-
Postów
965 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
40
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Juzef
-
Tak, z tym że sterownik i wentylator to 900zł dodatkowo, czyli ok. 3300. Mieszanką miału z węglem w takiej proporcji, jak podaje producent (30:70) da się palić bez wentylatora i elektroniki. Do większej domieszki miału faktycznie trzeba by się wykosztować na sterownik i wentylator. Ale jeśli chcesz pakować się w miał, to musisz najpierw wiedzieć podstawową rzecz. Stałopalność tego kotła 12kW gdyby w nim palić samym miałem będzie zbyt mała, aby obsługa była komfortowa. Będzie trzeba rozpalać kilka razy dziennie, bo jeden zasyp nie wystarczy na długo. Dlatego moc kotła miałowego dobiera się inaczej - większą niż dla grubszego węgla. Ale znowuż w takim kotle miałowym palenie grubszym węglem spowoduje wszystkie nieprzyjemności związane z przewymiarowaniem kotła. Także decyzja o paleniu miałem i zakup kotła o większej mocy wyklucza potem wygodne i tanie palenie w nim grubszym węglem. Zaś wybór kotła na grubszy węgiel nie tyle wyklucza, co bardzo utrudnia palenie w nim samym miałem (bardzo niewygodna obsługa, tj. częste rozpalanie). To tak uprzedzam na zapas, abyś się nie zdziwił, jak wydasz ponad 3000 na 12kW ze sterownikiem i będziesz w nim palić samym miałem, a tu wyjdzie lipa, bo zostaniesz rezydentem kotłowni. Póki to będzie mieszanka z przewagą węgla, to tańsza wersja bez elektroniki wystarcza. Ale sam miał to inna bajka.
-
Namawia pewnie na to, co mu zalega na magazynie. Jeśli chodzi o Drew-Met, to model MJ-1 wygląda porządnie, głównie dlatego, że ma rozbudowany wymiennik. Jest wersja 12kW w sam raz na Twoje potrzeby za ok. 2400zł. Gdyby chodziło o MJ-2, to nie bierz pod żadnym pozorem - to górno-dolny kocioł, źródło wszelkiego zła. Co do jakości wykonania kotła, to z materiałów reklamowych się tego nie dowiesz, a jedynie od użytkowników. Mieszanką miału i węgla z przewagą miału da się palić praktycznie w każdym kotle górnego spalania, choć możliwe proporcje i wrażenia mogą być różne. Tutaj masz listę kilku dobrych kotłów górnego spalania, ale nie wyczerpuje ona tematu. Drew-Met MJ-1 jeśli masz dostępny to jest to niezła opcja, a jeśli nie, to może coś z tej listy się nada.
-
15kW to za dużo do 100m2, nawet nieocieplonego domu. 10-12kW to max. czego potrzebujesz. Tutaj możesz poczytać, jakie zagrożenia niesie zły wybór mocy kotła (zwykle za dużej). Natomiast ten kocioł to nic specjalnego, typowy kocioł górnego spalania. Do palenia węglem albo mieszanką miału i węgla nie potrzeba dmuchawy ani elektroniki. To przyczyna kopcenia z komina i straty kasy. Samym miałem w tym kotle nie popalisz. Chcesz palić miałem - kup kocioł miałowy. Ale wtedy jego moc musi być odpowiednio większa (18-20kW), aby można było uzyskać stałopalność rzędu 24h. Ale w takim kotle wtedy nie popalisz ekonomicznie grubszym węglem.
-
Dobór kotła Kocioł Dolnego Spalania Małej Mocy
Juzef odpowiedział(a) na oscyp temat w Kotły zasypowe
Nie trzeba koniecznie kotła dolnego spalania, aby nie dokładać co godzinę. Moc wystarczy faktycznie gdzieś w okolicach 5-7kW, zależy jeszcze co za ścianami (świat, nieogrzewane lokale czy ogrzewane mieszkania). Paląc na pół gwizdka masz też ciepło na pół gwizdka - więcej niż połowa opału leci kominem. Tu masz sprawę w detalach wyłożoną. A w skrócie: im moc nominalna kotła jest bliższa zapotrzebowaniu domu, tym dla Ciebie finansowo lepiej. Przejściówki z kwadratu na okrągłą rurę to nie problem, ale te kilkadziesiąt złotych trzeba wydać. Z klapkami jest tak, że faktycznie powinny być oraz powinny być możliwie szczelne. One mają tylko ułatwiać rozpalanie. Jeśli klapka nie będzie szczelna, to to nie będzie dolne spalanie, tylko syfiasty górniakopodobny twór. Dym i smoła w komorze załadowczej dolniaka to rzecz normalna i nie znaczy to, że z komina będzie to samo wylatywać. Z podanych kotłów faktycznie Żywiec KDO-U jest najbliżej dolnego spalania. Większość bez przeróbek to kotły górno-dolne. Jeszcze parę sztuk lepszych dolniaków małej mocy znajdziesz tutaj. Jeszcze jedna kwestia. Powinieneś być świadom, że w dolniaku trzeba palić non stop. To oznacza, że trzeba moc kotła dobrać bardzo dobrze (czyli małą) oraz zmienić przyzwyczajenia. Niektórzy mają z tym problem, będąc przyzwyczajonym do przepalania. A zakup dolniaka aby w nim codziennie rozpalać mija się z celem. -
