Skocz do zawartości

SporyJaro

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    42
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

1 Neutralny

O SporyJaro

  • Tytuł
    Rozkręca się

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Świdnica

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    dom jednorodzinny, 320m2, Ściany max-26cm, pustka pow. z wełną 5cm, cegła dziurawka 12cm, styropian 8cm. połacie dachowe w różnych miejscach od 17cm do 30cm wełny, podłoga w piwnicy na gruncie oraz 2cm płyty paździerzowej
  • Instalacja
    starego typu grawitacyjna, z kotłem "koksiakiem" o pow. grzewczej 2,5m2, grzejników żeliwnych jest po 100W/m2.
  • Kocioł
    koksiak 2,5m2 oraz kocił gazowy ELKA2000 37kW

Ostatnie wizyty

595 wyświetleń profilu
  1. Sambor napisałeś że pojawiają się nowe rodzaje budowy wymienników, możesz naprowadzić na konkretne modele kotłów z wymiennikami z blach tłoczonych? Szukam i znalazłem faktycznie kotły z wymiennikami odlewanymi, ale z blach tłoczonych to nic.
  2. Chyba coś źle patrzyłem, bo taka różnica temperatur wody w kaloryferze (54* a wychodząca 32* - różnica 22) była wtedy kiedy głowica termostatyczna była ustawiona na 4! teraz po rozkręceniu na 5, różnica wynosi 12* :-). Trzeba zobaczyć przy większych mrozach .
  3. No to u mnie coś jest nie tak, i eliks, podpowiada że mały przepływ! Sobie narobiłem kłopotu bo w tamtym roku ten salonik był remontowany i mówiono, że zawór 1/2 nic nie pogorszy, a tu proszę! Zwiększyć przepływu już nie mogę, pompa na maxa, Musiałbym wrócić do zaworów 3/4, albo pomyśleć o podłączaniu krzyżowym tego grzejnika na rurkach 1/2???? Ciekawe czy by to pomogło. W tym pionie nie ma żadnej możliwości regulacji bo wszędzie są grzejniki na gałązkach bez zaworów , oprócz kryzowania, ale z tym jest zabawy.
  4. Czy w takim razie może być to przyczyna tego, że wcześniej ten kaloryfer żeliwny zastąpiony aluminiowy, by na gałązkach 3/4 a teraz zostało to zredukowane przez zawory (dół i góra) na 1/2? Pompa obiegowa chodzi na 3 (max) Wszystkie inne grzejniki w domu żeliwne (chociaż mniejsze) mają gałązki 3/4 ale nie mają żadnych zaworów. Dawniej instalacja chodziła na samej grawitacji, teraz jest wspomagana pompką.
  5. A to przewymiarowanie było na oko czy jakoś było dobierane (obliczane)? Ile m2 pomieszczania przypada na żeberko? Napisz jeszcze czy te aluminiowe grzejniki oddają dużo ciepła do pomieszczania. Ja ma taki zestaw 20 żeberek, że woda zasilająca ma 54* a wychodząca 32* (różnica 22) i dół grzejnika jest w odczuciu prawie chłodny? Na żeliwnym grzejniku odczucie ciepłoty wody na powrocie jest inne, jest on cieplejszy
  6. Dario jak rozumiem z opisu w samej instalacji CO nic nie zmieniałeś, czyli zostało to co wyżej wymieniłeś? W związku z tym mam pytanie jaką temperaturę wypuszczałeś z kotła tego na ekogroszek na tę instalację? Czy ona była wyższa od tej która teraz masz z kotła gazowego 40C? Z tego co się doczytałem na forach z reguły przy wymianie z kotłów stało palnych na kotły gazowe, gdzie co do zasady następuje obniżenie temperatury zasilania wychodzącej na instalacje , koniecznym staj się zwiększenie powierzchni grzewczej w pomieszczeniach. Jak wygląda u ciebie (w twoim budynku z lat 80-90) sprawa z ilością żeberek na pomieszczanie? Kiedyś (80-90 lata) bez większego zastanowienia dobierano instalację grzejnikową 1 żeberko na m2. Przy takim podejściu to takie samo żeberko przy wodzie z kotła gazowego (chyba jest niższa) nie odda tyle energii tak jak to miało miejsce przy ekogroszku? Nie myślałeś o zwiększeniu powierzchni wymiany w pokojach? Czy te fawiry w piwnicy grzeją dobrze? Dopytuje bo mam prawie identyczna sytuacje jak twoja, ale decyzji jeszcze nie podjąłem. Kiedyś paliłem gazem (kocioł ELKA-2000) ale tamten kocioł zużywał ogromne ilości gazu, więc został zlikwidowany. Teraz jest węgiel i drewno, i na szczęście idzie tego mniej niż u ciebie (budynek 300m2) ale mamy niższe temperatury.
