Pożegna się z agropelletem. Pod tą ładna nazwa kryją się same problemy. I sprawdź jeszcze czy w instrukcji obsługi jest takie paliwo wpisane. Generalnie agropelletem to nazwa dla sprasowanych wszelakich śmieci zmieszanych z piachem w proporcjach 50/50
Co chcesz wiedzieć na temat tego palnika dystrybuowane przez thermosthal to palnik ecomat Pana Kotelby. Wpisz w Google ecomat. To nawet filmy na jego temat znajdziesz. Produkowany w Puławach.
OOO Pasik niedługo będę montował kilka kotłów w okolicach trójmiasta (a nawet 30 km od fabryki) to chętnie sobie zobaczę jak to wygląda. Jakiś kontakt na priva. Dystrybutor to mi pokaże tylko pudełko a chciałby zobaczyć trochę więcej ....................
Ht one w sumie to druga (pierwsza to lechma pl 350) taka w pl konstrukcja stylizowana na włoski styl i tu plus za odwagę. Moim zdaniem trochę przekombinowany ale w sumie to niezbyt wiele mogę na jego temat powiedzieć nie widziałem go na żywo ale może przedstawiciel Ht mnie zaprosi na prezentację to chętnie się do nich wybiorę i ocenie produkt. W sumie to duży plus za odwagę może trochę za szybko wypuszczony w rynek ale czas pokaże. Lazar że swoim SF zaryzykował problemy były ale sukcesywnie zmierzają w dobrym kierunku.
tak mp drewna lisciastego da wiecej energi niż mp igły ale kg drewna liściastego da mniej energi niż liściastego dlatego pellet iglasty jest bardziej kaloryczny
Przy dobrym pellecie pewnie tak bo wydmuch w kotłach z wentylatorem wyciągowym jest dość skuteczny. Ale w Lagunie czyszczenie mechaniczne odbywa sie co 6 godzin ciągłej pracy lub przed każdym rozpaleniem.
No nie zawsze dzieki OLX trafiłem na gościa który produkuje naprawdę bardzo wysokiej jakości pellet tylko niewielkie ilości tak okoł 10-20 ton miesięcznie i sprzedaje wszystko na pniu.
Widziałem dużo lat już sie tym zajmuję wiec widywałem różne cuda - włącznie z prasowaną trawą i to chyba z takiej kosiarki do trawników bo tam było więcej piachu niż trawy. I człowiek każe mi doregulować kocioł pod ten pellet bo sąsiad tym pali i jest zadowolony. Tyle że sąsiad ładował to do rozpalonego śmieciucha na warstwę rozpalonego węgla i cała okolica tonęła we "mgle"
Kiedyś w Redzie trafiłem na taki pellet w którym napewno było trochę słomy troche trociny i czort wie co jeszcze i skubany był samogasnący taka wersja przeciwpożarowa - palił się jeśli pracowała zapalarka bez zapalarki gasł samoczynnie