Chciałeś uzyskać fachową pomoc, więc nie dziw się takiej reakcji, skoro pytasz i dostajesz opcje możliwie optymalne, a potem stwierdzasz, że i tak wybierzesz sam - mimo że minimum wiedzy nie masz i wcale ci ona niepotrzebna do tego wyboru. Nie dziw się frustracji ludzi, którzy sami nieraz przeszli podobną ściezkę, na którą Ty się radośnie pakujesz, przemęczyli się, zmarnowali czas i pieniądze, więc teraz trudno im patrzyć, jak ktoś ignoruje ich rady i chce te błędy powielać. Dla ścisłości trzeba by dodać, że nie ma chyba kotła, w którym nie będzie się paliło. Ten Klimosz to prosty kocioł górnego spalania, w którym spali się wszystko, co jest palne. Ale do spalania drewna to nie jest rozwiązanie najlepsze. Niemniej możliwe, że z Twojego punktu widzenia będzie się ono sprawowało dobrze - jeśli nie będzie problemów z dziwnymi wyciekami z komina, kopceniem czy znikającym opałem. Choć z dobrym kotłem dolnego spalania oszczędziłbyś jeszcze sporo (tu trochę wyliczeń w temacie drewna). Ale jak to zadziała - sprawdzisz sam.
-
Zakaz Palenia Węglem W Krakowie,a Może I W Małopolsce
Juzef odpowiedział(a) na henryk1953 temat w Rozmowy na dowolny temat
Zostawiając z boku politykę, to pomysł jest słuszny. Koszty leczenia skutków zanieczyszczonego powietrza w dłuższym okresie będą o wiele większe, niż koszty ograniczenia tych zanieczyszczeń teraz. Tylko nie plątajmy w to od razu Unii, ruskich i masonów. Ten pomysł nawet nie wyszedł od władz miasta. One się przed tym broniły rękami i nogami, ale naciski Krakowskiego Alarmu Smogowego spowodowały, że tematu zakazu palenia węglem nie dało się dłużej zamiatać pod dywan. Teraz Unii będą używać jako tarczy do osłaniania się przed nadlatującymi pomyjami. Wiadomo, że palącym węglem sprawa się nie spodoba. Oczywiście jakiś mechanizm wsparcia dla najbiedniejszych musi być, ale wszystko od d**y strony jest robione jak zwykle. Na wiosnę tego roku ruszyła kampania bezpiecni.pl - dopłaty do wymiany źródła ciepła na ciepłownię, gaz i prąd. Kto zarabia? Elektrociepłownia, gazownia. Warunki podpięcia się do sieci ciepłowniczej faktycznie są korzystne, ale co dalej? Nikt nie wspomina, że w najtańszym z tych wariantów koszty rosną o 2/3. Dopłaty do kosztów eksploatacji? Cisza. Choćby słówko o realnych kosztach ogrzewania prądem? Nic. Termomodernizacja? Ani słowa. A kiedyś się zastanawiali - jak to @hes pisał, że pytali go krakowscy urzędnisie, jaki węgiel spalać, żeby nie dymiło ;) -
Dobór kotła Jaki Kocioł Z Jaką Mocą Na 80M2 + 150 L C.w.u.
Juzef odpowiedział(a) na vakoss156 temat w Kotły zasypowe
Przecież wiadomo, że jak coś jest na prąd, to jest nowocześniejsze, a skoro tak, to na pewno lepsze ;) Sprzedawca nie proponował też kotła 24kW na zapas? Dmuchawa nie jest jakimś diabelskim narzędziem. Technicznie chodzi o doprowadzenie powietrza. Naturalny ciąg doprowadza ilość wystarczającą do spalania. Gdy zastąpi się go dmuchawą doprowadzającą podobną ilość powietrza, to różnicy się nie zauważy. Tylko teraz dodatkowo zapłacisz za prąd. Gorzej, gdy dmuchawa będzie miała kilka(naście?) razy większą wydajność. Zepsuje ona proces spalania - wydmucha zapłacony, a niespalony opał kominem. Zero zysku, tylko straty i problemy. O ile więc dmuchawa pozwala na pracę z niską wydajnością, to tak ustawiona może pracować na tyle dobrze, że ktoś nieobeznany w niuansach procesów spalania uzna to za dobry stan - tzn. jemu będzie ciepło, a i dymu oraz sadzy nie będzie wiele. Trzeba sobie tylko odpowiedzieć, czy te kilkaset złotych za sterownik i dmuchawę faktycznie dają jakiś realny zysk, ot choćby sterowanie przygotowaniem CWU), czy tylko bliżej nieokreślone uczucie ciepła w bebechach, spowodowane korzystaniem z elektroniki i elektryki. I o to w gruncie rzeczy wszystkim chodzi. Stan, w którym będzie ciepło, tanio i bezproblemowo. Niektórym to w zupełności wystarcza, inni murują, tną i spawają, by było jeszcze lepiej. Idealnie byłoby, gdyby istniało kilka modeli kotłów bezproblemowych dla niewymagających palaczy. Ot, kupujesz go i wiesz, że będzie grzał oszczędnie i bez niespodzianek. Niestety takich nie ma, albo inaczej: są, ale wiele zależy jeszcze od domu, opału, obsługi itd.- 24 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły na paliwa stałe
