Skocz do zawartości

Blackbird

Stały forumowicz
  • Postów

    372
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez Blackbird

  1. I jak tam prace poszły?? czy jeszcze trwają?? Ja bym obstawiał na Twój pierwszy pomysł z JPG. Jeżeli chodzi tylko o podmieszanie wody to jest to prosty i skuteczny sposób. Co do zaworu różnicowego ... hmmm jak jest to chyba nie ma sensu wywalać i kombinować z "brakującym odcinkiem" żeby później go zesztukować. Vernal - mówisz, że jest on zbędny?? Jakie są tu minusy?? Przecież jak MiastoTG zechce zasilać grawitacyjnie instalacje to wówczas rozwiązanie z zaworem różnicowym jest raczej Ok. Czy może masz na myśli zaślepienie odejścia od zaworu różnicowego i pozostawienie rurek tylko z pompą?
  2. To jeszcze źle?? To ile miałby spalać? 5kg/dobę czy na tydzień. Energii z powietrza nie da rady uzyskać. Robercikus no no ładny domek.
  3. Dzięki Vlad24 za wsparcie i poradę. No nie mam wyjścia. Spróbuję z tą mieszanką z popiołem.
  4. Dodam jeszcze do ODRADZANIA, że teraz miał zrobił się trochę bardziej wilgotny i zawiesza się w zbiorniku, a co by było gdyby opał się skończył i trzeba było jechać kupić ze składu!!!!! Także kształt zbiornika kompletnie nieprzemyślany, dlatego ............. Kto chce mieć stałopalność do 3 godzin i mieszać kijem w zbiorniku to polecam Stalmarka tagi: stalmark stałopalność 3 godziny
  5. Czyżby zużycie groszku zmniejszyło się momentalnie? bo widać, że forumowicz nie informuje o postępach, a może to kolejna nagonka "konkurencji" czyli przeciwników Ecoal-a.
  6. Po miesięcznych obserwacjach i zrezygnowania z wyłączania kotła przez regulator pokojowy doszedłem do wniosku, że sterowanie zaworem jest lepsze. Dla mojej instalacji przestawienie mieszacza na 3 to najniższa z możliwych pozycji, w której dom nie jest szybko wychładzany (1 i 2 pozycja jest zbędna bo grzejniki robią się zimne wówczas). Dla 3 pozycji i 60st temp. zadanej, do instalacji dopływa woda o temp. 40st., dla 6 jest to ok 55st. Gdy na zewnątrz temp. jest powyżej O, ok 3-4 st to w pozycji 3 mieszacz może być ustawiony przez cały dzień (ew. czasami można przestawić na wyższą pozycję na np. 2 godziny w celu "podgrzania" domu, gdy temp. w domu nieznacznie spadnie). Przy mrozach 10 - 15 st mieszacz musi być ustawiony ok. 6 pozycji. Wymienione przypadki odpowiadają temp. domowej w ciągu dnia 20,5 - 21st., w nocy 20 - 20,5st. Idea sterowania zaworem 4d będzie polegała, że będzie on przestawiany z pozycji 3 na pozycję 5 albo 6 w zależności od warunków na zewnątrz budynku. Temp. na reg. pokojowym mam na 21,2st w dzień i teraz jak będzie działał mieszacz to ustawię na 20,4st na noc. Histereza regulatora to 0,4st. Jak temp. wskoczy na 21,2 wówczas mieszacz przestawi się na 3 pozycję. Jak temp. spadnie na 20,8 to przestawi na 5 lub 6 tak jak wspominałem wyżej. Jedna krańcówka będzie miała regulowane położenie chyba za pomocą przestawiania zabezpieczenia z jednego otworu w drugi i będę to przestawiał ręcznie w zależności od potrzeb czyli bardzo rzadko, bo przecież temp. na zewnątrz nie skacze z dnia na dzień o 10 st. Przestawianie zaworu mieszającego zostało przetestowane ręcznie i dla takich zmian komfort cieplny jest dobry, a także zużycie opału jest takie sama albo troszeczkę mniejsze niż przy sytuacji gdy regulator wyłączał kocioł, bo wtedy (instalacja grube rury, grzejniki żeliwne) bezwładność instalacji robiła swoje i były odczuwalne "przerwy w cieplne". Załączam mój schemat. Tylko nie wiem jakie zastosować źródło napięcia dla obwodu z pokojowym regulatorem temperatury i czy cewki w 2 przekaźnikach nie będą się za mocno grzały w momencie gdy styk NO regulatora będzie zamknięty czyli w obwodzie będzie płynął prąd. p.s. do niedawna byłem zagorzałym zwolennikiem wyłączania kotła dlatego tym, którym tak doradzałem ............ już aż tak nie polecam, ale wiadomo wszystko zależy od instalacji i budynku. U mnie widać to się nie sprawdziło.
