sobol
Stały forumowicz-
Postów
310 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez sobol
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 11
-
Nie mam podajnikowca, więc nie będę się wymądrzał. Jest na tym forum kilku kolegów, którzy potrafią spalać nawet tzw. trudne węgle. Skieruj tu palacza, może coś uradzą. Szanujta swojego wójta! Swoim działaniem chroni mieszkańców gminy, przed skutkami ich niemądrych poczynań. Sprawdzając prawdziwość oświadczenia, jako podmiot kontrolny, czyni to zgodnie z przepisami. Przyjmując wniosek, staje się, w tej sprawie, administratorem danych osobowych petenta. Na tej podstawie, ma prawo zwrócić się do sprzedawcy z zapytaniem, a ten ma obowiązek udzielenia informacji, tym samym, tylko w tej samej sprawie, nabywając prawa i obowiązki administratora, będąc pod rygorami przepisów RODO. Wójt, stwierdzając nieprawdziwość oświadczenia przed rozpatrzeniem wniosku, daje możliwość jego wycofania. Gdyby sprawdzenia dokonał po dokonaniu sprzedaży, nie miałby już wyjścia i musiałby fakt zgłosić organom ścigania. W przeciwnym razie: Art. 233. [Fałszywe zeznania] § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. To dotyczyło wójta, a to nas wszystkich: § 6. Przepisy § 1-3 oraz 5 stosuje się odpowiednio do osoby, która składa fałszywe oświadczenie, jeżeli przepis ustawy przewiduje możliwość odebrania oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej. Żeby nie było wątpliwości: Informacje przedstawione we wniosku o zakup składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń wynikającej z art. 233 § 6 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Nie kpij zatem ze swojego wójta, bo wykazał się przytomnością umysłu i troską o swoich współmieszkańców, chroniąc ich przed ew. konsekwencjami nieroztropnego postępowania. Nie zabieram głosu, żeby straszyć, upominać czy gromić za „brak obywatelskiej postawy”. Chcę jedynie, by sytuacja była klarowna, przynajmniej od strony prawnej. PS Jeżeli wójt jest burmistrzem lub prezydentem, z szacunkiem zwracam honor.
-
Wątek o węglu, to też jest nas hanysów spora grupka.😉 Zgadzam się z wacio1967, że umlaut (ö) nadaje słowu właściwe brzmienie. Nie zmienia to faktu, że nasza gwara mocno osadzona jest w języku staropolskim. Jeżeli kupiłeś węgiel w maju 2022 r., raczej trudno będzie przekonać kontrolera, że paliwo przeznaczone było na sezon 2021/2022 albo 2030/2031. Życzę powodzenia w sądzie, bo tylko tam będziesz mógł ewentualnie dochodzić swoich racji. Liczy się nie tylko litera, ale także duch prawa. Przykładowe uzasadnienie odrzucenia przez sąd, wniosku o uchylenie kary pieniężnej: „Wnioskujący nabył opał w dniu 13.05.2022 r. W dorozumieniu, z zamiarem użycia w sezonie grzewczym 2022/2023”. To sprawdzanie odbywać się będzie według reguł podobnych do tych ze skarbówki. Wszelkie podmioty uczestniczące w dystrybucji, zobowiązane są do 5-cio letniego przechowywania dokumentów. Można się będzie przykro zdziwić, kiedy po trzech latach obecna tyrania będzie tylko wspomnieniem, a u wrót pojawi się posłaniec z nakazem przelewu. Jeśli macie nieodpartą potrzebę kombinowania, wasza wola, ale nie namawiajcie ludzi do postępowania, które może im przygnać kosztowne konsekwencje. Nawet po kilku latach.
