Treść opublikowana przez k160
-
Bufor Na Grawitacji A Ochrona Powrotu
Dla mnie to jest 100% kocioł, jego budowa jest identyczna jak zwykłego, prostego kotła, tylko z tą różnicą, że górna ściana nie ma płaszcza wodnego, to wszystko. Ma żeliwny ruszt, pionowy wymiennik, pali się w niej świetnie, gotuje też. Zauważ, że u mnie już nie ma tylko obiegu grawitacyjnego, jest pompa i obieg wymuszony. Rozkład temperatur prawie idealny, żaden układ grawitacyjny nie daje kotłowi tak dobrych warunków do pracy, a mimo to pojawia się kondensat. Jak tylko pompa wystartuje (a startuje szybko), od razu zasysa gorącą wodę z kotła i pcha na jego powrót. Wtedy różnica temperatury między wyjściem a powrotem to 15 do 20stopni C. Myślę, że przy zaworze temperaturowym te warunku będą tylko troszeczkę lepsze. Układ wodny musi taki pozostać, kupę pracy w niego włożyłem i nie mam siły na kolejne przeróbki. Natomiast zamierzam udoskonalić kocioł i wyłożyć komorę spalania szamotem, szczególnie w miejscu gdzie wpada strumień zimnej wody. Tak BTW, #Sambor czy mógłbyś mnie nakierować, gdzie znalazłeś informację o tym, że trzony kuchenne nie będą podlegały pod antysmogowy zakaz palenia? Szukałem, ale nic nie znalazłem.
-
Bufor Na Grawitacji A Ochrona Powrotu
Dzięki za podpowiedzi. Od tygodnia testuję wersję "Gamma" mojej instalacji. Z całą pewnością, w moim przypadku przepływ jest ZBYT mały. Dławienie przepływu pogarszało sytuację, bo temperatura na kotle rosła, a na powrocie zostawała na tych np.20 stopni. Wersja Gamma mojej instalacji widoczna na załączonym zdjęciu. Nowy element to ten nieocieplony po lewej stronie zbiornika. Jest to pompa 25-40 podpięta na trójniku na wejściu ciepłej wody do bufora, która pompuje wodę na powrót do kotła (wpięta przez trójnik z wyjściem zimniej wody ze zbiornika). Zdjęcie mojego systemu https://imgur.com/a/iIk0g Po tygodniu mogę powiedzieć, że mój tok myślowy był prawidłowy i jest duuuużo lepiej. Niestety nadal zjawisko kondensacji występuje i na prawdę nie mogę pojąć dlaczego. Większość kotłów na świecie pracuje w gorszych warunkach temperaturowych i nie ma takich problemów. W trakcie rozpalania kontroluję temperaturę na wejściu i wyjściu z kotła w co 3 minuty. Pompa obiegowa startuje gdy na wyjściu z kotła temperatura osiągnie 35 stopni, a zazwyczaj jest to po około 10-15 minutach od rozpalenia. Wtedy temperatura powrotu po chwili wynosi 22 stopni. W tym momencie nic nie leci. Temperatura rośnie i tak na wyjściu mamy 45, to powrót 30, 50-32; 60-41, 70-45, 78-50 . Krytycznym momentem jest zakres 50-60 stopni na wyjściu , a 38-41 na powrocie, wtedy wylatuje z kotła ćwierć szklanki kondensatu. Wcześniej (przed modyfikacjami) było to nawet ponad szklankę. Wychodzi, że 25 stopni różnicy między wyjściem, a powrotem to nadal za dużo dla tej wrażliwej, litewskiej konstrukcji. Wyłączenie pompy powoduje normalną pracę na grawitacji i temperatura wyjścia rośnie do 80, a powrotu spada nawet do około 25 stopni, no i naturalnie kondensat szaleje. Ja mam podejrzenia, że Litwini źle pospawali ten kocioł.
