Skocz do zawartości

Ozi80

Stały forumowicz
  • Postów

    1605
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Treść opublikowana przez Ozi80

  1. Trzeci post z kolei bez odpowiedzi? :) Kupiłem zalecany mi przez was i przez serwis Tekli regulator ciągu. Miał spowodować obniżenie temperatury rury między piecem, a kominem i obniżyć spalanie. Póki co efektu ZERO. Rura, mam wręcz wrażenie, że jeszcze cieplejsza. Po prostu nie da się jej dotknąć, jak w starym piecu zasypowym. 240 zł plus robocizna za montaż wyrzucone w błoto?
  2. Panowie możecie mi wytłumaczyć sytuację, którą teraz miałem? Temperatura komfortowa C.O. była ustawiona do godziny 23:00. Idę do kotłowni o godzinie 23:07. Pompa wyłączona, bo temperatura zadana była 24,4 (tak wyliczył dla 0,6 stopnia na zewnątrz wg krzywej pogodowej w przedziale ekonomicznym). Piec akurat pracował na 100% mocy, bo spadła wcześniej jego temperatura do 45 stopni (mam ustawioną zadaną kotła na 65 stopni i histerezę na 20 stopni). Miał w tym momencie coś koło 55 stopni, więc dalej pracował. I teraz pytanie: dlaczego ogrzewając piec do tych zadanych 65 stopni, mieszacz (automatyczny) był tak puszczony, że ciepło szło na kaloryfery? Mimo, że pompa już nie działała, to w pewnym momencie kaloryfery miały 47 stopni??? W momencie, gdy chcemy, aby już się powoli wychładzało w domu do spania, to piec zrobił coś takiego... Czujnika pokojowego dalej nie mam, pompa na C.W.U. też w tym momencie już nie działała, bo była w trybie ekonomicznym, gdzie woda jest ustawiona na 20 stopni.
  3. Z tym moim metrażem, to trzeba wziąć pewną poprawkę. 180 m2 mam pomieszczeń ogrzewanych. Mój dom to klocek 9 na 9 metrów. Dwa piętra to jest 160 metrów. Do tego dobudówka (kiedyś chlew, teraz dwie kuchnie) - 20 m2. Dlatego 180 m2. ALE: Zarówno nad "klockiem", jak i nad przybudówką jest poddasze. Nieogrzewane, ale jest. Pan z Tekli swego czasu mi powiedział, że to jednak siłą rzeczy też się grzeje przez stropy. Poddasze nad "klockiem" (kolejne 80m2) jest ocieplone wełną szklaną, dzięki czemu przy obecnej temperaturze zewnętrznej 1 stopień Celciusza, tam jest fajne 18 stopni (w przyszłości chcę tam zrobić pokoje). Gorzej z poddaszem nad tym "chlewem", które nie jest ocieplone (kolejne 20 m2) - tam to będzie chyba z 10 stopni teraz. No i jeszcze jest piwnica pod "klockiem", gdzie wystarczy, że się nie zamyka drzwi z kotłowni i jest ciepło, bo piec, a raczej ta moja rura z pieca do komina, tak grzeje. No i w efekcie z 180 m2 robi się dwa razy tyle... Dzisiaj się zmartwiłem, bo zamiast wsysnąć mi tradycyjnie 25 kg na dobę, to wsysnął mi... 45 kg. Powiecie, że zimniej na zewnątrz, ale u mnie czas pracy palnika wcale nie wzrósł. Póki co łączę to ze zmianą temperatury zadanej kotła (z 60 na 65) i histerezy kotła (z 10 na 15). Poczekam jeszcze ze dwa dni i najwyżej wrócę do poprzednich nastaw, albo pójdę jeszcze w drugim kierunku i zwiększe histerezę do 20 stopni. Grzechotnik: przy mojej wydajności 21.3 kg/h na ile z tym czasem podawania zjechać? 4,1 sekundy? Co do tego termometra spalin, to gdzie się go montuje? Mając regulator ciągu będzie mi on potrzebny? Sterowanie pogodowe. Nawet jeśli tą pompę inaczej ustawię, to i tak z tą krzywą grzewczą mam jazdy. Dzisiaj na zewnątrz wieczorem było koło 3 stopni, więc dawał mi na kaloryfery 40 stopni (wg zaleceń serwisatna Tekli krzywa grzewcza to dla 10 na zewnątrz - 35 na CO, dla 0 na zewnątrz - 42 na CO). W domu sauna, prawie 25 stopni (żona oczywicie w siódmym niebie, ale ze mnie już kapało). Musiałem zmniejszyć krzywą grzewczą parę stopni w dół (dla 10 na zewnątrz - 30 na CO, dla 0 na zewnątrz 40 na CO). Mimo, że po 22:00 przeszedł z komfortowej na ekonomiczną, to uwzględniając