Jeszcze raz to napiszę. Mała pompka na by-pasie zasilania napięciem jakie posiadamy z dowolnego zasilania awaryjnego. Do sterowania tym wystarczy mały przekaźnik typu RM xx od Relpol, 2 pary styków zwarty-rozwarty, cewka na napięcia 5, 12, 24 VDC lub 230VAC, pobór prądu ok. 450mW, obciążenie styków chyba nawet 16A. Ten przekaźnik musi być podłączony stale do zasilania. Załączamy to tylko na okres panowania mrozów. Gdy zanika zasilanie styki dotąd rozwarte, zwierają obwód zasilania awaryjnego. Nawet gdyby nawaliła cewka stycznika, to pompka się uruchomi, nawet niepotrzebnie, ale układ zadziała. Można to podłączyć na szynie DIN w dedykowanej podstawce, lub polutować na przewodach. To najmniej skomplikowane rozwiązanie jakie mogłem sobie wymyślić.