Panowie, tutaj mamy koszty ok 5tys zł.
Skoro kotły bez 5tej klasy mają ponad 80% sprawności, a te z zawirowaczami ponad 90%, to o ile węgla spalę więcej, jeśli je wywalę?
Przy moim "termosie" podejrzewam, że 3t spalę maksymalnie (jesien, zima, wiosna) - w lato grzałkę w 2 taryfie wodę dogrzeję.
Przy 3t, 10% to mamy 0,3t rocznie więcej spalonego węgla. Przy obecnej cenie ekogroszku rozumiem, że wkład się spłaci za ok 25-30 lat?
Co Wy na to? ;)