Skocz do zawartości

maciej1007

Stały forumowicz
  • Postów

    187
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez maciej1007

  1. Witam. Praca do wykonania w jeden dzień. Do tego prowizja za kupno materiałów. Można zarobić, można. Niestety dla Kowalskiego praca fachmanów się bardzo ceni. Ja osobiście wychodzę z założenia że chętnie mogę zapłacić większą stawkę, lecz za wykonanie pracy w stu procentach uczciwie i profesjonalnie. Niestety w większości przypadków tak nie jest. Sam tego też doświadczyłem. I wtedy czujemy się nabici w butelkę. Nigdy nie żałowałem złotówki za dobrze wykonaną pracę. Także powodzenia. Pozdrawiam.
  2. Witam.To chyba Twój szef ją kupił na złomie. Mimo wszystkich wad jakie posiada Niva, trzeba jescze postawić po drugiej stronie zalety jakie ten samochód posiada. I jednak trzeba wiedzieć że jest to najtańszy samochód terenowy na rynku. Ja osobiście miałem ja kilka lat , i gdybym miał wolne środki na taką fanaberię to kupił bym sobie nową. A co. A jak się nie podoba i nie potrafi trzymać śrubokręta to najlepiej kupić Rang Rovera za kilkaset tyś. zł. A co do technologii u Rosjan, to pewnie nie jeden kraj chciałby mieć ją w posiadaniu. Pozdrawiam.
  3. Witam. Może kogoś zaciekawi. Nie ogrzewam co prawda gazem, lecz coraz bardziej mam na niego ochotę. Tym bardziej że nitka jest zaraz za ogrodzeniem. Opiszę jak to ostatnio wygląda u mnie w pracy. Budynek w sumie po magazynie, nie ocieplony, cienkie ściany z betonu, stare szyby w oknach przy suficie. Drzwi wejściowe automatycznie rozsuwane. Pomieszczenie wysokie . Ogrzewane ok.300 m. Ostatni rachunek za okres 18.12.2016 do 14.02.2017 zużycie 2090 metrów, za kwotę 3754 zł. Średnia temperatura ok. 12-15 stopni. Ogrzewanie włączone całodobowo, jedynie zmniejszana temperatura po skończeniu pracy o 17. Trzy pomieszczenia wydzielone, opuszczony sufit, i tam faktycznie z zamkniętymi drzwiami można się rozpłynąć. Cieplutko. Kocioł Immergas Victrix bodajże 50. Pozdrawiam.
  4. Witam.Amerykańska motoryzacja daje dużo radości. Ja posiadam Chryslera 300c z silnikiem 3,5 litra. Lecz również VW z tdi z 90 kucykami i dużą już niestety ilością rdzy. Oczywiście radość z Amerykana, lecz radość ekonomiczna z tdi. Pozdrawiam.
  5. Kolego, żeby nie przeciągać tego tematu nie w temacie zerknij na oferty i parametry techniczne , a wszystkiego się dowiesz, a nawet zobaczysz Euro 6. Piszę z telefonu i niestety nie mogę wstawiać buziek. Nie wiem dlaczego. Pozdrawiam.
  6. Jescze możesz ten błąd naprawić. Sprzedają w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Bielsku-Białym.
  7. Witam. Naszej motoryzacji już niestety nie ma , no może oprócz Honkera. Początki były dobre, szkoda że to się tak skończyło. Nie ładnie uważam tak opluwać naszego maluszka. To powtarzam były dobre początki. A najtańszym autem 4x4 jest Niva, sprzedawana do dzisiaj do wielu krajów na świecie . Pozdrawiam.