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
Po 3 tygodniach medytacji, analizowania, biadolenia, zmodyfikowaniu instalacji już wiem, że moja trauma nie jest winą kotła, a tym bardziej grawitacji. Przyczyna moich problemów tkwi w zbyt małej średnicy rur w stosunku do mocy kotła. Okazuje się, że 5/4 cala dla 15kW to za mało. Mały przepływ daje w efekcie dużą różnicę temperatur między wyjściem, a powrotem. Modyfikacja w postaci pompy, która startuje razem z kotłem i ciągnie wodę z góry zbiornika na jego dół, trochę poprawiła sytuację, ale dalej nie jest tak jak powinno być. Kiedy na wyjściu z kotła jest pod 50 stopni, to na górze zbiornika woda ma zaledwie 20. Jest za wolny przepływ przez kocioł. Chcąc całkowicie zażegnać problem, a nie mogąc zwiększyć średnicy rur (wejścia do zbiornika są 5/4 cala), postanowiłem dodać pompę na obiegu kotłowym (dodam trójniki na wejściu i wyjściu ze zbiornika), która do wygrzania zbiornika, będzie pompować gorącą wodę z kotła na powrót do niego. Uważam, że to ostatecznie rozwiąże mój problem. Zdam relację z wyników. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia P.S. Przepraszam Ciebie Sambor za tego pochopnie danego minusa ;)
-
Bufor Na Grawitacji A Ochrona Powrotu
Po 3 tygodniach medytacji, analizowania, biadolenia, zmodyfikowaniu instalacji już wiem, że moja trauma nie jest winą kotła, a tym bardziej grawitacji. Przyczyna moich problemów tkwi w zbyt małej średnicy rur w stosunku do mocy kotła. Okazuje się, że 5/4 cala dla 15kW to za mało. Mały przepływ daje w efekcie dużą różnicę temperatur między wyjściem, a powrotem. Modyfikacja w postaci pompy, która startuje razem z kotłem i ciągnie wodę z góry zbiornika na jego dół, trochę poprawiła sytuację, ale dalej nie jest tak jak powinno być. Kiedy na wyjściu z kotła jest pod 50 stopni, to na górze zbiornika woda ma zaledwie 20. Jest za wolny przepływ przez kocioł. Chcąc całkowicie zażegnać problem, a nie mogąc zwiększyć średnicy rur (wejścia do zbiornika są 5/4 cala), postanowiłem dodać pompę na obiegu kotłowym (dodam trójniki na wejściu i wyjściu ze zbiornika) na obiegu kotłowym, która do wygrzania zbiornika, będzie pompować gorącą wodę z kotła na powrót do niego. Uważam, że to ostatecznie rozwiąże mój problem. Zdam relację z wyników. Wesołych Świąt Bożego Narodzenia
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
Z rozmów z Esbe i Afriso, wynika jasno, że żaden z ich zaworów temperaturowych nie będzie pracował na grawitacji. Zamiast zniszczyć grawitację, zrobię eksperymentalny system ciepłego powrotu "by K160" Do nowej pompy podpinam króciec z góry zbiornika i wpinam go do powrotu kotła (między zaworem klapowym, a kotłem). Termostat przylgowy mocuję na wyjściu z kotła, ustawiam start na 30 stopni, linię zasilania od termostatu prowadzę przez drugi termostat, ale tym razem taki z kapilarą zdemontowany z bojlera działają na zasadzie "praca do zadanej temp". W ten sposób mam termostat dający zasilanie na pompę np od 30 do 80 stopni C. W tym zakresie temperatur obieg będzie pompowy, na powrót kotła będzie szło to ciepło, które z niego wyjdzie. Drogą prób dojdę do nastawów temperatury, powyżej której zbiornik będzie cały nagrzany i dalej będzie mógł chodzić na grawitacji. Chyba, że po wyłączeniu pompy, dalej na dnie zbiornika będzie zimna woda, to wtedy mam alternatywę, w postaci mieszania wody w zbiorniku (góra zbiornika-pompa-dół zbiornika) do zadanej temperatury. Jeśli eksperymenty nie dadzą spodziewanych efektów, wtedy zawór temperaturowy i żegnam się z grawitacją.
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
Mam podłogówkę na całym dole plus grzejniki na grawitacji, plus grzejniki na pompie. Mam dobry agregat, ale obieg kotłowy musi być oparty na siłach natury. Jak sobie pomyślę o 3 pompach, sterowniku, zużyciu prądu, a miało być tak pięknie i prosto. Tak piałem z zachwytu nad litewskim kotlarstwem zanim nie odpaliłem swojej kuchni marzeń ;) Jutro przeprowadzę konsultacje z ESBE i Afriso na temat szansy na grawitację przy zaworach temperaturowych, zobaczymy może jest dla mnie jeszcze nadzieja.