-
Importowany, certyfikowany węgiel jest przesiewany. Miał dystrybuowany jest do energetyki, pozostały asortyment przeznacza się do sprzedaży detalicznej. Nie sądzę, by wójt czy inny sołtys, ryzykował jakieś szwindle. Zbyt łatwe do wykrycia. Uprzedzając kolejne pytania: tak, węgiel jest barwy czarnej, poszczególne ziarna mają kształt nieregularny. Chcesz wsadzić na minę kogoś, kto kupił wcześniej węgiel np. w sklepie PGG? To oświadczenie dotyczy wyłącznie zakupu. Nikt nie będzie sprawdzał ile masz opału w kotłowni. Liczą się dokumenty zakupu, a takie istnieją w archiwach sklepu PGG, poszczególnych kopalń, a nawet składów węglowych, w związku z akcyzą. Sito kontrolne zapewne będzie dziurawe, ale ryzyko jest duże. Nedivím se, že se jako Čech divíte průběhu této diskuze o uhlí. Vaše společnost má rozvinutý státní instinkt. U nás již tento jev existuje pouze ve zbytkovém stavu. Tato smutná skutečnost se skrývá pod vznešeně znějícím heslem "polského individualismu". Żeby nie być posądzonym o ukrywanie swoich myśli przed rodakami, w bratnim języku: Nie dziwię się, że jako Czech, jesteś zdumiony przebiegiem tej dyskusji o węglu. Wasze społeczeństwo ma rozwinięty instynkt państwowy. U nas, to zjawisko występuje już tylko w stanie szczątkowym. Ten, w sumie smutny fakt, ukrywamy pod wzniośle brzmiącym hasłem "polskiego indywidualizmu".
-
Dlatego mój wpis był mocno przyprawiony ironią.😉
-
Przecież było głośno o tym. Podgrzewany na łopacie palnikiem, nie pali się.
-
Tam gdzie gminą zarządzają nadający się do tego ludzie, sprzedają już od kilku tygodni.
-
Obsługujący te kotły wie, że przy zmianie dostawcy trzeba nieraz trochę pogrzebać w sterowniku? Jak wie, to potrafi?
-
Bez nerw! U źródła powiadasz? Mówisz i masz: Ustawa z dnia 27 października 2022 r. o zakupie preferencyjnym paliwa stałego dla gospodarstw domowych. Art. 10. 1. Wniosek o zakup zawiera: 1) imię i nazwisko wnioskodawcy; 2) adres, pod którym jest prowadzone gospodarstwo domowe, na rzecz którego jest dokonywany zakup preferencyjny; 3) adres poczty elektronicznej lub numer telefonu wnioskodawcy; 4) określenie ilości paliwa stałego, o zakup której występuje wnioskodawca w ramach zakupu preferencyjnego; 5) informację, czy wnioskodawca dokonał już zakupu preferencyjnego wraz z podaniem ilości paliwa stałego nabytego w ramach tego zakupu preferencyjnego; 6) oświadczenie, że wnioskodawca ani żaden członek jego gospodarstwa domowego, na rzecz którego jest dokonywany zakup preferencyjny, nie nabyli paliwa stałego na sezon grzewczy przypadający na lata 2022–2023, po cenie niższej niż 2000 zł brutto za tonę w ilości co najmniej takiej jak określona w przepisach wydanych na podstawie art. 8 ust. 2: a) pkt 1 – w przypadku gdy wniosek dotyczy zakupu do dnia 31 grudnia 2022 r., b) pkt 1 i 2 łącznie – w przypadku gdy wniosek dotyczy zakupu od dnia 1 stycznia 2023 r. 2. Informacje przedstawione we wniosku o zakup składa się pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń wynikającej z art. 233 § 6 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny. Składający oświadczenie jest obowiązany do zawarcia w nim klauzuli następującej treści: „Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia.”. Klauzula ta zastępuje pouczenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. Z powyższego wynika, że wasz wójt nie umieszczając w formularzu wymaganego ustawą oświadczenia, naraża się na zarzut, co najmniej, niedopełnienia obowiązków. Dodajmy, że nie ma jednolitego wzoru wniosku. Ustawa zobowiązuje jedynie do umieszczenia powyższych rubryk i oświadczeń. Urzędnik udzielający informacji, zobowiązany jest do zapoznania się z obowiązującymi przepisami. Z pewnością nie jest on źródłem prawa. Nakreśliłem jedynie z grubsza stan faktyczny. Wnioski proszę wysnuwać osobiście. Niczego nie muszą omijać. Uprawniony podmiot kontrolny ma prawo zadać pytanie, czy dany obywatel dokonał transakcji, a PGG ma obowiązek odpowiedzieć. RODO chroni jedynie przed użyciem danych, wykraczającym poza zakres czynności dotyczących sprawy. Wzięli z tego samego miejsca, w którym bierze się po uchwaleniu ustawy. Nie było zakazu. Wielu włodarzy tak zrobiło. O ustawę upominali się pozostali samorządowcy, to uchwalono.
