Treść opublikowana przez Hochwander
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Gdzie są te zawirowywacze spalin w moim 25 kW? Mam kocioł kupiony w 2017r w listopadzie. Szukam i widzę zdjęcia tylko gdy są już wyciągnięte z kotła. EDIT: Czy one są tu jak na zdjęciu czyli pod klapką otwarcia krótkiego obiegu? Możliwe, że tego nie mam? Ruszt się czyści bez haczenia o coś co wygląda jak na zdjęciu.
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Z bufora wychodzi ok 7 stopni mniej niż wychodzi z grupy pompowej na grzejniki (podłogówka na drugiej grupie zawsze chłodniejsza). Oczywiście zakładając, że termometry pokazują dobrze. Natomiast w samych grupach pomp powrót z grzejnika nagrzewa się dodatkowo o zasilanie i wskutek tego woda do bufora wraca cieplejsza niż z grzejników (tym samym ochładza zasilanie). Żyła prowadząca do chaty jest ponoć dobrze ocieplona - pół metra różnych otulin - tak mi mówił spec od viessmanna, który kiedyś to robił. Żeby to zweryfikować, musiałbym ryć spory tunel pod ziemią - za duża robota...
-
Kocioł DS MPM
Dlatego Wam zazdroszczę niskiego zużycia, u mnie de facto grzeję ok 300mkw bo kotłownia w garażu i tam też stoi bufor, zbiornik CWU, linia przesyłowa w niezamarzalnym gruncie ok 1,3m pod ziemią wyraźnie powoduje wychładzanie układu. A linia ma ok 10m zanim dotrze do chaty. Cóż zrobić... Za to mogę w kotłowni odpalić gitarę na opór, ustawić stolik z wódką i śpiewać z kumplami - a żona i dziecko mogą spać w ciszy :)
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Czy potrzebuję sprzęgła w swojej instalacji z kotłem DS?
-
Czy potrzebuję sprzęgła w swojej instalacji z kotłem DS?
Ktoś wcześniej zasugerował by tak to połączyć jak na obrazku poniżej. Czyli powroty spiąć (w trójnik) i odprowadzić do rury powrotnej do bufora dzięki czemu woda zasilająca i powracająca w grupach pomp by się nie "ocierała" o siebie i nie sprzedawała sobie temperatury. Myślę teraz o takim rozwiązaniu - czy gdybym tak zrobił i zaślepił od góry powroty do grup pomp - powinno to prawidłowo zadziałać? Oczywiście wiem, że termometry od powrotu by już prawidłowo nie pokazywały temperatury. Chodzi o to, że gdy z bufora idzie 70 stopni to tutaj na grzejnik dociera zawsze te 8-10 stopni mniej a chyba nie możliwe by się to tak wychładzało na tych 10m pod ziemią izolowanych rur.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Mi czyszczenie rusztu, wymiennika i wywalenie popiołów zajmuje 20 minut. Aby nie nabrudzić - podczas czyszczenia wymiennika przykładam drewnianą płytę na 2/3 otworu gdzie jest dostęp do wymiennika od góry i wszystkie sadze podczas skrobania lecą do komina - nic mi nie bucha w twarz.
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
- Kocioł DS MPM
-
Kocioł DS MPM
Skoro o buforze i CWU mowa to u mnie też jest problem bo o ile teraz nie ma problemu bo bufor zasila zbiornik CWU (vitocell 100) przepływowo o tyle latem muszę bufor rozpalać co 2 dzień aby starczyło dla rodziny wody ok 45 stopni. Grzanie prądem póki co odpada bo zbiornik CWU nie ma miejsca na grzałkę a póki działa - nie będę go zmieniał ale zastanawiam się nad przespawaniem rurek tak żeby zrobić na lato układ grzejący CWU z pominięciem bufora - czyli kocioł grzeje wodę przepływowo do CWU. Jak myślicie - o ile mniej drewna zużyję do nagrzania zbiornika CWU do powiedzmy 50 stopni skoro teraz zużywam cały zasyp?
