Położyłem tą cegłę szamotową tak jak mówiłeś i tyle mi pomogło, że kocioł nie może dojść do zadanej prawie wogóle. Więc ją zdjąłem. Aktualne nastawy to nadmuch na 1 lub 2, podawanie 10 s, przerwa 50 s. Kocioł powoli dochodzi do zadanej, lepiej dopala węgiel, ale ciągle pali tyle samo i zauważyłem że kopci mi z komina, retorta przeciez nie powinna kopcić na czarno...
Aha komin mam już dużo chłodniejszy. Zastanawiam się jeszcze czy nie ustawić sporotem tych przedmuchów co 5 minut, aby już całkiem dokładnie spalał. Dziwie się czytając poprzednie posty, jak komuś kocioł może podać 2 lub 3 razy paliwo i dojść do zadanej?? U mnie po 5 podaniach dopiero temp potrafi skoczyć o 1 stopien i to nie zawsze... Postaram się wieczorem zrobić zdjęcia jak u mnie to wygląda i wrzucę jutro. Pozdrawiam.