Skocz do zawartości

Rachell

Stały forumowicz
  • Postów

    147
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Rachell

  1. Na te chwile temp 67 poniżej 62. Dmuchawa aktualnie nie pracuje i tylko jedną pompką pracuje. Grzejniki gorące, w sam raz tak jak lubię.
  2. Grabpa58 pisałam już wielokrotnie ze są 2 pompki - na bojler i na grzejniki plus zawór 3d. Zawór ustawiony prawidłowo. To akurat znam.
  3. Histereza 4 poniżej 8 i opisuje bojler Różnica 3 st C poniżej 9 i opisuje bojler 0 P poniżej 10 i opisuje bojler Temperatura pokazuje pompki Histereza 4 poniżej 12 60 poniżej 11 Korekta 0 st C poniżej 23 i opisuje kocioł Temp 60 poniżej 15 -2 poniżej 14 i opisuje bojler Czeski film jak dla mnie ale zaczynam się bać. Szlag by trafił tę elektronikę. Ze też nie jest ona łaskawa dla ludzi w moim wieku. Czy ja mogę teraz wyłączyć ten kocioł z prądu?
  4. Prametry na moim kotle: Temperatura 65 Histereza 2 poniżej 2 Moc 40 proc poniżej 3 Moc 100 proc poniżej 4 Czas pracy 3 s poniżej 5 Czas przerwy 10 min poniżej 6 Temp 60 poniżej 7 i opisuje chyba bojler Napiszę dalej za chwilę ale muszę zejść do pieca bo coś w grzejniku stuknęło a nie jest aż tak goracy
  5. Ja niczego nie lekcewazę. Nie potrafię ustawić. Dmuchawa pracuje zdecydowanie dłużej niż napisałeś. Istawiłam kocioł na 60 stopni i jest już tyle a poniższy wskaźnik pokazuje mniej. Grzejniki ledwo ciepłe a w kotłowni odczuwa się cieplutko. Ustawiam dmuchawę na 30 proc, akceptuję a wyświetla się 100 proc. Zbyt długo moim zdaniem pracuje dmuchawa. Jej właśnie boję się najbardziej. Wchodzę już do kotłowni i sprawdzę parametry ale kto je ustawi prawidłowo? Oto pytanie a nie lekceważenie ;(
  6. Podajcie mi prawidłowe parametry. Co to jest histereza i ile powinna wynosić? Co to znaczy różnica idlaczego nam mminusie? Mój sterownik to euroster 11WB
  7. O masz,,, a ja zapakowałam cały kocioł. Podpałką rillową dodałam ale nic się nie dymi, dym wali prosto w lufta. Kurna, abym dzisiejszej nocy chałupy nie zchajcowała. Może w kotłowni spać powinnam? I chyba tak by było najlepiej ale Wy koledzy bądźcie na czuwaniu bo jaoby co... Ja dzisiejszej nocy spać nie zamuerzam ;)
  8. Ja tego tak nie zostawię. Będę domagała się odszkodowania. To jeden z lepszych hydraulików w okolicy z ponad 30 letnim stażem w zawodzie 5 lat, a bogaty, że... Szok ;) Chociaż... swego czasu sąsiada na piec olejowy namówił. Facet po 5 latach zmienił piec na węglowy. Klnie go do dziś. Chyba nawet są pogniewani. Nie wiedziałam, ze i mnie w maliny wypuści, Ale ja jestem optymistką. Nie wpadam niepotrzebnie w panikę i wychodzę z założenia, że "jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". Tak jest o wiele łatwiej żyć a mój kociołek po dzisiejszym myciu jest jak nowy. Koloru niebieskiego, ogromnie wygodny, w sam raz do obsługi dla kobiety ;)
  9. Grabpa58 - Właśnie oczyściłam z sadzy po kominiarzu mój unikessel i idę napalić bo zimno jak diabli ale palę tak jak napisaliście a jak mi kocioł rozpier..li (czasem i tak trzeba, jak szewc) to będzie na Was drodzy koledzy. Czyli tak: węgiel orzech I, na to II, na to groszek ijeszcze jakieś patyczki. Potem zamykam i idę na górę delektować się kawą? Czy tak?
