Skocz do zawartości

SONY23

Stały forumowicz
  • Postów

    4563
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    63

Treść opublikowana przez SONY23

  1. Dziewięć lat jesteś na forum i zadajesz takie pytania ?
  2. W sumie ważna jest temp. ścianki kotła stykającej się ze spalinami. Temp. wody tylko pośrednio. Mały przepływ wolniej schładza ściankę więc i woda może być chłodniejsza, szybszy mocniej schładza więc i temp. wody musi być wyższa. Za prędkość przepływu odpowiada nie tylko wydajność pompy ale i budowa kotła. W końcu to taki labirynt dla wody i nie bez znaczenia jest którędy i z jaką "siłą czy intensywnością" ona przepływa. Jest tu duże pole do popisu dla prawdziwych kotlarzy a nie wyrwigroszy... A do tego jeszcze zależy czym i jak palimy ale to już kolejna bajka...
  3. U mnie gołym okiem było widać co daje ochrona powrotu a nie widać różnicy w ilości opału. Więc chyba nie jest tak źle z ekonomią.Myślę, że bez tej ochrony w najbardziej wrażliwym miejscu 5 - u lat kocioł by nie wytrzymał. Ile wytrzyma z ochroną nie wiem ale z pewnością więcej niż bez niej. Piszę o instalacji z pompą co.,żeby nie było żadnych wątpiwości...
  4. Skoro przy pracy pompy co. wykraplanie kondensatu w kotle jest częstsze, to chyba wymiana ciepła jest większa niż przy wolniejszym ruchu wody bez pompy. Podobnie z temp. kotła, która przy tej samej mocy na grawitacji jest zazwyczaj dużo wyższa niż przy załączonej pompie. Wniosek oczywisty, że szybszy ruch wody to większy odbiór ciepła i problemy z zimnym powrotem a w związku z tym gniciem kotła. Wielokrotnie wałkowane. Można wierzyć lub nie.
  5. Więc Twoim zdaniem piwo szybciej stygnie w stojącej kałuży niż w bystrym potoku, zakładając oczywiście, że w jednym i drugim woda ma taką samą temperaturę...
  6. Przy takich założeniach jak ma autor tematu to proponuję odkupienie od kol. maronka jego starej hajnówki. Parę lat jeszcze posłuży, przepali wszystko, kominowi nie zaszkodzi i wyjdzie w cenie złomu. No chyba, że już tam trafiła...
  7. Rozejrzyj się za czymś zza wschodniej granicy. U mnie na miejscu można nabyć za 600 pln/t. Do DS-prawie idealny. Nie wiem, może ktoś sprzedaje to wysyłkowo.
  8. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Kora brzozowa, to naturalna rozpałka. Szkoda jej na takie spalanie. Zawiera w sobie jakąś substancję łatwopalną, może terpentynę, która już przy dość niskiej temp. odgazowuje i zapewne dlatego palnik nie nadążył tego przerobić.
  9. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Ale zapału maronce odmówić nie można i to się chwali. Inni tylko szukają usprawiedliwienia "dlaczego się nie da" a maronka idzie za ciosem... Fakt, że chwilami infantylnie to wygląda ale każdy miał pewnie podobne początki.
  10. Mam używanego viessmana i nic izolacji się nie dzieje. Produkt z czasów, kiedy chyba o postarzaniu produktu jeszcze nie słyszano...
  11. Trzy razy edytowałem swego posta ale wstawienie odpowiedniej emotikonki , która zmieniała sens wypowiedzi powodowało, że połowa zawartości się nie wyświetlała... Ale też węszę tu jakiś przekręt...
  12. Oj niewierni Tomasze... https://kotly.com.pl/produkt-kociol-defro-ds-25-kw-4485.html?l=pl
  13. Aż czytać się nie chce, przestaję się już dziwić Samborowi, że nie wytrzymuje... Taką ilością drewna to Wy tylko podgrzewacie wodę z letniej czy ciepłej do względnie gorącej... Spróbujcie tak nagrzać od wodociągowych 8°C do np.70°C i wtedy sobie pogadajcie...
  14. Z kotłami DS jest jeszcze taki feler, że sekret ich złego lub świetnego działania tkwi w niuansach. Minimalne błędy konstrukcyjne plus brak wiedzy i doświadczenia u palacza równa się kompletna porażką. Z kolei przetestowana i dopracowana konstrukcja plus świadomy palacz to prawie perpetuum mobile, oszczędności w kieszeni,brak dymu i smrodu. Między jednym stanem a drugim jest bardzo cienka linia, niewidoczna absolutnie dla większości przeciętnych palaczy. Korzystają z tego cwaniacy wciskający im swoje ulepy jak w średniowieczu handlarze relikwi ciemnemu ludowi swoje skarby...
  15. A jak rzucę Ci myśl, że ten cały palnik czy też przegroda równie dobrze może być na bocznej ściance kotła... Może coś sobie inaczej pokombinuj w wyobraźni...
  16. I z takiego banalnego powodu rezygnować z dolnego spalania ? Powinieneś najpierw sam opanować obsługę kotła a potem wtajemniczyć żonę a nie od razu hop siup na głęboką wodę i totalne zniechęcenie... Normalnie jak dzieci...
  17. Coś kiedyś w tym wątku napisałem o sile woli i charakterze. Jak widać miałem rację... Zastanowiłeś się chociaż, co właściwie się stało i co było tego powodem ?
  18. SONY23

