Skocz do zawartości

Griszah

Stały forumowicz
  • Postów

    110
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Griszah

  1. Przy takim układzie raczej ciężko będzie pompie CO wymusić bieg wsteczny na pompie CWU. Ale spoko, rozumiem, czasem lepiej dmuchać na zimne. Niemniej jednak z zaworu za pompą CWU bym nie rezygnował.
  2. Husky, z takim nickiem to ja się dziwię że Ty w ogóle ogrzewasz chatę czymkolwiek :) Ja ze swoim powinienem palić gazem jak nic.
  3. Masz rację, ciężko Cię zrozumieć.
  4. "niewiarygodne" też razem
  5. Panie "rozumny inteligencie", "niewiele" piszemy łącznie.
  6. No tak, porównywanie kotła gazowego ze śmieciuchem z przed 20lat faktycznie jest bardzo rozsądne.
  7. Podtrzymanie powinno podtrzymywać żar na palniku, no chyba że się ktoś uprze to i podtrzymaniem może grzać.
  8. Uzasadnij proszę. W tak prostej instalacji wystarczy jeden i to najlepiej w miejscu gdzie jest wrysowany. A zawór kulkowy za pompą zawsze może się przydać. Na schemacie nie masz przecież pomp podłączonych szeregowo.
  9. Jeśli CWU musi być koniecznie na oddzielnej pompie to, np. taki. W sterowniku pompę CWU ustawić dodatkowo jako ochronę powrotu, bez zbędnych zaworów 3,4-drożnych.
  10. Jeśli na bojler w kotłowni, na grzejnikach termostaty to można zastosować najprostszy układ pod słońcem, bez zawór mieszających i innych bajerów.
  11. Wniosek przedstawiony przez autora wątku oczywiście słuszny, logiczny, nie mogło być inaczej, więcej węgla w krótkim czasie, większy kopczyk na palenisku, zadana na kotle szybciej osiągnięta. Wniosek dot. niższego spalania nie jest już tak oczywisty, i nie w każdym przypadku będzie się potwierdzał. Dłuższy czas podawania, tj. krótsza praca w grzaniu odbywa się kosztem większych stat kominowych w tej samej jednostce czasu i od samego wymiennika dużo zależy, tj. czy krótszym grzania osiągniemy zysk czy też stratę. Kolega nic nie pisał o nadmuchu, ale często w patrze z dłuższym czasem podawania zwiększana jest też moc nadmuch co potęguje wzrost temp. spalin. Sam również jestem zwolennikiem ostrego prowadzenia kotła w trybie dwustanowym, ale ma to też swoje wady. Jak kolega słusznie zauważył skracając czas grzania , wydłużamy czas podtrzymania, a w podtrzymaniu wbrew pozorom potrafią się dziwne rzeczy dziać, a są pochodną zastosowanego opału oraz warunków panujących w kotłowni wspomaganych przez ciąg kominowy. Dlatego też, paląc wysokokalorycznym groszkiem w połączeniu z dużym ciągiem kominowym można doprowadzić do szybszego zabrudzenia wymiennika, obniżającego jego sprawność (większe zużycie opału). Z resztą nie od dziś wiadomo, że optymalnym z punktu wiedzenia utrzymanie czystości kotła jest wymuszenia pracy ciągłej (bez wprowadzania w stan podtrzymania).
  12. Może przez ścianę sąsiad z bliźniaka Cię dogrzewa?, a Twój kolega dogrzewa sąsiada z bliźniaka ;)
  13. A tak z ciekawości, jaką masz temp. posadzki w chwili obecnej?
  14. Z tym styropianem pod podłogówką to różne szkoły są, jedni twierdzą że wystarczy kilka cm, inny że co najmniej 20 cm.
  15. Paliłeś już drewnem w jakimś nowszym kotle gdzie droga spalin jest mocno wydłużona? Jeśli chodzi o palenie bez prądu, to wszystko zależy od ciągu kominowego, konstrukcji wymiennika, bez wspomagania wentylatorem może być słabo z tym paleniem, no i oczywiście instalacja musi śmigać na grawitacji.
  16. Też na początku myślałem tymi kategoriami, jednak wystarczyło, że popaliłem ok. 3 tygodni drewnem (latem do podgrzewania CWU) na ruszcie awaryjnym i się z tego wyleczyłem raz na zawsze. Wymiennik zasyfiony, że hej - niewielki odbiór ciepła przekształca kocioł w wędzarnie, co doprowadza do osadzana się substancji smolistych na wymienniku, zawłaszcza jeśli pali się drewnem iglastym.