- (i 6 więcej)
-
Przekrój Galmeta GT-KWUZ jest osiągalny i widać tam, że koło dolnego spalania to nawet nie stało. Ja rozumiem, że można nie być orłem w internetowym kryptomarketingu, ale z takim poziomem merytorycznym startować tutaj to jest antyreklama dla firmy i wpędzanie ludzi w kłopoty. Ale chyba nie spośród w/w modeli, bo tam najmniejszy to 15kW, a to więcej niż kris1 potrzebuje, nawet licząc CWU. @kris1 O przewymiarowaniu kotła akurat się trochę wypisałem. Kalkulatory i dane producentów bierz z dystansem - one niestety podadzą ci zazwyczaj moc kotła jak dla nieocieplonego domu (100W/m2), a Ty masz dobre docieplenie i nowe okna. Tak jak wyżej @piastun pisał, 8kW zapewne wystarczy. Dla CWU 2-3kW dodatkowo. Ale dla pewności dobrze byłoby sprawdzić, zlecając obliczenie zapotrzebowania fachowcowi. Obliczenie, a nie ło panie 110m2 to bierz pan 24kW, będziesz pan zadowolony, ja tak od 30 lat doradzam. Przybliżone wyliczenie mocy grzewczej samemu możesz zrobić tam.
-
Wygląda na to, że to górno-dolniak. Ktoś wykradł przekrój tego kotła od CIA, a oni z kolei uzyskali go dzięki obserwacji satelitarnej, bo od producenta nie daliby rady go wydusić. Jeszcze co do kotła Arcisz - pozostaje mieć nadzieję, że to jakiś pociotek od marketingu i odbierania e-maili pisał te ich materiały, bo jeśli poziom fachowości tam zaprezentowany jest typowy dla tej firmy, to pewnie produkcja kotłów jest tylko działalnością uboczną obok klepania durszlaków i siatek ogrodzeniowych. Ten wyrób jest kotłem dolnego spalania, możliwe że nawet nie najgorszym. Ale co z tego, skoro najmniejsza moc to 15kW, a Tobie potrzeba góra 12kW?
-
Grubość blachy to nie wszystko.
-
Dobór kotła Jaki Kocioł Z Jaką Mocą Na 80M2 + 150 L C.w.u.
Juzef odpowiedział(a) na vakoss156 temat w Kotły zasypowe
Brak PW spowoduje, że nie będzie to za czyste palenie, ale będzie. Najlepiej od razu dorobić PW samemu, bo i tak większość górniaków ich nie ma i bez sensu byłoby je skreślać z tego powodu. Pamiętam Przemka wypowiedź z któregoś tematu, że opłomki o tak małej długości, jaka występuje w kotłach domowych, nie mają zbytnio możliwości odkształcania się na boki, przez co naprężenia biorą na siebie spawy. To jest ogólna kwestia z punktu widzenia konstruktora kotłów, natomiast czy, jak bardzo i ew. jak szybko może się to odbić na żywotności kotła, to już nawet zgadywać trudno. Na pewno lepsze opłomki niż dwie półki wymiennika i wgląd przez czopuch do komina. Warto jeszcze zauważyć, że takie rury czyści się trudniej niż płaskie blachy, ale zawsze coś za coś.- 24 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły na paliwa stałe
- (i 6 więcej)
-
Dobór kotła Jaki Kocioł Z Jaką Mocą Na 80M2 + 150 L C.w.u.
Juzef odpowiedział(a) na vakoss156 temat w Kotły zasypowe
Dzięki za uwagę. Poprawka na mostki cieplne trochę krzywo wyszła i fest energochłonne domy w szczególnym przypadku miały mocno zaniżony wynik. Prawda. Liczę się z różnicami w stosunku do wyników pełnowymiarowego OZC, ale 40% to przesada :) Zajrzyj ponownie na stronę z wynikiem, bo być może w/w problem dotyczy też Twojego przypadku i wynik mógł się zmienić. Wedle tego, co producent ujawnia, nie ma doprowadzenia PW. Tak. To typowy górniak. O to trzeba by zapytać użytkowników. Ale na sucho może stwierdzić, że mniejszą, niż inne wyroby Zębca. Wymiennik ma bardzo w porządku, choć te rury z wodą (opłomki) mogą być niezbyt trwałe. Są za to bardzo efektywne w odbiorze ciepła. Ale mocno się nagrzewają, spawy pracują i mogą się przedwcześnie wykończyć.- 24 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły na paliwa stałe
- (i 6 więcej)
-
Dobór kotła Jaki Kocioł Z Jaką Mocą Na 80M2 + 150 L C.w.u.
