Skocz do zawartości

kpyrdol

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O kpyrdol

  • Tytuł
    Bywa od czasu do czasu

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna

Informacje o ogrzewaniu

  • Co ogrzewam?
    Dom ocieplomu 12cm Austrotherm, 250m^2 podłóg (200 użytkowej)
  • Kocioł
    Defro Optima Komfort Plus Std 20kW
  1. Witam wszystkich Posiadam od niedawna piec gazowy kondensacyjny Ariston i sterownik jak w temacie. Problem na jaki natrafiłem, to brak możliwości dogrzania do temperatury zadanej. Mianowicie: 1. Ustawiam temperaturę zadaną na 22 stopnie w pomieszczeniu jest 20 stopni 2. Piec włącza się, grzeje aż do 21.5 stopnia (pełną mocą, temperaturą np. 50 stopni) i sterownik go wyłącza 3. Cały czas (losowe przerwy, przynajmniej czasowo nie znalazłem dla nich stałej przerwy) sterownik włącza piec, ale tylko na chwilę (czasami jest to nawet czas gdzie woda podgrzeje się tylko do 30 stopni) i wyłącza go. Potem znowu i znowu. I tak sobie cyka cały czas. Wydaje mi się, że nie jest to korzystne dla pieca kondensacyjnego takie włączanie / wyłączanie na minutę, dwie, trzy, czasami kilkanaście sekund. W układzie jest jeszcze ogrzewanie podłogowe, co przy takim działaniu pieca nigdy nie doprowadzi do jakiegokolwiek zagrzania podłogi. Czy posiadacie jakieś doświadczenia z tym sterownikiem? Może ja coś źle "myślę". Wcześniej w mieszkaniu miałem euroster, który włączał się -0,5 od zadanej i wyłączał +0,5 od zadanej. Teraz pożyczyłem taki sterownik i tak właśnie działa. Czy może HONEYWELL zrobił na tyle dobry sterownik że taki sposób grzania jest bardzo ekonomiczny?
  2. Nie no jasne że jest 60 jako zadana tylko wtedy do zdjęcia była niższa, ponieważ przy ustawieniu 60 stopni dmuchawa non stop na maxa wiała i węgiel się spalał w oczach. Okazało się poniekąd że podłogówka brała zbyt dużo ciepła. Wygląda na to, że może piec za mały, ale teraz jak zmniejszyłem przepływ na podłogówkę o 3/4 prawie to piec osiąga 60 stopni bez większych problemów. Zamówiłem termostaty na grzejniki wszystkie, jutro mają przyjść i zobaczymy co będzie wtedy. Ale tak jak mówię, po zmniejszeniu przepływu przez podłogę temp. na piecu + 10 stopni prawie....
  3. Masz coś podobnego jak ja. Zmniejsz % dmuchawy na 25-30% rozpal naładuj węgla do pełnia, na to w miarę szczelnie drewno i na to papier + rozpałka. Podpal od góry niech się rozpali dobrze, wtedy włącz sterownik, zamknij piec i co jakiś czas obserwuj. Ja mogę tylko powiedzieć, że od czasu jak palę od góry to mniej popiołu, dłużej się pali, i w domu dłużej cieplej.
  4. Kocioł CWU mam zaraz obok pieca. Tak jak rozpalałem przedwczoraj po raz drugi, to na piecu była temperatura ponad 30 stopni, ponad 40 stopni na CWU a i tak piec nie osiągnął 60 stopni. Wypaliło się wszystko, w domu było aż za ciepło (24 stopni). Właśnie wiem że palenie poniżej 60 nie jest dobre i dlatego m.in. założyłem ten temat. W sobotę obniżę temp spalin, ustawię priorytet na CWU, dmuchawę jak jest na 25% i zobaczymy co to będzie. A jeśli to nie pomoże to co? ;/
  5. Hehe nie ogarnąłem że to Ty :D Dobra tak czy inaczej nie ma co gdybać, w sobotę będę jarał na ustawieniach: 1. Pompka podłogówka - 1 bieg 2. Pompka CO - 1 bieg 3. Dmuchawa 25% 4. Max temp spalin 220 Zasypie to wszystko i podpalę od góry. Tylko może to być znowu średnio miarodajne, bo będzie dom na pewno bardzo wystudzony i woda CWU, no ale zobaczymy. Na pewno się odezwę :) Póki co dzięki wielkie. A przymknąłem komin o 1/3. Zostawić tak czy odsłonić go na maxa? :)
  6. A kolega wyżej pisał: poza tym kolega ma CWU, więc chyba nie ma możliwości palenia bez dmuchawy tj sterownik wrzuci na tryb awaryjny Prawda to? Miarownik nie jest drogi, jednak jakby to wszystko chciało śmigać z dmuchawą w takiej konfiguracji jak jest to by było spoko :)