  8. Witam. To ja Kolego w odróżnieniu od Ciebie zawsze kupowałem najgrubszy jaki był na składzie. Ten kocioł który mam obecnie kupiłem z dodatkowym napowietrzaniem komory, gdyż musiałem spalić stare zapasy miału z lat 80. Do tego oczywiście dmuchawa i rozpalanie od góry. Później już paliłem tradycyjnie jak zawsze od 20 lat. I tutaj zauważyłem straszną porażkę. Batory z komina na kilkanaście metrów w górę. W poprzednim kotle takiego zadymiania nie miałem. Ale to była inna konstrukcja. Projekt mojego taty. Kocioł długi , 12 płomienicówek, także miało się gdzie odkładać. Wylot do komina z przodu kotła, czyszczenie co najmniej raz w tygodniu. Ten obecny z poziomymi półkami to istny parowóz. W związku z tym chciałem coś zmienić. W Internecie trafiłem na wątki o czystym spalaniu od góry, i praktykuje to u siebie od kilku lat. Jestem z tego sposobu palenia bardzo zadowolony. Próbuję jescze czasami coś zmodyfikować, ale raczej to są niezbyt trafne zabiegi. Jedynie chyba przerzucę się na drobniejsze frakcje , i być może workowane. Trochę to ułatwia zniesienie do piwnicy. Chciałabym jeszcze popraktykować z mocniejszymi węglami, lecz u mnie na składach takich nie prowadzą. Spróbuję coś kupić z sieci, lecz tam to loteria. Kupiłem kiedyś koks przez internet, to życiu tak mokrego paliwa nie widziałem. Jedynie co mnie drażni to dymienie w pierwszej fazie spalania. Ale na to , to już chyba nie ma sposobu. Także reasumując, bo się trochę rozpisałem, jestem zadowolony z takiej obsługi kotła węglowego. Pracuję w sklepie hydraulicznym od 10 lat, i ten sposób palenia też staram się szerzyć wśród klientów. Fajnie też sprawdzało się mieszanie węgla z koksem. Całkiem małe zadymienie. Pozdrawiam.
  9. Witam. Nie jestem jescze przekonany że to jest najlepsza frakcja. Bardziej może lepszą wersją byłby orzech. Widziałem filmiki gdzie na samym orzechu dwójce ludzie nie mogli palić. Blacha z dziurami jest dobrym rozwiązaniem, z tym że przełożę ją do popielnika. Zrobię coś w rodzaju półki dzielącej popielnik na dwie części. Takie stałe sito. Na rusztach bardziej się faluje niż nasza ziemia. I jeszcze odkąd zacząłem palić tym orzechem jest spore dymienie. Dym raczej jasny,czasami brunatny rzadziej czarny. Zasyp wysoki na ok. 30 cm. Dymienie tak ok.2-3 godzin. Węgla w zasypie ok. 20 kg.
  10. Witam. Według mnie to masz za szczelny zasyp. Ja od zawsze kupuję jak najgrubszy węgiel. Chociaż w nim zawarte są różne frakcje. Teraz odkupiłem od kolegi który zmienił kocioł na podajnikowy, tonę orzecha nr 2. Przy dozowaniu z tym grubszym nie mam problemów ze spalaniem. Natomiast jak na sypę samego orzecha większą ilość tj. ok. 20 kg to też mi to po ładnym rozpaleniu zagasa. Ten gruby mam podobno ze Staszica, a orzecha podobno z Bobrka. Wygląda mi na mocniejszy i jest mało popiołu. Musiałbym sporo otwierać drzwiczki zasypowe aby to się ładnie paliło . Do tego mam jeszcze blachę dziurkowana na ruszcie ktora pewnie tez ogranicza przepływ powietrza. Ale za to popiół czysty, taki prosto do kubła. Także chyba frakcja orzech jest w tym wypadku jedyna do przyjęcia. Myślę jescze nad dmuchawa w miejsce powietrza wtórnego . Sa takie bardzo małe, i do tego sterownik z biegami, ja mam takiego z 50 biegami. I to też powinno załatwić sprawę z drobna frakcją. Chociaż jestem przeciwnikiem wiatraków. Ta o której pisze ma wydatek 70 metrów i na 50 biegu prawie nie czuć że podaje powietrze. Przy drobnym używam dużo mniej drewna do rozpalenia. Nawet kilku krotnie. Dosłownie dwie klapki porąbane wzdłuż na mniejsze szczapki. Pozdrawiam.