-
„Oświadczam, że ja ani żaden członek mojego gospodarstwa domowego, na rzecz którego jest dokonywany zakup preferencyjny, nie nabył paliwa stałego na sezon grzewczy przypadający na lata 2022–2023, po cenie niższej niż 2000 zł brutto za tonę w ilości co najmniej: a) 1,5 tony - w przypadku, gdy wniosek dotyczy zakupu do dnia 31 grudnia 2022 r., b) 3,0 tony - w przypadku gdy wniosek dotyczy zakupu również od dnia 1 stycznia 2023 r.” Kupiłeś węgiel w PGG po cenie niższej niż 2000 zł. i dokonałeś transakcji w 2022 r. Dane dotyczące zakupu, widnieją w ewidencji sklepu. Tam uda się ew. kontrola. Takie są fakty. Jeżeli kontroler uzna, że poświadczyłeś nieprawdę, będziesz się tłumaczył nieistniejącym wówczas wymogiem posiadania wpisu do CEEB? Życzę powodzenia. To oczywiste , że nie dokonałeś zakupu preferencyjnego, ale co to ma za znaczenie, kiedy zakupiłeś węgiel na zwykłych warunkach, a tego dotyczy oświadczenie („oświadczam, że…”). Kto nabył paliwo w sklepie PGG, ten jest najłatwiejszym celem dla kontrolerów. Za zgodność parametrów z certyfikatem, odpowiedzialne są PGE i Węglokoks. To te firmy są faktycznymi importerami i sprzedawcami.
-
1. Przy punktach a i b, widnieją odsyłacze w postaci gwiazdek, które zapewne prowadzą do objaśnień umieszczonych poniżej. Czy to nie rozjaśnia nieco sprawy? 2. Jeżeli kupiłeś 1,5 tony paliwa poniżej 2000 zł.. masz prawo nabycia 1,5 tony po 1 stycznia 2023 r. Jeśli zaopatrzyłeś się w 3 tony lub więcej, w tym sezonie (chyba do 30 kwietnia 2023) drogę do węgla w cenie preferencyjnej masz zamkniętą. Data zakupu w PGG nie ma tu znaczenia. Liczy się jedynie zamiar nabycia do 31 grudnia czy od 1 stycznia. Ponieważ dokonałeś zakupu w sklepie PGG, twoje dane, wraz z informacją o transakcji, wiszą w ewidencji, czyli jesteś „przejrzysty”.
-
Zerknij na mapę sieci kolejowej i będziesz wiedział, co to za „grabież i szabrownictwo”.🙂
-
Nie, nie widzę. Handlarz, wyczuwający u łosia nadmiarowe 3000, nie puści takiej okazji. Na uszach stanie, żeby mu towaru nie zabrakło, bo wie, że eldorado nie będzie wieczne. Taka psychika handlarza. Klient, czując wolną gotówkę w kieszeni, łatwiej przełknie tonę za 3500, którą kupował za 2800. Też psychologia.
-
Będzie więcej, tylko o co najmniej kilkaset zł. droższy niż obecnie. Handlarze na ten ruch czekali. Na rzęsach będą stawać, a towar zdobędą. Doliczyć sobie dodatkowe 3000 do każdego klienta, to gratka nie lada. Sprowadzą ruski via Kazachstan.
-
Muszę wejść pod stół i odszczekać. Zapadła decyzja, że nowa ustawa jednak zastąpi tę już podpisaną. Czyli węgiel będzie, ale w sumie o 3000 droższy.
-
Bo ruscy gangsterzy nie kochają Sasina. „Kazachskie i ukraińskie” będą papiery, a węgiel ruski. Jak mam rozumieć gwiazdki, wklejone w cytat z mojego wpisu?
