Skocz do zawartości

rafaltd

Stały forumowicz
  • Postów

    187
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez rafaltd

  1. Nikt do niczego nie namawia. Zepsuć w ten sposób nie zepsujesz, stracisz oczywiście tylko trochę czasu i kilka złotych. Moje przeróbki są takie, że ciągu kilku minut będzie wyglądał jak z fabryki. Jeśli uważasz, że ten ruszt pionowy jest dla Ciebie niezbędny to go zostaw. Ja nie jestem fachowcem. Sam dochodziłem do różnych wniosków i kierowałem się radami Last Rico z kultowego wątku o paleniu od góry. Mam już taką naturę, że jak ktoś coś proponuje to lubię to sprawdzać, czasami modyfikować. Dodam, że mój SKI przed trzema laty miał już wykupione miejsce na złomowisku. Byłem tak zdesperowany do wymiany kotła, że zacząłem szukać co kupić żeby być zadowolonym - no i się zaczeeeeło. SKI stoi do dnia dzisiejszego a na domiar złego po trzech latach dalej nie wiem na co go wymienić, chociaż co roku zarzekam się że to już ostatni rok.
  2. Może tutaj będzie działać http://www.google.pl/search?q=sas+uwg&hl=pl&tbo=u&tbm=isch&source=univ&sa=X&ei=13zJUJnINY2ChQeXyYCoDw&sqi=2&ved=0CEYQsAQ&biw=1648&bih=957. Mam przycięte cegły szamotowe i jest to praktycznie prowizorka, bo ułożone bez zaprawy. Po kilku paleniach samo się uszczelniło o nie chce mi się tego ruszać. Powinna wystarczyć zwykła zaprawa szamotowa.
  3. Tak jest, proszę uszczelnić wejście czopucha do ściany. Na szybko może być wełną mineralną a najlepiej jakąś zaprawą cementową. Potem proszę sprawdzić czy z tyłu pieca pod czopuchem jest klapka. Jeśli jest, to trzeba ją otworzyć (odkręcić) i wyczyścić piec przez ten otwór. Jeśli komin będzie drożny, powinno być dobrze.
  4. A jak według Ciebie będzie się paliło np w takim SAS UWG http://www.sas.busko.pl/pl/produkty/sas-uwg/przekroj.html. To, że większość producentów stosuje drzwiczki tzw zintegrowane nie znaczy, że tak ma być. Robią to głównie z powodów ekonomicznych.
  5. Jak by pękła membrana to przy napełnionej instalacji będzie leciała woda przez zawór. W tamtym roku wymieniałam u siebie naczynie przeponowe, bo membrana w ogóle nie dała się ruszyć pod naporem ciśnienia z kompresora. Wydaje mi się, że woda odkształciła membranę w stronę powietrzną i przywarła do ścianek naczynia. Po wymianie naczynia i ustawieniu instalacji różnica ciśnienień wynosi około 0,2-0,3 bara.
  6. Powietrze idzie przez ruszt poziomy i jest jego pewnie wystarczająco.
  7. Wszystko się zgada, tylko mam obawy jak to wszystko czytelnie przekazać dla palacza (bo wydaje się być nie co zielony w tej materii). Może niech najpierw wyczyści kominiarz te lufty i wtedy można coś zacząć działać. Tylko przy tej instalacji strach cokolwiek doradzać, żeby nie narobić sobie i komuś kłopotów.
  8. Popiołu jest i to dużo, bo palę ruskiem. Od rozpalenia do końca nie rusztuję i wypala się nieźle. Brak niedopałów za to dużo gruzu (ale takie uroki ruska).
  9. Może coś nie rozumiem, ale pisałeś, że ciągnie 24h. W tej sytuacji przyjąłem, że jak rozpalasz o 16 to pali się do 16 następnego dnia dublując się od 9 z kominkiem. U mnie ruszt pionowy zaślepiony i nie ma problemu z dopalenie do końca.
  10. Z tym paleniem od góry to nie polecałbym w tym kotle bez przygotowania. Kociołek ten wydaje się być łudząco podobny do mojego a problem jest tego typu, że drzwiczki pewnie nie mają żadnych uszczelnień i kocioł jest w tym stanie praktycznie niesterowalny. Tak więc zasypanie i rozpalenie od góry może lepiej nie teraz. Może lepiej na obecną chwilę włączyć Junkersa :) .
  11. To tym bardziej jestem za tym aby zmniejszyć powierzchnię rusztu i wielkość zasypu. Kocioł i tak jest przewymiarowany do powierzchni mieszkalnej a jeśli od 9-16 ma się kisić to całkiem bezsens. Ja ostatnio rozpalam dwa razy na dobę, celowo sypiąc mniej węgla i o dziwo wychodzi ekonomiczniej.
  12. Z tym modyfikowaniem to jest trochę jak choroba :D . Jak kolega nie widzi takiej potrzeby to znaczy, że choroba jeszcze nie zaatakowała. Najważniejsze, że przybył kolejny świadomy palacz. A może kolega zdradzić jaka powierzchnia jest ogrzewana? Pozdr.
  13. Fajnie, że koledze się podoba. Jak można prosić, to jaka ilość węgla jest spalana w ciągu tych 24h i jaka powierzchnia ogrzewana?
  14. Z przekłamywaniem nie powinno być problemu. Sam mam miarkownik zamontowany wprawdzie nie na redukcji tylko na trójniku i działa precyzyjnie. Gorzej właśnie z mogącym zbierać się tam powietrzem. Ja mam łatwiejszą sprawę, bo w trójnik mam wkręcony z boku zawór bezpieczeństwa. Co jakiś czas go sobie sprawdzam upuszczając jednocześnie zgromadzone tam powietrze.
  15. Temperatura na kotle min. 55 st - węgiel, 65 - drewno. Temperaturę pomieszczeń regulować termostatami przy grzejnikach.
  16. Tylko że producent wcale nie zachęca do palenia od góry pisząc przy kotle UWT - "górny i dolny system spalania"
  17. Właśnie też się zastanawiam, jakie kryteria użytkownicy stawiają, że taki SAS staje się faworytem?
  18. Sas ma w swojej ofercie tylko górniaki i jakiegoś "kundla" - NWG. Przy takich założeniach jest w czym wybierać. Każdy polski producent ma to w swojej ofercie.
  19. Z duuuużym zapasem.
  20. Jeśli to nowowybudowany dom 120 m2 to wystarczy 10-12 kW (to już z hakiem na ciepłą wodę). :rolleyes: Pozwolę sobie wyedytować bo po przejrzeniu strony producenta Sas w moim odczuciu nie zasługuje na miano lidera w produkcji kotłów. A to z tego z tego powodu, że pisząc przy każdym swoim produkcie "dolny system spalania" okłamuje swoich klientów oferując jedynie zwykłe śmieciuchy.
  21. rafaltd