współczynnik korekcji 7 stopni, to i tak przy temperaturze 1 stopień na zewnątrz, dawał 34 stopnie na CO. Przy moich starych rurkach, to kaloryfery dalej miałem ciepłe z 40 stopni. Musiałem iść o 23:00 do kotłowni zwiększyć współczynnik korekcji do 15 stopni, żeby w nocy nawet jak temperatura zewnętrzna zejdzie poniżej zera, to już nie odpalał pompy na CO. Inaczej się nie dało, bo nie da się ustawić temperatury załączania pompy na mniej niż zero. A krzywej grzewczej jeszcze bardziej nie chciałem obniżać, bo mam ustawioną na rano komfortową do czasu, aż syn pójdzie do szkoły (tu się przydaje program czasowy, bo w różne dni zaczyna o różnych godzinach lekcje) i wtedy znowu wraca na parę godzin na ekonomiczną, aż wróci. Krótko mówiąc: nie umiem się doczekać VIDE ROOMa. I przy okazji VIDE NETa, bo mi tutaj w tym sterowniku brakuje jeszcze możliwości ustawiania temperatury "półkomfortowej". W nocy ekonomiczna, po południu i wczas rano komfortowa, ale od rana do godzin popołudniowych przydałaby się taka "półkomfortowa", bo wprawdzie nas w domu nie ma, ale są dwie starsze osoby które nie potrzebują tych 23-24 stopni, które chce moja żona, ale też nocna ekonomiczna na poziomie 20-21 to trochę za mało. Tutaj mógłbym sobie VIDE NETem nawet z pracy zmieniać temperaturę ekonomiczną. Chyba, że macie inne pomysły? Wracając do syfu w palniku. Po trzech dniach nie czyszczenia palnika: Pochwalcie się reszta, jak u was to wygląda. No chyba, że wszyscy macie automatyczne czyszczenie?
  4. Dzięki Grzechotnik za odzew. Ostatnio sobie zmierzyłem wydajność jeszcze raz. Już uruchamiając test w nastawach serwisowych, a nie przez nastawę "podaj paliwo", dzięki czemu nie musiałem co 3 minuty załączać. No i po 20 minutach miałem nasypane do worka 7,1 kg, co oznacza, że wydajność wynosi aż 21,3 kg/h. Dosyć spora różnica w stosunku do ustawień fabrycznych 16 kg/h. Czy skoro dla 16 kg/h czas podawania ustawiony był 5,5 s, to dla 21,3 kg/h musiałbym zmniejszyć czas podawania do 4,1 s? Idąc tym tokiem musiałbym zmniejszyć nadmuch? Mam fabryczne 35 i 55. Zmniejszać? Do ilu? Ja też mam średnicę wkładu kominowego 16 cm. Regulator ciągu już zamówiony: Darco RCR. Zamontuję go na tą moją gorącą rurę między piecem, a kominem. Swoją drogą u mnie z średnicą komina było odwrotnie niż piszesz. Osoba, która mi parę lat temu montowała ten wkład kominowy, gdy miałem jeszcze stary piec na węgiel i na "szlom" po naszymu (muł? po waszemu?) mówi mi teraz, że dla peletowych pieców wkład 13 cm w zupełności wystarcza, ale ludzie chcą 16 cm, bo ponoć producent kotłów tak zaleca. On mówi producentowi, że to przecież za dużo, to producent odpowiada "to sobie klient kupi regulator ciągu". I biznes się kręci :) Nie wiem z jakim producentem rozmawiał, z Teklą chyba nie :) Na czujnik pokojowy też czekam, bo w Tekli brak towaru (chciałem VIDE ROOM i VIDE NET). Muszę czekać i biegać co chwilę zmieniać nastawy i nasłuchać się od domowników, że za zimno było, jak byłem pół dnia poza domem. Okazało się bowiem, że na zewnątrz było 10,1 stopni, a pompa ustawiona była na start od 10 w dół. Nie wiem, jak ludzie (nawet z tego forum) mogą działać cały czas na pogodówce. Przecież to się ma nijak do rzeczywistości wewnątrz :/ Co do zmiany nastaw i obserwowania, to wczoraj po radzie serwisanta Tekli zmieniłem temperaturę zadaną kotła z 60 na 65 i zwiększyłem histerezę z 10 na 15 stopni. Na razie efekt odwrotny od zamierzonego: spalił dużo więcej. Ale poczekam parę dni, może ten dzień był dzisiaj jakiś wyjątkowy... Grzechotnik: a co powiesz na moje pozostałości w palniku? Wystarczy, jak sobie to będę raz na tydzień czyścił, czy też pozostawieniem takiego syfu na taki czas spowoduję, że spalanie będzie większe?