Juzef odpowiedział(a) na vakoss156 temat w Kotły zasypowe
Obawiam się, że z dolniakiem będzie ciężko w takim zakresie mocy. Te, które wymieniłeś, to dosyć dobre egzemplarze, w dodatku o małych mocach, ale to i tak górne rejony tego, czego Tobie potrzeba. Nie mam doświadczenia z tego typu kotłami, by móc stwierdzić, jak by się sprawowały w tak niskim zakresie mocy. @mareckir1 słusznie zauważył, że być może mały górniak też by styknął. Czy zastanawiałeś się nad gazem, czy z urzędu odrzucasz taką opcję, bo każdy wie, że gaz jest drogi? Mały metraż, ocieplenie i nowe okna, więc gaz wyjdzie może z 1 tys. zł. drożej. Zresztą spróbuj cieplowlasciwie.pl - będziesz miał jakieś przybliżenie w temacie potrzebnej mocy kotła oraz kosztów opału.- 24 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- Kotły zasypowe
- Kotły na paliwa stałe
- (i 6 więcej)
-
Dobór kotła Proszę O Głos W Mojej Sprawie - Wybór Kotła
Juzef odpowiedział(a) na playmakers temat w Kotły zasypowe
Dym nie ma prawa się cofać do kotłowni, chyba że do komina wpadnie wrona i zatka przelot. Przede wszystkim to nie będzie dymu. Przez ten profil przez pierwsze 1-2h od rozpalenia powietrze będzie pędzić do paleniska ze świstem jak w silniku odrzutowym i rozpalać żar do białości. Na pierwszym rysunku jest sytuacja wyjściowa w kotle bez KPW. KPW była wymyślona właśnie aby uniknąć fukania. Gdybyś odpadł po 20 czy 200 stronach, to polecam streszczenie wątku. Przeczytanie go zajęło mi miesiąc, co ciekawsze momenty wyłowiłem ;) -
Dobór kotła Proszę O Głos W Mojej Sprawie - Wybór Kotła
Juzef odpowiedział(a) na playmakers temat w Kotły zasypowe
Ktoś mi może wyjaśnić, jakim cudem producenci z tak olewackim podejściem do klienta dają radę się wyżywić ze swojej roboty? Jeśli miarkownik to Honeywell, to cena uczciwa dosyć. Upewnij się, że rozumiesz ideę palenia od góry w kotle GS. Większość jest tu opisana. Musisz się liczyć z tym, że rozpalasz raz, a potem nie można dokładać, inaczej ekonomia bierze w łeb. Skoro wcześniej paliłeś tradycyjnie, to odwyk od dokładania chwilę potrwa, ale warto. Wiążę się to z tym, że trzeba wiedzieć, ile do kotła wsypać węgla, zwłaszcza w sytuacji gdy przyjdzie rozpalać dwa razy na dobę przy większym mrozie. Pierwszy zasyp musi wygasnąć niemal całkiem, nim zasypiesz drugi i dobrze, aby to nie wypadało w środku nocy. W tym defro warto będzie od razu zrobić taką przeróbkę. Do tego trzeba będzie wyciąć dziurę w drzwiczkach zasypowych. Gwarancji to nie narusza, od razu uprzedzam, natomiast diabelnie ułatwia rozpalanie i poprawia czystość spalania. @vernal dawno w wątku Last Rico nie byłeś, bo obecnie ma on grubo podan 600 (słownie: sześćset) stron ;) Większość ludzi przychodzi tutaj nie znając się na rzeczy. Tak i my kiedyś przyszliśmy zieleni z problemem pt. "w chałupie zimno a kasa płynie", a inni byli na tyle uprzejmi, że nas nie tylko nie zjedli, ale jeszcze doradzili dobrze :) Z tą mocą to nie jest taka oczywista sprawa. Ci goście być może nawet palą w domu w takich piecach, jakie sprzedają. Może nawet sami mają 25kW w nowym domu, ale problemów z tym związanych nie zauważa się ot tak. Bierze człowiek te dymy, smołę, sadzę i pół wiadra koksu wybrane z wiadra popiołu jako normę. U mnie ładnych kilka lat siało się popiół na sicie, bo w połowie składał się z niedopalonego koksu i nikomu przez myśl nie przeszło, że to jakiś problem i coś z tym można zrobić. Miarkownik elektroniczny ma uzasadnienie wtedy, gdy chcesz z jakiegoś powodu korzystać z elektronicznego sterownika, a pozbyć się dmuchawy. Tylko że najtańsze sterowniki elektroniczne nie prezentują istotnej przewagi nad miarkownikiem mechanicznym. Choć czasem za ich użyciem przemawia np. jednoczesne sterowanie obiegiem CWU. -
Od początku. Czym zamierzasz palić? "Węglem", miałem, czy drewnem? Czy masz jakiś projekt domu, z którego by wynikało, jakiej mocy trzeba do ogrzania go? Jeśli nie, to opisz materiały, grubość ścian, izolacji i takie tam. Jeśli to nie jest ziemianka, to będziesz potrzebował kotła w okolicach 12-16kW. Krzaczek nie ma nic ciekawego w ofercie. Uni-Pro to dobry kocioł generalnie. Klon Defro, ale tańszy. Paląc w nim węglem od góry, bez dmuchawy i elektroniki, będziesz widywał kotłownię raz na dobę, a w domu będzie stale ciepło.