  7. Mam krótki obieg więc woda z instalacji nie wychładza kotła na początku na pewno. Wczoraj już ciemnawo było w kotłowni, nie miałem latarki więc nie wiem czy pompka od CW była na 1 czy na 3 na pewno była w skrajnej pozycji. Na podłogowej na pewno była na 3 więc zmieniłem na 1. Dzisiaj niestety wyjeżdżam na jakieś 2-3 dni więc będę dalej palił w sobotę. Zmniejszyłem jeszcze dmuchawkę na 20% wczoraj i będę obserwował co się dzieje. " Dla porównania ja mam co prawda mniejszy metraż niż u Ciebie ale w tą sobotę na 10 kg węgla zagotowało wodę, tak, że ją wywaliło do kanalizacji. " Taaaaa gdzie tam u mnie do zagotowania.... Chyba w czajniku :P Przypuszczam że własnie chodzi o to, że większość tego ciepła wali w komin no i spala się dużo bo dmuchawa wymusza spalanie tylko nie wiem jak to zmienić :) W sobotę będę sprawdzał i jeszcze na pewno się odezwę.
  8. Pompki załączają się przy 40. I tu nie chodzi o to że w domu jest zimno czy chcę aby było 23. Jesteśmy przyzwyczajeni do temperatury około 21 stopni (tak na gazowym w bloku było) i np. wczoraj było za ciepło jak dla mnie przez cały dzień i noc. Tak jak wspominałem wungiel jest ok, sąsiad ma i ma ponad 300m do ogrzania bo ma 3 kondygnacje i daje rade całkowicie. Zastanawiam się nad tym miałem, nigdy nie paliłem to nie wiem jak to się zachowa i jak to palić tym :) Tutaj chodzi tylko o tym, że 60 stopni na piecu to jest cud osiągnąć, a pomimo tego w domu tak ciepło że można w majtach latać :)
  9. Temperatura spalin podczas palenia u mnie jest około 250 stopni z tego co pamiętam. mam termometr podłączony do sterownika. Nie znam się, ale wydawało mi się że tak samo to jest za dużo.Czyli co jeszcze zmniejszyć? Ale czemu nie mogę osiągnąć tych 60 stopni? Może zmniejszyć na poziom 2 pompkę?
  10. Witam wszystkich. Przeczytałem już kilkanaście tematów dotyczących pieca Defro Optima Komfort Plus Std oraz problemów jakie mają inny użytkownicy, ale nikt nie ma takiego jak ja. Mianowicie od początku jak się wprowadziliśmy do domu tylko raz udało się na piecu osiągnąć 60 stopni. Na początku paliłem tradycyjnie, na standardowych ustawieniach sterownika (st-28 zpid) . Dawało to mało, bo spalałem sporo węgla, a temp max na piecu osiągałem 55 stopni. W domu ciepło nie powiem, ale ciągłe łażenie do pieca i patrzenie tylko że znowu pusto. Dzisiaj zapaliłem po raz pierwszy od góry samym węglem (nie mam miału). Zasypałem 2 wiaderka po 10l drewno i rozpałka. Rozpaliłem podpałkę i poszło. Na początku się nie kopciło, zaczęło się kopcić jak się grubsze drzewo zaczęło palić (deski z budowy jeszcze mi zostały). Potem jak się już zajął węgiel to wszystko fajnie, bez dymu, niebiesko czerwony płomień. Ale.... Zapaliłem tak o godz. 11, a o godz. 13:30 w piecu nie było NIC! Prawie nawet żaru nie było. W domu owszem ciepło. Takim sposobem osiągnąłem, ale tylko przez moment 60 stopni. Potem stwierdziłem że trzeba zapalić jeszcze raz. Około 17:30 zrobiłem to samo. 2 wiadra, drewno, rozpałka, tylko że tym razem zmniejszyłem w ustawieniach wentylator na 30%. Bo tak mi się wcześniej wydawało że ta dmuchawa wieje i wieje i wydmuchuje wszystko w komin. Przymknąłem też wylot do komina o jakieś 1/3. No i mamy godz. 21:50, w domu 23 stopnie, nie powiem cały dzień naprawę jest ciepło, ale 60 stopni popołudniu nie osiągnąłem. Dmuchawa z tego co wiem to wyłącza się przy +5 stopniach od zadanej. U mnie się jeszcze NIGDY nie wyłączyła. W piecu jest jeszcze trochę, ale ruszta już całkowicie widać zostały ze 3 większe kruchy i kilkanaście małych. Z tego co czytałem podobny zasyp przy takich temperaturach jak teraz wystarcza nawet na 10 godzin. Ja nie chce myśleć co będzie jak przyjdą siarczyste mrozy. Nie wiem czy to ja robię coś źle, czy taki kocioł, czy taki dom... Normalnie opadam z sił słuchając że co niektórzy mają problem z za wysoką temperaturą a ja nie mogę osiągnąć nawet 60. Przecież w takim tempie spalania, to ja za miesiąc spalę to co mam na całą zimę :) Dodam tylko że ten sam węgiel ma sąsiad bo braliśmy razem i pali się aż miło. Proszę o jakieś porady, bo wcześniej to ja paliłem.... ale ustawiając Euroster z piecem gazowym w mieszkaniu :) Najbardziej to mi właśnie zależy na tym, żeby się to wszystko rozpaliło, osiągnęło te 65 stopni wyłączyła się dmuchawa i żeby to śmigało. Logiczne jest, że jeśli cały czas chodzi dmuchawa, to węgiel spala się nieporównywalnie szybciej, bo to spalanie jest na nim wymuszane. W załączniku dodaje zdjęcie jak to wygląda 4,5h po rozpaleniu. Temperatura CWU spadła teraz, bo jeden z domowników kąpiel brał :) Z góry dzięki za wszelkie opinie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.