Skocz do zawartości

Bartekp

Stały forumowicz
  • Postów

    165
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bartekp

  1. Właśnie chyba tego się ludzie najbardziej boją. Powiedzieć wykonawcy, że jak mu się nie podoba to ma spadać. Sam to przerabiałem i po tym jak mi kafelkarz zrobił łazienkę powiedziałem sobie nigdy więcej. I teraz mówię: ma być tak i tak, godzą się lub nie ich wybór. To samo tyczy się odbioru prac. Pamiętaj, że to Ty rządzisz i Ty płacisz i to Ty będziesz musiała się zmagać (lub nie ) z tym co Ci zrobią. Nie pasuje? to do domu, zapewniam Cię, że na ich miejsce znajdziesz kilku innych chętnych wykonać to zadanie.
  2. To niech Ci zrobi instalacje tylko i niech spada. Potem idziesz do sklepu i mowisz, poproszę taki i taki piec i jest po sprawie
  3. 4 kg/dzień? Zapraszam do siebie na ustawienie pieca. Możesz tydzień siedzieć. Płacę za Rbh
  4. Ja też nie mam pompy wody kotłowej tylko CO i CWU. Co do zaburzenia obiegu CO po włączeniu CWU to może tak być, że CWU zabierze Ci całą ciepłą wodę z kotła i na grzejniki już nie starczy, ale ja bym się tym nie przejmował
  5. Wszystko kolego zależy od zapotrzebowania na ciepło. Można założyć i gaz i kominek z płaszczem i jak Cię przyciśnie to palisz w kominku, a piec się wyłącza. W dzień jak jesteś w domu palisz sobie kominkiem, a w nocy nad ranem jak Ci zgaśnie to piec się włącza i dogrzewa ile trzeba. Pompka przy kominku jest raczej wskazana. Podstawowy minus to to, że kominek oddaje dużo ciepłą przez szybę i musisz mieć duży salon, co przy powierzchni domu 135m jest raczej niemożliwe. Można założyć kominek bez płaszcza i rozprowadzić ciepłe powietrze rurami i dmuchawą. Drugi minus to to, że musisz stale nosić drzewo do salonu Wybierać popiół itp. Mi pasowało, mama cały dzień w domu to mogła podkładać do pieca :D Ja miałem dom szkieletowy, drewniany, a takim domu jest niewielkie zapotrzebowanie na ciepło. Spalałem zimą ok 5-7 mp drzewa, taniej się chyba nie da, chyba że będziesz kupował porąbane drzewo na składzie opału po 300 zł za mp. Jak masz blisko do lasu to drzewo załatwisz po 120 zł, tylko jest przy tym trochę roboty i syfu w domu. Malowanie co sezon praktycznie jak ktoś jest estetom.
  6. Może to ktoś skomentować? Wydaje się być wszystko ok. To jest po ok. tygodniu palenia, ok 120 kg wesołej spalone Dziś miałem trochę niedopału, w sumienie wiem dlaczego, niestety nie zrobiłem zdjęcia
  7. Pytanie jeszcze w czym Ci to przeszkadza? Bo jak w niczym to daj żyć automatyce, niech się zamyka, jak mu tak sterownik każe. Prawdopodobnie jest tak jak mówi kolega wyżej, sterownik pilnuje, żeby na powrocie nie zjechało poniżej zadanej.
  8. Mi polecali 25 kW, a mam 15 i to i tak wydaje mi się za dużo. Wylicz sobie rzetelnie maksymalne zapotrzebowanie na energię grzewczą na jakiejś stronie i tego się trzymaj, +- 2 kW. Nie daj sobie wmówić żadnych 20 kW
  9. Odwieczne pytanie gaz czy eko to chyba tylko kwestia wygody i kasy. Jeśli godzisz się na obsługę kotła na węgiel ( ja np. Bardzo lubię i trochę żałuję, że się wyprowadziłem z kotłowni) to chyba nie ma alternatywy. Kominek zrób, zawsze na jesieni można sobie przepalić, zanim zaczniesz sezon, można nawet z płaszczem zrobić i jak zapalisz w kominku to będziesz pomagał piecowi. Spalanie węgla spadnie, a jak z jakiegoś powodu piec nie da rady w największe mrozy to zawsze możesz się wspomóc.
