Skocz do zawartości

AO49

Stały forumowicz
  • Postów

    748
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Treść opublikowana przez AO49

  1. Kol @szpenioNo to ci się udało z tą wyczystką Ja musiałem kuć cegły i mój ma kwadratowy kołnierz ale jest taki sam. Tym się różni od smart flowa że pracuje jak jest potrzeba. Pozdrawiam
  2. Kol @maraczspecjalnie nie chcę zmniejszać komory a wiesza się (sporadycznie)z dwóch powodów. Pierwszy to 2 warstwy szamotki na dole a drugi krótkie drewno przygotowane 4 lata temu do palenia w poziomie bez szamotki a że lepiej mi się układa w pionie to nie raz polano zawiśnie na szamotce. Teraz mam cięte na 33 cm i jest dobrze ale muszę spalic to krótkie. Dzięki za radę. Pozdrawiam Ps Gdy nie zawisnie to wypala się do czysta. Takie zawiesie też sie przydaje do rozpalania, trochę drzazgi i rozpalone na nowo. Staram palić bez przerw.
  3. Kol @maraczPP idzie z popielnka regulowane miarkownikiem mechanicznym. Ruszt jest zasłonietęty blachą która ma nawiercone otwory są też szczeliny i szczelina ,,Piecucha". Z popielnika jest też podawane powietrze do bramki tak jak w Woodzie takie PW, oprocz tego PW do palnika tak jak fabrycznie i to tyle . Zmiany to bramka i palnik wirowy z nierdzewki . Pozdrawiam
  4. Gdy się zawiesi i się tli to pokazuje się dymek ale to zrozumiałe bo niema płomienia a tym samym gazy się nie spalają.
  5. W takim razie po sezonie zdemontuje go i sprawdzę co się dzieje. Najważniejsze że spełnia swoją rolę. Dzięki za info. Pozdrawiam
  6. Tak ten 2 rys przedstawia moje rozwiazanie ale z jakiegoś powodu odklada sie na sciance za klapką smoła i musiałem ograniczyć wychył klapki. Nie przeszkadza to w działaniu RCK. Pozdrawiam
  7. Kol @szpenio można i tak tylko RCK robi to za mnie i jak śpię też. Jedyne co zmieniłem w RCK to ograniczylem wychylenie klapki. A drugi może nie błąd ale zmuszony byłem do montażu powyżej wlotu czopucha. Zauważyłem śladowe ilości smoły stąd ogranicznik wychyłu klapki (zacinała się przy max wychyleniu). RCK powinien być poniżej (bylo ciasno rury) Pozdrawiam
  8. Kol @carinusTak to prawda. Akurat teraz powiało i RCK pokazuje swoje możliwości, nie ogranicza ciągu w kominie ale zmniejsza siłę przepływu przez kocioł. Jestem zadowolony z jego działania bo nie pozwala podnoszenia tempereatury Pozdrawiam
  9. Niewiem o co chodz z tym ograniczeniem ciagu (szybry, zasuwy itp). Już kiedyś był ten temat poruszany i opinie o RCK przekonały mnie do zainstalowania go. Sprawdza się szczególnie w wietrzne dni, łatwo go się ustawia. Zanik wiatru powoduje zamknięcie klapki przez przeciwwagę. Pozdrawiam
  10. Kol @Animusdzięki ale tak daleko chleba nie pójdę. Lubię majsterkować ale to przerasta moje możliwości . Kiedyś w domach były kuchnie węglowe i miały płytę z fajerkami dalsze część była przykryta chyba 8mm płytami i się nie wyginalły ,, tylko to już było i se nie wrati". Będę się przyglądał. Pozdrawiam
  11. Kol @Animus jeszcze raz dzięki, myślę jednak że jak zajdzie taka konieczność to pójdę w oryginał Pozdrawiam
  12. Kol @Animus dzięki za rady na temat palnika ale w tak daleko idące przeróbki w tym wymiennika chyba się nie dam . Spawanie w takim miejscu nie daje gwarancji szczelności. Poczekam może z czasem coś się ,,urodzi". Pozdrawiam
  13. Kol @Animusjesteś na tych forach jednym z ,, gróru " ale z nie wszystkimi tezami się zgadzam . Wspominasz już któryś raz o defektorach na tworzącą się smołę. Mam pytanie z czego mają być te defektory bo chyba stal by się wypaczyła pod wpływem temp. Jakoś nie widzę tego w praktyce ale jak jest jakiś pewny sposób to bym chętnie wyprobował co nie oznacza że ta smoła nie daje mi spać. Pozdrawiam
  14. Kol @Dacir 3 lata i wyszedł kondensat z pod tynku. Poszukiwania ratunku w Internecie i gdzieś znalazłem informację co może dmuchawa . Moja dmuchawa to było proste urządzenie, regulacja ilości powietrza to klapka zasłaniajaca wlot jedynie na steroaniku można było ustawić temp. w pewnym zakresie. Sterownik pozostał bo włącza pompę. Nie twierdzę że dmuchawa jest zła ale muszą być spełnione określone warunki. Narazie pozostanę na naturalnym ciągu, nieraz go słychać jakby odrzutowiec startował wtedy odblokowuję RCK. Pozdrawiam