  11. Całkowicie otwiera i całkowicie zamyka. Tak działa. Natomiast ja mam ustawioną szczelinę na dolnej klapce oraz otwarte powietrze wtórne.
  12. Cześć.Ja mam Unistera i działa dobrze, bezawaryjnie.Na Allegro masz dobrą cenę, u mnie w sklepie jest sporo droższy.A kilka miesięcy temu podnieśli ceny. Widziałem ten węgiel jak go akurat przywozili, taki był mokry że masakra.
  13. W ofercie Klimosza te nie mają tego kotła w sprzedaży na Polskę, wygląda ciekawie.
  14. Witam.Ciekawi mnie jedna rzecz związana z zakazem palenia węglem w Krakowie.Jak to jest, że kiedyś ileś lat wstecz, gdzie uważam kotłów na węgiel było więcej jakoś nikt nie widział tego magicznego smoga. I jak to jest z tymi badaniami podanymi w Tvp Wiadomości, gdzie w porównaniu z innymi dużymi miastami Europy stężenie czegoś tam w powietrzu jest wielokrotnie większe w Krakowie. Czy to aby nie jest zwykła propaganda? Ja rozumiem i wiem co znaczy zadymienie okolicy.Sam to nieraz wyczuwam,chociaż mieszkam w małym mieście. Dla mnie to dosyć dziwne,żeby nie mówić że podejrzane.
  15. Witam. Na podstawie moich doświadczeń,a palę przeszło 20 lat,to niestety drewno musisz spalać dość intensywnie ze stałym dopływem powietrza.Niestety jeśli za gorąco to pal krócej lub uchyl okno.Zawsze`to lepsze niż wymiana komina.Lub naprawa. W tej chwili spalam bardzo małe ilości drewna,jakieś palety na rozpałkę,poprzewracane akacje lub jakieś inne drewno liściaste które było zbędna na działce lub po prostu się przewróciło.A i tak zauważyłem że pojawiają się smoliste plamy,szczególnie na styku drewna ze ściankami kotła.Chociaż w poprzednim kotle gdzie spalałem większe ilości sosny oraz`akcję tego zjawiska nie miałem.Lecz tamten kocioł,chociaż że był ogromny,był po prostu nie szczelny.Nie miał nawet swojej podłogi,z blachy. No cóż,to nie gaz i tu się nie da palić na niskich temperaturach.Takie jest moje zdanie. A tak dla ciekawości oglądałem nowy kocioł stalowy w nowym domu,po 4 tygodniach pracy z dmuchawą,palone węglem i drewnem.W środku wygląda pięknie.Cały pokryty błyszczącą smołą. Spróbuj rozpalić węglem i później dokładaj drewno,tak aby się paliło jasnym płomieniem.
  16. Witam. Z mojej orientacji taki palnik na butle nie jest najlepszym rozwiązaniem.Wiem to,ponieważ obracam się w gronie hydraulików i znam ich komentarze na temat tego palnika.Dobrze pracuje jedynie gdy utrzymujemy płomień w miarę poziomo,lecz gdy przyjdzie nim manewrować po różnymi kątami,nie spełnia do końca swojej funkcji. Ja osobiście gdy robiłem instalację u siebie kupiłem sobie butlę turystyczną i palnik.Instalacja wykonana,18 grzejników,i nie chwaląc się miałem na lucie tylko jeden przeciek. Sprzęt możesz również wykorzystywać do innych celów. A z kluczami to cóż,najlepsze te z PRL,a reszta to ogromny wybór,fantazja i zdolności nabywcze kupującego.
