Mógłbyś się martwić, gdyby liczba startów pompy była większa 4x niż całkowita ilość godzin pracy, wtedy możesz szukać przyczyn takiego zjawiska. Teraz mamy takie zimy, gdzie średnia temperatura osiąga +2* i to akurat okolice najgorszych warunków pracy. Nie porównuj tego co masz u siebie z innymi pompami, bo warunki nigdy nie będą identyczne, patrząc na pogodę, zapotrzebowanie na moc, oraz inne zmienne.
Tak myślałem czy połączenie równoległe 2 mniejszych pomp, nie będzie lepsze niż używanie tylko jednej dużej. Moja mała daje sobie znakomicie radę przez większość okresu przejściowego. Gdy przychodzi taki właśnie okres częstych defrostów, pracuje na większym obciążeniu i musi jeszcze nadrabiać straty po odszranianiu. Dwie pompy pracujące na niskich mocach, mogą znacznie rzadziej robić defrosty. Tym bardziej że ceny są teraz śmieszne, a zarazem pojawia się opcja, że gdy nawet padnie jedna, pracuje druga. To tak jako ciekawostka do rozmyśleń.