Skocz do zawartości
Wyświetl w aplikacji

Lepszy sposób przeglądania. Dowiedz się więcej.

Forum o ogrzewaniu

Aplikacja działająca w trybie pełnoekranowym na ekranie głównym, z powiadomieniami push, odznakami i wieloma innymi funkcjami.

Aby zainstalować tę aplikację na iOS i iPadOS
  1. Stuknij ikonę Udostępnij w Safari
  2. Przewiń menu i stuknij Dodaj do ekranu głównego.
  3. Stuknij Dodaj w prawym górnym rogu.
Aby zainstalować tę aplikację na urządzeniu z systemem Android
  1. Kliknij menu z trzema kropkami (⋮) w prawym górnym rogu przeglądarki.
  2. Kliknij Dodaj do ekranu głównego lub Zainstaluj aplikację.
  3. Potwierdź, klikając Zainstaluj.

vernal

Stały forumowicz
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez vernal

  1. Witam, Skoro i tak już masz zamiar cos przerabiać, to po prostu podepnij naczynie wyrównawcze tak jak ma być. Za jednym razem zrobisz porządek z całą instalacją a nie tylko małym obiegiem.
  2. Mnie się bardzo podoba. Gdzie na podkarpaciu można taki oglądnąć?
  3. Dołożenie siłownika wiąże sie z dołożeniem sterownika siłownika. Nie przesadzacie trochę? Nawet jeśli sterownik kotła już go posiada, to taki kwiatuszek przed wymiennikiem może spowodować u nieświadomego (długości tego tematu) obserwatora zejście jak po gandzi. Jeśli już mieszacz musi byc, to termostat 3D na powrocie zrobi aż za dużo.
  4. Ja robię zawsze wg zasady, że jak jest miejsce gdzie powietrze może się zebrać i samoczynnie nie wylecieć (bez przepychania lub gdy przepchnięcie go nie jest oczywiste), to wstawiam odpowietrznik. Myślę, że mozliwe jest takie jej zamonowanie, że wystarczy tylko 1, bo można zrobić tak, żeby 1 punkt był najwyższy i po drodze żadnych "górek". Nie potrafię jednak określić jakie rozłożenie pozwoli na spokojne przepchnięcie ew. resztek powietrza w tym przypadku. Za mało doświadczenia, ale są tu tacy, którzy wiedzą i mogą pomóc. Jeśli nie mam takiej powności, to trójnik i nawet zwykły odpowietrznik grzejnikowy daje spać spokojnie. Pozdrawiam.
  5. Na takiej powierzchni RTL będzie działał spoko. Wyjątkiem mogą być okresy kiedy przez długi okres w układzie będzie wysoka temperatura. Jednak osobiście sieknąłbym odpowietrzniki i podpiął się do układu z mieszaczem.
  6. Ale wężownica zewnętrzna to (tak jak pisze Sanit) taki wymiennik z wężem w środku. Chodzi o to czy za tym wymiennikiem można zainstalować pompę c.o. Można, bo pompę można zamontować praktycznie wszędzie (ja osobiście preferuję na zasilaniu).
  7. Ja to zagadnienie widzę tak: Cel: Uzyskanie stabilnego stanu podtrzymania z 2 priorytetami: minimalna ilość dymu/sadzy oraz minimalna ilość paliwa. Stan taki powinien trwać minimum 1h (najlepiej do 10h, jak robić to robić!) Może to być ogień, może to być żar (zależy od paliwa). Jak coś takiego osiągniemy, to drugi z 2 stanów mamy załatwiony. Najbardziej przydatna do badania wydaje mi sie "Lupa Adamasza". Pomiar temperatury oczywiście też - przynajmniej na czas badania. Przy tłoku wiadomo, dawka paliwa ta sama tylko przerwy mogą się zmieniać w czasie (ale nalepiej stała przerwa). Powietrze jest tu najistotniejsze. Myślę, że na początek trzeba popróbować bez zmiany budowy. Robiłem takie testy na ślimaku ale miałem trochę ograniczone pole manewru (sterownik Lider). Ustawiłem powietrze o połowę mniejsze niż w czasie pracy. Dmuchanie ok. 30c i przerwa dmuchania 60s (taki sterownik że najkrótsza przerwa to 60s). I tak w kółko. Paliwo w tej samej ilości co podczas pracy (czyli jak tłok!) ale podawane co 6 dmuchanie. Gdy podawane jest paliwo to dmuchanie trwa dłużej o czas podania (taki sterownik ale tu akurat dobrze!). No i pierwszy zauważalny dym pojawiał sie po ok. 30 minut do 1h. Idzie na to trochę za dużo paliwa jak na mój gust. Można dmuchać cały czas ale trzeba słabo (no i paliwo odpowiednio często). Dym łatwiej się pojawia gdy palenisko jest chłodniejsze. Tak że proponuje uzyskać taki stan na parę godzin - bedzie wiadomo jakie parametry ustawiać i może być mniej sadzy i syfu. Pozdrawiam.
  8. vernal odpowiedział(a) na odpowiedź w temacie w Kwestie finansowe
    Fajnie, tylko że za ten worek orzechów mógłbyś mieć 10 worków eko. Ale co się nie robi dla nauki ;)
  9. Możesz dać wg obecnych obliczeń, ale tutaj nie trzeba za bardzo się obawiać przewymiarowania (jak przy kotle) - w końcu to bufor. A córki rosną cały czas... Jeśli będzie używana wanna, to może się to skończyć niepotrzebnym bólem głowy. W "praniu" czasem wychodzi inaczej niż się spodziewamy, jak to śpiewał Langdon "I thought she was a lesbian but I think that I'm gay" :lol:
  10. Witam, No z tym elektrycznym wspomaganiem to ładnie zajechałeś - nie każdego stać na taki oczywisty ale niepopularny pogląd. Chcę tylko napisac, że wg mnie 140l nie ma żadnych szans na powodzenie przy takiej rodzinie. Oscylowałbym wokół co najmniej 250l Pozdrawiam.
  11. Zgadza się - nie mam pojęcia o tej temperaturze. Słusznie to zauważyłeś. I to specjalnie. Wynika to z podejścia do tematu. Tak jak pisałem, koncepcja podtrzymania jest taka, że kocioł nie grzeje. A więc z definicji - temp. paleniska jest (i musi być) bardzo niska (w stosunku do tej, która sadze dopala) i w związku z tym nie ma sensu jej mierzenie. Temperatura jaka tam pozostaje (co potwierdza Vlad) to efekt nagrzania elementów palnika. Jak podtrzymanie będzie dłuższe, to spadnie jeszcze bardziej. Jest to pewien stan nieustalony i obsłużyc go można tylko dynamicznie (a najlepiej adaptacyjnie), a jak mniemam PIDa tu nie zrobimy. Tak więc podtrzymanie traktuję jako "zero grzania" i nie kombinuje za bardzo, bo koszty obsługi tego stanu przerosną spodziewany efekt. Trzeba przyjąć konkretną taktykę: albo minimum paliwa albo delikatne palenie i tego się trzymać. Do tego pomiar temperatury (w tym miejscu) potrzebny nie jest i dlatego go nie znam. Mało tego, może on jeszcze wprowadzać w błąd, bo po 30 min. podtrzymania temp. za palnikiem będzie mała a na palenisku bedzie się pięknie palił mały ogienek bez sadzy i dymu (przy tłoku raczej nierealne). Mam nadzieję, że Cię to nie irytuje. Staram się rzucić inne światło na zagadnienia, czasami stawiając rzeczy zbyt radykalnie. Ten sposób myślenia nie jest obowiązkowy a może się komuś przyda ["jutro" mogę popatrzeć na to z innej strony i napisać podobnie jak Ty ;) ] Pozdrawiam.
  12. Nie sądzę, żeby był z tym jakikolwiek problem. Producent pisze o pełnej kompatybilności. Zobacz też ostatni pdf na tej stronie - może to cos rozjaśni. http://www.esbe.se/products/?prodid=4044 A samo sterowanie siłownikiem 3-punktowym może odbywać się w dowolną stronę (zależy jak podepniesz kable do sterownika).
  13. Stan postoju to ciekawe zagadnienie. Tu aspektów jest więcej. Generalnie służy do tego, żeby nie grzało i nie zgasło. Czyli mało opału ale nie zero. Potem zdymianie kotła - tak zrobić, żeby sadzy (i dymu) nie było. Najlepiej puścić powietrza więcej niż mniej. Ale znowu nie za dużo, bo się szybko wypalać będzie paliwo a potem zacznie się kocioł nadmiernie wychładzać (od dużego przepływu zimnego powietrza). Temperatury nie da się w tym stanie zmierzyć, bo gdzie? Palenisko jako takie ma wtedy z definicji niską temperaturę [inaczej nie byłby to postój a kocioł by się grzał] Wychodzi na to, że najlepiej byłoby delikatnie palić lub dmuchać na żar (zależy od paliwa). Podawanie tłokiem paliwa w czasie pracy przy tak małych dawkach nie zaskutkuje nadmiernym wydzielaniem się dymu lub sadzy. Ale w czasie postoju - braknie temperatury, bo na mały ogień wrzucisz dużo paliwa (i o to tu chodzi) - dym i sadza murowane (na szczęście w małych ilościach), choćbyś nie wiem jak dmuchał. Tak że tłok, moim zdaniem, w podtrzymaniu nie bardzo sobie poradzi. Można spróbować palić większy ogień w podtrzymaniu i tym sposobem zmniejszyć emisję dymów. Palenie takie nie jest jednak zbyt efektywne z uwagi na trudności w optymalizacji całkowitego i bezdymnego spalenia w stosunku do podawanego powietrza i jako takie "zajeżdża" trochę ułomnościami PIDa.[nie da sie dynamicznie pomniejszać paleniska i palnika] To tyle mógłbym dodać w temacie tłoka w podtrzymaniu.
