Treść opublikowana przez granata
-
Pustka Powietrzna
Mam 2,83m wysokości pomieszczenia. Te 10cm nie zaszkodziłoby. Nawet okna są dość wysoko, 96cm. Najgorzej z drzwiami. Trzeba by było wszystkie przerabiać. No i podnieść całą kuchnię. O wdmuchiwaniu też myślałem, tylko jak sobie wstępnie skalkulowałem to trochę dużo wychodzi, jakieś 15kzł. 90m^2 razy 50cm. Technicznie wszytko się da. Ja się zastanawiam nad sensem ekonomicznym. Czy nie lepiej poprostu kupić więcej węgla. A za ~10lat zamierzam się stamtąd usunąć całkowicie. Czy w przypadku tak dużej pustki powietrznej, przyklejenie styropianu od spodu, od strony piwnicy miałoby sens? To by było jeszcze rozsądne finansowo.
-
Pustka Powietrzna
Zdjąć posadzki już nie mogę. Na tym stoi jeszcze druga kondygnacja, słupy podporowe i profile od ścianek. Czyli jeśli dobrze zrozumiałem, proponujecie na tym zrobić jeszcze warstwę ocieplenia i dopiero właściwą posadzkę.
-
Pustka Powietrzna
A co powiecie o takiej pustce powietrznej jak na zdjęciu? Mam coś takiego nad nieogrzewaną piwnicą i nie za bardzo jest co z tym zrobić. Wypełnić to by za drogo wyszło. Rozebrać tak samo. Zostaje tylko ogrzewać i tak się zastanawiam jak bardzo tamtędy ucieka ciepło. Na tych balach jest 40mm osb, która stanowi bezpośrednią posadzkę.
- Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
-
Część grzejników nie grzeje.
Ja miałem tak samo. Na parterze wszystkie grzejniki grzały a na piętrze żaden. Próbowałem odpowietrzać, ale okazało się, że grzejnik nie jest zapowietrzony. Ok odkręceniu odpowietrznika leciała stamtąd zimna woda. Więc... Przełączyłem pompkę z 3 na 1, zakręciłem na chwilę grzejniki na dole. Po kilku minutach odkręciłem ponownie i teraz grzeją już wszystkie naraz.
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
Korzystając z tematu... Czy ktoś z Was orientuje się jak działają sterowniki pokojowe? Chodzi mi o to, czy działają na zasadzie włącz wyłącz, czy może są takie które same dobierają temperaturę na grzejnik i ustawiają zawór mieszający według zapotrzebowania na ciepło? Właśnie czegoś takiego poszukuję. Sterownik pokojowy, który komunikował się będzie ze sterownikiem w kotłowni, a ten z kolei będzie regulował temperaturę na mieszaczu w zależności od ustawionej temperatury na czujniku pokojowym.
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
Widzę, że trochę odpowiedzi napłynęło podczas mojej nieobecności. Teraz jak są takie mrozy, -10, -15°C, muszę schodzić i doładowywać zbiornik co 6h, bo w tyle stygnie z 80 do 50. A przy takim zapotrzebowaniu na ciepło jakie jest dziś, 50°C na grzejnikach to nieco za mało. Stąd konieczność częstego doładowywania. Jak najlepiej wydłużyć ten czas, żeby na buforze było dłużej 80? Ocieplenie jest w trakcie, może zdążę do przyszłej zimy. Na dzień dzisiejszy skłaniam się bardziej ku defro z miarkownikiem i zasypaniu go do pełna przy pełnym buforze.
- Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
15kg na całą dobę? To chyba musisz mieć bardzo niski odbiór energii z instalacji. Defro optima komfort i mpm ds to są 2 kotły nad którymi się zastanawiałem. W tym pierwszy można palić w zasadzie każdym rodzajem węgla, pewnie trochę gorzej z drewnem. Natomiast w tym drugim niewątpliwą zaletą jest możliwość dorzucania opału w dowolnej chwili. Jednym z powodów dla którego m.in. chciałem zmienić kocioł to fakt, że w moim starym kotle, mogę (a w zasadzie sensowne jest) palić tylko z pełną mocą. Nie da się regulować mocy przez nieszczelność drzwiczek i niesamowite kopcenie po ich zamknięciu. No jedynie słabej jakości drewno w ilości 1,5 wiadra daje się zamknąć za drzwiczkami całkowicie i nie kopci tak bardzo i nawet moc jest mniej-więcej dobra. Tylko, że to starcza na najwyżej 1,5h ;) A tak to w nowym kotle byłby miarkownik ciągu, który po napełnieniu się bufora dostosowywałby moc do zapotrzebowania.