  5. Hehe, taki głupi nie jestem ;) Ale skoro już go mam, to mogę na niego patrzeć. Pytanie tylko na co mam zwracać uwagę? Poza tym zastanawia mnie fakt, że ten termometr jest na powrocie przy mieszaczu, a jakieś kilkadziesiąt centymetrów niżej wchodzi do tej rurki powrót z CWU i od tego miejsca ta rurka wchodząca do pieca jest dużo cieplejsza...
  6. Jeśli się nie mylę, to mam termometr na powrocie: Ale dalej nie wiem na co ma wpływ ta temperatura powrotu? Na co i dlaczego tutaj zwracać uwagę? Z tego co mi instalator tłumaczył, to mieszacz 4D jest po to, aby do pieca nie wracała zimna woda, bo to obniża jego żywotność. Tymczasem ty piszesz: Gubię się :D No i dalej nie wiem, czy ten mój posklejany popiół w palniku, to normalka, czy jednak nie. Jak wy macie po spaleniu 50 kg peletu (dwa dni pracy)? Bo ja tak:
  7. No właśnie. Gdzie się ustawia temperaturę na powrocie i na co to ma wpływ?
  8. No to by się w takim razie zgadzało, jeśli wlicza około 89% sprawności. A czemu akurat 89%? No i dalej dla mnie zagadką jest, dlaczego zalecane optymalne ustawienia Tekli dla pieca 35W wskazują na 17,16 kW, a uwzględniając te 89% sprawności, to wręcz 15,27 kW. Nawet, jakby się wklepało ten maksymalny czas podawania 8, to moc wyszłaby 22,21 kW. Co z tymi moimi resztkami w palniku? Przejmować się tym? Wczoraj wyczyściłem sobie i nasypałem innego typu peletu. Po spaleniu około 10 kg: Wygaszanie: Pozostałości: Wyciąganie pozostałości: Czy to normalne?
  9. Sterownik na bieżąco odświeża wartości. To są jednoczesne zmiany: mocy w procentach, czasu podawania i mocy w kW. Znalazłem w telefonie jakieś zdjęcie, gdy miałem jeszcze ustawiony czas podawania na 3,9 przy mocy 100%: Na pewno już wtedy miałem ustawioną kaloryczność 4,6 kWh/kg i wydajność 20,1 kg/h. Powinien więc policzyć tak: (3,9 sek / 20 sek) * 20,1 kg/h * 4,6 kWh/kg = 18,0297 kW A wyliczył 16,1 kW... P.S. W poprzednich postach źle wpisywałem jednostkę przy kaloryczności: zamiast kWh/kg, to pisałem kWh, ale obliczeń to nie zmienia.
  10. Aha, jeszcze jedno. Miałem obserwować jasność płomienia. Poobserwowałem sobie przez dwie minutki przy pracy z mocą 52% i skakał w zakresie od 158 do 214. To duże skoki, czy małe? Wracając do tego wzoru Patrola. Obecnie mam ustawione tak: (5,5 sek / 20 sek) * 20,1 kg/h * 4,6 kWh = 25,4265 kW Jak więc wytłumaczyć te dwa wskazania palnika? Przy mocy 85% czas podawania wychodzi 4,6. Wg twojego wzoru powinno mu wyjść: (4,6 sek / 20 sek) * 20,1 kg/h * 4,6 kWh = 21,2658 kW A tymczasem sterownik moc wyliczył sobie 19 kW: Przy mocy 92% czas podawania wychodzi 5,0. Wg twojego wzoru powinno mu wyjść: (5,0 sek / 20 sek) * 20,1 kg/h * 4,6 kWh = 23,115 kW A tymczasem sterownik moc wyliczył sobie 20,7 kW:
  11. No kurde, chyba coś jest nie tak. Wróciłem do fabrycznych nastaw czasu podawania i nadmuchu. Po spaleniu około 40 kg peletu (kilkanaście odpaleń) palnik wygląda tak: Spieki to nie są, ale czy takie pozostałości to normalka po niecałych dwóch dniach pracy kotła? Przecież zostawiłbym go na tydzień, to ten palnik się zapcha?