  15. A co złego jak się dobrze pali na dobrym naturalnym ciągu, bez elektroniki.
  16. Kol @Duck bardzo cenne uwagi. Nieznajomość ustawienia dmuchawy też miała wpływ na wytrącanie się kondensatu. Dodam tylko że w poprzednich kotłach nie miałem smolły wewnątrz komory spalania ani w wymienniku. Co ciekawe ja tej dmuchawy wcale nie potrzebuję, ciąg jest bardzo dobry. Żeby zmniejszyć siłę ciągu w wietrzne dni zamontowałem RCK - sprawdza się. Jeszcze raz wielkie dzięki za uwagi może komuś sie przydadzą. Pozdrawiam serdecznie
  17. I to może tak jest jak Kol @szpenio pisze. Jak narazie od ponad 4lat nie wyczuwam ,,uciążliwego zapaszku" . W kominie od góry też wygląda poprawnie niema już takich ,,narośli". Pozdrawiam
  18. Dziwne rzecz są tu wypisywanie o EMPIE , nie żebym zachwalał ale jestem użytkownikiem jak wielu na tych forach i wiem co on potrafi. Wygląda to tak samo jak gra w piłkę nożną - wszyscy się na niej znają i krytykują trenera za wyniki a sami są dalecy od kopania. A może to zazdrość i tęsknota bo jak to można nazwać (mogłem ją mieć ale wybrałem inną a teraz żal i obraza na cały świat). Ja wybrałem MP-a mimo jego niedoskonałości ( i muszę z tym zyć) ale też nie wymyślam i nie doradzam innym. Pozdrawiam
  19. Kol @Duck przez prawie 30l paliłem w totalnym śmieciuchu (miał, wilgotne trociny, drewno-polana, każdy asortyment wegla) komin był suchy i to była prawdziwa sadza (wiem bo sam czyszczę komin) raz zrobił to kominiarz i kotłownia była do malowania,( zostawił otwartą wyczystkę). Po wymianie kotła i po3 latach miałem kondensatu na poddaszu. Po przeczytaniu na forach o dmuchawie i skutkach jej pracy wywalilem ją. Gdy wsad się wypalał i temp spadała dmuchawa pracowała i schładzała komin (komin nie ocieplony) kondensatu splywał w dół i wylazł na zewnątrz ,po przeróbkach i wyrzuceniu dmuchawy no i remoncie komina mam spokój mimo zmiany kotła(3 sezon). I to by było tyle w temacie dmuchawy , może sterownik był zle ustawiony nie będę sprawdzał. Pozdrawiam
  20. Kol @Piecuch19 moje uwagi o kupowaniu kotła przez kogoś bez przeszkolenia Forumowiczów. Chodzi o to że jak mi walnął pierwszy kocioł na początku grudnia nie myślałem o ciągu kominowym a o tym co kupić szybko i w miarę dobrze. Kol który pomagał mi prowizorycznie pospawac starucha nadał mi namiary na producenta. Wydawało się że kocioł dobry (DiGS )na dokładkę z dmuchawą i sterownikiem. Dziś wiem że dmuchawa załatwiła mi kondensat na poddaszu. MPA-a wybrałem z inną wiedzą. Byłem po szkoleniu i życzę wszystkim poszukującym jakiego kolwiek kotła o przeczytanie forum o kotłach i ogrzewaniu, jest dużo trafniej wybrać co nam się sprawdzi. Pytanie na forach kończy się przepychanką zwolenników różnych opcji. Pozdrawiam
  21. To nie ładnie pisać o czymś o czym niezbyt dobrze się orjetujecie. Kol @carinus ma rację pisząc o limitach sprzedaży opału. Takie praktyki panują w nadlesnictwach. Wiem bo mam bliski kontakt z leśniczymi, oni też się dziwią, w lesie leży w sztaplach wałek ale jest zakaz sprzedazy. Zazwyczaj nie trwa dlugo taki okres ala powoduje to troche paniki. Tu się przydaje bliską znajomość z leśniczymi, dadzą znać o sprzedaży. Inaczej wygląda samowyrob chociaż jest coś takiego że po zrębie nie dają działki dla prywatnych bo cały areał przeznaczony jest na zrębki jako biomasa do ciepłowni. I to tyle w temacie sprzedaży opału. Mój przypadek jest trochę inny bo brzoza którą pozyskuje leży po całym leśnictwie i muszę ją pozbierać na 2-3 gromadki . Pozdrawiam
  22. Kol @Tuptusna brzozy to najlepsza jest letnia wichura od strony sąsiada😄 Pozdrawiam
  23. Kol @szpenio DOBRE. Czekam na ostatni załadunek. A podajnikowcy i PC już śpią. Znowu są do przodu. Pozdrawiam serdecznie
  24. Kol @carinus to prawda Lubuskie lasem stoi. Ale wy wychodowaliście sobie smoka-KRONOPOLA ktory wszystko łyka. No i jest wyjaśnienie braku opału. Pozdrawiam
  25. Kol @Tuptus a te sosny w razie jak je wiatr wywrócić nie zagrażają budynkom. Bo tu mój sąsiad miał też taki przypadek że rosnące przy granicy na pustej działce 2 sosny pod wpływem silnego wiatru przechylily się na jego zabudowania. Wprawdzie strażacy zabezpieczyli pasami je ale właściciel został zmuszony do usunięcia ich. Musiał nająć firmę. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.