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
W szale rozpaczy zdemontowałem zawór zwrotny (klapowy), był zamontowany prawidłowo (klapka była odchudzona i podebrana tak by umożliwiała większy przepływ). Efekt pozytywny taki, że skończyło się gotowanie i temperatura na wyjściu nie przebijała 80C, ale do momentu w którym powrót osiągnął 30 stopni, wylało mi się na podłogę pół wiaderka kondensatu. Dużo białego dymu, mimo super suchego opału. Przez demontaż zaworu zwrotnego musiałem dolać do instalacji koło 80l bardzo zimnej wody (przed rozpaleniem), więc to pewnie potęgowało skalę greckiej tragedii. Nigdy nigdzie nie widziałem, ani nie czytałem, ani nie słyszałem, żeby z kotła się TAK LAŁO. Coś w jego konstrukcji , lub konstrukcji zbiornika musi być nie tak. Bo to jest niemożliwe. Sprawdzałem też jak podziała przydławienie przepływu i efekt był taki, że temperatura na wyjściu ostro w górę na ponad 90, a lanie kondensatu takie samo jak było. Palenie na krótkim obiegu spalin też powoduje wylew. Może ten kocioł jest dziurawy?!! Dostanie temp. to się rozszczelnia, póki jest średnio ciepły to leje na podłogę, a w wyższej temp. odparowuje przez komin? To by była dopiero lipa. Tak czy inaczej, boję się w nim już rozpalać. Muszę zrobić gorący powrót i to bez pompy. Mieszkam na końcu świata i prąd w zimie nie jest rzeczą pewną.
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
Mam zawór zwrotny klapowy na powrocie do kotła. Właśnie robię poranne palenie i zastanawia mnie jedno. Temperatura na wyjściu jest szybko bardzo wysoka, wręcz występuje podgotowywanie, a mimo to, na powrocie ledwo 17 stopni. Palę pełnym palnikiem, zero dymu, płomienie niebieskie. Rury łączące kuchnię ze zbiornikiem są naprawdę krótkie, 5/4 cala to nie szał (największy gwintownik jaki miałem i jednocześnie takie są fabryczne przyłącza do zbiornika), ale dla 15kW powinno wystarczyć. Mam dzisiaj nieodparte wrażenie, że przyczyną problemu jest ZA MAŁY przepływ, który generuje tą kolosalną różnicę temperatur. Stawiam tezę, że mam konia trojańskiego w postaci zblokowanego zaworu zwrotnego. Wszystkie rury i kolanka, wszystko było sprawdzane, czyszczone od środka, żadnych luźnych pakuł na gwintach nie ma, zawór klapowy sprawdzałem, a nawet podszlifowałem klapę umożliwiając jej pełniejsze otwarcie. Chodził luźno i swobodnie, ale mimo to jego typuję na winowajcę. Ten przepływ musi być za mały skoro na zbiorniku jest masę miejsca na ciepło, a kocioł jednocześnie się gotuje i cieknie smołą. Może źle rozumuję, a Twój wniosek jest prawdziwy. Tak czy inaczej mimo wyjątkowych starań i dokładności, coś jest nie tak. Gdyby grawitacja działała jak należy nie byłoby tak dużej różnicy temperatur. Może Litwini zostawili jakąś szmatę w korpusie kotła, albo Niemcy w zbiorniku...
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
Rarytasem jest, bo przez 6 lat szukałem kotło-kuchni ładnej i estetycznie wykonanej, a będącej pełno prawnym kotłem CO z mocą wystarczającą do mojego domu. Kalvis rzeczywiście podobny, ale brzydszy, i przyłącza hydrauliczne ma w mniej wygodnych punktach. Cenna i napawająca optymizmem informacja o nie obejmowaniu zakazem montażu i użytkowania takich kuchni - dziękuję. Nie musisz mi radzić, aby zabezpieczyć temperaturę powrotu, bo właśnie po to tutaj jestem. Dołożyłem wszelkich starań, by moja instalacja była wykonana prawidłowo. Cały dom postawiłem własnoręcznie, każdą instalację wykonałem samodzielnie i zanim coś zrobię, to czytam i jeszcze raz czytam. Mam najprostszy, można rzecz idealny, układ grawitacyjny. Nie bez znaczenia jest to, że dom jest pierwszy raz w swoim życiu ogrzewany. Temperatura powrotu z podłogówki na poziomie 8 stopni z pewnością nie pomaga kotłowi, ale na szczęście to już przeszłość, bo temp. rośnie i stopniowo podnoszę ją na zaworze 3D od rozdzielacza podłogowego. Skoro i tak muszę dołożyć pompę tylko do zabezpieczenia powrotu, to myślę o zrobieniu prostego "by pass'u" i z wykorzystaniem termostatu od bojlera elektrycznego, do temp. 50C przekierowywać wodę z zasilania do powrotu za zaworem klapowym, tak, że będzie musiała popłynąć do kotła. Alternatywnie mogę też mieszać w zbiorniku, pompując gorącą wodę na sam dół. Druga szalona "idea" to zamiana miejscami przyłączy hydraulicznych w zbiorniku akumulacyjnym. Zasilanie od dołu, powrót z góry. W związku z tym, że zbiornik stoi wyżej niż kocioł, grawitacja powinna działać prawidłowo. Zobaczymy, jeszcze może się coś samo poprawić dzięki wygrzaniu domu. Burza mózgów trwa.