  12. No ok. Ale czy w takim razie to coś, cokolwiek to jest, powinno w takiej ilości zalegać w palniku? P.S. Znowu z niecierpliwością czekam na odpowiedź Grzechotnika na mojego niedzielnego posta ;)
  13. Spójrzcie na poniższe filmiki i oceńcie, czy tak powinno być, czy to jednak coś nie tak. Przywróciłem nastawy nadmuchu i czasu podawania do fabrycznych i efekt jest taki: Pozostałości w palniku po spaleniu 10 kg peletu (4 odpalenia palnika): Sklejony popiół wyciągnięty z palnika:
  14. VIDE ROOM, bo chciałbym mieć regulator w pokoju. Widzieć temperaturę, móc ją zmienić bez schodzenia do kotłowni. Powie mi ktoś, czy to coś, to są spieki? Bo mam wątpliwości. To jest coś jakby sklejony popiół. Przed odpalaniem palnika uruchamia się "czyszczenie". Być może nawet to coś mi wydmuchuje i gdy sypie się nowy pelet, to już tego nie ma? Musiałbym trafić na moment rozpalania i szybko po czyszczeniu, zanim się zacznie rozpalać, zerknąć tam, czy to się wydmuchało.
  15. Aaaa, jasność płomienia. OK, poobserwuję. Ja mam palnik nie na drzwiach, tylko z boku. Tak, że nawet podczas pracy palnika mogę otworzyć dolne drzwi i wygrzebywać popiół. Czy stamtąd będzie widać płomień? Musiałbym chyba się położyć na ziemi ;) Z tym wzorem na moc, to jestem pokonany :D Tekla standardowo ustawiła 35-kilowatowy piec na moc 17kW?
  16. Tak, grzejniki stare. Generalnie instalacja stara, a piec nowy. Instalator powiedział mi, że to ma swoje wady i zalety. Wada taka, że zajmuje więcej czasu nagrzanie tego. Ale zaleta taka, że dłużej to trzyma ciepło. Niestety na VIDE ROOM sobie jeszcze poczekam, bo brakło towaru... :( Przy pogodówce póki co chyba nie ma sensu przechodzić na tryb automatyczny? Podstawiając do twojego wzoru dane, jakie są fabryczne ustawione przez Teklę, to moc dla mojego pieca 35kW wychodzi 17kW, więc... sam już nie wiem. (5,5 sek / 20 sek) * 16 kg/h * 3,9 kWh = 17,16 kW W chwili nagrywania filmiku miałem: Powietrze MIN (moc 20%) = 30. Powietrze MAX (moc 100%) = 50. Czas podawania 3,9 sek. Po tych spiekach (chyba to są spieki?) przywróciłem wczoraj na koniec dnia do standardowych ustawień, czyli: Powietrze MIN (moc 20%) = 35. Powietrze MAX (moc 100%) = 55. Czas podawania 5,5 sek. Jak spieki znikną, to znaczy, że pelet dobry, a błędne nastawy, więc tym razem zmienię już tylko czas podawania, a nadmuch zostawię ten standardowy-większy. Odczyt z fotokomórki? A co to? :)
  17. Grzechotnik, dzięki za odpowiedź. No ja ręki na czopuchu trzymać nie mogę. Mam rozumieć, że to źle, że to efekt ciepła uciekającego do komina i jedyny sposób na to, to regulator ciągu? Czyli obecnie jak nie mam czujnika pokojowego, to jak zmienię nastawę stała pompa na NIE, to nie będzie żadnej różnicy? Mam siłownik, czujnik pokojowy będę miał. Nie mam podłogówki, tylko kaloryfery. Na idealnie stałej temperaturze w pokoju mi nie zależy, wolałbym zaoszczędzić na spalaniu. Jaki tryb pracy w takim wypadku ekonomiczniejszy? Rozmawiałem dzisiaj z kuzynem, który ma kaloryfery, czujnik pokojowy i tryb automatyczny. Jemu obecnie palnik uruchamia się średnio 4 razy na dobę, ale jak już działa to ze trzy godziny, bo musi nagrzać piec z prawie zimnego do temperatury 55 stopni (tak mu automat wylicza). W efekcie