Skocz do zawartości

Jockey

Stały forumowicz
  • Postów

    1653
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    37

Treść opublikowana przez Jockey

  1. Jabolkg, nie dajmy się zwariować. Wartością nadrzędną jest oczekiwana temperatura w poszczególnych pomieszczeniach. Głowice ustawiasz na wartości temperatur jakich oczekujesz i o nich zapominasz. To ich broszka w tym, aby trzymać temperaturę zadaną w pokojach. Sterownik da sobie radę. On ma prowadzić właściwie proces spalania. A że będzie moc podnosił i obniżał, to właśnie jego zadanie. Nie sugeruj się czasem brakiem prostych kresek na wykresach. Jeśli masz właściwie ustawione powietrze do nawęglania palnika, to modulacja będzie wzrastać i opadać w zależności od zapotrzebowania na ciepło w domu. Na tym to przecież polega.
  2. Sezon otwarty, węgiel w piwnicy B)
  3. Zwracam się przede wszystkim do forumowiczów, którzy używają RCK już dłuższy czas. Jak owo urządzenie sprawuje się w praktyce, jakie macie w tym temacie doświadczania i obserwacje, generalnie czy warto, czy nie i czy gdybyście teraz stanęli przed decyzją o montażu RCK, to czy zdecydowalibyście się ponownie? Użytkuję kocioł z podajnikiem i normalnie czopuch mam otwarty i klapkę przy dmuchawie również i jest ok. Natomiast w wietrzne dni zapada się kopczyk. Próbuję zapobiegać przymykając wtedy czopuch na 60% i klapkę zostawiając tylko szparkę 1 cm, ale i tak komin jeszcze ciągnie. Dlatego pomyślałem o RCK. Chciałbym go wstawić pod czopuchem w wyczystce przy podłodze. Czy to dobry pomysł i czy RCK spełni oczekiwane zadanie i powstrzyma zapadanie się kopczyka w wietrzne dni? Mam na myśli Regulator ciągu kominowego do wyczystki RCW DARCO
  4. U mnie termometr analogowy na kotle pokazuje ok 5 stopni mniej. Czujniki sterownika zamieniałem miejscami i każdy praktycznie ma takie same odczyty, więc u mnie to termometr analogowy przekłamuje.
  5. No i gitara. Czekamy.
  6. A jaką masz moc kotła? Bo trzeba też patrzeć na współpracę z kotłem. Chyba najszerszy zakres mają dmuchawy 34W. Duży zakres mają WPA-07 i WPA-117. Ja testowałem kilka dni, a potem wróciłem do 1.94. Nie ma dużo zmian w stosunku do 1.94. taka najbardziej widoczna, to jak otworzysz Tryb interawałowy, to masz określoną przybliżoną moc w stosunku do ustawień. Korzystam z aplikacji Wojszyma więc wróciłem do poprzedniej wersji, bo mam podgląd ,,na żywo" kiedy potrzebuję
  7. Grzejniki montuje się z delikatnym wzniosem w kierunku odpowietrznika. Wtedy powietrze samoistnie kieruje się do odpowietrznika.
  8. Ostatnio dużo czasu poświęciłem właśnie na obserwację procesu spalania, a szczególnie etapowi wychodzenia z czuwania i teraz jestem już na 100% przekonany, że właśnie takie dodatkowe turbo powietrze ;) przy wzroście mocy w czasie wychodzenia z czuwania jest bardzo pożądane. Zrobiłem proste doświadczenie, dodając ręcznie powietrza w tym etapie, czyli wartość powietrza min. o 10 w górę, to rozpalenie żaru po czuwaniu nastąpiło o wiele szybciej. A gdy tylko modulacja zaczęła spadać, odjąłem dodatkowe powietrze i proces palenia poszedł już dalej swoim normalnym trybem. Rozruch pieca po czuwaniu był o wiele szybszy. Dzięki dodatkowemu powietrzu różnica jest o g r o m n a. Testowałem to na 3 rodzajach węgla: ekorecie, retopalu i ruskim. Na każdym podobne obserwacje, z tym, że ruski potrzebował najwięcej powietrza. Takie rozwiązanie powietrza przy wyjściu z czuwania w moim kotle byłoby tym, czego potrzebuje mój palnik (bo odnoszę się do swoich obserwacji). Ten prosty test każdy może zrobić u siebie i byłoby fajnie zebrać doświadczenia innych na ten temat. Przy wyjściu z czuwania, dodać powietrza (np.10) do wartości pow. min. a z chwilą, gdy tylko modulacja zacznie spadać, wrócić z nastawą do poprzedniej wartości. Bardzo jestem ciekaw Waszych doświadczeń z turbo powietrzem B) Pozdrawiam
  9. Może i też to jest pomysł... Choć w tym przypadku trzeba by dość precyzyjnie określić czas trwania dodmuchu, czyli poświęcić trochę czasu na doświadczenia i obserwację. Z kolei przy dodmuchu tylko przy wzroście mocy, tego problemu by nie było, bo z chwilą, gdy palnik się rozbuja i moc zacznie spadać (a to się dzieje duuuużo wcześniej jeszcze zanim kocioł osiągnie temperaturę zadaną), sterownik dodatkowy dodmuch by wyłączył. Sterownik by tego pilnował i robił to automatycznie. Czyli dodatkowe powietrze podane by było tylko w fazie tego pierwszego uderzenia po czuwaniu, gdy właśnie tego powietrza potrzebne jest najwięcej.
