Witam po przerwie
Teraz też chcę kopic pellet na te zimne dni i problem jest taki ze zrobiłem zakup kontrolny tak po dwa worki spaliłem 1 i znowu kupiłem 1(ten sam dostawca) i spaliłem czas spalania około tygodnia i co no za pierwszym razem było ok a za drugim nie ok w poprzednią zimę cały czas ten sam dostawca i początek zimy ok koniec nie ok (spieki ) Jak tak patrzę w zeszyt to spaliłem 5 ton zależy jak liczyć koniec sezonu to 5,5 oszczędność po miedzy sprawdzonym a nie sprawdzonym max 150 zł tona x 5 = 750 zł .W tym roku na początek sezonu biorę średniej jakości peliet 3 tony od 2 dostawców i 2 niby renomowanego dostawcy więc różnice ograniczę do około 300 zł . Jeszcze robię 1 podejście pellet za 650 z transportem bez rachunku zobaczę co to za cudo ( mieszanina sosna buczyna ) mam teraz 1 worek właśnie się pali po 2 dniach ciekawie to wygląda ale jak pewność że ten sam dostanę ?????????
Tak dla informacji w Polsce większość drewna przetwarzanego to świerk nie sosna świerk posiada przewody żywiczne w drewnie a sosna w łyku pod korą(dlatego żywicę w lesie pozyskuje się z sosny nie świerku) piszę dlatego że producenci często mówią " panie sosnowy pellet dobry żywiczny dlatego mocno sprasowany " bzdura w sosnowym drewnie nie ma żywicy jest zapach ale nie pochodzi od żywicy tylko od związków eterycznych . Ostatnio słyszałem że dębowy , bukowy musi mieć domieszkę sosny bo lepiej klei żywica ,Takie fajne opowieści dziwnej treści . Jakoś pelletu to jakość i czystość surowca bez posypki papierów ściernych masowo stosowanych w przetwórstwie ,piasku i słomy czy pestek wiśni jak gdzieś czytałem nawet łupin orzechów kokosowych (fajny zapach przy spalaniu chyba)