Rachell
Stały forumowicz-
Postów
147 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez Rachell
-
Boze, jak tak czytam i czytam to strach nie da mi spokojnie spać. Chyba spuszczę wodę z grzejników i do mamy do bloków na zimę się wyprowadzę. Zostawię swoje 130 m kw i do 36 m kw się wprowadzę. Mam jutro odwołać tego który ma klejem i siatka potraktować mój komin? Może sama powinnam wziąć szpachle i kupić zaprawę w Castoramie. Mam już tego dość. Nie paliłam od poniedziałku ale gdybym dzisiaj rozpaliła to zadymilabym nie tylko swoją chałupe ale też całą okolicę. Kiedy komin będzie oklejony to chyba tym bardziej będę się bała palic
-
Darek21 to całkiem niezły pomysł z tą "wizją lokalną". Nie kokietuję jak to wydawać by się mogło. Mam problem i cholernie boję się zimy. "MŁody", ten "fachowiec", który w sobotę ma zamiar u mnie ma strychu komin tynkować, gdy dzisiaj zadzwonił powiedziałam jemu, że znajomy kominiarz nie kazał nakładać siatki a na to kleju tylko tynk. "Mlody" odpowiedział; " Co on pie..,li. Siatka nie jest plastikowa a żaroodporna, z włókna szklanego. To najlepszy sposób. U ojca też tak zrobiłem". Poza tym boję się palić także z innego powodu. Otórz gdybym przypadkiem włożyła do kotła tyle opału ile on pomieści to chyba by kocioł rozerwało. Ustawiłem na 65 st a on i tak przaciąga dużo, dużo więcej. Bojler może rozerwać no i komin takze
-
Jednym słowem, gdybym nie wymieniała kotła na nowy to i remont komina nie byłby konieczny. No ale ja zmuszona byłam bo stary latem zaczął przeciekać. Ach narobiłam sobie kłopotów z tą wymianą, no ale cóż, teraz muszę pójść po nitce do kłębka i robić remont za remontem. Dobrze, że jak na razie to ciepło jest. Tej nocy znów było mi ciepło bez ogrzewania. Miłego dnia życzę ;)
-
A wiesz co Genab? To by się zgadzało z tym co Ty napisałeś, bo dymiło troszkę z komina tylko na początku czyli w momencie gdy rozpalałam a wówczas dmuchawa dawała mocno. Potem dmuchawa dała dobie spokój, grzejniki były gorące a komin też dał sobie spokój i smrodku nigdzie nie było. Taki fajny stan bez dymienia ale za z ciepłkiem w domku było około 10 godzin aż się wypaliło w piecu bo już później nie podkładałam i poszłam na spoczynek. Dziś nie paliłam bo się bałam dymu a spanie w chłodnej sypialni jest ok. Dobranoc ;)
-
Boże kochany, jakież to wszystko trudne, nie na głowę "Białogłowy" (coby nie napisać "Blondynki"). Przez komin odprowadzany jest dym powstały ze spalania np. węgla, któremu to dmuchawa pomaga wydostać się na zewnątrz. Dmuchawa w kotle jest niczym mieszek w rozpalaniu na grillu. Tak rozumuję ja i podejrzewam każdy człowiek rodzaju żeńskiego bez względu na kolor włosów. Dzisiaj już wiem, że nic nie wiem w tym temacie ale może to i dobrze bo inaczej kominiarz nie miałby co u mnie robić ;)
-
Mam odłączyć dmuchawę? Przecież ona to całe koło napędowe w moim nowym kotle. Fakt, w starym kotle nie miałam dmuchawy i cudnie się paliło. Ciąg regulowałam uchylaniem drzwiczek, które na łańcuszku były mocowane. Także pokrętło w drzwiczkach powodowało otwarcie i zamkniecie dopływu powietrza. Tu chce się zakląć i powiedzieć: "Ach te nowości, ta nowoczesność..." nie zawsze jest ona ok no ale cóż... samochody też coraz gorsze produkują.
-
Dużo się od Was dowiaduję, oj dużo, ale jak ja mam to wszystko sama ogarnąć. Chciałoby się robić wszystko po kolei co proponujecie bo na mój babski rozum to wszystko zdrowiu i życiu służy tylko skąd na to wszystko kasy brać. Wiem, że nie wszystkie przez Was proponowane rozwiązania są drogie ale "fachowcy" duperelami sobie głowy nie zawracają a jak już sobie zawrócą to słono każą sobie zapłacić. Wiem coś o tym w kategorii samochodowej. Tu żałuję, że nie urodziłam się mężczyzną ale z drugiej jednak strony to... "Być kobietą być kobietą.." ;)
-
Doszła wiadomość i odpisałam na nią. Wciąż mam awarię neostrady i korzystam ze smartfona. U mnie pokazuje, że "wysłano" ;) co zaś tyczy się komina i kanałów to jest kilka. Kuchnia ma swój wyciąg, łazienka dwa lufa zajmyje na wentylację. Każdy oddzielnie no i oczywiście kocioł. Są też założone kratki "coby" kawki sobie gniazd nie zakładały. Swego czasu próbowały i stare kratki dziobem usunęły ale mąż wstawił nowe a zalążki gniazd usunął więc od wielu lat jest spokój. Masz rację z przenikaniem dymu do sąsiednich kanałów. Czy takie czujniki mogę kupić np w Castoramie? Późno wracam a jedynym marketem do późnych godzin otwartym jest właśnie Castorama. Na sobotę jestem umówiona z ludżmi, którzy tankować z zewnątrz komin będą ale na tym się nie skończy. Kominiarz także przyjedzie i oceni stan wewnętrzny komina. Zrobię ile się da w tym roku a czasu do zimy już niewiele. Resztę dokończę latem bo też latem będę wymieniała pokrycie dachowe. Na początku roku złożę wniosek do starostwa o dofinansowanie z UE. Jeszcze nie wiem jak się za to zabrać ale od czego jest internet, prawda? ;)
-
A "wyżej" koledzy pisali, że siatka i klei dopiero po otynkowaniu. Mój Brat powiedział, że gdy palę w kotle to komin na strychu od tego ciepły nie powinien być bo jak jest komin ciepły to nie dobrze
-
Qrna...kupię jutro w Castoramie gotową zaprawę tynkarską i w ten sposób ułatwię im zadanie aby betoniarki nie musieli uruchamiać a jak nie to sama zabiorę się do roboty. W pierwszej kolejności dziury załatam a potem "pojadę po całości" jak po bandzie ;)
-
W kotłowni przy podłodze jest dziura i jest ciąg. Komin też jest drożny. Cegły na kominie na strychu są w całkiem dobrym stanie tylko w niektórych miejscach fugi troszkę słabsze a w kilku małe dziurki lekko zadymione wskazujące na ulatnianie dymu zresztą wczoraj sama sprawdziłam z latarką. Dzisiaj postawiłam sąsiada który ma firmę budowlaną na nogi i w sobotę zajmie się moim kominem. To młody chłopak. Od 5 lat prowadzi roboty budowlane, głównie remonty. Gdy powiedziałam o tynkowaniu komina on mi na to, że wystarczy siatkę naciągnąć i klei nałożyć. Zanim wyrażę zgodę na taką robotę Was mili Panowie chcę zapytać bo odkąd weszłam na to forum wierzę tylko w tych którzy tutaj się wypowiadają ;)
-
Komin na strychu nie wygląda najgorzej, nie jest popękany. Oczywiście gołe cegły niechlujnie przed laty murowane przez "fachowców", którzy dom budowali. Jest zaciek wg mnie niewielki z jednej strony komina, który jednak na smolny wskazuje i kilka małych szparek, które wskażyją na ulatnianie się dymu. Wczoraj osobiście widziałam ulatniajacą strużkę dymu z jednej szparki, ale w momencie kiedy rozpalałam w piecu i wówczas najbardziej dymiło się z kotła gdy pidkladałam opał. Bratowa podpowiedziała mi, że u niej komin jest otynkowany z zewnątrz a nie wewnątrz. To dużo tańsze niż wewnątrz i w dodatku jeszcze teraz mogłabym to zlecić murarzowi. Dużo płytek ceramicznych mam po remoncie łazienki więc też mogliby wykorzystać. Jutro zadzwonię do kominiarza aby przejrzał co tam w środku komina się dzieje a póki co od dzisiaj nie palę w piecu. Nie jest tak zimno a wodę termą podgrzeję. Na Opalenicy troszkę zaoszczędzę ;)
-
A czy otynkowanie mojego komina w miejscu na strychu pomogłoby cokolwiek?
-
Dzisiaj ostatni dzień wolnego ale nie wolny od obowiązków. Wciąż myślę i szukam w Internecie kogoś kto fachowo zająłby się moim kominem. To nie jest takie proste. Znam kominiarza ale myślę, że on niewiele by mi pomógł. To emerytowany i chyba nie mający kamery kominiarz. Zaprosić kominiarza, który wrzuci do komina wyciory celem sprawdzenia drożności a potem zapłacić nie mało to nie sztuka. Sztuką jest znaleźć ekipę zajmującą się kominami ich oceną a potem wyceną no i podjęcia się tego zadania a ja w swojej okolicy (ani dalszej) kogoś takiego nie znam i w internecie nie znalazłam ;(
-
Hmmm... Czegoś takiego nie widzę, ale może dlatego, że ja że smartfona piszę. Wciąż nie mam dostępu do Neostrady. To już trzeci miesiąc awarii sieci ;(
-
Grabpa58 wielkie dzięki za podpowiedź i rysunek. Może uda mi się znaleźć jakąś męską "złotą rączkę", która to wykona oczywiście za pieniądze. Mój kocioł troszeczkę się różni. Otóż w moim dmuchawa jest w miejscu gdzie na rysunku jest "P" z kolei tej rączki czy też dzwigienki "P" nie ma
-
Panowie nowy problem mam. Otóż wczoraj pisałam, że komin suchy i ok tymczasem z jednej małej szparki w kominie dym się ulatnia (na strychu) poza tym są zacieki. Jak mam wstawić zdjęcia? Zrobiłam zdjęcia chwilę ttemu. Ależ jestem zdenerwowana bo kolejny wydatek a dzisiaj właśnie kupiłam komplet opon zimowych (Continental) a za chwilę przyjadą fachowcy i będą montować urządzenie do drzewi garażowych abym nie podnosiła ręcznie do góry tylko na pilota. Och życie... Jak ja Cię kocham nad życie...
-
Odkąd zalogowałam się na tym forum (to już jakiś czas temu. Szukałam czegoś takiego i znalazłam) każdego dnia, nawet kilka razy podczas dnia przeglądam tematy. Nie oglądam telenoweli ani tym podobnych. Pracuję od świtu do nocy a w wolne soboty czyszczę wyciorami piec i zajmuję się wszystkim co wg niektórych do mężczyzny należy. Nie narzekam. Tak wyszło w moim życiu, że muszę pracować za dwoje dlatego chcę dowiedzieć się jak najwięcej od bardziej doświadczonych aby nie tylko zaoszczędzić na opale ale też mieć więcej wolnego czasu, który mogłabym w nieco przyjemniejszy sposób wykorzystać. Na tym forum jest wiele tematów. Wiele z nich nie jest dla mnie ale sporo tak i czytam a potem wprowadzam u siebie. Oczywiście jeszcze kilka zim upłynie zanim będę tak "mądra" jak Wy mili Panowie. W zamian służę pomocą w dziedzinie ogrodów. Upiększanie i dobór roślin, ale to nie to forum ;)
-
Od 4 m-cy jestem wdową więc nie tyko młodzieńcy mi nie w głowie. Po śmierci męża zostałam rzucona na tzw duża wodę gdzie w ciągu 2 tygodni musiałam wymienić kocioł. Uczę się prawie od zera a od "młodzieńca" bardzo dużo się dowiedziałam. To właśnie on nie potraktował mnie jak blondynkę tylko krok po kroku podpowiadał. Dziś mam już sporą wiedzę na temat kotłów i palenia w mich. Problem z dymem to naprawdę nie mały problem zwłaszcza że nie zamierzam truć ludzi a nie wiem jak mam ograniczyć ten stan. Oczywiście skorzystam z rady i wejdę na odpowiednie forum, jednak ten temat założyłam ja i dotyczy ono nie czego innego jak właśnie dymienia. Pozdrawiam
-
No nie, nie jest aż tak źle. Komin czysty, ciepły (na strychu). Wczoraj weszłam na strych bo miałam taką potrżebę i poczułam nieprzyjemny zapach. Jestem wrażliwa na wszelkie zapachy. Sama używam dobrych perfum więc wszystko co ma nieładny zapach od razu wyczuwam. Jak dotychczas na noc dosypuję węgla. W ciągu dnia palę drzewem i innym badziewiem, które sprawia, że z komina jak z wędzarni daje kłęby dymu. Oj, bo się sąsiedzi poskarżą... Dzisiaj już było ok i zero smrodu. Myślę, że przez okno lub klatkę schodową wpadł ten dym na strych, ale z kominiarzem napewno się umowię, ale tu muszę zrobić rekonesans, który najlepszy, bo z tychy, których mi polecono chyba zrezygnuję. Oni kamerą to pewnie nie dysponują, to tacy zwykli kominiarze
-
To co powinnam zrobić? Komin ma 25 lat. Mam stawiać nowy? Teraz przed zimą? A może ten odcinek na strychu otynkowac? Gdybym go ocieplić wełną mineralną aby podczas mrozów nie przemarzał i aby w środku nie zbierała się woda to czy przez nieszczelność komina wełna się nie zapali?
-
Młodzieniec, pisałeś swego czasu o zapachu dymu w mieszkaniu a także na strychu. Dzisiaj ja zapach dymu a raczej smród odczuwałam na sstrychu. Co może być powodem?
-
Ależ Ty mi pomagasz, pouczasz. Na stare lata jak znalazł, lekcje nie do opuszczenia bo tego się nigdzie nie dowiem ;)
-
Po Wszystkich Świętych zaproszę kominiarza dla własnego bezpieczeństwa i spokoju ;)
-
Aha, i jeszcze jedno sobie przypomniałam. Otóż ten wkład kominowy to do innego celu chyba służy. Z niego dym nie wydobywa się. Ten wkład jest w oddzielnym lufcie, ale po co? Może on odprowadza gazy "albo co" ;)
