Skocz do zawartości

vr5

Stały forumowicz
  • Postów

    339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana vr5 w dniu 3 Marca 2011

Użytkownicy przyznają vr5 punkty reputacji!

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    130 m2
  • Instalacja
    grzejniki aluminiowe, głównie Alice 500 - ponad 200 sztuk
  • Źródło ciepła
    PC PW 8 kW Daikin + gazowy Junkers używany sporadycznie

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Sosnowiec

Ostatnie wizyty

5621 wyświetleń profilu

Osiągnięcia vr5

Doświadczony Forumowicz

Doświadczony Forumowicz (8/14)

  • Pierwszy post
  • Współtwórca
  • Tydzień pierwszy zaliczony
  • Miesiąc później
  • Od roku na pokładzie

Najnowsze odznaki

3

Reputacja

  1. Z danych technicznych wynika że jest to split, czyli jednostka zewnętrzna np. RRGA08DAV3 jest połączona rurami miedzianymi z jednostką wewnętrzną wiszącą na ścianie (hydrobox). Ten schemat umieszczony przez Ciebie to raczej do monobloka. Połączenie jednostki zewnętrznej z wewnętrzną powinien wykonać fachowiec z uprawnieniami f-gaz. - najlepiej serwisant obsługujący PC firmy Daikin.
  2. @SebaC80 Znajomy ma pompę Daikin Alterma 11 kW. Dom o podobnej powierzchni do Twojego. PV 10 kW. Prądu musi trochę dokupić, bo z tego co wyprodukuje jest za mało. Taryfa G12.
  3. Trzeba wykazać w PIT rocznym jako przychód, a to jest podatek... Są podobno nieliczne wyjątki. Gmina powinna wiedzieć z jakiego funduszu jest dofinansowanie i czy jest zwolnione z podatku.
  4. Wreszcie dzisiaj wygasiłem. Trwało to od wczoraj. Do poprawki dolne boczne szamotki - a właściwie do wymiany na trochę dłuższe. Od spodu w szamotkach bocznych potrzebne są niewielkiego podcięcia, tak by ruszta poziome nie stawiały oporu. Myślę o innym rozwiązaniu - ewentualnym ścięciu po 2 do 3 zębów w rusztach (ale dopiero po sezonie) z obu boków bezpośrednio pod szamotkami bocznymi. Nie zamieściłem zdjęcia (bo nie wyszło) widoku z komory zasypowej - są po obu bokach pionowo po 2 szamotki, jedna na drugiej. Dzięki temu groszek "się nie zacina". Moc pieca z szamotkami spadła do wartości jaką chciałem osiągnąć, czyli do około 6 kW. Komora zasypowa się zmniejszyła, ale chyba w najcięższe mrozy węgla starczy na pół dnia. Załączam fotki.
  5. Większość dochodzi do skutku, bo to się opłaci... dla banku, wykonawcy, dla Budżetu (nie tylko VAT, ale i PIT roczny), córki leśniczego i czasem coś skapnie dla Inwestora..
  6. Chyba najtrafniejsza decyzja! Miałem na dachu solary od 2010 roku i je w tym roku zlikwidowałem. W to miejsce zamontowałem PV. ZE wymieniło mi licznik 02.08.2017 r. na licznik dwustronny. W dzień, czy to słońce, czy to deszcz inwertery "pompują" prąd. Inwertery mają moc 5 kW. Mimo, że w deszczu tej mocy jest tylko kilka procent, to jak słoneczko się uśmiechnie, to człowieka radość bierze...
  7. Nie zdziwił bym się, gdyby węgiel był przewożony na okrętach z USA, a wydobywany gdzieś bliżej...
  8. Beneficjenci pewnie już czekają na sypnięcie kasą. Ale to nie znaczy, że muszą nimi być właściciele dachów i ogródków przydomowych.. Wydaje się, wręcz jest wysoce prawdopodobne, że będą to "firmy córki ". Czyje - to się domyśl.
  9. Wracając do podstawowego pytania zadanego przez zakładającego temat kolegę @szakalo sugerował byś pomyślał nie tylko o buforze i grzałkach, ale o piecu c.o. elektrycznym oraz o nowoczesnej klimatyzacji, jako P.C. Jeśli zostanie wykonane ogrzewanie podłogowe (mogą być również kaloryfery) to nic nie przeszkadza, by ogrzewać zarówno z grzałek w buforze, jak i z pieca np Kospel. Kospel ma tę zaletę, że daje ciepło natychmiast, bufor musi się nagrzać. Na nowy piec elektryczny nie wydamy fortuny. Mam nadzieję, że Ustawa OZE ma szansę chociaż przez kilka lat korzystna dla posiadaczy PV i zainwestowane pieniądze nie okażą się wyrzucone w błoto. Tak będzie w wariancie optymistycznym.. Nie można wykluczyć, że jak z wiatrakami: jakiejś ważnej Osobie w państwie przyśni się, że tym razem 7 cienkowarstwowych ogniw zjadło 7 monokrystalicznych i trzeba kopać jeszcze większą dziurę w ziemni, by ciepło było z węgla. A co do gazu - aktualnie junkers kondensacyjny, to koszt 3 do 4 tys. zł. Jeśli padną pozostałe źródła ciepła, i obok domu będzie żółta rura, to nie zmarzniemy.