  10. Nasunęła mi się taka myśl - skoro mój kocioł jest uniwersalny czyli można palić od góry i od dołu to super. W tygodniu będę paliła od dołu a w weekendy aby nie schodzić do kotłowni zbty często będę paliła od góry. W sobotę popołudniu rozpalę i do niedzieli popołudniu będę miała z głowy. Chyba dobrze "główkuję"? ;)
  11. Super jest ta strona internetowa, której link przesłałeś. Sporo już wiem
  12. Grabpa58 - to jest ten kocioł ale mój nie ma na drzwiczkach tych wentylatorów.
  13. To co? Mam górne spalanie? Dlaczego dziś przez telefon facet od montażu (hydraulik) powiedział, że dolne spalanie? W końcu to znajomy, okłamywałby mnie? Dziś powiedział także, ze górne spalanie jest bardziej kłopotliwe a w dolnym wystarczy przerusztować rano, dorzucić węgla i dalej się pali
  14. Jestem już po wizycie kominiarza. Szok jak mało sobie zazyczył. Zapłaciłam oczywiście wiecej. Oczyścił komin. Powiedział, że te niewielkie zacieki są skutkiem palenia mokrym drzewem (kiedy maż żył palił kilka dobrych zim mokrym sosnowym i brzozowym drzewem. Czasem z naszego lasu zimą wycinał zlodowaciałe drzewo i palił. Ja mam inne metody palenia więc o nowy kocioł dbam i czyszczę dwa razy w tygodniu albo i częściej. Kominiarz powieddział, żeby otynkowac komin koniecznie. Także powiedział coś co mnie zdziwiło. Otóż powiedział, że te szparki na kominie są wynikiem zapalenia w przeszłości sadzy a tak się faktycznie dawno temu zdarzyło. Wybrał sądzę na czopuchu i mnie nauczył jal to robić. Wybrał także sadzę, która spadła z komina w dół, za kotłem. Jest jej trochę ale bez szoku. Powiedział, że u ujścia z komina były "skorupy" które utrudniały ulatnianie dymu stąd dym wybrał sobie inne ujście, poprzez szczelinny. Teraz czekam na tego, który dziś tylko "zarapuje" komin a w przyszłą sobotę otynkuje zaprawą murarską. Podobno jest dobra i tania do takich prac. Kominiarz powiedział, że pali się na dole a dym rzecz jasna do góry ulatuje ;)
  15. Dmuchawa z boku, po prawej stronie tuż przy dzwigni
  16. Zajrzałam z latarką do kotła. U góry dwie półeczki, pod nimi drążek i do dołu nic.
  17. Naturalnie jestem szatynką, ale od wielu lat farbowaną blondynką. Wczoraj w Castoramie kupiłam latarkę na tę okoliczność i sprawdzę ale teraz muszę rozładować 8 worków zaprawy murarskiej do komina a potem do mechanika z autem no i kominiarza dzisiaj się spodziewam ale on wczoraj jakiegoś focha robił to może i nie przyjdzie. Oj Ci "fachowcy" ;)
  18. Już wiem wszystko. Chwilę temu zadzwoniłam do Pana, który kocioł montowal. To unikessel dolnego spalania Ale przystosowany także do spalania górnego (ma niezbędne odpowiedniki). Jednym słowem dobrze paliłam ale teraz chyba wolałabym załadować i mieć spokój no dobę ;)
  19. Tak sobie teraz myślę... przecięż gdy w tym kotle palę jak w "dolniaku" i poza tym iż gdy dokładam do pieca to troszkę dym "buchnie" albo nic się nie zadzieje to wszystko inne jest ok. W domu ciepło jak w uchu, grzejniki momentalnie się nagrzewanja... tylko ten komin naprawic i oczyścić i będzie wszystko ok. Jeśli to okaże się złym paleniem to brakować mi będzie podkładania do pieca. Jesienią mogłam podrzucić do spalenia co nieco z ogrodu a tak przyjdzie mi załadować kocioł do oporu a jest pojemny oj jest i usiąść na kanapie w wolne dni i delektować się pyszna kawa z doskonałą szarlotka wlasnej "roboty" ;)
  20. Wszystko wskazuje na to, że mam unikessel M chociaż te na zdjciu troszkę się różnią od mojego. W moim kotle nie ma w drzwiczkavh tych dodatkowych otworów. Rozmawiając z facetem przed zakupem mówiłam, że chcę z rusztem wodnym. Kiedy pracownicy zamontowali piec zapytałam o ruszt wodny (chciałam wiedzieć czy tam jest woda, czy się ją wymienia itd) odpowiedzieli, że jest wszystko ok i się już nie wymienia ale nikt mi nie powiedział, że to ruszt żeliwny, który na mają głowę może się szybko przepalić. Wcześniej gdy powiedziałam do "szefa" że pierwsze słyszę o rusztach wodnych on wytłumaczył mi jak to działa dlatego zgodziłem się na ruszt wodny. Czy ten kocioł jest lepszy czy gorszy już i tak nie ma znaczenia. Na szczęście zima jest krótką porą roku ale w na tym przykładzie widać jak się traktuje laika w danej dziedzinie. Ja w dziedzinie, w której jestem profesjonalna nigdy nikogo w maliny bym nie wpuściła, zwłaszcza gdy w grę wchodzą pieniądze i wygoda w dalszym życiu. Za godzinę jadę do mechanika samochodowego. Ciekawe w jakie g... tym razem zostanę wepchnięta. Miłego weekendu życzę ;)
  21. Grabpa58 - gdybyś był na moim miejscu też byś nie wiedział. "Gościu" dał mi instrukcję z której nie wwiadomo co to za rodzaj kotła. Poza tym gwarancja na wszystko jest oddzielnie a dmuchawa z boku tuż przy tej dźwigni po prawej stronie. Nigdzie w internecie takiego modelu nie widziałam. Myślę teraz sobie, że tę dmuchawę i sterownik on sam zamontował bo cokolwiek się na tym zna.
