Skocz do zawartości

olinek

Stały forumowicz
  • Postów

    371
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Treść opublikowana przez olinek

  1. Wiem o tym !
  2. Podanie odczytu w dobie internetu to jest kwestia 30 sek. więc przynajmniej dla mnie nie jest to problem ! Nie rozumie gdzie tu ma być sens albo bezsens takiego działania, jest taka możliwość i z niej korzystam , bo to dla mnie wygodniejsze ! Czytanie ze zrozumieniem polecam jak najbardziej - mały trening :) - cena samego gazu wzrosła o 17 % a przez to ,że zmalały opłaty stałe i przesyłowe zostało przynajmniej w moim przypadku około 6% , gdyby ktoś, teoretycznie , zużył w roku 2013 i w roku 2014 po 1210 m3 w taryfie W-3 to u niego ta podwyżka wyniosła by około 2 % a w przypadku zużycia np. 7900 m3 w tejże taryfie W-3 to podwyżka w stosunku do roku 2013 wyniesie około 12 % , tak pokrętnie jest skonstruowana ta taryfa ! Ja się nie oburzam,ze gaz lekko zdrożał,tylko sam napisałem o tych 1,5 % bo taka była informacja w TV - i dla jasności - słuchałem ze zrozumieniem :) , była tam mowa o wzroście rachunków za gaz , a rachunek to nie tylko cena samego gazu ale również wszystkie opłaty dodatkowe ! Mam nadzieję,że zrozumiesz co napisałem ;) PS. Dobrze jest też rozumieć,co się pisze : "A tu za cene gazu przyjmujecie: cene samego gazu i oplaty przesylowej zmiennej." jaką cenę gazu ma przejąć odbiorca końcowy jak nie tą ,zawierającą wszystkie opłaty ?? między innymi przesyłową zmienną,która nawiasem mówić tez zmalała
  3. No faktycznie tak wychodzi, w taryfie W-3.12 , przy moim zużyciu gazu ca 2.100 m3 na rok jest to nawet nieco więcej - jakieś 6 % czyli +/- 300 zł To 1,5 % wziąłem z informacji jakiejś stacji TV - czyli jednak telewizja kłamie :D
  4. Jak jest ta sama temperatura,to jest ta sama temperatura - a odczucia subiektywne to ........ powstrzymam się od komentarza ;)
  5. Napiszę jeszcze raz, ku przestrodze , nie pakuj się w węgiel !!! Podsumowałem rzetelnie styczeń i wychodzi to tak : zużyłem 330 m3 gazu ( CO , CWU i kuchenka ) co daje przy założeniu sprawności kotła na poziomie 93 % +/- 3.100 kWh to odpowiada przy założeniu sprawności kotła węglowego na poziome 55 % około 760 kg przeciętnego węgla - koszt gazu ( 2,22 zł m3 z uwzględnieniem wszystkich opłat ) = 733 ,- zł - koszt węgla ( 820 zł tona , cena w miarę dobrego węgla u mnie ) = 620 ,- zł - decyzja należy do Ciebie ,ale takie to są różnice w kosztach ogrzewania !!! Do tego dochodzi jeszcze uciążliwość palenia węglem + sprawa kotła w mieszkaniu ?? ( kocioł w kotłowni , a kocioł w mieszkaniu to dwie diametralnie różne sprawy ! ) Temperatura w mieszkaniu to już kwestia ilości zużytego opału,czyli czy węglem, czy gazem, im więcej tym drożej. Oczywiście, jeżeli mieszkasz w pobliżu kopalni, to ta różnica na korzyść węgla będzie nieco większa,ale zakładając cenę węgla gdziekolwiek w Polsce poza Śląskiem ( w okolicach kopalni ) to trzeba przejąć taką cenę węgla ( co potwierdza też wiele postów na tym szacownym forum ) PS. Info dla tych,którzy mnie zaraz zaatakują jako niepoprawnego zwolennika wygody - nie mieszkam w lodówce :) , temperatura w domu 21 / 22 st - świątek ,piątek
  6. No takim jestem upartym miłośnikiem gazu :) Ale tak na serio to jak węgiel kupi" tanio" to go spali więcej ( bo tanio to znaczy w przypadku węgla niestety gorzej ) a jak go kupi po normalnej cenie to tak to wyjdzie,no chyba ,że potrafi ktoś ( paląc normalnie,nie robiąc z kotłowni laboratorium ) utrzymać stałą temperaturę na poziome 21 st. spalając mniej niż 12 kg węgla na dobę ?? zakładając nawet tak relatywnie niewielką powierzchnię do ogrzania, więc ta różnica w kosztach ogrzewania tak mnie więcej będzie wyglądała i to w/g mnie w mocno optymistycznym wariancie !
  7. Nie zapominaj,że węgiel tez kosztuje,jak gazu spalasz za 400 zł miesięcznie to węgla spalisz za 300, a zadymę będziesz miał w mieszkaniu gratis :)
  8. Faktycznie trochę sporo,ja na ogrzanie ( temp. wewnątrz 21/22 st. ) 160 m2 docieplonego domu z lat 80-tych + ciepła woda + gotowanie ( ale to raczej symbolicznie ) od 29.10. 2012 do dzisiaj zużyłem 2800 m3 - Kocioł Termet Eco Condens Crystal 20 1-f
  9. Tez miałem problem z ubytkiem wody,może nie aż tak,żeby trzeba było dolewać codziennie,ale co jakiś czas,kocioł nie startował z powodu zbyt niskiego ciśnienia,u mnie przepuszczał odpowietrznik automatyczny na strychu,wody ubywało tak powoli,ze nie było żadnych śladów ( plam , zacieków itd. )
  10. A może w mieszkaniu jest już tak ciepło,że ty nie czujesz ciepła grzejników ;) ja też tak mam,jak otworzę lodówkę a w kuchni jest ciepło to wieje z niej chłodem , a jak wyłączę ogrzewanie to tego już tak nie czuję :D
  11. Post nr 3 - "To ciśnienie (0,7 pewnie bar) wynika z wysokości w jakiej znajduje sie zbiornik wyrównawczy od pieca (manometru konkretnie)."
  12. Kolego @kaczy, jak grzejnik jest gorący to musi oddawać ciepło - praw fizyki nie zmienisz ( chyba,że w pomieszczeniu jest cieplej niż wynosi temperatura grzejnika ;) ) - a to,że czasami się tego nie czuje,to są tylko i wyłącznie subiektywne odczucia !
  13. Jak grzejnik jest gorący to znaczy,że grzeje i oddaje tyle ciepła ile oddać może,a to jak to nazywasz "odbijanie' to są twoje subiektywne odczucia ! Kocioł gorący - grzejnik zimny = problem Kocioł zimny - grzejnik gorący = cud Kocił gorący - grzejnik gorący = stan normalny :)
  14. Może u ciebie jest to jakoś bardziej zaawansowane technicznie ( chociaż nie sądzę ) ,ale u mnie to działa tak : czujnik zewnętrzny mierzy temperaturę na zewnątrz,kocioł dobiera sobie temperaturę zasilania dopasowaną do temperatury zewnętrznej w/g ustawionej krzywej grzewczej,regulator pokojowy pilnuje temperatury wewnętrznej,po osiągnięciu temperatury zadanej wysyła do kotła sygnał - stop,po spadku temperatury o określoną wartość wysyła do kotła sygnał - start , i to wszystko. Po wyłączeniu termostatu pokojowego,kocioł nadal będzie pracował z temperaturą zasilania określoną przez sterowanie pogodowe,ale będzie grzał tak długo,aż temperatura powrotu zbliży się do temperatury zasilania,czyli osiągnie temperaturę zadaną, bez względu na to jaka jest temperatura w pomieszczeniach ogrzewanych - reasumując - nie mylisz się ! :)
  15. Oczywiście masz rację,ze dobrze mieć jakąś alternatywę na wypadek awarii,sam mam piec kominkowy "Romotop" i nie odczuwam z tego powodu żadnego uszczerbku na honorze ,miał służyć właśnie do dogrzewania,a robi za kwietnik :) Przekonuje tylko wszystkich,że nastawianie się z góry na dwa źródła ogrzewania,nie ma przy takich różnicach w cenie większego sensu. Paląc tak pół na pół to ta różnica wyjdzie jeszcze mniejsza,w moim przypadku było by to może 300 może 400 zł ?? a w przypadku kolegi,który pyta, jeszcze sporo mniej. Przy takim metrażu jaki ma kolega,przy dobrym ociepleniu i dostępie do gazu w/g mnie nie ma alternatywy w postaci węgla,a kominek jak pisałem, jak najbardziej,ale w celach ozdobno / awaryjnych. ;) Oczywiście każdy może robić i ogrzewać tak jak lubi i tak, jakie ma możliwości,ale na tym polega istota forum - wymiana poglądów i doświadczeń,a moje poglądy i doświadczenia są właśnie takie, jakie tutaj głoszę ! PS. Nie mam w domy 19 stopni,nawet w nocy,kiedy mam ustawioną temp. 19,5 st.,przy takich takich warunkach jak teraz, tak nisko temperatura nie spadnie,od godz.7 do 17 mam ustawioną temperaturę 21 st. a od 17 do 23 mam 22 st.. W miesiącach wrzesień/październik i kwiecień /maj zużycie gazu mam na poziomie +/- 500/600 m3 więc tutaj grzanie jednego pomieszczenia piecem nie ma sensu ekonomicznego,bo resztę i tak trzeba lekko dogrzewać gazem,a w pozostałych miesiącach sezonu i tak muszę grzać solidnie cały dom,więc wyłączenie jednego pomieszczenia i palenie w nim w piecu też jest w/g mnie nie za bardzo logiczne.