  7. Tak na szybko powiem - będzie to działało - bo jak teraz przekręcam ręcznie to jest OK. Oczywiście nie ma to funkcji zamykać na maxa i otwierać powtórnie tylko inaczej. Z elektroniki to nie jestem aż tak dobry - jestem raczej początkujący. Mój schemat (pomysł) również opiera się na 2 przekaźników, ale jest jedno "ale". Napiszę później co i jak.
  8. Robogaz mam pytanie z innej beczki. Mógłbyś zaproponować (bo widzę że elektronika to Twój żywioł) schemat sterowania obrotów prawo-lewo silniczka 12V, bo robię siłownik do zaworu mieszającego standardowo z silniczka od wycieraczek :) W sumie wymyśliłem połączenie, ale może jest jakieś inne prostsze itp. Może być też link, cokolwiek. bo szukałem i typowego rozwiązania do mojego przypadku nie znalazłem. Wykorzystam regulator pokojowy. Idea jest prosta. Jak styk w przekaźniku reg. pokojowego jest np. zamknięty to obroty mają być np. w prawo, aż do momentu gdy silniczek zostanie rozłączony wyłącznikiem krańcowym, jak styk otwarty to obroty przeciwne i silnik pracuje do momentu rozłączenia krańcówką. p.s. jak ktoś ma pomysł to jak najbardziej może się podzielić
  9. Tym się nie przejmuj. U mnie też tak jest. Wszystko zależy od budynku i instalacji. U jednych będzie większe różnice u innych mniejsze. Pytanie: ile czasu potrzebuje kocioł żeby uzyskać temp. zadaną (czyli z tych 54 do temp. zadanej) ? i jak długo stoi w "podtrzymaniu" czyli przestoju. Tego nie rozumiem. Rozwiń myśl. Ile to jest dużo i czym palisz? Tak przy okazji wyeliminuje błędne myślenie, że kocioł z podajnikiem będzie spalał mniej - będzie spalał tyle samo jak inny czyli tradycyjny tylko nie będzie trzeba biegać do pieca, bo zapotrzebowanie cieplne budynku nie zmieniło się po zmianie kotła. Podwyższenie temp. raczej wiąże się z większym zużyciem opału, ale trzeba też znaleźć optimum dla, którego budynek w miarę szybko się ogrzewa i nie traci szybko ciepłoty. Nie wspomniałaś o zaworze mieszającym, czy masz w ogóle? jeżeli tak to, w której pozycji ustawiony? Napisz więcej danych ( w sumie co się da) to będziemy myśleć.