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
Mój piec to coś takiego. Nie jestem tylko pewien czy ruszt jest wodny, czy nie. Nie wiem jak to sprawdzić. Czasem jak palę drewnem i za bardzo otworzę drzwiczki, to tam u dołu kotła coś bulgocze jakby się woda podgotowywała. Podczas palenia węglem dolne drzwiczki uchylone są na grubość kciuka, a środkowe (drugie od góry) na 3-5mm. Zanim się rozpali, mija około dwie godziny. W tym czasie trochę kopci się z komina. Najpierw lekko brązowo, a potem co raz mniej. Kiedy już rozpali się na dobre i załączy laddomat, dymu wcale nie widać. Rozumiem, że chcąc przerobić na typowy dolniak, musiałbym zatkać ten mniejszy otwór nad wiszącym wymiennikiem?
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
Dziękuję za odpowiedź. To jeżeli zmieniłbym na kocioł MPM, który ma rzekomo sprawność ponad 80%, spalałbym prawie połowę węgla mniej. Czy nie warto w takim razie? Ceny mniej-więcej podałeś prawidłowe. Co do samego węgla: dzisiaj zauważyłem (co się bardzo rzadko zdarza, chyba pierwszy raz), że pojawiły się drobne spieki. Łatwo idzie je rozkruszyć, ale boję się, czy mimo to nie będzie się przez to zawieszać paliwo jeżeli zdecyduję się na dolniak.
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
Witam, Ponowiłem dzisiaj test. Wsypałem 24kg węgla, podpalając od góry. Przed rozpaleniem kocił miał 5°C a bufor mniej-wiecej 16°C uśredniając odczyt z górnego, środkowego i dolnego termometru. Po wygaśnięciu kotła na buforze było 88°C na wszystkich termometrach. Instalacja była zupełnie zamknięta głównym zaworem. Czy to poprawny wynik?
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
Te drugie dane z 21kg i 20-70 są bardziej sprawdzone. Kiedyś robiłem właśnie taki test. Mogę ponowić testy, napiszcie tylko co mam sprawdzić. Palę w tym piecu od góry, ale nie dlatego, żeby nie kopcić. To dolno-górniak, więc kopci w obu opcjach, tylko w jednej dłużej i mniej intentywnie a w drugiej krócej i bardziej. Więc wrzucam węgiel, na to dwie garści cienkich patyków, tektury, gazety, podpalam i po 1,5h do 2h Laddomat zaczyna ładować bufor. Tyle trwa zanim się rozpali.
- Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
HarryH, trochę skoryguję Twoje obliczenia. Na rozgrzaną instalację i 40°C na buforze wrzucam między 15 a 20kg węgla, przyjmijmy 18kg bo zazwyczaj więcej niż mniej. I tak co 12h. To sprawność kotła by wychodziła ile.. z 50% chyba. Inny eksperyment: cały zbiornik, przy zakręconej instalacji, nagrzewa się z 20 do 70 paru °C przy załadunku ~21kg węgla. A nie jest tak, że jakbym palił na okrągło w kotle o mocy 5kW to spaliłbym załóżmy te 20-25kg węgla na dobę? Zamiast 36kg. Bo chyba tyle mniej-więcej powinno wystarczyć do ogrzania tego budynku. Ocieplenie swoją drogą, kwestia czasu. (głównie podłoga nad piwnicą, trudna sprawa bo to beton +50cm pustki powietrznej i na tym 40mm osb jako posadzka w ogrzewanym pomieszczeniu). Tylko narazie myślałem, że wymienię na jakiś nowy tani, ale szczelny kocioł i będzie te kilkadziesiąt % oszczędności na paliwie.