-
Nie szukajcie informacji w biuletynach propagandowych, lubiących się nazywać gazetami, portalami, telewizjami, itp. Docierajcie do źródła: https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-dodatku-weglowym. 1. To nie jest projekt, mający zastąpić ustawę dotyczącą węgla po 996,60 zł. Te przepisy pozostają w mocy. Innymi słowy, ustawa dla tych, którzy zdecydują się na zakup węgla po paskarskich cenach u handlarzy. 2. „Projektowana regulacja ma na celu zapewnienie wsparcia dla dużej grupy gospodarstw domowych w Polsce, w tym również gospodarstw najuboższych energetycznie.” Czyli dla każdego, kto używa węgla. Dodano „w tym również”, bo odrębne przepisy dają już tej grupie prawo do dodatku osłonowego w wysokości 1400 zł. 3. W projekcie nie ma żadnej wzmianki, o ewentualnej partycypacji gmin w kosztach. Co więcej, maksymalnie uproszczono procedury. Teraz mój osobisty biuletyn. Znów ta naiwna wiara w uczciwość i empatię handlarzy. Swoimi kanałami sprowadzą ruski węgiel „z Kazachstanu i Ukrainy”, a cena na składach podskoczy o jakieś 1000 zł na tonie, jak nie więcej. Czyli o wysokość dotacji. Było już przećwiczone. Wcześniej kotlarzom podskoczyły koszty produkcji. Dziwnym trafem, dokładnie o tyle, ile wynoszą państwowe dopłaty do ich produktów. Węgla będzie więcej, a dotowani będą robić za pośredników, przekazujących grubą kasę handlarzom. Dobrze, że cała operacja odbędzie się bez podatku.
-
Lepiej by było, gdyby zawetował tę ustawę?
-
Sośnica stoi. Zapłon metanu.
-
@bobbuilder Mielimy w kółko to samo. Zatem określmy przyczyny inflacji. Przeciwdziałając skutkom pandemii, wpompowano w gospodarkę 200 mld. zł. Nikt nie ukrywał, że przygna to podwyższoną inflację. Wybór był jednoznaczny. Będę spłacał większe raty, jadł droższe jajka i musztardę, ale jakoś przeżyję, bo nie stracę pracy czy zakładu fryzjerskiego. Alternatywą było bezrobocie, bankructwa i konfiskaty, czyli żegnajcie jajka w majonezie a może nawet bez majonezu. Wybrano wariant nr 1 i za to reżim ponosi 100% winy. Uprzedzając – ewentualne tematy typu „żadnej pandemii nie było, ale co się nakradli, to ich”, przenieśmy w inne miejsce. Do tzw. przerwanych łańcuchów dostaw, doszły później przedwojenne manewry z gazem, ropą i innymi surowcami. Zapewne znajdą się tacy, którzy i tu będą się dopatrywali śladu brudnego palucha żoliborskiego satrapy. Ja w tym miejscu czynię gest Piłata. Wreszcie wojna z jej konsekwencjami. Ojciec Święty obwinił był NATO, które jakoby „szczeka pod drzwiami Rosji”. Nie da się ukryć – należymy do Paktu. Stąd wniosek, że znany podżegacz wojenny niejaki Błaszczak, jest co najmniej współwinny, nasuwa się sam. Reasumując, wyrok może być tylko jeden: winny zarzucanego czynu, iż działał wspólnie i w porozumieniu, z zamiarem pozbawienia. Pisemne uzasadnione powyżej. Że zapomniałem o składce zdrowotnej? O niczym nie zapomniałem, bo nie o tym była mowa. Skończono wreszcie z fikcją. Dotąd uiszczałem, de facto nie płacąc. Dziś odprowadzam faktyczne 9%. Od teraz mam prawo żądać, żeby mi amputowano chorą nogę a nie zdrową. Przedsiębiorcy mogą, w zależności od formy opodatkowania, pewne kwoty odliczać. To tyle o węglu. Teraz o węglu, w kontekście pelletu. @stg20 Rzeczywiście ciekawy artykuł. Pod względem ilości nagromadzonych – nazwijmy to tak – nieścisłości i niekonsekwencji. Obniżono stawkę VAT na węgiel? Z 23 na 23%? Obniżanie stawki podatkowej, na ryku opanowanym przez spekulantów, nie przynosi żadnych korzyści klientowi końcowemu. W koszcie zakupu, dajmy na to, 2000 zł., jedyną zmianą, którą zauważy, będzie mniejszy udział podatku w cenie wynoszącej nadal 2000 zł. Nie po to spekulant spekuluje, żeby w jakimkolwiek momencie przestać spekulować. Co ma go skłonić do obniżenia ceny – miękkie serce? Producenci pelletu umywają ręce, twierdząc, że w trosce o klienta, muszą stosować paskarskie ceny, bo „ludzie kupują”, a tym