  10. Co do obrotów motoreduktora - pisałem prawie na początku tematu. Co do spiętrzania się opału, to zapewne nie może on być przepychany na dużą odległość. Jak np. tłok dochodzi do odległości 50mm od paleniska (pierwszych otworków z nadmuchem) to o tyle samo albo i mniej powinien się cofać, a nie więcej. Wówczas odległość na jaką przepycha się opał to 50mm. Taki przykład obrazujący zdarzenie: tłok cofa się na 50cm, to nic że transportuje małą dawkę, ale podczas przebytej drogi opał nawarstwia się i powoduje właśnie taki skutek. p.s. takie są moje przypuszczenia
  11. Pompa zawsze będzie miała taką samą wydajność. Jedynie zmieniać można szybkość przepływu wody tak jak mówisz czyli zaworem ograniczającym przepływ. Jak pompa ma wydajność np. 20l/min to przegoni 20l/min z dużą szybkością w cieńszej rurce albo z małą szybkością ale w rurce o większej średnicy. Co w tym przypadku doradzić, nie wiem, może pompę cyrkulacyjną od CWU?? No ale ją musiałbyś kupić. Można zmontować jakiś układ elektroniczny, który będzie mierzył temp. na wyjściu i powrocie. Jak różnica temperatur przekroczy np. 10st to wtedy układ będzie załączał twoją pompę 25-40 do czasu aż różnica temp. się zmniejszy. Inne prostsze i chyba najbardziej dobre rozwiązanie to układ elektroniczny, który tylko załącza pompę gdy temp. powrotu ma temp. niższą niż ustalona przez ciebie, a gdy temp. powrotu osiągnie zadaną to pompa się wyłącza.
  12. Wg. mnie dopala dobrze. Są też w popielniku gdzieniegdzie spieki. Jak będzie możliwość to zrobię fotkę. Są też niedopalone pojedyncze większe kawałki węgla ale przy paleniu miałem tak będzie. Jak przerwa podawania ustawiona jest pod miał to wiadomo większy kawałek nie zdąży się spalić dlatego już prawie pod 2 sezonie grzewczym mogę powiedzieć, że o "jakości" popiołu decyduje jednorodność opału.
  13. Kolega garbolino77 pytał się o średnicę otworków w palenisku. U mnie jest to 5mm. Otworków w płycie jest 64 (fabrycznie). Ja dowierciłem jeszcze jeden rząd pomiędzy pierwszym a drugim rzędem od strony paleniska czyli mam aktualnie więcej chyba o 8. Płytka z otworkami ma szerokość 20cm, a długość ok 15cm (tak mi się wydaję bo mierzyłem w kotle ale jest na niej opał więc nie ma dokładnego pomiaru). Grubość warstwy opał-popiół na palenisku to ok. 5cm. p.s. jak piszecie skrót PW - co on oznacza
  14. Dziękuję bardzo wszystkim za odpowiedzi. Tak myślałem, że zawór zwrotny jest nie potrzebny. Vernal - bardzo dobrze to wytłumaczyłeś i jest to logiczne, nawet dziecko by zrozumiało (ciekawo co powie na to kolega :( ). Piotrek automatyk - przerysowałem schemat wg. Twojego rozumowania, ale nie jestem pewien na 100% czy o to chodziło, bo faktycznie po co sobie utrudniać życie montując dodatkowe elementy skoro wystarczy tylko dobrze rozplanować przepustowość połączeń p.s. jako że kolega instalator ma 15-to letnie doświadczenie, więc chyba będzie trzeba cofnąć mu uprawnienia, bo jak tak zakłada instalacje każdemu to RESPECT
  15. Taki kształt jak narysowałeś powinien na pewno się sprawdzić, tylko żeby wrzucić te 150kg to zbiornik będzie musiał być bardzo wysoki, a jak wiadomo kotły do handlu są "standaryzowane" żeby każdemu weszło do kotłowni. Pomysł z tym bumerangiem niezły, szkoda że wcześniej na to nie wpadłem, bo aktualnie jestem na ukończeniu mieszadła napędzanego silniczkiem od wycieraczek. Jedynie ten pomysł z bumerangiem u mnie miałby jedną niewiadomą - czy dodatkowe obciążenie nie zrywałoby zawleczki motoreduktora.