  22. Ależ się wkurzyłam, wręcz zagotowałam. Oczywiście nie na Was tylko na tego co mi ten kocioł zaproponował. Jeśli się okaże, że to "gorniak" to nie wiem co będzie. Nauczona jestem podkładać raz na kilka godzin bez wygłaszania conajmniej tydzień tymczasem codziennie będę musiała rozpalać jeśli się okaże, że jest tak jak piszecie. Gdy pytałam jak palić w tym kotle powiedziano mi że tak jak w starym a stary był dolmiak. To by znaczyło, że ja źle palilam. Mój unikessel nie ma napisane ani U ani też M tylko po prostu unikessel. Ogrzewam jedną kondygnację, która ma 100 m kw i garaż stąd 130 m kw. Gdy kupowałam kocioł prosiłam o 12 kW. Stary miał 10 kW i wystarczało. Ten znajomy hydraulik u którego w sklepie kupowałam i który wraz z ekipą montował zaproponował mi właśnie ten kocioł. Skoro jednak zorientował się, że dwunastki z tego typu już mię produkują powiedział mi, że pietnastka będzie bardzo dobrą, że nie za duża no i teraz nie jestem już z niczego zadowolona a kasy wydałam tyle, że miałabym kocioł z podajnikiem ;(
  23. Mój kocioł nie ma żadnej wajchy z boku. Jest tylko dźwignia. Kiedy chcę wyjąć szufladę z popielnika wówczas podnoszę tę dźwignię. Może ja nie potrafię obsługiwać tej elektroniki ale myślę, że już to podjęła tyle że ona jest do d..y. I co z tego, że ja ustawiam po swojemu jak ona i tak rządzi się swoimi prawami. Do firmy jeszcze nie dzwoniłam. Jutro oceni kominiarz jak to z tym jest. Gdy będzie bardzo złe i będę nosiła się z zamiarem generalnego remontu komina to zadzwonię i poproszę o wycenę a także umówię się na termin)
  24. No to po kolei. Gdy decyduję się palić w kotle włączam do gniazdka niezbędne przewody elektryczne. Na kotle jest małe urządzonko elektroniczne (sterownik), które także włączam, ale gdy rozpalałam pozwalam sobie uchylać drzwiczki popielnika zaś to urządzono jest na spoczynku czyli "0". Gdy temperatura na kotle "drgnie" o kilka stopni, ok. 45/50 wówczas włączam to urządzonko i ma się rozumieć drzwiczki od popielnika zamykam wówczas dmuchawa rozpoczyna pracę. Gdy ona ma przerwę wówczas dokładam, ale nie więcej jak do połowy kotła bo obawiam się aby nie przedobrzyć. Schodzę potem kilka razy i dokładam ale wolę tak niż miałoby mi kocioł rozwalić z nadmiaru temperatury. Będąc w domu napiszę jakiej marki jest to "urządzonko". Swego czasu już o tym pisałam. Co zaś tyczy się jutrzejszych spraw to z kominiarzem jestem omówiona a także z mężczyzną tzw "złota rączka". Firmie, która miała kleić na siatkę komin odmówiłam. Jakoś nieudałam im. Temu mężczyznie ufam no on zrobi tak jak ja będę chciała, czyli w taki sposób o jakim się tutaj na forum dowiedziałam. Dokonałam już wyboru rozważając propozycje tu przedstawiane. Zaprawę do tankowania kupię gotową, ale nie w Castoramie, bo podobno jest nic nie warta. Dzisiaj w Castoramie kupię czujnik czadu i gazu. To koszt około 165 zł. W poniedziałek napiszę jak się sprawy potoczyły i czy już palę w kotle, chociaż pewnie jeszcze palić nie będę bo zbyt krótki będzie czad od tankowania. Wciąż ciepło zapowiadają czyli na moją korzyść. Jakiś dobry duch o mnie dba i chyba wiem jaki ;)
  25. Heso, co znaczy, że kocioł musi być radykalnie poprawiony?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.