nori76
Forumowicz-
Postów
55 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez nori76
-
Do trzech razy sztuka bo termin się zbliża... proszę o pomoc
-
Nikt nie pomoże w tak błahej sprawie? (przynajmniej tak mi się wydaje). Oczywiście instalacja w PEXie, a nie peszlu (sic!) A tak dodatkowo, grzejnik w łazience jest na wysokości ok. 1m nad podłogą, czy przesuwając grzejnik na ścianę obok zrobić to na tej wysokości w poziomie czy może lepiej odkuć w dół i nisko nad podłogą przesunąć w poziomie a dopiero później podciągnąć do góry na odpowiednią wysokość?
-
Chciałbym zapytać instalatorów o rzecz taką... planuje remont łazienki i trochę zmian, a w związku z tym chciałbym przesunąć grzejnik na inną ścianę. Instalacja jest wykonana w peszlu. Jak wykonać to fizycznie? jakieś złączki, odpowiednia ilość peszla i będzie ok? czy miejsce łączenia można bezpiecznie później schować w ścianę?
-
No ciężko się z tym nie zgodzić :) gdyby chciało być inaczej nie potrzeba by było aby kocioł się w ogóle wyłączał. A w nawiązaniu do tematu, już wielokrotnie pisano, iż kocioł jest jak pojazd... do zadanej prędkości (temperatury) może dojść na różne sposoby, można spokojnie, nawet na 3/4 mocy, a można i pedał gazu (regulacja mocy kotła) wciskać do oporu.
-
Ten moj jest raczej wlasnie na "docisk", zarowno z lewej jak i z prawej strony sa cale podzespoly przez ktore, przez srodek biegnie sruba mocujaca do tych podzespolow wymiennik. Zapewne dokrecajac te sruby dociskamy wymiennik do podzespolow. Najbardziej martwi fakt, ze nie bardzo widze mozliwosc, po odkreceniu wymiennika wyjecie go na zewnatrz:(
-
ok, a te "trzpienie" pomiędzy tymi otworami, z jednej i drugiej strony, to w nie przychodzą śruby mocujące, czy tak?
-
I mój jest niemal identyczny, mam nadzieję że od tyłu też tak wygląda. Jak rozumiem, te widoczne "sztywty" są nagwintowane i to w nie przychodzą śruby mocujące??
-
odkrecilem, wyczyscilem, ucichlo - dzieki za porady
-
Wymiennik jest umiejscowniony zupelnie z tylu ale nie miedziany lecz hmm.. aluminiowy?, w kazdym razie koloru takiego srebrnego. Jednak zrezygnowalem z jego demontazu bo nie bardzo widzialem mozliwosc jego wyjecia. W instrukcji jest opisane ze mocuja go dwie sruby ale ich odkrecenie i tak nie pozwoli moim zdaniem wyciagnac go na zewnatrz, trzeba chyba cale bebechy wyciagnac i dopiero da sie wyjac wymiennik. Woda wodociagowa u mnie jest bardzo twarda i np koncowka prysznica jest regularnie zakamieniana no i na tej podstawie sadze ze i wymiennik mogl ulec zakamienieniu. Nie pamietam aby zarzylo mi sie grzac wode ponad 60 stopni, raczej 45-50 to max. Natomiast przeczyscilem kilka elementow od strony CO, w tym filtr powrotu i zawor bypassu. Musze stwierdzic ze sporo jest juz "syfu" kotlowego w instalacji. Sa jakies srodki ktore wpuszcza sie w obieg aby taki kamien kotlowy usunac?
-
Nie szukam problemów lecz szukam optymalnego dla swojego mieszkania ustawienia go (pieca). Regulator pokojowy już posiadam.
-
może ktoś poradzi jak najprościej zdemontować ten wymiennik CWU? A jak już zdemontuję, czyszczenie kwaskiem cytrynowym po stronie CWU będzie odpowiednie? A czym można po stronie kotłowej?
-
Dzięki za posta ale w innym temacie pytam o obieg CO. Natomiast w tym o obieg CWU i wymiennik płytowy służący do ogrzewania wody użytkowej :) Notabene chodzi o ten sam piec.
-
Jest takie pokrętło, zgadza się. Ja je ustawiam w zależności od temperatury na zewnątrz (powiedzmy taka ręczna pogodówka :) ) z krokiem co 4stopnieC (np w pozycji 2 mam kiedy na zewnatrz jest miedyz +2 a -2, krok przypada na połowę wartości wskazania pokrętła, czyli 2.5 przy zewnętrznej -3 do -7, itd.) Czyli co? Najlepiej byłoby tak ustawić pokrętło na piecu aby różnica zasilanie/powrót była tych ok. 10-15stopniC? A jak zniwelować tą dużą różnicę w momencie załączenia pieca kiedy temp. zasilania mocno wzrasta potem spada dorównując powrotowi?
