No może masz rację, ale zakładając, że sprawność tradycyjnych kotłów gazowych niskotemperaturowych z otwartą komorą spalania jest na poziomie od 85–92% czyli nie ma odzysku z kondensacji (info z netu) a kotłem kondensacyjnym, gdzie po ilości skroplin można założyć, że pracuje on w wyższej sprawności od tych 92%, oszczędności na pewno się pojawiają. Problem jak je oszacować? Opierając się na danych technicznych kotła bo podają tam sprawność w zależności od temperatury w jakiej pracuje kocioł i przyjąć ostrożnie magiczne 100%, to oszczędności są rzędu 8%, a to nie jest błąd statystyczny. Tak mi się wydaje. Miałem kiedyś kocioł atmosferyczny i widzę jak duże są różnice w spalaniu gazu i komforcie w domu, ale niestety nie jestem w stanie stwierdzić dokładnie czego to jest zasługa, bo w między czasie w domu sporo się zmieniło.