palnik pracuje mu średnio 12 godzin na dobę. U mnie przy trybie ciągłym palnik odpala się 8-10 razy na dobę, ale działa średnio godzinę, czasem mniej (przy wyłączonych pompach wystarczy mu 45 minut pracy na 50% mocy), czasem więcej (przy włączonych pompach działa grubo ponad godzinę na 100% mocy). Nie wiem co jest bardziej ekonomiczne. Te nieszczęsne wyliczenia... Patrol mi dał taki wzór, więc skorzystałem ;) Ja z kolei tego nie rozumiem. Najpierw piszesz 4,7 sek, a w nawiasie 5,5 sek. To błąd, czy jakieś wyliczenia? Znalazłem chyba tą kartkę, o której piszesz. Jest tam tabelka i dla mojego "Draco BIO 35" max czas podawania to od 5,5 do 8, przy czym 5,5 to "nastawa ustawiana fabrycznie, najbardziej opcjonalna" (chyba miał być "optymalna", a nie "opcjonalna"). Dalej piszą, że nastawy przyjęto przy podawaniu 16 kg/godzinę i w przypadku zważenia większej ilości (tak, jak u mnie, bo wyszło mi 20,1 kg/h) automatycznie podawanie ulega zmianie na mniejsze niż podano. Jeśli dobrze zrozumiałem, to znaczy, że powinienem zmniejszyć podawanie. Tak też zrobiłem. Wg ciebie powinienem zmniejszyć do 4,4, bo 5,5*16=4,4*20. Ale ja - nie wiem czy słusznie - wyszedłem z założenia, że ten piec 35kW ma nadwyżkę mocy w stosunku do mojego zapotrzebowania. Dlatego ustawiłem 3,9 sek. Dalej Patrol mi pisał, że skoro zmieniam czas podawania, to i powinienem zmienić nadmuch. Nie wiedziałem, czy zmniejszyć, czy zwiększyć, nie udzielił mi nikt na to jasnej odpowiedzi, więc zmniejszyłem. Efekt jest taki, że mam w palniku jakieś spieki, o których pisałem w powyższym poście...
  18. Minęło trzy dni od zmniejszenia nadmuchu. Jakiś wielkich zmian nie zauważyłem. Płomień wydaje mi się cały czas taki sam. Z resztą ja nie widzę różnicy między płomieniem przy 50% mocy, a przy 100%. 50% : 100%: Mam wrażenie wręcz, że przy 50% płomień jest większy. Napiszcie proszę, czy taki płomień jest poprawny? Czy jednak za mały? Czy za bardzo poszarpany? A może za dużo iskier wyrzuca? Zerknąłem jednak pierwszy raz do palnika. Jakoś przedtem nie wpadłem na pomysł, żeby nagrać filmik z latarką. Okazało się, że po jednym dniu zbiera mi się tam coś takiego: Nie wiem, czy to są spieki, bo jest to bardzo kruche, w palcach to się od razu rozpada, jak tylko się tego dotknie. Spieki to są jednak podobno prawie że kamienie. Problem w tym, że nie wiem, czy to efekt zmiany peletu, czy zmiany ustawień, bo mniej więcej w tym samym czasie zmieniłem i to i to. W dodatku nie obserwowałem tego na poprzednim pelecie. Dopiero po spaleniu pół tony poprzedniego peletu wpadłem na pomysł, żeby wyczyścić palnik i coś tam wygrzebałem. Ale gdyby codziennie zbierało mi się wtedy tyle samo, co teraz, to po jednym dniu, to po spaleniu tej pół tony, palnik chyba byłby cały zawalony. A nie był. Nadal z niecierpliwością czekam na odpowiedź Grzechotnika na mój wpis z 20 października 2016 o godzinie 23:16 :)
  19. No to takich spieków to ja nie mam http://i39.tinypic.com/2djwagw.jpg ...bym się chyba pochlastał. A z ustawieniami kombinuję, żeby zmniejszyć zużycie paliwa. Zostawię na razie tak, jak jest i może w weekend zmniejszę nadmuch, zobaczę co się będzie działo. Jak będzie gorzej, to zawsze mogę wrócić do poprzednich ustawień.