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
To nie jest jakaś prymitywna kuchenka od Defro, Ogniwa itp, tylko pełnoprawny kocioł z Litwy. Ma 15kW mocy wodnej, żeliwny ruszt, super szczelne drzwiczki i klapę powietrza. Jakość wykonania jest bardzo wysoka, spala bezdymnie, a komora spalania mieści słonia. Jest stworzona do palenia drewna, więc nie będę brudził się węglem.
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
Nie jestem od dzisiaj na tym forum, na konkurencyjnym również, wiele czasu poświęciłem na przeczytanie wszystkiego co było dostępne, zanim zbudowałem swoją instalację. To raczej Ty ośmieszasz się pisaniem postów nic nie wnoszących do tematu. Moja instalacja jest zrobiona zgodnie ze sztuką i zgodnie z "ideologią" forumową dotyczącą tego typu instalacji, a mimo to mam problem z zimnym powrotem. Sam często krytykujesz cudze rozwiązania, nie proponując swojego, jednocześnie powielając mity, dlatego dostałeś ode mnie minusa.
-
Dostawnienie Zaworu Temperaturowego Esbe
U mnie życie negatywnie zweryfikowało tezę o tym, że "obieg grawitacyjny nie wymaga ochrony powrotu". W nowej instalacji mam kocioł kuchenny Vienybe D+ 15Kw podpięty grawitacyjnie rurami 5/4" do zbiornika akumulacyjnego OTAG Spira o pojemności 600l. Prosta instalacja miała być gwarantem braku problemów, tymczasem kondensat z kotła leje się ciurkiem, mimo palenie pełnym ogniem wysezonowanym, suchym drewnem. Muszę dostawić zawór temperaturowy, ale chcę zachować obieg grawitacyjny. Czy macie propozycję jak to zrobić najprościej?
-
Bufor Na Grawitacji A Ochrona Powrotu
Odgrzeję starego kotleta by uchronić innych przed powielaniem tego samego błędu. Zarówno tutaj jak i na forum muratora doświadczeni użytkownicy twierdzą, że przy grawitacyjnym obiegu nie ma potrzeby ochrony kotła przed zimnym powrotem. Przed planowaniem mojej instalacji spędziłem dużo czasu na forach by upewnić się, że tak jest. Mam pieco kuchnię Vienybe D+ o mocy wodnej 15kW, stosunkowo krótkim wymienniku (tak mi się wydawało) podpiętą rurami 5/4 cala do zbiornika akumulacyjnego 600l (niemiecki OTAG z wężownicą SPIRA INOX do CWU). Zbiornik posadowiony 0,5m ponad poziomem podłogi, rury z mocnym wzniosem nie dłuższe niż 2,3m. Na rurze powrotnej zawór klapowy zwrotny. Rury są wpięte w środku wysokości zbiornika-takie były fabryczne przyłącza. Komin o wysokości 7m i kanale 28x28cm. Aktualnie do zbiornika podpięta jest jedynie podłogówka z zaworem 3D ustawionym na minimum (ponadto przez 5 dni od startu nic nie pobierała bo wkręcone rotametry całkowicie blokowały przepływ). Uruchomienie instalacji w nowym domu nastąpiło 6 dni temu. W kotle palę pełnym ogniem, sezonowanym przez 3 lata bukiem. Mam regulację długości obiegu spalin na krótki, średni i długi. Na krótkim obiegu nie dzieje się nic złego, poza zasmołowanymi ścianami komory spalania, temperatura rury dymowej 173C, wyjście z kotła 70C powrót 12C. Jeśli tylko zmienię na średni obieg, to po 10minutach z kotła chlusta!! kondensat tak obficie, że muszę podstawiać kubeł. To samo przy długim obiegu spalin (całość przez wymiennik) temperatura spalin spada do 70C, woda na wyjściu ma 87C, powrót 20C. Wyciek kondensatu zatrzymuje się dopiero po przekroczeniu 37C przez wodę powrotną. Rozpalenie w kotle nawet wtedy gdy 3/4 zbiornika jest gorące i tak powoduje wylew świństwa. Może kiedyś kotły miały gorsze wymienniki, ale aktualne konstrukcje bez ochrony powrotu padną chyba po 1 roku. Teraz czeka mnie przerabianie instalacji i dokładanie zaworu mieszającego, bo tak się nie da funkcjonować. To smutne rozczarowanie, ale może kogoś uratuję przed popełnieniem dużego błędu. Nawet w idealnej sytuacji kocioł na grawitacji bezwzględnie musi mieć ochronę powrotu.