  16. Z mojego doświadczenia mogę stwierdzić - tylko gaz ! Nie baw się w żadne kotły zasypowe,kominki ( chyba,że dla ozdoby :) ) i temu podobne,narobisz się,ubrudzisz,a oszczędności może być w skali roku przy takiej powierzchni jakieś max 400-500 zł. Koszt ogrzewania groszkiem lub gazem jest praktycznie,przy aktualnych cenach dobrego eko groszku, taki sam,wiec tutaj nie ma się nad czym zastanawiać. Mnie ogrzewanie domu gazem ,ca. 160 m2, w miarę dobrze ocieplonego,ale niestety bez ocieplenia podłogi na poziomie "zero" czyli na gruncie ( jest tylko warstwa piasku i wylewka,a na tym podłoga, więc to nie jest mostek termiczny,ale estakada :( ), kosztuje rocznie około 4600 zł,a wcześniej ogrzewanie węglem tej powierzchni kosztowało około 3800 zł = różnica 800 zł
  17. Wygląda na to,że ludziska powoli mądrzeją,był u mnie przed chwilą hydraulik ,który robił mi całość instalacji ( przepuszczał mi troszkę odpowietrznik,a chłopina w normalnych godzinach nie ma czasu,dlatego teraz - kryzys :) ) mówił,że od mniej więcej trzech lat,tam gdzie jest gaz, nie zakładał na budowie kotła węglowego .
  18. W/g mnie i w/g mojego doświadczenia to nawet przy normalnej zimie i przy cenach węgla w granicach 700 - 800 zł za tonę przy możliwości ogrzewania gazem,nie ma się nad czym zastanawiać ! Grzanie gazem w przeciętnym domu jest droższe !! Tego nie kwestionuję,ale są to różnice naprawdę niewielkie,w granicach 4-5 zł dziennie . Może są palacze "naukowcy" ( a z tego co czytam tutaj ,są na tym forum tacy :) ),którzy potrafią z węgla wycisnąć więcej niż przeciętny"Kowalski",i więcej niż w tym węglu tak naprawdę jest ;),ale na to potrzeba i czasu,którego niestety normalnie funkcjonujący człowiek nie ma i pracy,która , chociaż tego nikt nie liczy,tez kosztuje !