  20. Spieki? Jak wyglądają spieki z peletu, to nie wiem, ale nie sądzę, że to coś, co teraz jest moim popiołem to spieki. Tak, jak pisałem: to nadal jest popiół, ale zamiast mączka, to wygląda jakby miniaturowe kawałki papieru. Nie jest to jakaś gigantyczna różnica, ale jest. Jestem laikiem, ale mam wrażenie, że to niedopałki. A spieki to z jakiego powodu powstają? Tak, czas podawania ustawia się tylko dla 100% mocy, a widać, że przy mniejszej mocy działania palnika, on sobie sam to proporcjonalnie zmniejsza. Czyli jak teraz mam ustawione 3,9 s, a zakres mocy od 50% do 100%, to czas podawania mi się zmienia w zakresie od 1,9 do 3,9 s. Natomiast powietrze ustawia się dla 20% i 100%. Tym się jeszcze nie "bawiłem" i aż boję się zacząć, bo nie wiem w którą stronę iść: podwyższać, czy obniżać.
  21. Mogliśmy się nie zrozumieć - jeśli nie powstają spieki tylko masz ewidentnie niedopalony granulat oznacza to nadmiar pelletu w stosunku do ilości powietrza, wówczas nadmuch w górę lub podawanie paliwa w dół. Zmiany wprowadzasz delikatnie i stopniowo max co 2%, a po co najmniej kilku cyklach rozpaleń sprawdzasz (dlatego pisałem o cierpliwości, ja sobie dobę dawałem na test nastaw). Co najważniejsze - regulujesz pracę tylko jednym parametrem, jeśli nadmuchem to wówczas nie ruszasz podawania, bo z kotłowni nie wyjdziesz do końca roku. No to coś tu ewidentnie nie pasuje i o tym pisałem już wczoraj: Ja ZMNIEJSZYŁEM czas podawania, nie ruszając nadmuchu. A wygląda teraz, jakby mi się coś nie dopalało... Tymczasem płomień jest chyba poszarpany, więc nadmuch jest aż za duży? Nie wiem, jak oceniliście to, co widać na filmiku. Teraz to się już serio pogubiłem...
  22. Znudzą, albo dojdą do ładu z ustawieniami i nie trzeba będzie dalej kombinować i zmieniać - taką mam nadzieję :) Mam zawór mieszający. Tryby pracy kotła i C.O. znam już na pamięć ;) Natomiast to, co napisałeś żeby - gdy już będę miał czujnik pokojowy - zostawić kocioł w trybie ciągłym już jest zupełnie sprzeczne z tym, co piszą czarny38 i Grzechotnik. Ja myślałem tak samo, jak ty (no może nie wiedziałem, jaki tryb ustawić na CO - o to pytałem już kilkanaście postów temu, jak ustawić sterownik, żeby oba czujniki współpracowały). Ale obaj ci panowie twierdzą, że przy pogodówce tryb pracy kotła ma być automatyczny. Czyli tak, jak w lecie grzanie samej C.W.U.