bardziej kupują „gdy jest zima”. Takie rewelacje znalazłem w pewnym periodyku branżowym. W podobny sposób, tylko w bardziej zawoalowany, wyraża się ekspert w podlinkowanym tekście. Kiedy wskutek zapędzenia klienta do kąta, rynek staje się żerowiskiem, okiełznać apetyty cwaniaków można jedynie dekretami. Pokażcie takiego, który się poważy na taki krok. Na rynku węgla, państwo ma poważne atuty. W pełni może je mieć za rok, a może dwa. Na razie część pozostaje nadal w rękach hien, bo 3 tony na głowę, to do pełnego zaspokojenia potrzeb daleko. Zniesienie VAT-u tylko dla węgla pochodzącego z „jednostek uspołecznionych” jest niemożliwe. Swoje asy w rękawie trzyma też Frans Timmermans. W pelleciarskim biznesie, fikołki z VAT-em nie przejdą z powodów, jak powyżej. Rozciągnąć dopłaty bezpośrednie do hektara nieużytków, na produkcję pelletu? Gazowi palacze nazwą to rozdawnictwem, taktownie zapominając, że sami już korzystają z państwowego parasola. Zaraz tartaki podniosą cenę trocin, do poziomu deski 2,5 calowej. Jakimś pomysłem mogą być owe pelleciarnie gminne, ale tu ekspert – producent zgłasza akces do tych pieniędzy i obiecuje dostatek pelletu w każdej zagrodzie. Chwilę wcześniej zarzekając się, że pellet drogi, bo nie ma surowca. Kwadratura koła. Sęk w tym, iż ludzie kierują się głównie chciwością i popędem seksualnym. Czasem tylko kolejność bywa odwrotna. Szkoda, że tylko kandydaci na świętych i błogosławionych, nie ulegają temu pędowi.
-
@bobbuilder Zapewne „o pieniądzu wiem niewiele ”, bo w przeciwnym razie bym go miał. Ten duży. Choć nominały rozróżniam. Umówmy się, że rzeczone 10%, to wielkość umowna. Tak naprawdę 8% + ocena ryzyka przez organy nadzoru + tworzenia dodatkowych buforów i ewentualne dodatkowe szykany, w razie słabującej kondycji banku. Mamona nie do ruszenia, chyba, że dla pokrycia ewentualnych strat. Do aktywów należą pieniądze akcjonariuszy i ewentualne wstrzymanie dywidendy, depozyty klientów, wyemitowane dłużne papiery wartościowe, pożyczki zaciągnięte przez bank. Wiem, czepiam się. Co znaczy ”powinny zapłacić tyle, aby ich posiadacz z oprocentowania pokrył spadek wartości pieniądza”. Takie są oczekiwania czy są zobowiązane, bo to zasadnicza różnica. To wymóg ze sfery moralności, albo jakiś dekret nakazowo-rozdzielczy tzw. czynników. Jeśli ten pierwszy. To nie miejmy złudzeń. Bank, to taka gadzina, którą do udawanego miłosierdzia, mogą zmusić jedynie poważne ubytki w podziemiach. Co do 15 września 1997. Toż to czystej wody „drukowanie pieniędzy” i „rozdawnictwo”! W krótkim okresie cel osiągnięty (ściągnięcie gotówki oraz połechtanie elektoratu), w dłuższym wypływ „pustego” pieniądza na rynek. Parafrazując znane powiedzenie: rubelka straciła, ale cnotę zachowała. Będę bronił decyzji zespołu pani prof. Gronkiewicz-Waltz. W sytuacji podbramkowej, takie salta się odstawia. Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy. Ciekawe czy banki komercyjne poszły tym śladem. Jeżeli tak, to gdzie tu troska NBP o kredytobiorców. Jeśli nie, to by znaczyło, że jednak nie „zawsze na lokatach lekko zarabiano”. @Camis Radzę zapoznać się, na czym polega ów mityczny „dodruk” i jakim celom ewentualnie służy. Jesteś w stanie wytłumaczyć, w jaki sposób na obniżce podatku ma zyskać osoba, która z obowiązku płacenia tej daniny jest zwolniona? 1200 zł. rocznie dla kogoś, kto zarabia poniżej średniej, naprawdę nie ma znaczenia? Powoływanie się na dr. Sławomira Dudka, grozi ciężką kompromitacją. W absurdach wyprzedził swojego pryncypała, o kilka długości. Przyjrzyj się temu, co umieścił w ramce. Zaprzeczanie własnym tezom, walczy tam o lepsze z odlotem. Wszystko to zmieścił, na tak małej powierzchni. W czasach, kiedy uczęszczałem do podstawówki, autorzy podręczników do matematyki, przemycali elementy logiki. Obecnie nawet doktoranci, pozbawieni są dostępu do tego narzędzia. A miało być o węglu.