  7. Witam Obecnej w moim domu, mam CWU (instalacja ma 25lat) produkowaną przez gazowe przepływowe termy Q (Termet) Łącznie jest ich 3 sztuki. Niestety powoli się one jakoś zużywają i bywają zawodne (w piwnicy został wyłączony) oraz mało produkują wody, bo podczas kąpieli w kabinie, odkręcenie ciepłej wody w kuchni powoduje wrzask kapiącego się WODA. Z uwagi na ich stan, ale głownie z uwagi na ich konstrukcję (atmosferyki), chciałbym zrezygnować z tych podgrzewaczy gazowych w łazienkach, z obawy przed czadem. W domu jest też zrobiona CWU za pomocą bojlera w kotłowni chyba 80l i kiedyś ona działała, ale woda bardzo długo płynęła na 2 piętro, no jakoś specjalnie ciepła nie była i dodatkowo szybko była zużywana. Ta CWU nie ma cyrkulacji i niestety, żeby taka rurkę dołożyć trzeba bardzo dużo pruć ścian. Mama by osiwiała, kiedy bym jej to oznajmił. Dlatego tak się zastanawiam czy w miejsce tych gazowych przepływowych podgrzewaczy wody można zainstalować podgrzewacze elektryczne, ale tak, aby były one zasilane z ciepłej rurki z kotłowni. Mam zamiar przerobić kotłownię z kotła stałopalnego na kocioł gazowy i myślę o tym, aby już na dole zainstalować nowoczesny bojler, ale boje się o te straty wody i czas, jaki trzeba na nią oczekiwać, kiedy nie ma (i nie będzie) cyrkulacji. Wyobrażam sobie działanie tak zmienionej instalacji, w taki sposób, że w momencie odkręcenia wody w kranie, przepływowy ogrzewacz ją grzeje do temperatury zadanej (bo chyba można to ustawić) a w tym czasie również powoli zaczyna się zbliżać do niego ciepła woda z bojlera (też o zadanej temperaturze, trochę wyższej) W momencie, kiedy ta ciepła woda z bojlera doleci do podgrzewacza, i jeśli woda z bojlera będzie cieplejsza niż nastawy w podgrzewaczu, to on wyłączy swoje grzałki i tylko ją przepuści przez siebie? Czyli woda grzana byłaby prądem tylko w tym czasie, kiedy nie doleci do przpływki woda z kotła. Reasumując nie będzie strat w wodzie i będzie ona dostępna od razu i w wymaganej ilości. Rozglądając się za takimi urządzeniami, wpadły mi w oko, albo podgrzewacze przepływowe STIEBEL ELTRON, Bosch, Siemens (woda jest grzana online) albo takie, które mają w sobie zbiornik na wodę np. Ariston VELIS (podgrzewa ją grzałka przez dłuższą chwilę). Działają one trochę na innej zasadzie, ale efekt powinien być ten sam. Do tych pierwszych musiałbym ciągnąć siłę, a drugiego typu wystarczy chyba 220V, które w łazience obok Junkerów już mam. Jest to możliwe, a może ktoś już ma tak to rozwiązane? Ma to też taką zaletę, że np. latem nie trzeba grzać w kotle, ale nie wiem czy to jest ekonomiczniejsze rozwiązanie. Stosowanie grzałek elektrycznych w bojlerze w kotłowni nie ma sensu, jeśli nie ma cyrkulacji. Próbowałem znaleźć podgrzewacze gazowe, ale żeby miały zamkniętą komorę spalania i czerpały powietrze z zewnątrz, ale nic nie znalazłem, dlatego szukam innego rozwiązania.
