Na starym piecu (Zębiec) paliłem wszystkim tzn. mokrym drzewem, niesezonowanym drzewem, węglem, książkami, kolorowymi gazetami, i piec do dziś szczelny czeka na oddelegowanie na wysypisko. Korozji ani smoły w nim nie widać a używany był równe 20 lat!
Dlaczego? Nie używałem miarownika ciągu ani tym bardziej dmuchawy. ten piec mógłby jeszcze pohulać z 10 latek z takim systemem palenia. Wymieniłem go na nowy, bo puściła jedna z prowadnic do przesuwnej klapy górnej (uszkodzona mechanicznie, później spawana...) żeliwne zasypowe drzwiczki pękły, drzwiczki rusztowe się wygięły tak że nie można było ich otworzyć, zawór uzupełniający wodę CO skorodował...
Temu piecowi nie było znane tzw. "kiszenie opału". A nawiasem mówiąc ten Zębiec z 1994r. miał gwarancję 10 lat a piec Defro, który niedawno kupiłem, posiada gwarancję na okres 4 lat. BAJU BAJU :angry: