Parę lat temu miałem podobnie z prądem. Mieszkałem sam. Tydzień mnie nie było, potem dwa tygodnie byłem w szpitalu. Za ten miesiąc dostałem rachunek na 1100 złotych (normalnie płacę ok. 130 PLN). Odwołałem się, oddałem licznik do badania, zapłaciłem za nie, zleciłem badanie instalacji elektrycznej, zapłaciłem za nie... Nie ma winnych, wszyscy święci. Musiałem zapłacić.
Budynek wolnostojący, licznik na ulicy.
Kto wygrał kiedykolwiek z monopolistą - ręka do góry.