  8. No co ty Sambor, ja roboty nikomu nie chcę odebrać :-) Filmiku na siłę nie szukałem trafił się pierwszy lepszy z podpowiedzi YT. Innych też jest sporo i to właśnie zastanawia bo o tych Vkk i Kks prawie nic nie ma oprócz materiałów reklamowych. Kotły z tego typu wymiennikiem są na rynku od około 2010r. więc miały szanse na to żeby coś o nich nagrać??? W modelu Vkk evovit 2 generacji był problem z jakimś czujnikiem (?), ale na elektrodzie.pl jest post jak temu zaradzić. I dalej nic! Jeśli takie wymienniki (zwijane ciasno sprasowane rurki) odchodzą do lamusa, to podaj przykład kotłów z wymiennikiem odlewanym albo z blaszaną wytłoczką? I twoje ostatnie zdanie trochę mnie martwi, a jak taka usterka będzie się powtarzać często i przez klienta będzie niezauważona (nie wiem czy kocioł takie błędy sygnalizuje) to taki wymiennik poleci raz dwa. A to są bardzo duże koszty.
  9. Po jakimś czasie, jeszcze w kwestii czyszczenia wymiennika ciepła w kotle kondensacyjnym, biorąc pod uwagę jego budowę Na tym filmiku widać, jak może się zatkać wymiennik, wykonany z wąskich rurek "sprasowanych" w jeden blok (obecnie chyba większość kotłów wiszących). Wynika to chyba z "brudnego powietrza" a nie jakości gazu? Trzeba nieźle się na szarpać aby to oczyścić. Natomiast na poniższym rysunku widać jakie skutki mają takie zabrudzenia w sprawności tego wymiennika. Jest to zestawione z schematem innego wymiennika podobnego do tego stosowanego w VKK EcoVIT lub KKS Niedźwiedź Condens. Od razu zaznaczę, że rysunek pochodzi ze strony innego producenta kotłów i może jest tylko propagandą, ale w zestawieniu z filmem mogę dać temu wiarę. Nie wiem czy wartości strat podanych na rysunku są realne? Łatwość w "zatkaniu" się tych wymienników jest kolosalna. Ze strony firmy Frisquet
  10. Trochę przekornie napiszę, że czekam na mrozy aby przeczytać, jak najszybciej, twoje sprawozdanie z pracy tego kotła :-) Gratuluje i pozdrawiam
  11. Moje wyniki na ciepłowlasciwe.pl to http://cieplowlasciwie.pl/wynik/3q1e Ale jakoś nie che mi się wierzyć, że tak mało potrzeba tej mocy. Dom przeszedł wprawdzie lekką termomodernizację, ale te 18kW to ??? W innym wątku doradzałeś, aby zwiększyć powierzchnię wymiany (ilość grzejników) i dołożyć głowice termostatyczne. Bo co do zasady woda z obecnego kotła wychodzi w granicach 50-55C stale w trakcie sezonu (chyba więcej się z niego nie wyciśnie na takim drewnie) Na węglu i koksie szedł wyżej. Przy temperaturze wody temp. w środku utrzymuje się w granicach od 19 do 22 (zależy od tego co na zewnątrz) Czy przy takim systemie wystarczy termostat pokojowy (na cały dom?) bez pogodówki? I jak tu wykorzystać w największym stopniu tę moc minimalna kotów gazowych?
  12. Sambor ja cały czas szukam odpowiedzi do "drugiego" poglądu. Stary dom, instalacja. A jak oszacować ilość w ciągu sesonu grzewczego, dni (godzin) pracy kotła kiedy on będzie pracował z mocą minimalną? Jeśli moc ninimalna termetu 25kW to około 3.1kW, powiedz obrazowo kiedy (w jakich warunkach pogodwych) on tak będzie pracował? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że tak mała moc będzie mogła ogrzać dom (kaloryfery-320m2) w dzień kiedy na zewnątrz będzie chociażby np. 12C, a w domu temp. zacznie spadać poniżej 19C (przykład). Chyba, że jeśli kocioł ustabilizuje temp. w środku, to do jej podtrzymania tyle wystarczy? Ale jak to policzyć, oszacować?
