Taka sama sytuacja była w SDS Ceramiku Kostrzewy. W MPM też komora im bliżej paleniska to się rozszerza? Zapobiega to klinowaniu się polan. Obudowa drzwiczek tego kotła nie ważne jakie, bo 3 są takie same to jakaś pomyłka. W kilku miejscach mam już ręce pokaleczone. Blacha może 1mm, albo cieńsza bez żadnego zakończenia i jak się zaczepi ręką to ładnie można sobie zerwać naskórek, albo rozciąć rękę. Teraz to mi się nie chce, ale latem trzeba będzie końcówki obudowy pozwijać do środka, żeby krawędzie obudowy drzwiczek były zaokrąglone. Albo pozakładać jakieś uszczelki odporne na temperaturę. Za dużych temperatur nie ma obudowa, ale obudowa drzwiczek się nagrzewa. BTW, po jasną cholerę we wszystkich drzwiczkach jest wsadzona płyta szamotowa? W drzwiczkach SDS Ceramika siedziała płyta ceramiczna - taka biała, krucha, która pełniła funkcję izolacyjną. To nie tylko w tym kotle to zauważyłem, że w drzwiczkach kotłów siedzą płyty szamotowe.
  15. Też mi się wydaje, że 4D w pelleciakach to pomyłka. Kotły pelletowe to głównie automatyka w procesie spalania i grzania. Zawór 4D może tutaj "przeszkadzać". Tutaj lepiej sprawdzi się zawór temperaturowy na krótkim obiegu a temp. na grzejniki to już wedle uznania. Przy kotłach zasypowych zawór 4D lepiej się sprawdzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.