  14. Zauważ, że neokowal1 napisał też (i słusznie) o odpowiedniej temperaturze paleniska... Samym powietrzem się tego nijak osiągnąć nie da.
  15. A jak jest 600m powierzchni do ogrzania to też?
  16. Nadal sądzę, że nie można tu wskazać konkretnego winnego sytuacji rozsadzenia komina. Jeśli bowiem w nim są wybuchy palnych gazów, to zarówno niskie temp. wody jak i dokładanie do kotła mają na to niewielki wpływ. [gdyż na wyskokich temperaturach wybuchy i tak są a i jak się nie dokłada to także występują!] O wybuchach było już wiele na tym forum i nie jest to zagadnienie trywialne. Uważam jednak, że pierwszorzędny wpływ na nie mają: 1. Fatalna jakość miału (na dobrym wybuchy są znikome albo nie ma wcale) 2. Wadliwa budowa kotła (nienajlepsze kotły po przeróbkach umieją palić bez wybuchów) Jak widzisz oba te przypadki rozkładają winę po równo. Radzę nie szukać winnego, tylko porządnie wyczyścić wszystkie otwory doprowadzające powietrze do spalania (niektóre mogą być niezauważalne a zatkane potęgują efekt), palić tak, żeby nie marznąć oraz nie dorzycać za wiele naraz. No i kupować porządne paliwo.
  17. Nie wiem co Wy Panowie wymyślacie. Jak się w miałowcu pali od góry, to 45C na przykład nie powoduje żadnego powstawania sadzy ani smoły. Lobby producentów wciska ludziom, jakoby temperatura wody poniżej 60C miała jakiś (konkretny) wpływ na złe spalanie. Tymczasem są to porady dla ignorantów, którzy myślą, że do górniaka można dorzucać paliwo (niektórzy producenci też do takich należą niestety). Powtarzam, że taki sposób palenia nie istnieje. Niska temp. wody może mieć wpływ na przyspieszoną korozję kotła (i to nie zawsze znaczący), ale nie o tym jest ten temat. Jeśli podczas palenia miału od góry produkowana jest nadmierna ilość sadzy i smoły przy 40-50C, to znaczy, że ma wyraźnie źle dobrany kocioł, wadliwie zbudowany kocioł lub pali terzem. Sąsiad ma więcej racji niż cała banda kominiarzy zajmujących się instalacją wkładów. Pozdrawiam.
  18. Nie ma takiego sposobu palenia jak dorzucanie do miałowca lub innego kotła górnego spalania. Moja rada dla Ciebie, to przystanie na wersję "bezpośredniej przyczyny", czyli że go rozwaliło, bo nie był czyszczony odpowiednio często. [zważ, że doświadczony forumowicz Baca czyści komin nie rzadziej niż raz na miesiąc, a palić przecież umie]. Pozdrawiam.
  19. Powie ktoś, że kocioł kotłem a sterownik sterownikiem. No i to racja. Nie należy więc rozumieć, że super sterownik załatwi sprawę. W przypadku sterownika, o którym piszesz, to jest to rzeczywiście inna półka. Inne sterowniki to tylko dla amatorów pirotechnicznych wrażeń :lol: (czasem też lubię) Jednak wiadomo, że to chodzi o technologię dobranej pary kocioł+sterownik i to daje efekt.
  20. Cześć Adaś, Nie wiem jak to tam wygląda, ale nie da sie po prostu połączyć tego doprowadzenia z kanałem dmuchawy? Pozdrawiam,
  21. Robiłem różne próby w palniku rynnowym. Efekt miałbyć taki, że owies lub pellet miał się rozpalić za pomocą 1 kawałeczka podpałki do grilla. Położyć na opał 1 kawałek i np.: podawanie paliwa i powietrza zmniejszyć o połowę na 5-10 cykli a potem stopniowo w paru krokach zwiększyć do normalnych ustawień. I różne tego kombinacje. Okazało się, że odpowiednia ilość powietrza ma większe znaczenie. Doszedłem w końcu do ostatecznego sposobu: 2 (a nie 1) kawałeczki podpałki i IGNITION. (bez żadnych zmian ustawień i czekania co się stanie). Do czegoś takiego bym zmierzał w Twoim przypadku.
  22. Ja bym dołożył kasę i założył pompkę. Wtedy ustawiasz i masz. Nie no na grawitacji to troche porażka ze względu na komfort, myslę nawet, że drożej kosztuje.

Konto

Nawigacja

Szukaj

Szukaj

Skonfiguruj powiadomienia push w przeglądarce

Chrome (Android)
  1. Stuknij ikonę kłódki obok paska adresu.
  2. Stuknij Uprawnienia → Powiadomienia.
  3. Dostosuj swoje ustawienie.
Chrome (Komputer)
  1. Kliknij ikonę kłódki na pasku adresu.
  2. Wybierz Ustawienia witryny.
  3. Znajdź Powiadomienia i dostosuj swoje ustawienie.