Witam.
Nie jestem znawcą w dziedzinie idealnego spalania węgla,ale pierwszą kożysć zauważyłem już po przejsciu ma miarkownik ciągu.
Na luksusie eko pid , spalałem około 34kg/dobę.Kocioł był cały w smole ,a na dodatek w kominie pojawił się kondensat.
Po zmniejszeniu komory zasypowej szamotem spalanie spadło w podobnych warunkach na około 24/25kg./dobę.
Szamot podnosi temperaturę paleniska. smoła się wypala ,komin jest teraz suchy,kocioł pracuje stabilniej.
Stałopalnosć reguluję iloscią zasypu ,srednio na 12 godź.
Myslę , że to dobre rezultaty jak na taki kiepski kocioł.
Pozdrawiam.