    Węgiel Ze Wschodu

    Palę od kilku lat rosyjskim groszkiem od góry. W tym roku trafił się taki węgiel, że kiedy przerusztuję żar w końcowej fazie palenia praktycznie zaraz robi się ciemno na ruszcie. Mam wrażenie, że żeby go ponownie ruszyć trzeba użyć miecha z kuźni. Co z tym węglem jest nie tak? Co to może być za rodzaj węgla?
  22. rafaltd

    Hef Start 22

    Wtrącę swoje trzy grosze, bo jestem cytowany. O tym zjawisku pisałem zabudowując tylną część rusztu poziomego w dziwacznym górniaku :) Pokazana płytka dotyczyła rusztu pionowego ale w kotle palonym od góry. Według mnie to ni jak się ma się do kotła HEF z spalaniem dolnym. Pozdr.
  23. Tylko, że producent może podaje wagę miału suchego, a kolega sam wspomniał, że trzyma miał pod chmurką. Może w tym jest problem.
  24. Paląc jak w dolniaku powietrze podawałem tradycyjnie (PG podawane pod ruszt, PW jako takie nie było podawane). Rozety w drzwiach zasypowych praktycznie nie używałem bo powodowało to wędrowanie żaru do góry. Projekt traktowałem bardziej eksperymentalnie, niż rozwojowo. Problemem było zarastanie komory zasypowej mazistym lepiszczem, chyba zbyt małym rusztem w stosunku do potrzebnej moc i, szybkie tracenie mocy wraz z powstającym popiołem. Mój SKI ma moc fabryczną 14 kW i wydzielenie dodatkowej ściany zmniejszyło komorę zasypową do około 10 dm3. Dlatego ruszt pod skosem sobie darowałem, bo to wszystko zmniejsza komorę. Co ważne nie miałem problemu z zawieszającym się opałem i nawet bez PW paliło się całkiem czysto.
  25. Zmiany robiłem trzy lata temu. Pamiętam, że w tym miejscu węgiel wypalał się znacznie szybciej, niż w pozostałej części. Mniejszy zasyp nie spowodował skrócenia stałopalności. Dokładnych danych porównawczych już nie pamiętam, bo w obecnej wersji palę już trzeci sezon. Dodam jeszcze, że w okresie trzech lat, odkąd zacząłem poznawać tajniki hajcowania mój kociołek miał okazję także pracować kilka tygodni jako dolniak. Przygotowałem rozbieralną ścianę wydzielająca dodatkowy kanał spalinowy i komorę zasypową. Eksperyment zaprzestany w czasie dużych mrozów z powodu małej pojemności komory zasypowej i zapopielającego się rusztu. Ale może jeszcze powrócę do niego z uwagi na znacznie mniejsze zapotrzebowanie na energię mojego domu po przeprowadzonej termomodernizacji.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.