  23. W kotłowni może nie spędzam dużo czasu, ale zdecydowanie zbyt często tam biegam ;) M.in. dlatego zamówiłem właśnie VIDE NET i VIDE ROOM. Dzięki, już coś więcej wiem na przyszłość. Czyli krótko mówiąc, jak już będę miał VIDE ROOM, to - tak jak pisze czarny38 - powinienem się przełączyć na tryb pracy kotła automatyczny, tak? A o co dokładnie chodzi z tą stałą pompą? Obecnie mam ją ustawioną na TAK, a mimo to nie pracuje stale, a tylko wtedy gdy trzeba dogrzać kaloryfery. No tego, to ja niestety dalej nie rozumiem... Gdzie producent podaje 4,7 sek podawania i czemu oznacza to 5,5 sek... podawania? Mi te 3,9 wyszło ze wzoru Patrola: STRUMIEŃ = 3,9 s / 20 s * 20,1 kg/h = 3,9195 kg/h KALORYCZNOSC = 4,6 kWh/kg MOC = 3,9195 kg/h * 4,6 kWh/kg = 18,0297 kW 18 kW to jest moc, jaką niby powinienem oczekiwać przy mojej powierzchni domu. Przy podstawieniu do tego wzoru czasu podawania 4,4 moc wyszłaby 20,3412 kW. Gdzie jest błąd w moim myśleniu? Dlatego zmniejszyłem ten czas podawania, ale teraz mój popiół wygląda, jakby wszystkiego nie spalił. Z tego co pisze Patrol, to muszę zmniejszyć nadmuch. Pytanie o ile? ten = Tlen? Czyli to tylko przy sondzie lambda ma zastosowanie? Jeśli tak, to u mnie odpada. Serwisant mi dzisiaj powiedział, że to koszt rzędu ponad 1000 zł i lepiej zainwestować w regulator ciągu. Tylko, że nie wiem, gdzie ja go mogę zamontować, bo mam wkład kominowy. Wysłałem do serwisu zdjęcia mojej wyczystki i rury z kotła do komina. Czekam na ich odpowiedź. Patrol pisał tu, że jest taki, który można podłączyć do sterownika i jego odczyty są widoczne w VIDE NET. To on kosztuje te 50 zł? Pełni on jakąś inną funkcję poza informacyjną? Ma on wpływ na działanie kotła/palnika? No o regulatorze ciągu pisałem wyżej. Mi by się chyba faktycznie przydał, bo mam bardzo ciepłą rurę między kotłem, a kominem. Przy pracy palnika dwóch sekund ręki na nim nie utrzymasz. Już zamówiony :) Powiedz mi proszę tylko jak zachowa się sterownik, jeśli z obu czujników dostanie sprzeczne informacje: - wg czujnika zewnętrznego nie trzeba grzać na C.O., bo temperatura na zewnątrz jest wyższa niż ustawiona "maksymalna temperatura zewnętrzna przy której może pracować pompa obiegowa" (ogrzewanie/serwis/MAX Tzew pomp) - wg czujnika pokojowego trzeba grzać, bo w pokoju temperatura jest niższa niż zadana (ogrzewanie/nastawy) nawet po odjęciu wartości histerezy (ogrzewanie/nastawy). W sytuacji odwrotnej, gdy pogodówka chce grzać, a pokojówka nie pozwala, już wiem, że ciepło zatrzyma się w kotle. Ale jak w powyższym przypadku? Serwisant mi mówił, że od października, gdy zaczynam puszczać ciepło na kaloryfery, mam przejść na ciągły. Mam rozumieć, że tyczyło się to pracy C.O. w trybie pogodowym, a gdy będę miał czujnik pokojowy, to mam zmienić tryb pracy C.O. na ręczny, a tryb pracy kotła z powrotem na automatyczny?
  24. No w Tekli chyba nie. Ja mam ciągłą i wygląda to tak: http://files.tinypic.pl/i/00831/7x578gnkiuzh.jpg Na górze to temperatura kotła (widać jak oscyluje w granicach 40-70 stopni), a na dole to moc palnika (w %). Widać, jak palnik lekko ponad godzinę pracuje, a potem niecałą godzinę nie pracuje.
  25. Patrol: czyli krótko mówiąc metodą prób i błędów? Zmniejszyć i obserwować co dalej? Tryb pracy ciągły nie oznacza, że piec się nie gasi. To oznacza, że pilnuje właśnie tej temperatury zadanej z odpowiednią histerezą. A jak ją osiągnie, to się właśnie gasi. Pracując na automatycznym trybie, piec pozwala mu wystygnąć, co później oznacza, że potrzebuje więcej czasu na ponownie go rozgrzanie. W okresie, gdy ogrzewamy nie tylko wodę, ale i grzejniki, podobno taka praca staje się nieefektywna. Tak mi gadali w serwisie i tak piszą tutaj. Jesteś pierwszą osobą, która mówi coś innego. Próbowałeś przejść na tryb pracy ciągły, czy z założenia odrzuciłeś taki pomysł? Ja, mimo że nie mam jeszcze czujnika pokojowego, to mam tą histerezę w nastawach C.O. (zaraz pod nastawą temperatury ekonomicznej) - można nią sterować od 0,2 do 2 stopni.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.