    Kocioł DS MPM

    To pewnie i skórzane fotele,barek i cygara, jak w dobrym klubie dla prawdziwych dżentelmenów też tam masz ??? Ale prawda jest taka, że raz na 10 lat coś pójdzie nie tak, jakiś węglik się zawieruszy, czy kociołkowi się brzydko odbije i możemy wylądować pod przysłowiowym mostem, czego oczywiście ani sobie ani innym nie życzę...
  19. SONY23

    Kocioł DS MPM

    No i co to za tektury i dywaniki perskie przed kotłem ? Albo ceramika albo blacha, bo aż się prosi o jakiś węgielek, czy iskrę i znowu Sajgon !!!
  20. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Zrób jakieś zastrzały w tych szamotkach, bo jak Ci się kiedyś złożą w czasie palenia to będzie w domu Sajgon !!!
  21. SONY23

    Kocioł DS MPM

    Maronka to taki gość ". co musi, bo inaczej się udusi..." Podejrzewam, że już w chałupie domownicy nie chcą nic słyszeć o kotle i pozostaje tylko forum, gdzie można się podzielić swoimi osiągnięciami. Chyba większość z nas starszych stażem forumowiczów taki okres w swojej tu aktywności miało...
  22. O tym kotle masz cały temat na forum... Ale do palenia samym drewnem trochę kiepska komora załadowcza. Albo trzeba drobno szczepać i często dokładać albo kupić większej mocy niż potrzebna.
  23. Jakiś strasznie wydłużony ruszt i dość niska komora załadowcza. Co się równa temu, że cały wsad szybko się zapewne rozpali a wtedy wiadomo, że musi być duży odbiór ciepła albo kiszenie i niska efektywność. Odpuściłbym sobie.
  24. Do niczego nie potrzebny, tzn.spokojnie obywam się bez niego ale do węgla by się przydał.
  25. Patrz na wielkość komory zasypowej i wymiary rusztu. W końcu drewna trzeba spalać około dwa razy więcej w jednostce czasu niż węgla. Ruszt też powinien być żeliwny ale i z wodnym też ujdzie. Zawsze można zrobić nakładkę czy z szamotu, czy żeliwną. Palnik jak jest miejsce i dostęp zawsze można dorobić samemu. Co Ci będę pisać, wszystko już było na tym forum sto razy opisane i przegadane...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.