  10. Klaudiusz mam dmuchawę WPA-07 z fabrycznym kondensatorem, a ona zaczyna ruszać dopiero od wartości 17, więc już chyba rozumiesz... Ja nie patrzę na wielkość cyfry, tylko na odpowiedni płomień przy powietrzu minimalnym i maksymalnym. Wszystko mi się ładnie wypala, nie mam żadnych przesypów ani tym podobnych rzeczy, jest git. Kopczyk mam raczej niski, więc na palniku nie ma dużo węgla w czuwaniu, może jest minimalnie za nisko. W kotle tylko suchy pył. Jeśli mam Ci wytłumaczyć ten dodmuch przy wzroście mocy, to używając porównania do auta powiem tak: gdy przyspieszasz, to też mocniej wciskasz pedał gazu, a jak osiągniesz oczekiwaną prędkość, to pedał nieco zwalniasz, prawda? Albo jak jedziesz pod górę, to też musisz mocniej depnąć przy tej samej prędkości, a jak już zjeżdżasz z góry to pedał luzujesz. I o coś takiego mi chodzi z powietrzem przy wzroście mocy i dochodzeniu do temperatury zadanej. Dodatkowy dodmuch tylko, gdy moc wzrasta.
  11. KBkalwi, proszę Cię, bez przesady.... Nie wprowadzaj przyszłych użytkowników tego sterownika w błąd. I co, kupiłeś ten ster, wprowadziłeś kaloryczność i zapomniałeś, że masz kocioł z podajnikiem...? Jeszcze powiedz, że nie potrzebowałeś czasu na dopracowanie innych ustawień, do prowadzenia optymalnego procesu spalania... A odniesienie do mało wyposażonego auta, no cóż... Dlaczego nie kupiłeś zwykłego najtańszego sterownika, tylko poszedłeś w wypasionego z bajerami naszpikowanego elektroniką....? Który Ci dłużej pochodzi...? Idąc tym tropem, to lepiej w ogóle zdemontować sterownik, motoreduktor i dmuchawę, powietrze dopuszczać uchylając drzwiczki popielnika i dmuchając w palnik a podajnik napędzać korbą. W takiej konfiguracji wystarczy co pół roku kapnąć odrobinę oleju na zawiasy, aby popielnik nie skrzypiał przy otwieraniu i masz w kotłowni maszynę praktycznie nie do zajechania... :) Bardzo cenię sobie wymianę własnych doświadczeń między użytkownikami tego sterownika, bo pozwala rozwiązać wiele problemów i unikać też niepotrzebnych błędów w procesie spalania i ogrzewania domu. Przeczytałem ten temat kilkukrotnie od deski do deski i dziękuję Wam wszystkim za dzielenie się swymi uwagami, bo ciągle ktoś coś nowego wnosi. Panowie szacuneczek!
