Witam Forumowiczów,
mam pytanie odnośnie pieca, jaki został zamontowany w moim domu rodzinnym. Jest to piec górnego spalania Protech KRUK WS 11kW.
Nie wiem do końca czy siostra dobrze go obsługuje, i chyba dlatego dzieją się nieprzewidziane rzeczy, stąd na początkowym etapie chciałbym dopytać tutaj, co może być ewentualnie źle robione, sam nie potrafię jej pomóc. Instalatorzy podłączyli wszystko i zwinęli się, tak więc siostra została z instrukcją sam na sam.
Wraz z piecem pracują dwie pompki, jedna na CO a druga na CWU.
Rozpalamy zgodnie z instrukcją (według niej zaleca się rozpalanie od dołu), sterownik pracuje dobrze. Kiedy już dobrze się rozpali, ładujemy piec węglem i zamykamy. Niestety po uzyskaniu temperatury zadanej temperatura na piecu dalej rośnie, kilka razy zdarzyło się, że siostra musiała wyciągać żar z pieca, bo włączył się alarm.
Instalatorzy byli, zmniejszyli temperaturę zadaną na 50 stopni (było 55) i chyba pracę oraz przerwę w podtrzymaniu. Ale mimo to temperatura wciąż rośnie, czasem do 70 stopni. Stąd też siostra nie chce dokładać za dużo, poza tym są założone termostaty w pokojach.
Co może tutaj być nie tak? Źle ustawiony sterownik, termostaty, czy może warto spróbować palenia od góry, które dużo osób poleca przy tego typu piecach?
Bardzo bym prosił o pomoc, nie mam pojęcia, co może tu być problemem.
Pozdrawiam
Robert