gonzo2 Opublikowano 17 Grudnia 2010 #1 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Witam Mój kocioł to KMG1 z podajnikiem tłokowym. Mam palenisko żeliwne z 4 rzędami otworów o średnicy 5mm. Posiadam aktualnie drugie takie i chciałbym trochę poprawić spalanie. Wielu uczestników ma w swoich kotłach więcej otworów.Myślę,że większa ilość otworów to więcej powietrza do spalania,ale pod mniejszym ciśnieniem. Wymiary wkładki żeliwnej to 115mmx235mm. Na zdjęciu pokazałem obydwie strony paleniska.Ta część gdzie jest więcej miejsca bez otworów jest od strony tłoka.Tam też znajduje się opał na którym jest najmniej żaru i po skończonej pracy kotła jest tam kopcący się,bez żaru opał. Pytanie mam następujące:czy dowiercić otworów pomiędzy istniejącymi ,czy też dołożyć nowy rząd w wolnym miejscu.Tam też są zaznaczone miejsca na nawiercenie nowych otworów. W sumie jest ich w tej chwili 38. Dziekuję za porady. Cytuj
vernal Opublikowano 17 Grudnia 2010 #2 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Witam, Zrozumiełem z tego, że chcesz puścić powietrze większą powierzchnią niż dotychczas... (a czy więcej to zależy głównie od ustawień dmuchawy i innych czynników). Pytanie - jaki chcesz efektu osiągnąć lub co jest źle. Dobrze byłoby jakiś przekrój kotła mieć i zaznaczone jak idą spaliny i jak się takie 1 zapodanie tłoka wypala. Ilość powietrza pierwowtnego niekoniecznie musi tu mieć zasadnicze znaczenie. Pozdrawiam. Cytuj
gonzo2 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Autor #3 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Chcę wyeliminować dymienie i zminimalizować ilość sadzy.A tu przekrój kotła http://www.kotlobudosiek.pl/kmg-1.html Cytuj
adamasz Opublikowano 17 Grudnia 2010 #4 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Chcę wyeliminować dymienie i zminimalizować ilość sadzy. Rozwiązanie to ceramiczny kanał spalania ponad rusztem oraz doprowadzenie powietrza wtórnego bocznymi otworami pozwala dopalić gazy wydzielające się z paliwa w zbyt niskich temp (chłodzone ściankami kotła), no i sadza wydziela się znacznie mniej. Opiszę Ci to słowami, bo jestem dopiero w trakcie optymalizacji tej konstrukcji. Otóż trzeba położyć dwie cegły szamotowe na wspornikach w postaci łukowych odcinków żeliwnej rury kan fi150 wys ok 170, ale nie mniej niż 150 wg konstruktora z SEKOM. Cegiełki przycinamy kątówką na szer paleniska i łączymy wyciskaną z tuby masą żaroodporną do kominków, a następnie skręcamy drutem 1mm - jako docisk wstępny... Otwory 3xfi6 we wspornikach z żel rury kan są wiercone w kierunku komina dla zapobieżenia zadymianiu kosza zasobnika. Wsporniki muszą być dopasowane do ścianek bocznych kanału spalania i uszczelnione w/w masą, a od spodu w ruszcie wiercimy dod otwory fi12 - wlotowe dla powietrza wtórnego. PozdrA. Cytuj
vernal Opublikowano 17 Grudnia 2010 #5 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Brzmi bardzo ciekawie (choć jak na Adama to nic dziwnego :lol: ). Trochę trudno sobie to wyobrazić ale jak Kolega będzie chciał robić coś takiego, to pewnie dopyta szczegóły. No i tu widać próbę usunięcia prawdziwej przyczyny - za zimno i przez to niemożliwość dopalenia gazów i sadzy (a tam gdzie cieplej to już powietrza nie uswiadczysz). Teraz powinno byc cieplej a w (mam nadzieję) odpowiednim miejscu pojawi sie pow. dopalające. Cytuj
gonzo2 Opublikowano 17 Grudnia 2010 Autor #6 Opublikowano 17 Grudnia 2010 A można to gdzieś podglądnąć na rysunku? Cytuj
adamasz Opublikowano 17 Lutego 2011 #7 Opublikowano 17 Lutego 2011 Jak wrócę z Radomia - naprawdę! Na poważnie to przeróbki mi się szykują bo cegiełki oswobadzają się z pęt drucianych, a i drut na gorąco nie trzyma długo... Za tydzień-dwa wrócę do sprawy i załączę fotki! PozdrA. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.