-
Dobór kotła Proszę O Głos W Mojej Sprawie - Wybór Kotła
Juzef odpowiedział(a) na playmakers temat w Kotły zasypowe
Kotły DS istnieją, ale nie w hipermarketach. Jeśli się wybierze dobry, to jest pewny. Nadmuch nie jest w nich potrzebny, tak jak w większości kotłów. Oczywiście są i takie z nadmuchem, ale ten nadmuch w niczym nie pomaga, a tylko kradnie opał, dając dym, smołę i sadzę. Ale widzę do czego zmierzasz. Tak, w kotle DS nie popalisz miałem. Nie, nie uda Ci się też w tym Defro, a to ze względu na problem różnicy mocy potrzebnej w przypadku kotła miałowego, o której wspominałem nieraz. Ale widocznie musisz się sam o tym przekonać doświadczalnie i masz do tego prawo. Nikt nie daje gwarancji dłuższej jak 4-5 lat na stalowe pudło, a jeśli daje, to w warunkach gwarancji (nie zawsze udostępnianych przed zakupem) jest szereg obostrzeń, jak np. instalacja zaworu n-drogowego, właściwe paliwo, coroczne kosztowne przeglądy przez serwis producenta itp. których koszty przestrzegania są wyższe niż cena kupna nowego kotła po 5 latach. Mechaniczny wystarczy. Elektroniczny jest zastępstwem dmuchawy. Wpinasz go pod sterownik w jej miejsce. Szukaj firmy Bolecki, bo tylko jeden taki jest póki co. Natomiast popularne mechaniczne to Regulus (ok 80zł) i Honeywell (ok. 120zł). Nie musisz brać od producenta, można wkręcić samemu przed podłączeniem kotła do instalacji. Ale jeśli to będzie jeden z tych w/w w podobnej cenie jak sklepowa, to bierz od razu od fabryki. Tak, już o tym mówiliśmy, że to w porządku sztuka. Nie problem. -
Gaz to nie moja działka, ale się wypowiem, bo problem tylko zahacza o gaz. Najwyżej fachowi goście mnie skorygują. Prawda jest taka, że nie stać Cię na ogrzanie tego metrażu gazem na cywilizowanym poziomie. 18st.C w domu to nie jest cywilizowany poziom. Nowy kocioł w niczym Cię nie ratuje. To zbędny zakup. Twój obecny kocioł, o ile jest sprawny technicznie, pracuje ze sprawnością 85-90%, jak nie większą. Taką sprawność osiągają nawet najprymitywniejsze kotły gazowe. Teraz wydasz sporo kasy na nowy kocioł, który wyciągnie te umowne 105-110% (zdaje się tyle dają kondensacyjne). Czyli w najlepszym razie dzięki nowemu kotłowi obniżysz rachunek za gaz o 20% - zamiast 8 tys. zł. zapłacisz 6500zł, a w domu dalej będzie 18st.C. Albo za tę samą cenę będziesz w stanie ogrzać komnaty do okolic imponujących 20st.C. Roczna oszczędność z samego faktu wymiany kotła to będzie góra 1500zł, więc jak dobrze pójdzie, to kocioł zwróci się za 5 lat. Bez większego liczenia mogę zgadnąć, że za cenę nowego kotła możesz np. ocieplić dach i/lub podłogę na gruncie. Ta inwestycja da porównywalną jak nie większą oszczędność kosztów ogrzewania, a co więcej będzie na siebie zarabiać od pierwszego dnia grzewczego.