  10. Ja mam swoje lata i zdrowie nie takie. Wszystko zrobiłem własnymi rękami.. Klimę to założyłem w listopadzie. 1540 zł plus jakieś grosze, bo w domu było trochę śrubek. Z PV eksperymentowałem od wiosny 2015 roku. Będąc emerytem szukałem paneli tanich. Nie znaczy, że to szmelc, ale ryzykowałem, że część będzie na złom. Pytanie - czy panel za 1/4 ceny wymagający zlutowania cel, lub wymagający wymiany 2 diod (bo były zwarte) jest tani? Był chyba drogi, bo Niemiec pewnie cieszył się, że nie musi ponosić kosztów utylizacji. Inwerter, którego cena wynosiła w 2016 roku około 1250 euro z niewielką wadą za 1/8 ceny była dla mnie do przełknięcia. Rura gazowa już jest, projekt instalacji jest - to czemu nie zakładać ? Co do klimy - jeśli stwierdzę, że warto, to założę następną, bo przy instalacji PV wydaje się ekonomicznie uzasadnione. Nie pisałem, że mam też piec elektryczny c.o. Przerobiłem go z 3- fazowego 12 kW na 1-fazowy 4 kW z możliwością pracy 2,77 kW (dojdzie jeszcze opcja 1,33 kW. Jest to już wmontowane w obieg. Tylko podłączyć do sieci. Piec Konspel, czy jakoś tam.. Jest "coś" takiego jak dywersyfikacja...
  11. Znalazłem szamotkę poziomą, której nie założyłem do paleniska z powodu zbyt głębokich (a właściwie za długich) nacięć bocznych. Szamotka zachodzi nieco za głęboko na szamotki boczne, przez co po włożeniu do paleniska zamiast przylegać od góry do pierwszej przegrody jest szpara pozioma ok 1 cm szerokości. Szamotka wraz z bocznymi tworzy wypełnienie paleniska skutecznie zmniejszając komorę spalania. Zrobiłem kilka zdjęć, wykorzystując 2 cegły symulujące boczne szamotki. Na jednym zdjęciu odpad po bocznej szamotce. Myślę, że łatwo sobie wyobrazić , jak teraz wygląda komora spalania w Dakonie 24 kW. W Logano 12 kW wystarczyła mi jedna boczna szamotka. Obecnie być może dałbym 2 boczne o szerokości 3 cm zamiast jednej 6 cm.
  12. Miarkownik ustawiony jest na 65 st. C. Ale, że odłączone jest odpopielanie automatyczne, to jeśli nie odpopielę ręcznie temperatura po 10 do 12 godzinach na kotle spada nawet do 47 st. C. W piecu nadal jest żar. Oczywiście zdarza się to jedynie rano. Ilość spalonego węgla zależy od temperatury zewnętrznej oraz od nastawień termostatów. Są dni, że spalę pół, a są, że cały worek. Teraz pokój 25 m2 ogrzewam prądem (PC), więc i spalanie trochę spadło.
  13. Piec Dakon Dor 24 kW dolnego spalania z przerobionym paleniskiem, zasypywany ekogroszkiem. Moc pieca znacznie ograniczona przez przeróbkę paleniska. Przy murze żółta rura z kurkiem. Projekt instalacji węwnętrznej gazu od kilku dni w U.M. Ma być piec C.O. na gaz.
  14. W tym pokoju są 2 kaloryfery i tylko w nim są zakręcone. Żona ma tu na biurku laptopa z zewnętrznym monitorem IPS, a więc prawie komputer stacjonarny. Wie do czego służy klawisz + - na pilocie i to Ona decyduje jaka ma być temperatura w pokoju.
  15. Z tym czyszczeniem to jest tak, że przy dopasowaniu mocy kotła do potrzeb domu i węglu "ekogroszek Rubin" piec prawie nie wymaga czyszczenia. Przeważnie rano, jak dopala się żar to otwieram klapę (24 kW ma ją na zawiasach, a 12 kW skręcaną 2 śrubkami - wygodniejsze rozwiązanie w większym kotle) i druciakiem zrzucam pył jak by z resztek popiołu - i to wszystko... Czasem zdejmuję pokrywę krótkiego obiegu i czyszczę ostatni kanał. Niestety, nawet jeśli bym wybrał żar z paleniska to szamotki będzie można wyjąć jak ostygną. Kiedyś tak było, że kanały wymagały raz na tydzień czyszczenia skrobakiem. Ale to już historia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.