@boortek Z tego co zauważyłem, to
1. sterowanie zaworu w tym posranym sterowniku nie ma na stałe zdefiniowanego kierunku zamknij czy otwórz, tylko podłącza się to na pałę, a sterownik w teorii sam się uczy w którą stronę daje cieplejsze a w którą zimniejsze. Ale jak zawór pojedzie już w martwe pole na końcu, albo instalacja się za bardzo nagrzeje i powrót jest powyżej zadanej, to kaput sterownik durnieje i jebią mu się kierunki, usiłując zamknąć zawór przez 10 albo i dłużej minut go otwiera. Potem wszystko jest wchooj nagrzane to nawet już jak zacznie w dobrą stronę kręcić to i tak nie zdąża się wszystko wystudzić przez następne 10 minut, i znów zaczyna otwierać. Jedyny sposób w takiej sytuacji to iść do piwnicy przełączyć zawór na ręczne sterowanie poczekać aż zacznie kręcić w dobrą stronę i przymknąć. Ze 2 razy mi się to zdarzyło, ale jakoś się uspokoił i przeszła mi chęć na walkę z tym u technixa.
Co do podbijania mocy do 50%, podbija tak długo jak temperatura rośnie, przestaje jak zacznie spadać. Sterownik kiepsko sobie radzi z bezwładnością kotła, chyba w założeniu ma przewidzianą pompę kotłową włączoną na stałe do gniazdka, bo o wyjściu na nią nie pomyśleli. Możliwe, że masz trochę przesadzony kocioł w stosunku do potrzeb, szczególnie przy takiej zimie. Pomoże przycięcie mocy skróceniem podawania albo dłuższą przerwą.
W sumie jak już tu piszę, to jeszcze pytanie do @Pieklorz jest opcja na skrócenie albo nawet wyłączenie dopalania? Bo się żar cofa za daleko i kopci, jak ręcznie od razu dam dmuchawę na 100, to ładnie gaśnie. Tak wiem, że wywalę niedopałki do popielnika.