-
Ja bym uważał z taką ironią, bo ktoś nieobeznany weźmie to na poważnie :) Nie tylko okienko, ale przede wszystkim kanał nawiewowy doprowadzający powietrze potrzebne do pracy kotła, który będzie zawsze otwarty. Powinien mieć przekrój zbliżony do przekroju komina, na zewnątrz czerpać powietrze na wysokości 2m, a wpuszczać je do kotłowni tuż przy podłodze. Jeśli taki kanał będzie, to okno nie jest konieczne, ale jeśli chcesz, to można je wstawić. Jesteśmy w dziale Kotły podajnikowe, tymczasem wygląda, jakby wypowiadający się myśleli o zasypowcach, a autorka - o podajnikowym. To może wyjaśnię tę podstawową kwestię. Jeśli mówimy o podajnikowcu, to faktycznie jest lepszy, jeśli potrafi żywić się miałem czy groszkiem gorszej jakości. Ale w granicach 4 tys.zł. takiego się raczej nie znajdzie. Generalnie mówi się o podajnikowcach, że to kotły automatyczne, ale ich sterowanie jest przeważnie dość prymitywne, skoro człowiek musi dobierać jakieś czasy podawania paliwa, czasy przedmuchów itp. cuda, a w dodatku zmieniać to co zmianę paliwa. Kotły prawdziwie automatyczne zaczęły się bodaj od pojawienia się sterownika eCoal i palnika Brucer w kotle Ogniwo Eko Plus. Po nim inne firmy ruszyły poślady i dorównały do poziomu. Tam nie tylko nie trzeba nic grzebać, aby się paliło, ale nawet nie da się zbytnio majstrować w sterowniku, bo jest zrobiony tak, by radzić sobie samemu. A palnik jest specjalnie zaprojektowany do spalania także byle jakiego węgla i miału. Jest tylko jeden problem. Taki kocioł kosztuje 7 tysięcy. Jeśli natomiast mówimy o kotłach zasypowych, to tutaj faktycznie trzeba się nastawić na jeden rodzaj paliwa: miał, węgiel od groszku wzwyż lub drewno. Piszesz, że nie znasz się, że to pierwszy dom, więc zacznijmy od początku. Czy jesteś zdecydowana na kocioł podajnikowy z jakichś względów, czy też nie wykluczasz na ten moment kotła zasypowego? Różnicę już tłumaczę. Za dobry kocioł podajnikowy przyjdzie te 7 tys. zapłacić, ale potem komfort użytkowania jest jednak nieco wyższy. Raz zasypany podajnik wystarczy nawet na tydzień gdy jest powyżej zera i na dobę, może dwie w większe mrozy. Obsługa sprowadza się do wizyty w kotłowni, wsypania węgla z wora, wyniesienia popiołu (w specjalnej szufladzie), raz na parę tygodni wygaszenia i czyszczenia. Dobry kocioł zasypowy dolnego spalania kupisz w granicach 2,5 tys.zł. Palić w nim można węglem groszkiem i grubszym. Na drewno też się nie obrazi, choć drewna trzeba częściej dorzucać. W najlepszym razie wymaga wizyty raz na dobę. Trzeba dosypać węgla szuflą z wiadra, przerusztować palenisko (przeważnie jest do tego wajcha przy kotle), a potem wybrać popiół szufelką do wiadra. Raz na tydzień-dwa wygaszenie i czyszczenie. Tyle że tutaj potrzebne jest minimalne wyczucie techniczne dla regulacji takiego kotła, aby spalał czysto. Jeśli chodzi o zużycie opału, to ilościowo w obu przypadkach będzie porównywalne, tyle że dobry polski ekogroszek do podajnikowca zależnie od regionu potrafi kosztować nawet 900zł/t. Ale za to można palić miałem. W kotle zasypowym natomiast da się palić węglem groszkiem/orzechem, który nawet z dala od Śląska nie przekracza raczej 800zł/t.
-
Dobór kotła Proszę O Głos W Mojej Sprawie - Wybór Kotła
Juzef odpowiedział(a) na playmakers temat w Kotły zasypowe
W obu można i tak, i tak, ale w jednym przypadku efekt będzie beznadziejny. Kocioł GS to taki, w którym otwierając drzwiczki zasypowe widzisz ruszt i cztery ściany, a wylot spalin jest u góry. Prawidłowo palisz w nim tak: wsypujesz na ruszt dużo węgla, rozpalasz u góry i pali się z góry na dół. Czekasz, aż wypali się całość i rozpalasz ponownie. Wielu ludzi natomiast najpierw rozpala na ruszcie, a potem zasypuje to ognisko węglem. Pali się z dołu do góry i jest syf, straty i częste bieganie do kotłowni. Kocioł DS to taki, w którym otwierasz drzwiczki zasypowe i widzisz brak jakichkolwiek otworów u góry komory zasypowej, cztery ściany, a na dole ruszt i szczelinę pod tylną ścianą kotła, która odprowadza spaliny. Takich zwykle w marketach budowlanych nie ma, bo GS są tańsze i łatwiejsze w produkcji. Pali się tak, że rozpalasz na ruszcie i zasypujesz to węglem, a potem możesz dosypywać nowego węgla do woli, bo tutaj pali się ciągle w dół - żar nie zajmuje wszystkiego co wsypiesz, jak w GS. Teoretycznie można by rozpalić DS od góry, ale wtedy wyjdzie na to samo co GS rozpalony od dołu - syf. Tutaj jest to samo z obrazkami