Skocz do zawartości

Ziolek512

Stały forumowicz
  • Postów

    255
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Ziolek512

  1. Ale przy drzewie sie wszystko fajnie pali. Jak dam powietrze tylko na ruszt pionowy i zapali sie duza ilosc wegla to wtedy daje rade nagrzac ale tak jak tylko pod ruszt to na poczatku bylo ok ale pozniej oslablo i sie tlilo albo cos takiego. Jezeli chodzi o konstrukcje pieca to na poczatku tematu przekruj jest i wydaje mi sie ze chyba ok ale konstruktorem nie jestem wiec nie wiem. Jak by ktos byl wstanie doradzic odnosnie zmian z checia wyslucham
  2. Może i Rumunii w każdym bądź razie sąsiedzi chwalą sobie ten węgiel ale pewnie w śmieciuchu. To może zwiększyć powierzchnie rusztu żeby więcej było tego żaru.
  3. Dodam że jak palę dębiną ale oflisami jak na zdjęciu to taka węglarka piec mi tak rozbuja szybko że nie wiem co z ciepłem robić i tak myślę czy na następny rok nie kupić sobie z 10mp dębiny bo jak węglem będzie się tak palić to ja podziękuję.
  4. u mnie z drzewem nie ma problemow dąb 160 sosna po 90 a węgiel polski po 900 w górę a ten z Mołdawii po 650. Brunatny to nie jest i na pewno nie płomienny
  5. Mam pewien problem dzisiaj postanowiłem pierwszy raz zasypać go węglem bo jak na razie tylko drzewo. Powierzchnie rusztu zmniejszyłem do 24x23 oryginalnie 24x34. Rozpaliłem drewnem a na to dosypałem węgla (węgiel nie wiem jaki typ jedynie że z Mołdawii) Po 3 godzinach palenia miałem dopiero 50*C na piecu ledwo się to wszystko paliło dopiero jak podałem powietrze na ruszt pionowy coś drgnęło i trochę temperatura podskoczyła ale i tak szału nie było. Co może być przyczyną tak słabego palenia, powiem że węgiel się nie zawieszał wszystko opada. Teraz trochę z innej beczki co bardziej się opłaca kupić 5 mp dębiny czy tone węgla koszt taki sam? Dam parę fotek jak się piec zachowywał po tych 3 godzinach nieudolnych palenia. temperatura spalin temp na końcu komina temp pieca temp powrotu
  6. Na podłogówkę i tak puszczam wodę max 35*C wiec jej nie przegrzeję. A dzięki podłogówce tak myślę piec dłużej chodzi na wyższych obrotach niż jeżeli miał by się kisić. Skoro i tak często teraz się montuje zawory 3D, 4D to mozna i na kotle zasypowym ciągnąc samą podłogówkę jedynie w łazience drabinka i we wiatrołapie na suszenie rękawiczek, butów. Wtedy cykliczne palenie w GS nie będzie odczuwalne bo ten czas między rozpaleniami utrzyma podłoga (tak sądzę). Dzisiaj przy tak słonecznej pogodzie żadne rozpalanie w piecu nie potrzebne bo nagrzało mi pomieszczenia do 24*C a będzie jeszcze lepiej zimą bo słońce schodzi niżej i bardziej zagląda do okienka :) Usytuowanie okien względem biegunów to jest naprawdę spory zastrzyk darmowego ciepła. U mnie można powiedzieć że największe okna mam tylko od strony południowej i południowo-zachodniej.
  7. Piec mam lokalnego producenta 10kW przystosowanego do palnika szamotowego. Mam 92 żeberka aluminiowe i 60m2 podłogówki plus CWU 140l. Moja komora zasypowa ma 30dm3 wchodzi do niej kolo 6 lupek drzewa mam tylko sosnowe. Mam z 10m3 drzewa i 2 tony węgla z Mołdawii mam nadzieje że wystarczy. Zaryzykowałem z tak małym piecem teraz zobaczymy czy słusznie bo już widzę że chodzi cały czas bez podtrzymania. Węgla jeszcze nie podkładałem czekam na gorsze czasy. Podłogówka to jest ciężka do nagrzania ale trzyma jak bufor teraz pewnie bym w całym domu ją położył.