  13. Sambor, ja czegoś nie rozumiem. Sensem modernizacji (oszczędności zużycia gazu) jest zastosowanie kotłów o szerokiej modulacji mocy palnika i to rozumiem. Faktycznie kaskada ma sens, ale nie wiem jak się takie rzeczy robi i jak się później nimi steruje i czy sumarycznie (dwa kotły) ma to uzasadnienie finansowe w domu jednorodzinnym (taki mam). Ale w alternatywnym rozwiązaniu podałeś nazwy kotłów Wolfa, które mają właściwie taką samą modulację co VKK i KKS, chyba że źle patrzę w tabele danych tych urządzeń? Przy 37kW minimalna moc palnika to 8,5 do 9kW. Vaillant ma 11kW. Cena tych kotłów też nie jest niska około 6,5k. (VKK +1k). Gdzie tu oszczędności? Nie chodzi o ucieczkę od płukania instalacji, bo będzie robione ale chodzi o to aby w przyszłości z wymiennikiem nie było kłopotów i był on trwały. Przyznasz że konstrukcja tego wymiennika w VKK jest bardzo podobna do "destylarki" czyli od bardzo dawna sprawdzonego rozwiązania :-)
  14. Sambor jak rozumiem stwierdzenie twojego klienta "armata na wróbla" dotyczy się tego, że ten kocioł 37kW jest za mocny (duży) do tych 500m2 i nie osiągnął on takich oszczędności jakich oczekiwał po nowym kotle kondensacyjnym? W takim razie inny kocioł nie "armata", tylko "blaszak" na ścienny będzie spalał mniej gazu? Zakładając w warunkach przejściowych, kiedy nie potrzeba mocy maksymalnej kotła, ta jego moc minimalna 11,3kW jest za duża na 500m2 przy takiej ilości wody w instalacji (grzejniki)??? Inne kotły kondensacyjne mają modulacje max chyba 1:8 czyli przy mocy 37 daje moc coś około 5kW na 500m2. I to są te oszczędności (11,3-5=6,3kW)? A jak wygląda serwis tego kotła, bo jeśli to twój klient, to chyba się tym kotłem zajmujesz? W takim razie jaki kocioł byś mu polecił gdyby ta instalacja byłaby robiona przez ciebie?
  15. Sambor dlaczego tak zdecydowanie (negatywnie) piszesz o tym kotle? Czy go instalowałeś lub serwisujesz? Te kotły są na rynku w wersji VKK ..../5 INT tzw. 5 od roku 2016 a ich wcześniejsza wersja bardziej wypasiona VKK ecoVIT/4 exclusiv jeszcze sporo wcześniej (ale nie wiem od kiedy). Rożnica między 4 a 5 jest taka, że ten wcześniejszy miał jakieś dodatkowe czujniki kontroli procesu spalania (sonda lambda) które sprawiały problem. Miały też tzw ciepły i zimny powrót wody do kotła. W wersji 5 tego nie ma, a konstrukcja "mechaniczna" bez wątpienia jest dużo trwalsza od wymienników jakie stosowane są obecnie w kotłach wiszących (wąskie przestrzenie, i cieniutkie blachy - żadnej opcji naprawy tylko droga wymiana). Natomiast te VKK (Vaillanta) i KKS (Duval) jest to balach którą (tak sobie wyobrażam) można normalnie spawać, a dobrze to widać w tym fragmencie filmiku gdzie jest pokazany przekrój zbiornika i wężownicy. Nie wiem jak musiałby być stan instalacji aby zapchać takie rury. Tak jak producenci piszą on jest dedykowany do instalacji starych , "grubo-rurowych" Faktycznie z modulacją mocy może być problem bo one nie są tak skalowalne jak te najnowsze ścienne. One mają chyba najmniejszą moc na poziomie 30% swojej mocy max. Może obecna sytuacja w sieci, że jest tak mało informacji o tych kotłach ze strony ich użytkowników, wynika po prostu z tego że się nie psują i nie sprawiają problemu??? Natomiast wymienniki z kotłów wiszących to takie coś delikatnego i w sieci można zoczyć mnóstwo filmów jak one wyglądają jak się nie dopatrzy ich serwisu. Później się i tak już nic nie naprawi, tylko wymiana. Czy faktycznie na forum nie ma użytkowników tych kotłów (VKK i KKS), albo instalatorów którzy rzetelnie by się podzielili swoimi doświadczeniami, jeśli takie mieli w tej materii.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.