  19. Oszczędność to bardzo chwalebna cnota ! Tylko pytanie,oszczędzać by mieć i żyć byle jak,czy oszczędzać by żyć lepiej ?? Ja wybieram to drugie ! Dom mam akurat nie najnowszy,160 m2,,jakoś tam docieplony,bez podłogówki,ale z kondensatem :) też paliłem węglem,bo nie było u nas gazu ( ale dzięki Bogu już jest ) i jak bym nie liczył wychodzi 4 pln dziennie drożej na gazie,ale przy nieporównywalnie większym komforcie. Troszkę zawiła ta część Twojej wypowiedzi na temat zakupów spożywczych - ale tak dla informacji , wolę kupić 20 dkg szynki parmeńskiej po 50 zł kilogram, niż 1 kg pseudo szynki za 10 zł kilo ! Płacę tyle samo za co prawda mniej towaru,ale przynajmniej wiem za co ! A co do ceny gazu,to już tak niestety jest,że cena końcowa to również różne opłaty i podatki, to samo,a może nawet bardziej, dotyczy paliwa,ale rowerem cały rok z tego powodu chyba nie jeździsz ? ;)
  20. Nie noszę du... wysoko, a życie mnie już tyle razy "przewróciło",że jestem wśród znajomych nazywany " mistrzem świata w zaczynaniu od zera" :( ale jakoś sobie radzę ! Dziwie się tylko ludziom, że "prują sobie flaki" żeby kupić np. nowy telewizor , lepszy / większy samochód ( do którego nie zawsze mają na paliwo ) , nową wersalkę , dom na kredyt ( którego potem nie są w stanie utrzymać lub ogrzać ) większe mieszkanie itd. a mają wielki problem z tym,żeby za +/- 5 pln dziennie pożyć sobie w miarę "luksusowo" ;) bo tyle mniej więcej wychodzi różnica w ogrzewaniu węglem a gazem !! Przypuszczam,że chodzi o to,że w/w "dobra" widać gołym okiem i jest taka miła sercu opcja,że znajomych szlag trafi :) ,a kto widzi,ze nie chodzę co 2 godz. do kotłowni ??? Nikt ! PS. To 5 pln dziennie to tylko w sezonie grzewczym ca. 200 dni w roku !
  21. No to sobie kolego namieszałeś :) To forum ( przynajmniej w ta część konserwatywna - żeby nie napisać zakonserwowana :D ) nie lubi zwolenników gazu ! Musisz się przygotować na połajanki :angry: Ja kilka razy pozwoliłem sobie wyrazić zadowolenie z ogrzewania gazowego i się posypało - zdrada stanu o mało co - bo gaz jest ruski, a "wungiel" nasz i naszego trza bronić ! Bo bida Panie w kraju,a gazem to tylko bogacze grzeją,a te bogacze to wiadomo z jakiej opcji :), że du.... wysoko noszę , itd. , itp. Tak,że raczej - jak gazem ,to konspira :ph34r:
  22. Jestem zdania,że miał w ogóle nie powinien być sprzedawany odbiorcom indywidualnym, powinien być spalany tylko i wyłącznie w instalacjach przemysłowych wyposażonych w filtry !!! To ,że czegoś nie widzisz,to nie znaczy,że tego nie ma !!! ( to się tyczy w zasadzie także i węgla,ale to niestety w naszych warunkach jest nie wykonalne )
  23. Masz receptę jak to zrobić ???? Bo ja niestety nie -Praw fizyki nie oszukasz - ciepło ,które z chałupy ucieknie trzeba uzupełnić ! Można dogrzewać węglem,drewnem,papierem,kartonem,miałem,flotem ,albo innym ***,ale czy o to chodzi ??
  24. To nie do końca tak, w taryfie W-2 opłata sieciowa stała i abonament są niższe niż w taryfie W-3,ale cena samego gazu i opłata sieciowa zmienna są wyższe,więc te różnice nie są aż tak znaczące, w moim przypadku,gdybym policzył moje roczne zużycie gazu ca. 2100 m3 w całości po cenach z taryfy W-2 to by wyszło 104 zł różnicy na korzyść taryfy W-2. Wiem,że nie można tak liczy ,bo przy zużyciu gazu np. 1190 m3 w taryfie W-2 i np. 1290 m3 w taryfie W-3 ta różnica była by znacznie wyższa na korzyść taryfy W-2,ale większości naszych domów nie da się niestety ogrzać mieszcząc się w 1200 m3 gazu,więc wyboru wielkiego nie ma !
  25. Musi to być z VAT-em ! U mnie wychodzi abonament + opłata sieciowa stała 50,08 zł z pod. VAT, a za gaz 1 m3 = 1,91 zł łącznie z opłatą sieciową zmienną - Oddział Górnośląski Cena 1 m3 gazu łącznie z opłatami stałymi w grudniu wyszła u mnie 2.08 PLN z VAT-em,ale w lecie gaz kosztował mnie 3,30 PLN za 1 m3 - średnio wychodzi u mnie około 2,20 PLN 1 m3 z VAT
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.