  8. Witam ja też mam nowo postawiony dom pierwsza zima przede mną i wybór pieca również spowodował u mnie sporo problemów i zdecydowałem się na DS ale teraz może bym wybrał piec GS bo te rozpalanie ciągłe to udręka, chcąc szybko rozpalić powiedzmy zasypując go całego i podpalając od dołu, nie zawsze się udaje bo jak pogoda nie pozwoli to zadymimy kotłownie i trzeba rozpalać stopniowo. A w GS zasypujemy cały, rozpalamy od góry i idziemy dalej czytać forum a nie co 15min latać do kotłowni aż się żona denerwuje. W szczególności co przesądziły o wyborze DS były informacje że w kotłach GS nie da się spalić prawidłowo drzewa a ja zazwyczaj mam zamiar tym opalać. Ale mając już 2 dni temperaturę około 0, dzisiaj chcąc palić cały dzień żona musiała latać co 2 godziny podrzucać żeby utrzymać temp 22*C aż boję się pomyśleć co będzie zimą czy dam radę ogrzać moje 126 m2
  9. Zagotuje ale tylko przy grzaniu CWU i to dosyc szybko. Mam zawirowacze, teraz sprubuje bez. Smole mam tylko na ostatnim wymienniku moze to dlatego ze spaliny zwalniaja poniewaz szerokosc kanalow mam na calej dlugosci taka sama a niby powinna byc mniejsza o 25% od poprzedniej. Ale jak mialem wiekszy przelot przez palnik to smoly nie bylo. Ale i temperatura na czopuchu te 280
  10. Po testowaniu parodniowym nowego palnika muszę stwierdzić że coś jest nie tak bo mam osmolony wymiennik mimo że powietrza mu nie żałuje nad zasyp i nawet słychać i widać jak zaczynają się palić gazy bo wzrasta mocno temp na czopuchu ale później wszystko ucicha i się pali już normalnie z temp 180-220 na czopuchu a w piecu przy uruchomionych wszystkich odbiornikach ciepła 55-65 i mimo palenia 5 godzin temperatura nie dała rady wzbić się wyżej. Pewnie za bardzo zwęziłem palnik, strach pomyśleć co będzie zimą.
  11. Po pierwszym paleniu muszę stwierdzić że zadymiło mi kotłownie, 5 minut ładnie ciągnęło a potem buch z pieca dymem, masakra oczy pieczą ale później jak już zaciągnęło to się ładnie paliło. Temperatura na czopuchu spadła mi drastycznie teraz 180-200 *C niestety na kominie również 45-50 a niby powinno być min 60, i jak tutaj to wszystko pogodzić. Zaobserwowałem też dymienie podczas otwierania drzwiczek zasypowych wcześniej tego tak nie było. Bardzo mnie zaskoczyło że strasznie mała ilość drzewa wystarczyła do nagrzania pieca do 80 a potem to już tylko ciepło oddawał do CWU.
  12. Dzisiaj zrobiłem nowy palnik szkoda że ciepło bo znowu tylko do CWU bedzie wykorzystany i nie sprawdzę jego możliwości. Tak się przedstawia jedynie wylot jeszcze będzie przedłużony o kolejną płytkę szamotu.
  13. Przewymiarowany to raczej nie mam a wręcz odwrotnie, powierzchnia wymiennika to zaledwie 0,9m2 a dom mam 126m2. Teraz jest ciepło i grzeje tylko CWU i gdyby nie sterownik który włączył pompę na grzejniki przy 90 to już by woda się gotowała. Jak mówisz trzeba poczekać do zimy wtedy można testować no i lepszym drzewem a nie kawałkami desek ale mam ich chyba z 5m3 poukładane. Wczoraj zacząłem robić sobie nowym palnik jak skończę wstawię fotki.
  14. Próbuje tak palić ale mam wtedy smołę na wymienniku jedynie żeby palić bez smoły to max powietrza i niech się dzieje wola nieba żeby nie zagotowało wody. Może po prostu z moim piecem jest coś nie tak skoro nie można taką metodą palić. Jaką macie powierzchnie rusztu do powierzchni wlotu palnika? Szukam trochę tematów na ten temat to Przemek mówi że nie więcej jak 20% powierzchni rusztu na powierzchnie palnika, ale jak to jest u was?
  15. A niebieski płomień to tak w ogóle jest pożądany czy to oznacza że jest dużo dymu?
  16. A da sie tak zrobic zeby dawac wystarczajaca ilosc powietrza i dluzej palic np zmiejszajac palnik albo powierzchnie zaru czyli rusztu plytkami szamotowymi?
  17. Czemu tak jest że kolega kupił sobie piec jakiś tam w sklepie hydraulicznym możliwe że defro nie widziałem go jeszcze, dom ze 120m2 i jak on zarzuci go do pełna drzewem rano ma jeszcze żar a ja w swoim dolniaku mimo szamotów, palników, PW i innych pierdół 4 godziny i ciemnota że można rękę położyć na ruszcie. Czy taka jest cena za palenie ekologiczne bez dymu? Szczerze powoli zaczyna mnie to irytować że inni w zwykłych śmieciuchach palą dłużej niż ja. Może piec od Przemka palił by się dłużej bo ma bardzo wysoką komorę załadowczą, ale niestety jak szukałem pieca nie wiedziałem jeszcze że on robi takie zaje..... kociołki.