  17. Afro, bardzo ciekawe te dB, przeciwzwój jest co prawa nieco inny niż BURNER S, ale nie liczyłbym na ciszę. W OEP to nie tylko ślimaki się łamią, ale i segmenty palnika rozpadają, szczególnie jak ktoś palił mocny grochem i nisko trzymał żar, a o to nie trudno w przypadku współpracy tego palnika z automatem eCoal. Żadne zapewnienia konstruktora, że teraz z nowym kotłem będzie inaczej raczej nic nie dadzą. Jedynie czas pozytywnie weryfikując M-kę może przyczynić się do odbudowy zaufania do firmy Ogniwo.
  18. To że roboty przy opalaniu kotłem z podajnikiem na węgiel jest dużo więcej niż przy gazie to oczywiste. Chciałem zwrócić jedynie uwagę na dogrzewanie kominkiem bo często gęsto ludzie tak właśnie robią a o tym zapominają, szczególnie jak temp. spada poniżej 0*C, a przy tym też trzeba się namachać, a i popiół wybrać też trzeba i to nie w kotłowni gdzie możemy zachować umiarkowany porządek, a w salonie. Jeśli chodzi o jakże popularny teraz smog, to akurat nowe kotły na ekogroszek są tu najmniejszym problemem. Różnica w między kominkiem w domu z gazem a z węglem jest taka, że tam gdzie węgiel w kominku napalisz 2-3 w roku (przy świętach dla czystej frajdy), a tam gdzie gaz tyle razy ile chcesz zaoszczędzić na tym gazie.
  19. Jeśli ceramiczny się nie sprawdzi to jaki ma się sprawdzić?
  20. Zawsze jak wybieram się w gości do znajomych, którzy mają ogrzewanie gazowe to ubieram kalesony i grube wełniane skarpetki. Proponuję aby przy podawaniu statystyk zużycia gazu podawać również dane dotyczące ilości spalonego drewna w kominach salonowych, ponieważ większość domów ogrzewanych gazem właśnie w taki sposób jest dogrzewana.
  21. Jeśli poziom samego stera będzie tak samo wysoki jak temp. na wykresie to biorę w ciemno ;)
  22. Nie wiem jak Sigma, ale taki OEP to potrafił na magazynie postać, kotły szły do klientów ze starym sterem ponad rok od momentu jego wycofania.
  23. Do trzech razy sztuka :) Palę 5 rok w OEP i opinia identyczna jak użytkownika energotop. Mogę za to polecić kocioł firmy Instalco, który pracuje u rodziców od lata - spisuje się bardzo dobrze. Poczytaj o kotach RBR. Największe wady OEP: - szybko zarasta sadzą. - bardzo kłopotliwe czyszczenia, mechanizm zastosowany w nowym kotle M do czyszczenia kanałów pionowych nie rozwiązuje problemu, - bardzo mała szuflada na popiół, co ok. 3 dni trzeba opróżniać, aby jej nie przesypało, - przeciwzój na ślimaku - nic nie wnosi, powoduje jedynie nierównomierne dopalanie na palniku, oraz dodatkowo kruszy groszek, jak masz większą frakcje to spokojnie kocioł który masz w piwnicy usłyszysz na 1 piętrze. - marnej jakości ślimak - chudnie i łamie się, - segmenty palnika mają tendencję do rozszczelnienia - szczególnie jak palisz wysokokalorycznym groszkiem, - rdzewiejący zasobnik, brak zastosowanego dosuszania, - konstrukcja wymiennika która ułatwia korozje niskotemperaturową, dlatego też aby się nie rozpadł po paru sezonach trzeba utrzymywać wysoką temp. na kotle, no i na powrocie. Ostatnio wymieniałem kocioł u rodziców, na RBR firmy Instalco - rewelacyjny kocioł w kwestii eksploatacji. + bardzo łatwe czyszczenia. + ogromna szuflada + dosuszanie zasobnika. + komora spalania wyłożona szamotem. + dużo lepszy palnik firmy Batory, w automacie super współpracuje z eCoal-em, nawet na opale wysokokalorycznym. + konstrukcja wymiennika minimalizująca negatywny wpływ zimnego powrotu.
  24. Wyłożenie szamotem pozwala utrzymać wyższą temp. w komorze spalania w czasie postoju, co ma duże znaczenia przy pracy w dwustanie, przekłada się to na lepsze dopalanie a co za tym idzie mniej syfu w kotle. Dodatkowo wyłożenie szamotem eliminuje całkowicie jakiekolwiek jego czyszczenie, nawet jeśli coś się tam zgromadzi samoistnie odpadnie. No i akumuluje ciepło to logiczne, zwiększa bezwładność, ale to akurat nie musi być zaleta, wszystko zależy od instalacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.