-
Jaki Piec Na Węgiel... Żeby Mniej Palił
Witam, Proszę o pomoc w doborze kotła węglowego, który nie będzie sprawiał tyle problemów co mój obecny dolno-górny z nieszczelnymi drzwiczkami. Problem jest tego typu, że kocioł spala od 30 do 40kg węgla na dobę już po ustabilizowaniu się warunków w pomieszczeniu. Na rozbujanie jeszcze więcej. Może to nie jest dużo, ale w stosunku o tego co ogrzewam to ręce opadają. Ogrzewane są 2 pokoje po 30m^2, jedna kuchnia 7m, jedna łazienka 5m i jedno pomieszczenie gospodarcze 5m z grzejnikiem ustawionym na gwiazdkę. Znam dobrze stronę ciepłowłaściwe.pl jednak ta budowla o której piszę, to adaptacja małej części starej stodoły. Hybryda wszystkich możliwych materiałów. Jedne ściany zewnętrzne mają przyklejony styropian, inne nie. Dużo by pisać. Znacznie łatwiej mi oszacować zapotrzebowanie na ciepło na podstawie tego jak szybko ubywa ciepłej wody z bufora. Tak, mam bufor rzekomo 1000L (użytkowej 860 wg tabliczki znamionowej galmet). Woda w buforze jest opróżniania z 80° do 30-40 w ciągu 12h. Dwa razy na dobę trzeba załadować od 15 do 20kg węgla do pieca, żeby ten bufor znów nagrzać. To chyba nie jest normalne? Tak bardzo szacunkowo licząc wychodzi mi, że potrzebowałbym kotła o mocy 5kW. Co zrobić, żeby ograniczyć spalanie węgla (duży orzech, spala się z dużą ilością popiołu, bez spieków).? Oraz drugie pytanie, w zasadzie oczekiwanie: Najlepiej żeby rozpalać w nim raz na dobę, lub jeżeli to nie możliwe to jak najrzadziej. Bufor użytkowany byłby tylko jako sprzęgło - za szybko spada w nim temperatura użyteczna (grzejniki). Więc myślę o kotle który pracowałby ciągle. Dziękuję.
-
Straty Energii Na Instalacji Co
Witam, Czy ktoś z Was mierzył lub chociaż obliczał jakie straty pojawiają się na instalacji centralnego ogrzewania? Chodzi mi o straty przesyłowe, a nie sprawność kotła. Moja sytuacja: Bufor o pojemności użytkowej ~860L (znamionowo 1000) ogrzewany kopciuchem węglowym przez laddomat. Ocieplenie standard fabryczne (galmet). Instalacja grzejnikowa pex: 4 duże (12-16 elementowe) grzejniki aluminiowe, 2 10 elementowe, jeden 6 elementowy na dole, u góry 3 grzejniki stalowe 2-płytowe 60x120cm, jeden grzejnik 60x60cm i jedna drabinka 50x170cm. Do tego nieocieplony stalowy rozdzielacz DIY. I sytuacja wygląda tak. 1. Bufor nagrzany do 75°C (na górnym, środkowym i dolnym termometrze), przy zamkniętym zaworze wyjściowym na grzejniki, po 24h jego temperatura spada do ok. 60°C. * 2. Bufor nagrzany do 85°C (tak samo góra środek dół), z otwartym zaworem na grzejniki i pracującą pompą, ustawioną temperaturą za pomocą zaworu trójdrogowego na 35°C, wszystkie grzejniki zakręcone na gwiazdkę, zimne. Po 24h temperatura na zbiorniku wygląda z grubsza tak: góra 50, środek niecałe 40, dół niecałe 30°C, czyli uśredniając wychodzi jakieś niespełna 40°C. * - przy tej objętości bufora, zmiana jego temperatury o 1°C odpowiada mniej więcej energii o 1kWh. Straty w sytuacji 1 - 15kWh / doba Straty w sytuacji 2 - 45kWh / doba To chyba trochę dużo? Pozdrawiam.
-
Kocioł DS MPM
A ja się chciałem zapytać o taką rzecz. Mam sobie bufor 1000L, laddomat oraz instalację z grzejnikami podłączoną przez zawór mieszający. Na grzejnikach zwykle 45-55°C, w buforze od 70 do 95, zależy ile węgla wrzucę. Obecnie palę w starym nieszczelnym kotle ze złomu, górno-dolnym. Kocioł bylejaki, ale daje radę zagrzać bufor w 1.5h. Wiadomo, że po chwili rozpala się cały zasyp, co akurat tutaj jest nawet zaletą, bo szybko wzrasta moc. Ale nie o to mi chodzi. Problem jest w tym, że grzejniki wykańczają wodę w buforze w jakieś 6-8h. Tzn, np. z 80°C spada do 40, a wiadomo że przy 40 grzejniki już niebardzo grzeją. I teraz co zrobić, żeby nie musieć latać do kotłowni co 6h i rozpalać w piecu i siedzieć i pilnować. Tylko żeby wejść, dorzucić węgla i iść z powrotem? Jakby tak kupić tego MPM DS o mocy 8-10kW, albo 12-14 z wkładką i ustawić miarkownik ciągu na 80°C. Dopóki się zbiornik nie nagrzeje to klapka będzie otwarta, a po nagrzaniu przymknie się, aż grzejniki trochę nie rozładują zbiornika i wtedy kocioł zaś podgrzeje itd. Chodzi o to, żeby nie musieć za każdym razem rozpalać. Czy to będzie działać? i czy ma sens...