  16. U mnie jest wg. producenta 110 litrów. Te 110l odpowiada 80kg miału - sprawdzałem. Zbiornik zrób tak żeby otwór zsypowy był na jego środku i dolny "lej" zrób jak najwyższy czyli żeby kąt stożka był w miarę ostry, bo wilgotny miał bardzo lubi się zawieszać :( U mnie te 26cm to stanowczo za mało! a i otwór zsypowy znajduje się po lewej stronie zbiornika. Możliwe, że te 26cm by wystarczyło gdyby zsyp był na środku, bo jak zawiesza się to z reguły po prawej stronie zbiornika. Raz jedyny zdarzyła się taka sytuacja, że cała połowa = "prawa strona" zbiornika, w ogóle się nie obsypała.
  17. Ja mam tłokowca ale też z ST-37 i potwierdzam to co napisał mpendzik. Wg. mnie (bo ja nie mam tej opcji tak nazwanej) opcja ta odpowiada za czas pracy dmuchawy od momentu gdy temp. zadana zostanie osiągnięta.
  18. Dołączę się do tematu, bo nie ma sensu zakładać nowego. Chcę przerobić obieg do bojlera bo aktualnie (wg. starej instalacji) wyjście z CWU jest wpięte w powrót z grzejników ale za zaworem 4d - ale nie ważna jak jest. Pytanie: Czy przy podłączeniu jak najbardziej tradycyjnym zasobnika CWU należy wmontować zawór zwrotny na "powrocie" między zaworem 4d a kotłem? - jest on zaznaczony obwódką przerywaną. Kolega instalator spiera się ze mną, że TAK, ale przeglądnąłem różne schematy i nigdzie nie natrafiłem na takie rozwiązanie jak on proponuje. Powiedział, że jak nie będzie tego zaworu zwrotnego to pompa CO (na schemacie P1) będzie wyciągać wodę która wraca z CWU do kotła, a ta woda jest zdecydowanie cieplejsza niż wracająca z grzejników, więc gdy pompa CWU (P2) będzie pracować, wówczas temperatura wody zasilającej grzejniki za zaworem 4d podwyższy się. p.s. proszę o odpowiedź kilku forumowiczów
  19. Odnośnie podanego przekierowania na ELEKTRODĘ. Kilka dni temu znalazłem wątek odnośnie podajników własnej konstrukcji więc pomyślałem, że niektórzy zainteresowani tematem nie widzieli go, a na pewno poszerzy on pogląd na rozwiązania konstrukcyjne. Można poczytać, pooglądać koncepcje innych, zobaczyć co się "sprawdziło" a co nie. Nie wiem tylko dlaczego przyjąłeś to z "niesmakiem" bo związek z tym tematem jak najbardziej jest.
  20. Przerwę w pracach można zastąpić tym http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=486686&start=0&sid=1d63aa7770faf590e8479936f143ca42 , żeby czytelnicy się nie nudzili.
  21. To akurat rozumiem, bo u mnie tak jest :D Jedynie idei kolegi Robogaz-a nie, bo niby ciągle jest ona ta sama, a mimo to robi przeróbki tłoka.
  22. Wg. mnie nie można na razie nic wnioskować zanim nie wstawi się palnika do komory czyli do kotła. Z płaskownikiem bardzo dobry pomysł, tylko co będzie jak się trafi kawałek większy niż szczelina pod płaskownikiem - chyba że jest on wstawiony tylko na próbę. Mimo powyższego i tak nie wiem na jakiej zasadzie działa to całe podawanie, czyli zsypywanie się opału przed tłok (bo była kolejna przeróbka jego, mimo że wcześniejsza idea była chyba taka sama) oraz czemu ramię (korbowód) porusza tłokiem, a nie bezpośrednio z flanszy zamocowanej na wałku motoreduktora. Czyżby ze względów konstrukcyjnych ten korbowód?