  12. Nie Klaudiusz, to chodzi o coś innego. Doregulowanie powietrza dla określonego poziomu mocy to inna rzecz, oczywiście bardzo pomocna. Jeśli sobie tam podniosę powietrze np. przy mocy 20%, to ono będzie podniesione dla 20% zarówno w fazie, gdy palnik dopiero zacznie palić po czuwaniu, jak i gdy już będzie zwalniał, gdy przekroczy zadaną. Generalnie u mnie palnik potrzebuje więcej powietrza gdy rozpoczyna palenie po czuwaniu, niż gdy kończy palenie. Wynika to z różnicy ilości żaru. Prościej nie potrafię tego ująć. To jest przecież tylko propozycja wynikająca z obserwacji, a producent i tak zrobi co będzie uważał za stosowne. Dzielę się tylko swoimi spostrzeżeniami, mając na uwadze ciągle udoskonalanie sterownika, bo chyba my wszyscy użytkownicy SKZP na tym korzystamy.
  13. Kolega Klaudiusz3 https://forum.info-ogrzewanie.pl/user/69635-klaudiusz3/ ma takie robione sprzęgło i sobie chwali, uderz do niego, to Ci więcej powie
  14. Może i ja niezbyt jasno przekazałem w czym rzecz. Chodzi o coś takiego w oknie Palnik powietrze Gdyby jeszcze była dodatkowa opcja - dodmuch przy wzroście mocy (modulacji) czyli dodatkowe powietrze przez cały okres wzrostu mocy, to by załatwiło sprawę przy wyjściu kotła z dłuższego czuwania, gdy trzeba więcej powietrza, aby rozdmuchać żar, bo dodatkowe powietrze byłoby podawane tylko gdy moc rośnie. A tego dodatkowego powietrza już by nie było, gdy kocioł przekroczy temperaturę zadaną i wartość modulacji mocy zacznie spadać. Poobserwuj palnik jak wychodzi z czuwania. Inaczej przebiega proces spalania przy takiej samej mocy, gdy kocioł się "rozpędza" i inaczej gdy "zwalnia", przynajmniej u mnie, bo odnoszę się do tego, co miałem możność zaobserwować. Wynika to z ilości żaru na palniku, gdy zaczyna palić po czuwaniu to jest go mało, a gdy kocioł przekroczy zadaną i zaczyna moc spadać, to żaru w tym czasie jest już dużo.
  15. Klaudiusz nie zrozumieliśmy się, takiej opcji obecnie nie ma. Można ustawić dodmuch, ale będzie on taki sam zarówno przy wzroście jak i przy spadku modulacji. Chodzi o dodatkowe powietrze przy wzroście modulacji przy dochodzeniu kotła do temperatury zadanej. Póżniej, gdy kocioł przekroczy temperaturę zadaną i modulacja zaczyna spadać, to już tyle powietrza nie potrzeba, przynajmniej u mnie, bo odnoszę się do swoich obserwacji.
  16. Wielkim plusem tego sterownika jest to, że bardzo dobrze prowadzi proces spalania, jego szata graficzna jest bardzo czytelna, a obsługa wręcz intuicyjna. W kwestii propozycji: u mnie zaobserwowałem jeszcze taką rzecz, otóż gdy kocioł podnosi się z dłuższego czuwania i modulacja zaczyna wzrastać goniąc do temperatury zadanej, to przydałoby się, w tej fazie wzrostu modulacji, nieco dodatkowego powietrza i nie mam tu na myśli dodmuchu, który już jest, ale takie dodatkowe powietrze przy wzroście modulacji. Reasumując, obserwując płomień na palniku zauważyłem, że przy tendencji wzrostowej np. dla modulacji 20% potrzeba więcej powietrza, niż dla tej samej modulacji 20% ale już przy ogólnym spadku modulacji, gdy kocioł przekroczy temperaturę zadaną. Obecnym dodmuchem się tego nie załatwi, bo ustawiona wartość dla określonej modulacji jest taka sama i w fazie wzrostu i w fazie spadku modulacji. Gdyby obecny dodmuch można rozbić na 2 opcje: - ciągły (czyli tak, jak to funkcjonuje teraz) - przy wzroście modulacji to wtedy udałoby się podać dodatkowe powietrze, gdyby było trzeba. Każdy miałby możliwość ustawienia tak, jak w jego kotle byłoby najlepiej.
  17. Wojszym, to był tylko przykład, aby pokazać, że wskazania spalania dobowego mogą być różne w zależności od momentu dnia, w którym woda jest podgrzewana lub nie. Co nie zmienia faktu, że jest to wskazanie z ostatnich 24 h. U mnie CWU jest podgrzewane 2 lub 3 razy na dobę w zależności od potrzeb. Łącznie 3,5h/dobę. Poza tym kocioł, gdy nie podgrzewa CWU, jest w stanie czuwania czasem 2, czasem 3 a niekiedy 4 godziny i stąd też wynikają różnice we wskazaniach spalania dobowego. To się ciągle zmienia, nie mam przecież na sztywno ustawionych godzin palenia, bo to sterownik sam pilnuje i to jego broszka ;) Stąd też różne wskazania spalania dobowego, bo wczoraj proces palenia nie odbywał się dokładnie w tych samych godzinach co dziś.