nawet. To nie filozofia. Jak do wszystkiego trzeba tylko ciut praktyki. Wystarczy jedna sprawna ręka i jedno oko. Chyba nie ma takiego kotła, w którym by się wcale nie dało palić. Tylko w niektórych będzie więcej stresu, syfu i straty kasy. Ten Defro jest niezłym kotłem GS, moc też jest odpowiednia, a jego drobne wady możesz sam wyeliminować z użyciem młotka i wiertarki, oczywiście gdy nabierzesz wprawy w paleniu na tyle, że te wady zauważysz. Chodzi mi o dopływ powietrza wtórnego, ale nie chcę Ci na ten moment mieszać dodatkowo. Jeśli jesteś pewien, że cykliczne rozpalanie jest dla Ciebie w porządku (normalnie raz na dobę, a gdzieś poniżej -10st. pewnie dwa razy), to możemy na tym skończyć temat. Idziesz i kupujesz. -
Dobór kotła Proszę O Głos W Mojej Sprawie - Wybór Kotła
Juzef odpowiedział(a) na playmakers temat w Kotły zasypowe
Dobre pytanie. Pewnie tydzień temu żyłeś w błogim przekonaniu, że do Pieca sypie się Węgiel i jest Ciepło. Cóż, musisz przetrawić te informacje i podjąć męską decyzję, której skutki i tak Ty poniesiesz, jakie by one nie były ;) W zasadzie gdybyś poszedł do pierwszego lepszego marketu i wziął kocioł na chybił-trafił, to nikomu się krzywda nie stanie. Najwyżej zmarnujesz kilka tygodni w roku dodatkowo na grzebanie w kotłowni i tonę-dwie opału puszczonego kominem bezcelowo. Natomiast my tu obradujemy, jak ogrzewać możliwie ekonomicznie i podajemy Ci prawie gotowy przepis oparty na naszych doświadczeniach, który ma na celu oszczędzenie tego czasu i pieniędzy. W skrócie: najekonomiczniejszą drogą jest zwykły kocioł sterowany miarkownikiem mechanicznym. Dość dobra opcja to też zastąpienie dmuchawy elektronicznym miarkownikiem ciągu. Wtedy korzystasz z elektronicznego sterownika, ale pytanie czy odczujesz jego przewagę nad zwykłym miarkownikiem. Cenę natomiast poczujesz na pewno. Zawsze to kilka stów dodatkowo. GS czy DS to już musisz zdecydować. Tu jest porównanie. Jeden i drugi ma wady i zalety. Choć na 80m2 może być problem ze znalezieniem dobrego kotła DS o tak niskiej mocy. -
Dzięki wkładowi ten cały syf z komina nie przeniknie w jego ściany, ale elegancko spłynie w dół... To nie lekarstwo, tylko półśrodek, a problemem jest złe spalanie, zaś przyczyną - zapewne kocioł o min. dwukrotnie za dużej mocy.
-
Dobór kotła Proszę O Głos W Mojej Sprawie - Wybór Kotła
Juzef odpowiedział(a) na playmakers temat w Kotły zasypowe
Moc kotła nie zależy od tego, czy ma nadmuch czy nie. Ten Termo-Tech to typowy kocioł górnego spalania. Niczym szczególnym nie zachwyca. Tylko niepotrzebnie zapłaciłbyś jakieś 800zł za nadmuch i sterownik. Do palenia węglem grubszym niż miał są one całkowicie zbędne. I nie myśl, że trafiłeś do jaskini ciemnogrodu, co prądem się brzydzi. Palenie na naturalnym ciągu, o ile kotłownia i komin są w porządku, jest czystsze i bardziej ekonomiczne. Poczytaj tutaj, albo chociaż obejrzyj filmik z pracy kotła z dmuchawą. A zadania sterownika równie dobrze i bez prądu realizuje mechaniczny miarkownik ciągu. Da się w takim kotle górnego spalania dość ekonomicznie i czysto palić (pozbywszy się nadmuchu), ale pod warunkiem rozpalania od góry, a to się wiąże z tym co @vernal pisze: rozpalasz raz i nie dosypujesz. Trochę treningu i nie jest to tak uciążliwe, jak się wydaje, ale mając przed sobą zakup, rozważyłbym też kocioł dolnego spalania. Ale gwoli ścisłości wypada wspomnieć, że kocioł dolnego spalania też nie jest lekarstwem na wszystko. Tutaj moc musi być dobrana jeszcze rozważniej, bo taki kocioł powinien pracować stale. Z tym też wiąże się mentalność palenia. Trzeba palić ciągle, a nie przepalać, inaczej zakup kotła DS nie ma uzasadnienia - jego zaleta to właśnie możliwość dosypywania bez wygaszania. Znów więc wracamy do kwestii mocy, która musi być na tyle niska, by dało się palić ciągle bez robienia z domu sauny. I co najważniejsze: jest mnóstwo wyrobów kotłopodobnych, a o dobry kocioł DS dość trudno. Jedne z lepszych są wymienionej tutaj. -