-
Moc kotła mam ustawiona na minimum bo ogrzewa tylko 51m2, a to minimum (8,9 kW) to i tak przecież za duzo realnie rzecz ujmując na to mieszkanie. Można jakoś jeszcze zmniejszyć moc kotła? Problem mam taki, że jedno to pomiar na śrubunkach pod piecem a drugie to pomiar na grzejnikach (góra i dół grzejnika). Na grzejnikach skryzowałem tak, że róznica pomiędzy górą a dołem jest +/- 20stopniC. A problem mam wlasnie z ta temperatura pod piecem, jest tak jak opisalem to powyzej. Może pomiar na śrubunkach nie jest miarodajny?
-
Jak to zmierzyć? Próbowałem pod piecem na śrubunkach na zasilaniu i powrocie ale temperatura w chwili załączenia się pieca na zasilaniu (na śrubunku) rośnie mocno do zadanej, w tym samym momencie powrót jest dużo chłodniejszy (na śrubunku), po chwili jak piec osiągnie zadaną szybko spada temperatura zasilania i jakby wyrównuje się z temperaturą powrotu - i tak w kółeczko. Można jakoś regulować temp. załączania się kotła (Saunier Combitek F21e) w sensie różnicy zasilanie powrót?
-
Czy ktoś z doświadczonych instalatorów może podpowiedzieć jak najsprawniej zabrać się za zdemontowanie w celu wypłukania z osadów kamienia wymiennika CWU w kotle z tematu? Będę zobowiązany... i wdzięczny :). Woda na tym samym ustawieniu jest coraz to chlodniejsza i ma tendencje do wahań temperaturowych w trakcie jej użytkowania. Podejrzewam zakamieniony wymiennik :(
-
ok, dzięki, spróbuję.
-
dzięki, posprawdzam, jak rozkręcę
-
A gdyby łopatki ocierały to można je jakoś hmm no nie wiem... podoginać?
-
Zapomniałem napisać że mam Combitek'a ale pewno podobnie jest zbudowany, muszę rozebrać i zobaczyć.
-
Takie pytanko do fachowców. Np po nocy kiedy piec jest wyłączony w momencie startu słychać takie jakby zasysanie, bulgotanie, przewracanie jakimiś kamykami (tak obrazowo ujmując ten dźwięk) chwile później jest ok, normalny szum pracy pompy. Czy to może być jakiś wstęp do usterki? W zasadzie to występuje to od chwili kiedy kryzowałem grzejniki, ustawiłem je tak, że dół jest w zasadzie chłodny czyli chyba ok bo oddaje ładnie ciepło i woda nie gania bez sensu ale może za mocno skryzowałem i teraz pompa się "burzy"?
-
Witam, Czy ma ktoś pojęcie co może wydawać taki metaliczny dźwięk w tym kotle? Dzieje się tak chwilę po starcie kotła potem milknie i za jakiś czas znów to samo. Lokalizuję ten dźwięk tak w okolicy wylotu spalin. Co może być przyczyną i jak temu zaradzić?
-
Nie zamierzam grzać dwa razy tej samej wody. Nawet przy dłuższym poborze wody, gdy ta wypełni bufor to i tak grzałka będzie jedynie utrzymywać jej temperaturę (może lepiej będzie ustawić temperaturę grzania bojlera taką jak na piecu???) - to ma mi zagwarantować ciepłą wodę niemal natychmiast po odkręceniu kurka. Problem tylko widzę w tym jak dobrać pojemność takiego bufora aby po odkręceniu kurka, kiedy zimna woda (nim się ogrzeje) z pieca CO napłynie do bufora nie wychłodziła mi jego zawartości na tyle że odczuwalny będzie spadek temperatury. A jednak po dłuższym zastanowieniu się dostrzegam fakt podwójnego grzania. Przy krótkim użyciu wody ta ciepła zagrzana na piecu nie dotrze do bufora i ostygnie, a bufor i tak wyrówna sobie temperaturę więc faktycznie grzał będę 2x tą samą wodę :D
-
no i to jest już jakaś odpowiedź :D w uzupełnieniu należy dodać, iż developer mnie wyposażył w tego typu instalację więc nie bardzo miałem "do gadania" :(
-
Nikt nie ma przemyśleń w tym temacie?