  18. Wojszym to oczywiste, że spalanie dobowe nie zależy od pory sprawdzania lecz od zużycia wody na dobę. Jednakże wskazanie licznika spalania dobowego będzie różne w zależności, nie tylko od ilości zużytej wody, ale i od tego kiedy była podgrzewana. Podam prosty przykład: - wczoraj grzałem CWU o 9 rano - dziś grzałem CWU o 20 Spalanie dobowe sprawdzone dziś o 8 rano będzie wyższe od tego sprawdzonego np. o 18, bo dziś do 18 godz. przez poprzednie 24 nie podgrzewałem CWU. Stąd pojawiają się te różnice.
  19. Tutaj się mylisz. Zapisywałem sobie każdego dnia spalanie dobowe, bo robiłem testy ilości spalania przy grzaniu CWU trzema rodzajami węgla przez okres 4 tygodni. Suma spalania dobowego z każdego dnia dokładnie odpowiada licznikowi spalania całkowitego. Oczywiście podstawowy warunek przy takim teście, to odczyt spalania dobowego każdego dnia o tej samej godzinie. Sterownik spalanie dobowe koryguje o każdej pełnej godzinie pracy sterownika.
  20. Koledzy już Ci wcześniej dali odpowiedź co i jak. Wróć do początku tematu i czytaj ze zrozumieniem, to co Ci inni zaoferowali w ramach swojej pomocy. A Ty ciągle wałkujesz to samo, kto Ci później pomoże, jeśli jeszcze kiedyś będziesz o coś pytał?
  21. Tak, zgadza się, o ile CWU było podgrzewane w tych samych godzinach, jeśli było w różnych, to są wtedy różnice i o to pewnie chodziło koledze. Mnie za to denerwowała jedna rzecz, gdy nie miałem UPSa. Otóż po zaniku prądu ginie spalanie z ostatnich 3 godzin, ile razy jest zanik napięcia, tyle razy obcina spalanie całkowite za okres 3 godzin.
  22. Koledze pewnie chodziło o wykres spalania dobowego z kilku dni. U mnie spalanie dobowe waha się w tej chwili od 3,0 do 3,5 w zależności od zużycia ciepłej wody. Najbardziej uśrednione spalanie wyjdzie Ci, jeśli będziesz zerkał na spalanie każdego dnia o jednej godzinie, wtedy nie mają wielkiego znaczenia różnice wynikające z podgrzewania CWU w różnych porach dnia. Jeżeli podgrzewam CWU 3 x dziennie, to bliżej 3,5, a jeśli 2 x dziennie to około 3.
  23. Moim zdaniem łatwiej i szybciej zauważysz różnicę w spalaniu wynikającą ze zmian nastaw przy naliczaniu 24h niż przy uśrednionym np. z 30 dni.... Spalanie dobowe, to spalanie dobowe a nie tygodniowe, czy miesięczne. Jest licznik spalania całkowitego, więc łatwo sobie policzyć uśrednione spalanie dobowe z całego okresu palenia.
  24. Montowanie zaworu zwrotnego przed bojlerem nie jest durne, ale akurat logiczne i konieczne. Zabezpiecza przed cofaniem się gorącej wody do instalacji przy podgrzewaniu CWU, a w przypadku braku wody przed cofką i opróżnieniem bojera, czyli stratą podgrzanej wcześniej wody. A w przypadku instalacjj klejonych np. Nibco, zawór zwrotny zabezpiecza przed uszkodzeniem rur doprowadzających zimną wodę do bojlera, które są przeznaczone do wody o temperaturze poniżej 45 stopni...
  25. W opcjach CWU ustawiasz tylko czas załączenia bądź wyłączenia pompy w określonych godzinach i dniach tygodnia. Jest to opcja zupełnie wystarczająca. U mnie dla 3 osób woda jest podgrzewana łącznie przez 3,5 h/dobę. Godzinę rano, godzinę po południu i półtorej godziny wieczorem do temp. 52 stopni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.