We Wrocławiu w domu jednorodzinnym wcześniej za pojemnik 120l było 55zł/mies. Od stycznia śmieci musiały być wożone do specjalnego zakładu utylizacji odpadów 80km od Wrocławia i z tego tytułu opłata wzrosła do 75zł. Natomiast od lipca zrobiło się z tego 110zł w przypadku segregacji i 160zł gdyby nie segregować. To jest opłata miesięczna za 5 ludzi w chałupie. Alternatywnie można było bulić za metraż domu 0,9zł/m2, ale tylko do granicy 27m2/osobę. Cóż za tę cenę otrzymuję? Miasto dostarcza pojemniki i dba o ich utrzymanie (niektóre gminy wymagały od mieszkańców zakupu własnych), odbiera odpady zmieszane, papier oraz plastik/metal. Szkło trzeba nosić do zbiorczych kontenerów. Raz na jakiś czas wystawiane są kontenery na odpady wielkogabarytowe. Wszystko inne można zawieźć do punktów odbioru odpadów, które póki co są dwa w całym mieście. Wrażenia póki co nie są złe. Miasto załatwiło większość spraw na czas, także nie było przepełnionych kontenerów, poza sporadycznymi przypadkami, zręcznie podsycanymi przez lokalne szmatławce do rozmiarów katastrofy. Miasto zrobiło tylko jakiś odpał z dodatkową fakturą za śmieci z przydomowych ogródków działkowych (30zł/mies.), ale po wrzawie medialnej ktoś w urzędzie przeczytał ustawy i się okazało, że to bezprawne, więc sprawę anulowali. Ciekawe, czy oddadzą pieniądze tym, co zdążyli zapłacić... Natomiast mieszkańcy nagle postanowili posprzątać chomikowany latami syf i na śmietnikach wylądowała masa starych kanap, mebli i innego szmelcu. Stąd firma oczyszczająca już wystawiła dodatkowe kontenery na te graty. Może jeszcze wspomnę jak to w Berlinie wygląda, bo sprawdzałem dla porównania. Tam taki system działa od ponad dekady, więc jest lepiej zorganizowany. Odpady są dzielone na: organiczne, tworzywa sztuczne i metale oraz zmieszane. W domach jednorodzinnych dodatkowo jest kubeł na papier. Szkło nosi się do zbiorczych kontenerów. Co jest ciekawe, płaci się tylko za odbiór odpadów zmieszanych i organicznych. Śmieci posortowane odbierane są za darmo w każdej ilości. Co mi się najbardziej podoba, to że każdy wybiera pojemność kubłów sam (od 60l) i częstotliwość ich wywozu (co 2 tygodnie, co tydzień) i na tej podstawie ustalana jest opłata. Przy czym pojemności te trzeba dobrać pod rzeczywistą ilość wytwarzanych śmieci, bo pojemniki są ważone i za przekroczoną wagę o ponad 50% płaci się o 1/4 więcej za dany wywóz. Dodatkowy wywóz pojemnika to też koszt miesięcznej opłaty za ten pojemnik. Dodatkowy worek - w granicach 10 euro. Również za trudności terenowe jest dopłata. Za pojemnik położony dalej niż 15m od drogi lub powyżej 6. piętra płaci się 6-30 euro/kwartał dodatkowo. Koszty po przeliczeniu są podobne jak we Wrocławiu ;) Jeszcze a propos popiołu - jest na to osobny kubeł, który kosztuje prawie tyle, co ten na odpady zmieszane. Taki system mi się podoba, ale jednocześnie wiem, że u nas by się nie sprawdził. To są inni ludzie. Jak ktoś wywali śmieci do lasu, to może liczyć na solidną karę (10 - 50 000 euro podobno) a za palenie śmieci pewnie szybciej go dojadą sąsiedzi niż jakaś straż miejska zdąży namierzyć. Jedyne co kombinowali to prasowanie śmieci, aby więcej wlazło do pojemnika, ale wprowadzili im kontrole wagowe pojemników i już nie ma tak prosto. Generalnie jedyne moje zastrzeżenie do tych naszych zmian jest takie, że mam wrażenie płacenia za nic. Do tej pory przy pięciu osobach w domu, zgodnie z miejskim regulaminem czystości powinienem mieć kubeł 240l opróżniany co tydzień. Tymczasem u mnie 120l częstokroć bywał po tygodniu ledwo w połowie pełny. Na pewno to jakaś zasługa faktu, że od kilku lat osobno zbierany był plastik i papier, więc sumarycznie zebrałoby się tego z 300l pojemności. Ale w razie nalotu straży miejskiej te dodatkowe pojemniki na papier i plastik nie figurowały w umowie i można było zgarnąć mandacik. Nowe kryteria ustalania opłat nie są sprawiedliwe dla takich mało śmiecących jak ja, ale mam wrażenie, że nie da się wymyślić lepszych w taki sposób, aby jednocześnie wyeliminować śmiecenie na lewo. Zobaczymy jak się ten burdel zbilansuje, może opłaty obniżą. Oby nie podnieśli. Jak dotąd piszą, że ilość odbieranych śmieci z miasta w porównaniu z lipcem 2012 wzrosła o 40%.
-
W zimę to jest około zera, -10st. czy -20st? Palisz ciągle czy przepalasz? Nie za ciepło to +18st. czy +22st? Jeśli ciągle paląc taki kocioł nie nastarcza do osiągnięcia tych 22st. w średnie mrozy, to faktycznie powinieneś wziąć parę kW więcej. Często wietrzone pomieszczenia to też istotna strata. Kocioł sprzed 20 lat i dzisiejszy, jeśli mają taką samą moc, to mogą się różnić co najwyżej ilością paliwa zużywanego do wytworzenia tej mocy. Pytanie w jakim stanie masz ten stary kocioł i jak finezyjna to konstrukcja, tzn. jaką moc w praktyce jest w stanie osiągnąć.
- 36 odpowiedzi
-
- Dobór kotła
- Wybór kotła
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