  17. Witam.Nie wyciągam.W zasadzie to czyszczę w ten sposób,że przegarniam haczykiem pozostałości przez otwór zasypowy.I to u mnie wystarcza.Natomiast cegły z przodu kotła ustawiłem na półce z blachy,szerokości 11 cm.do której dospawałem cztery nogi z rury calowej ok.5-7 cm.wysokości.Także w razie czego mam pewien dostęp do dokładniejszego oczyszczenia rusztu.Kocioł wolniej wchodzi na obroty.Miałem jeszcze dwie cegły na tylnej ściance,lecz stwierdziłem że to już jest za duże ograniczenie.Stałopalność myślę że bez większych zmian.Jedynie zmniejszyłem powierzchnię rusztu i podniosłem w górę dawkę paliwa.Wieszać się nie wiesza.Palę węglem kostką.W`ogóle nie do końca mogę się zgodzić że wykładanie cegłami szamotowymi zmniejsza moc kotła,no może w pierwszej fazie.
  18. Witam. Uważam że masz bardzo dobry wynik w spalaniu. Możesz poczytać moje posty w których opisuję jak to odbywa się u mnie.Też ogrzewam 200 m.kw. Z`dymieniem w pierwszej godzinie to chyba nie da się wygrać.Później już bajka. Ja wyłożyłem komorę szamotem od przodu i po bokach na wysokość 22 cm.Cegły grubość 6 cm.Do tego wyspawałem przegarniacz żaru,aby móc przesunąć żar do tyłu i dołożyć węgla od strony drzwiczek.Na początku oczywiście dymienie. Kupiłem teraz`Viadrusa U 26,jest w promocji.Czeka na swoją kolej.
  19. O to mi ulżyło :rolleyes: Ale i tak się napiję. Ja palę cyklicznie od góry.W cieplejsze dni raz wieczorem.Gdy jest chłodniej rano i wieczorem.Ogrzewam ok.200 m.kw.Kocioł 30 kW,półki poziome rozpalany od góry.W`zeszłym sezonie spaliłem 4 tony węgla.Walczę z dymieniem,ale to chyba walka z wiatrakami.Instalację zrobiłem na wyrost.240 żeberek aluminiowych.Także mam cieplutko.Temperatury rzędu 24-26 stopni nie są rzadkością. Pozdrawiam.
  20. A czemu miarkownik tylko mechaniczny?
  21. Aha. Więc może sprawdź jeszcze dokładnie czy coś nie wlazło w miejsca o których pisałem wcześniej. Ja już kilka razy musiałem czyścić te przerwy między blachami a rusztem.Nieraz tak się zablokowało że mechanizm był całkowicie w górze. Nie znam dokładnie tego mechanizmu,lecz uważam że nie powinno to się gdzieś aż tak mocno przypiec. Chociaż dla ciekawości raz na początku sezonu grzewczego nie mogłem ręcznie ruszyć szybra przy czopuchu.Musiałem użyć narzędzia.
  22. Witam. Na zdjęciu wygląda to jakby w ogóle nie było używane. U mnie mechanizm blokował się przeważnie kiedy spieki lub gwoździe znalazły się między blachami mechanizmu a rusztem wodnym.Szczególnie między końcówkami blach a tylną ścianą. U Ciebie wygląda to tak jakby były podniesione lekko do góry. Najlepiej głowa do środka,a druga osoba niech rusza mechanizmem.
  23. Witam. Mnie osobiście podoba się Viadrus U26. Poniżej masz jeszcze U22 oraz U22 w wersji Basic,lecz tą wersję uważam trochę za oszukaną. Do` wyboru jest jeszcze U24 dolne spalanie,chwalony lecz ja nigdy tego nie praktykowałem.Najdroższa wersja. Według mnie duża przewaga żeliwa jeśli spalasz trudne paliwa i nie do końca w prawidłowy sposób.Żeliwo jest jednak odporne bardziej niż stal na wszelkie agresywne wydzieliny. Lecz pamiętaj jeszcze o kominie.Ja osobiście miałem klientów którzy cieszyli się tanim paliwem po wycięciu sadu a po kilku latach szukali wkładu do komina. Żeliwny możesz również zaadoptować na ekogroszek po dorobieniu podstawy i kupieniu podajnika.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.