  18. Nie wiem czy dymi bo już jest ciemno jak przepalam. Zamontowałem dzisiaj termometr na końcu komina odczyt w kotłowni na piecu oczywiście. Paliłem tak samo jak wczoraj z tym ze zamontowałem dzisiaj zawirowacze. Woda po 30 min osiągnęła 60*C nie jak wczoraj 50 min i ku mojemu zaskoczeniu temperatura spalin również 280*C mimo zawirowaczy a na końcu komina 80 +/_ 5. Mam zamontowany RCK takie właśnie cudo i myślałem że będzie mi wychładzał spaliny w kominie a tutaj wręcz odwrotnie, po zamknięciu temp spadała o 10*C. Dzisiaj przy temp 65 na piecu temp spalin nagle skoczyła do 350 i zaczęło bardziej huczeć może to w końcu było dopalanie gazów palnych. Po godzinie palenia 78 na piecu i znowu zaczęła temperatura spadać identycznie jak wczoraj. Takie to moje dzisiejsze spostrzeżenia. Zapytam się jeszcze czy jest sens używania tego RCK czy coś on daje bo po przeczytaniu strony czysteogrzewanie.pl zdecydowałem się na jego montaż ale nie widzę jak na razie żadnych efektów.
  19. Tak wygląda wymiennik po 2 dniach palenia i myślę że już o wiele lepiej A dzisiaj zaczynam trochę testować jak kolega @liban, więc zasypałem go całego do pełna drzewem i paliłem na uchylonych drzwiczkach zasypowych a powietrze przez klapkę lekko uchylone doprowadzone na pionowy ruszt. PW zamknięte bo wyczytałem że powinno się je otwierać jak piec osiągnie temperaturę 60*C. Piec ma do ogrzania 8 grzejników aluminiowych 65m2 podłogówki i 140l. CWU, Po 50min trzymania go na temp. spalin 280*C osiągnął w końcu te 60 i otworzyłem PW patrząc na ogień z palnika nic nie zaobserwowałem efektywnego a temp spalin skoczyła do 290-300 (zbieg okoliczności) i tak do 62*C i godzinie palenia na jednym zasypie temperatura kotła zaczęła opadać, po kolejnej godzinie 50*C i dużo żaru. Coś mi się wydaje że to kiepski wynik jak na jednym zasypie. Komora moja ma ze 37 litrów
  20. A jakim drzewem palisz i czy paląc wchodzisz w stan podtrzymania załóżmy przy 65 stopniach czy cały czas na maxa? Ja palę deskami sosnowymi i bardzo szybko się wypalają, po 2 godzinach jak zajdę do pieca to już tylko żar i 40 stopni i podrzucam ze 4-5 kawałków desek i tak co godzinę muszę latać żeby piec nie pracował na podtrzymaniu bo wydaje mi się że wtedy bardzo dymi. Wczoraj jak paliłem tak po trochu to z komina nic nie zaobserwowałem żeby coś leciało ale dopóki miarkownik nie przymknie klapki. Bufora nie mam więc zostaje mi latać co godzinę albo dusić opał i nici z ekonomicznego palenia drzewa.
  21. Te otwory u dołu to jest PW bo zobiłem sobie kanałem żeby nie z boku myśląc że lepiej się ogrzeje te powietrze. Z popielnika nie ma prawa zassać powietrza bo jest tam blacha wyłożona.
  22. Palnik mam wymiaru 19x6 wlot i wylot w tej chwil taki sam jedynie zmieniam wlot czasami na 19x8 ruszt mam 25x35 jak by coś
  23. Przepalam drzewem (deski z budowy i palety) czasami tez pudełkami które zostają mi po meblach czy innym sprzęcie i nie mam co z nimi zrobić. Na razie mam za ciepło w domu żeby go wystartować dłużej, jedynie pół czasami całą komorę załaduję a na sterowniku mam ustawione priorytet bojler wiec najpierw grzeję wodę CWU. Wstawiam fotki ale strasznie zasmolona ta komora.
  24. Już wiem co było przyczyną mojego problemu odnośnie wysokiej temperatury spalin, normalnie się wstyd przyznać ale nie czyściłem go jeszcze i dopiero to zrobiłem, całe 5l wiadro popiołu naskrobałem z wymiennika a teraz podczas przepalania ledwo osiągam 150 stopni chyba będę musiał wyjąć zawirowcze. Uszczelniłem też klapkę krótkiego obiegu wełna i faktycznie przy tych temperaturach ciąg jest dobry przy rozpalaniu. Martwi mnie cały okopcony palnik wcześniej miałem wypalony biały, myślę że jest to spowodowane wąską szczeliną klapki która oscyluje miedzy 2-10mm. Powietrze główne doprowadzam na ruszt pionowy nie pod ruszt i trochę powietrza nad zasyp. Myślę nad przebudową całego palnika może mi pomożecie w zaprojektowaniu czy lepiej na razie zostawić tak jak jest i eksperymentować?
  25. Dzisiaj zamontowałem w górnej wyczystce wizjer przykryty szybką do sprawdzania płomienia i muszę stwierdzić że żądna reakcja w palniku nie zachodzi płomień czerwonawo-żółty a nie jak słyszałem ma być niebieski. Może był nie wystarczająco nagrzany szamot albo mam za krótki palnik i może przydało by się dołożyć po jednym szamocie poziomo?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.