-
@kult5 Stopa depozytowa to relacja NBP – banki. Może mieć wpływ na lokaty, ale tu znowu możemy jedynie ładnie poprosić o to banksterów. Jak mi się wydaje, w temacie obligacji już się coś zadziało, ale głowy nie dam. Można kolejny raz podwyższyć podstawową stopę rezerwy obowiązkowej, co ma bezpośredni, a ograniczający apetyty banków, wpływ na podaż kredytu. Piszę to w trybie przypominającym przypuszczający, bo nie śledzę tematu zbyt wnikliwie. Po prostu sytuacja dotyka mnie w stopniu, dającym się zaakceptować. Nie, nie dlatego żebym był szczególnie majętny. Za to w swoich potrzebach jestem raczej powściągliwy. Co nie oznacza, że nie rozumiem oczekiwań innych. Nawet je podzielam.
-
O brunatnym był jeden głos. Na Onecie, w formie pytania.
-
@kult5 Możesz podać receptę, w jaki sposób rząd mógłby podnieść oprocentowanie lokat w niezależnych od niego instytucjach finansowych, jakimi są banki? W dodatku kiedy, jak twierdzisz, „obecne stopy zarzynają budowlankę”. Stopy może podnieść jedynie niezależny NBP. Stopy podnosi się lub obniża, po prostu. Ile z tego znajduje odzwierciedlenie w kredytach a ile w lokatach, decydują banki. Niestety, ale przy stosunkowo małych zasobach obywateli, to nie oprocentowanie lokat, a właśnie drogie kredyty stanowią główny hamulec dla inflacji. To bardzo bolesne, ale rzeczywistość często taka bywa. Rok temu NBP nie tylko przewidywał, ale nawet głośno mówił o podwyższonej inflacji, powołując się na skutki, jakie niesie ze sobą zaraza. Dużo poważniejszych perturbacji się nie spodziewał, bo Glapiński oraz inni prezesi banków centralnych nie byli raczej zapraszani do uczestnictwa w naradach wojennych na Kremlu. Co do rzekomego „drukowania taniego pieniądza”. NBP może drukować tylko tyle pieniądza, ile spłynie zniszczonych banknotów i bilonu. Złotówka więcej grozi odsiadką członkom RPP. Czy może chodzi o skup obligacji od banków komercyjnych? Posłużę się cytatem: „ Te operacje banków centralnych działają w kierunku zwiększenia płynności rynku obligacji oraz spadku ich rentowności. To zaś ułatwia lub umożliwia rządom realizowanie programów fiskalnych, jak np. tarcze finansowe i to bez ponoszenia wysokich kosztów finansowania”. Czyli działają antyinflacyjnie, ograniczając zyski banków komercyjnych. @BORAPrzeczytaj podlinkowany artykuł.
-
Ależ oczywiście! Najskuteczniejszą metodą walki z inflacją są wysokie podatki, ceny rynkowe ( w tym przypadku spekulacyjne) i masowe bezrobocie. Tu nie ma między nami sporu.
-
Właśnie dziś rozpoczęli - PIT z 17-tu na 12%.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 11