  23. To o ile się podnosi chyba nie ma większego znaczenia. Pytanie, jak długo kocioł utrzymuje tą temperaturę do momentu przejścia w stan PRACY.
  24. No to mówię. Przy 40mm może pojawić się problem z obsypywaniem się miału w szczelinę szczególnie jak jest mokrawy. Jeżeli chciałbyś wsypać np. groszek, to tym bardziej będzie miał problem z przeciśnięciem się przez szczelinę. Wyjście z sytuacji......... węższy tłok , a większy posuw - tak na logikę - a w rzeczywistości (żeby mniej przerabiać), otwór zsypowy zrobić węższy i dłuższy no i zwiększyć posuw tłoka - tylko w sumie to na to samo wychodzi gdyż przekroju szczeliny nie możemy zwiększyć, bo uzyskamy większą dawkę, czyli koło się zamyka :D. Można też zrobić regulację przekroju zsypu, tak aby dopasowywać do rodzaju opału, choć wiadomo jak ktoś zakłada, że będzie palił miałem to nie będzie robił żadnych kombinacji alpejskich z innym opałem. Tylko tu też może wystąpić sytuacja, że więcej opału będzie usypywane na środek przed tłok, no i siłą rzeczy na palenisko podsuwane będzie tak samo, czyli więcej na środek, a mniej na boki = nierównomierne spalanie. Z innej beczki. Można powiedzieć, że w twoim przypadku zasada podawania jest podobna do ślimaka, bo cześć paleniskowa od zbiornika jest oddzielona warstwą opału. Nie wiem jak jest w innych kotłach, ale właśnie stalmark ma tak, że koniec posuwu tłoka kończy się jakieś 10cm za paleniskiem czyli można powiedzieć, że na równo z obrysem tylnej ścianki kotła. Może nie będzie to sprawiać jakiś niedogodności, no ale piszę jak to jest właśnie tu rozwiązane. W stalmarku opał podawany jest inaczej niż u ciebie, bo najpierw tak jakby spada na tłok od góry, a potem jest przesuwany właśnie przed niego. Jeżeli zrobisz możliwość regulacji posuwu tłoka i przekroju zsypu to możesz i spróbować palić np. trocinami, bo trocin musi być podana konkretna dawka żeby się paliło. Jeżeli jesteś bystry w elektronice to można wielkość posuwu tłoka sterować np. wykorzystując czujnik halla, kąt obrotu wałka motoreduktora itp. czy coś na podobne, na tej zasadzie, że jak wałek przekroczy określoną wartość kąta obrotu to wówczas zostaje zmieniony kierunek obrotów silnika motoreduktora i tłok się cofa. Nie wiem jak to wygląda w praktyce bo nie jestem aż tak bystry w temacie elektroniki, no ale daje pomysł :huh: p.s. niby proces podawania wydaje się prosty, ale ............. jednak nie do końca
  25. Ode mnie rozwiązanie w stalmarku 17kW. Tak jak widać na fotce po bokach są zainstalowane łożyska. Cała konstrukcja opiera się (ślizga) po płaskowniku przyspawanym do ścianek bocznych. Tłok przesuwa się o 5cm, czyli ramię z łożyskiem które go popycha ma ok. 25mm - oczywiście od środka ośki motoreduktora do środka osadzenia łożyska. Co do tego o ile tłok ma się cofać i jaka ma być jego szerokość powiem tak: twoja konstrukcja zakłada, że porcja opału jak ma zostać podana zależy od tego jaka zrobi się szczelina (czy otwór) między tłokiem, a krawędzią zsypu, przez który nalatuje opał przed tłok, czyli w tym przypadku szerokość nie będzie miała wpływu tylko odległość na jaką cofa się tłok. Nie wiem tylko czy dobrze rozumuję zasadę działania. Napisz czy tak jest wtedy napiszę coś jeszcze.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.