-
Kocioł DS MPM
Bufor: mam chinola fabrycznego, sam go nie robiłem (np. tak jak większość ludzi nie potrafi robić zdjęć) lecz kupiłem. Uwarstwia się - gdy rozgrzeję piec, to najpierw góra bufora się rozgrzewa. Uwarstwianie jest bo gdy bufor startuje z 25/30/40 to stopniowo od góry idzie temperatura taka jaka jest na kotle i schodzi w dół bufora. Po rozpaleniu czekam aż bufor nabierze 50-60 stopni i dopiero włączam pompy zasilające chatę. Wszystko moim zdaniem działa poprawnie. Niestety płacę za piękny widok na góry. Na starej chacie za oknem widziałem trawnik i płot sąsiada, teraz mam widok na góry, staw itp. Od podłogi do sufitu gdy jem obiad - widzę naturę. W sypialni, łazience - to samo. Miło jest srać licząc sarny pod domem. A, że okna nie są 3-warstwowe to ciepło spieprza jak Enki na wimanie. Drewno leży od wiosny - powierzchniowo jest mokrawe, to prawda - lecz z odrobiną węgla i suchymi dechami, których mam wbród - bez problemu kocioł doprowadzam do planowanych 80 stopni. Gaz odpada bo 14 tysi rocznie było mi za dużo i mając własne drzewo stwierdziłem, że dolniak MPM będzie dobrym rozwiązaniem. Kotłownia w garażu jest w zasadzie dobrym rozwiązaniem bo bezpiecznie i czysto w domu, zero dymu nawet jak tam nakopcę i płacę za ten komfort drewnem a właściwie swoją pracą ale lubię ciąć drewno - muszę to robić ok 3-4h raz w tygodniu zimą aby przygotować opał na tydzień. A i nie bez znaczenia jest możliwość zrobienia flaszki i pohałasowania w kotłowni z kumplem podczas gdy żona i dziecko spokojnie śpią w domu. Wywaliłem sprzęgło ze starej poviesmannowskiej instalacji i jest lepiej lecz nie idealnie bo wciąż do bufora wraca cieplejsza woda niż powrót z grzejników i podłogi. Musiałbym chyba przerobić całą grupę pompową na jakiś prostszy system ale to już nie w tym sezonie grzewczym.
-
Kocioł DS MPM
Budynek dobrze ocieplony - problem w tym, że kotłownia jest w budynku garażowym sama kotłownia - podejrzewam jak u Was, nie ogrzewa domu a jest to jednak gorące pomieszczenie, poza tym mam linię przesyłową izolowaną, rury też, bufor też, sam dom to mur 68cm - dwie warstwy pustaka ceramicznego, miedzy nimi izolacja a na zewn. 10 cm styropianu - wiec nikt mi nie powie, ze dom energetycznie nie stoi dobrze. Z kotłowni idzie zasilanie do piwnicy do domu czyli ok 10m rur ok 1.3m pod ziemią a tam jest wiecznie zimno i tutaj jest strata jak sądzę. Co do grzejników to na górze jest jeden w każdym małym pokoju, podłogówka na powrocie w łazience i wystarczy, że idzie 50-55 stopni to jest komfortowe 21 st w domu. Na dole podłogówka więc tam jest cieplej. Ale tak jak dzisiaj - przy blisko zera i wietrze (mieszkam w dolinie górskiej 2km od czeskiej granicy w g. Suchych - blisko Sowich) wczoraj paliłem na noc o 23ciej, mieszałem drzewo z węglem, na górę dałem troszkę węgla (marcel) więc trzyma tak, że teraz na buforze jest 40 stopni i w domu zaczyna być chłodno. Wszystkie elementy sytuacji składają się na to, że na dom 150m muszę kocioł rozpalać min. 3 razy dziennie a gdy będzie -15 to pewnie z 5 razy. Raz na kilka dni idę z piłą po ścięte rok temu drzewo i tnę na kawałki - i do pieca. Worek węgla wystarczy mi na ok 5 dni palenia - zobaczymy jak będzie zimą, taką prawdziwą zimą.
-
Kocioł DS MPM
Bufor mi wystarczy aby zabezpieczyć dom do rana zasypując kocioł na max od 23ciej do powiedzmy 9 rano ale potem odczuwa się chłód. Stąd pytanie. W chwili obecnej zasypałem o 22giej drewno i wiem, że będzie przyjemnie do 5 rano ale potem już dyskomfort. Pytałem bo fajnie by było tego drewna zarzucić tak aby kolejnego dnia w domu nie było zimno do południa.
- Kocioł DS MPM