Skocz do zawartości

Fuzzja

Forumowicz
  • Postów

    12
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Domek 100m2

O sobie

  • Płeć
    Kobieta
  • Lokalizacja
    Warszawa

Ostatnie wizyty

1005 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Fuzzja

Żółtodziób

Żółtodziób (2/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca

Najnowsze odznaki

-1

Reputacja

  1. Pompa powinna być skierowana w kierunku do bojlera, tyle to i ja wiem ale może problem tkwi w pompie ? Ja się zastanawiam nad wymianą pompy, nawet mam kilka propozycji stara pompa zaczyna mi coś rzęzić i sam obieg wody też coś szwankuje, instalacja jest dość stara i uważacie że wymiana pompy coś pomoże w tym przypadku ? Nie chciał bym przerabiać całej instalacji dlatego myślę że zacznę od pompy, jeżeli się nie poprawi będę szukał dalej.
  2. Widzę, że większość systemów grzewczych w pierwszym sezonie ich użytkowania ma problemy z zaskoczeniem. My mieliśmy kłopoty z ogrzewaniem gazowym, zwykłym. Pierwszy sezon to był horror, bo dom stał kilka lat w stanie deweloperskim. Ściany nie mogły się dogrzać mimo podkręcania gazu. Do tego dochodziło notoryczne zapowietrzanie grzejników. Hydraulik, który nam wszystko zakładał i podbijał gwarancję, wyjechał na zimę do pracy do Francji, szukaliśmy innych. Ten pierwszy sezon grzewczy bardzo źle wspominam.
  3. Mamy piec Vaillant, ale on jest raczej mało kłopotliwy. Na początku użytkowania coś mu nie szło, ale podobno chodziło o to, że nasz dom stał sporo lat jako pustostan, więc zanim sprzęt zaskoczył, minęło kilka dni. Inna rzecz, mieliśmy wtedy straszną zimę, bo przez ten czas nagrzewały się po raz pierwszy wszystkie mury. Od razu też zapadła decyzja o dokupieniu do piwnicy i na piętro piecyków typu koza. One dogrzewały dom, ale też dawały fajny nastrój. Dom jest już ciepły, ale piecyki nadal mają wzięcie.
  4. Coś jest na rzeczy z zanieczyszczeniem opałem węglowym. Studia spędziłam w Krakowie, gdzie w kamienicach palono głównie węglem w piecykach. Jak dla mnie było to dość szokujące, kamienice były w ścisłym centrum, zero przystosowania do instalacji gazowej. Już od października wieczorem i całą noc praktycznie nie dało się otwierać okna, żeby cokolwiek przewietrzyć. Smog był potworny zwłaszcza, kiedy było bezwietrznie. Z tego, co wiem, dopiero teraz zapadła decyzja w sprawie ustawy antysmogowej.
  5. Nie mam u siebie takiego wynalazku, ale mam wrażenie, że to jest do zrobienia. Nawet jeśli pomieszczenie jest spore, powinno się ogrzać takim piecem. Te kuchenne kafle tak samo długo trzymają ciepło i nie trzeba się nimi specjalnie przejmować, jeśli chodzi o dokładanie. Jeśli nie ma możliwości przerabiania tego, co jest, albo koszty byłyby zbyt wielkie, zostań przy tym, co masz. Powinno zadziałać i dać wystarczająco ciepła.
  6. To jest do zrobienia, ale najlepiej na takim etapie budowy, jak jesteś teraz. Później jest sporo bałaganu z przełączaniem czegoś innego i spore koszty. Podstawa to dobry piec. Ja miałam szczęście do rodzinnej firmy z małej miejscowości. Oni nie tylko stawiają piece kaflowe, ale również sami dekorują i wypalają kafelki do niego (tym zajmowały się kobiety). Piec kaflowy daje bardzo wysokie temperatury, jak je rozprowadzić na całą powierzchnię, to rzeczywiście wystarczy. U nas jest około 24, 25 stopni w pomieszczeniach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.