  10. I te ceny ekogroszku też masz trochę z czapki. 600 zł to kosztuje najbardziej podły groszek jaki jest na rynku, jak nim rozpalisz w piecu to będziesz przeklinał dzień, w którym wybrałeś piec na węgiel. dobry groszek kosztuje od 850 w górę, a to przy porównaniu z gazem czy innym medium robi już różnicę. Z gazem jest tak samo jak z każdym innym paliwem, jak jest długa zima, a chcesz mieć ciepło lub bardzo ciepło w domu to węgla nie spalisz 2 tony tylko 4. Policz sobie nawet teoretycznie ile zapłacisz przez 10 lat za ogrzewanie węglem, gazem czy PC. Jak będziesz liczył to dodaj sobie zawsze z 30 % , wtedy będziesz miał porównanie ile zyskasz/stracisz po 10 latach.
  11. A biomasą można palić tylko do drobnej musisz mieć koszyk. Drzewem wychodzi taniej.
  12. Miałem w poprzednim domu. Nigdy więcej jako jedyne źródło ogrzewania. Śmiałem się jak mówili, że będę miał kotłownie w salonie, ale dziś mogę powiedzieć, że mieli rację. Miałem dom szkieletowy o stosunkowo małym zapotrzebowaniu na ciepło. Minusem kominka jest to, że dużo ciepła oddaje przez szybę i po jakimś czasie w salonie masz 30 stopni, mimo, że woda zabiera dużo energii.
  13. http://czp.pl/kociol/nastawy/retorta/czyszczenie/index.html
  14. Jak otworzysz dolne drzwiczki widać palnik. Palnik ma od spodu pokrywkę. Zrób zdjęcie
  15. Ale niekoniecznie wie co kupuje
  16. Po przymknięciu klapki już się nie gotuje. Cug był za duży w podtrzymaniu. Rozważam montaż RCK , cena niewielka , piszą że można na czopuchu założyć, to bi mi pasowało, bo mam komin zewnętrzny i raczej ta klapka długo na zewnątrz nie pociągnie.
  17. Dlatego kombinuje zakup węgla bez pośredników. Przy zakupie u pośrednika nie masz pewności czy czarna bryłka jest tym za co płacisz.
  18. Od spodu palnika masz przykręcony dekiel, który należy odkręcić i wysypać towar, który się tam uzbierał.
  19. No tak mam zrobione, że pilnuje zadanej +- 2-3 stopnie. Czasem na chwilę zejdzie trochę więcej i się zastanawiam na ile się kurczowo trzymać temp. powrotu. Nigdy nie paliłem w piecu, czasem okazjonalnie.Mam wiedzę tylko teoretyczną, przynajmniej na temat spalania węgla w piecu.
  20. I pytanie czy sterownik jest w stanie sam tego pilnowac, bez mojej ingerencji.
  21. Dlatego trzeba jechać z kierowcą, którego się zna, a nie zamówionym przez neta transportem. Mówię o jechaniu samemu, pożyczonym autem. Poświęcę dzień czy dwa, tylko muszę policzyć czy się to opłaci, bo jak mam zyskać 200 zł to szkoda zachodu. Ja mam akurat 2 sąsiadów, każdy pali węglem. Jak się zgadamy i każdy kupi dla siebie, niekoniecznie to samo paliwo to może się opłacać, tylko trzeba kupić na całą zimę albo dwie. Jak się rozkręcą w kopalni po przerwie to będę dzwonił i się dowiem jaka jest rzeczywista cena i sobie policzę
  22. Też jestem przekonany, że mój węgiel był chrzczony. Mało tego, na wadze też mnie chyba oszukali. Nie twierdzę, że Retropal jest do kitu, tylko to co kupiłem pod tą nazwą. Teraz mam Wesołą i wszystko co tyczy się spalania węgla jest lepsze łącznie z produktem końcowym w postaci popiołu. Teraz mam sprawdzony skład, kupuje małe ilości i jest git. Spalanie mam 1/4 z tego co miałem. przez 3 dni spaliłem 40 kg węgla i popiołu mam na dnie popielnika, poprzednio spalałem tyle dziennie, a popiołu miałem całe wiadro.
  23. To, to wiem. Chcę uzyskać minimalną wystarczająca temp. na kotle.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.