-
Jaki Kocioł Na Pellet 10Kw-12Kw
Taki dom to już może się kalkulować do ogrzewania prądem, gdzie koszty początkowe i serwisowe są niskie. Nie myślałeś o tym? Co do pelletu to warto, żebyś na stronie http://cieplowlasciwie.pl/start obliczył zapotrzebowanie Twojego domu na ciepło. Od tego trzeba zacząć. Pewnie wyjdzie Ci zapotrzebowanie na około 10kW lub mniej i tu jest problem, bo nie ma wielkiego wyboru takich kotłów. Jeśli zaś chodzi o jakość, to kotły Biawara Pellux mogą być jedną z opcji.
-
Pojedynczy Kolektor Ks2600 I Zasobnik 200 L
Po różnych eksperymentach z samorobionymi kolektorami, które i tak kilka stówek kosztowały, zaszalałem i kupiłem używany kolektor buderusa z miedzianym absorberem za 450 z przesyłką, jedyny mankament ma szybę z pleksy. Podłączam go bezpośrednio do bojlera 140l, bez wężownicy i wymiennika. Woda spuszczana na zimę, nic nie zardzewieje, pędzony kolektor będzie używaną pompką do cwu, do tego prosty sterownik do CO, a za naczynie przeponowe robi zbiornik hydroforowy z membraną i zawór bezp.. Jak to się sprawdzi, zobaczę w tym roku. W każdym razie bez problemu można kupić nowy lub lekko używany kolektor za 600zł, a przy takiej kwocie szkoda czasu na eksperymenty. Kup takie dwa, zamontuj na stelażu na ścianie lub w ogródku, do tego sterownik z opcją antymróz, pompka, naczynie przeponowe i prosto do bojlera. Będzie pan zadowolony, a koszty racjonalne.
-
Ocieplenie Stropu Na Strychu
Można było zastosować granulat wełny skalnej lub szklanej, tańszy, lepiej się wypełnia nieregularne kształty, transport w wygodnych workach, albo celulozę, ale ona jest gorzej dostępna. Tak czy inaczej, zrobiłeś kawał dobrej, estetycznej roboty.
-
Solar Tylko Na Lato - Sprawdzenie Instalacji
1. Układ będzie działał grawitacyjnie. U mnie w domu grzejnik zasilany PEX16 dł 5m ze złączkami skręcanymi działa grawitacyjnie tak skutecznie, że muszę go zakręcać, żeby mi bojlera nie rozładował. 2. Zamknij tylko zawór 2 i nie musisz nic dokładać, a jednocześnie zamkniesz obieg grawitacyjny przez kocioł.
-
Solar Tylko Na Lato - Sprawdzenie Instalacji
Dziękuję za Twoją opinię. Zastosowanie sterownika z opcja antymróz ma jedynie pozwolić na używanie kolektora w okresie przejściowym jakim jest wrzesień - październik. Wtedy zdarzają się przymrozki (w tym roku na początku października było u mnie -6stopni), jednocześnie jest całkiem dużo dni bardzo słonecznych. Nie sposób przewidzieć takich wczesnych mrozów i szybko reagować spuszczając wodę z układu, a później ponownie napełniać, żeby korzystać ze słońca. Wolałbym awaryjnie wychłodzić 140l wody w bojlerze niż stracić kolektor. Co do ciśnienia, to naczyniem przeponowym byłaby membrana zbiornika hydroforowego, która zapewniłaby nie przekraczanie ciśnienia 3,5bar. Ponadto zawór bezp. na wejściu zimnej wody do bojlera stanowiłby drugi próg ochronny. Przy jednym kolektorze i 140l wody w zbiorniku ryzyko zagotowania jest moim zdaniem niewielkie. Szczególnie, że mieszkam w górach i czas operacji słonecznej jest krótszy niż w płaskim terenie. Mam duże zaufanie do PEX'a i to tego chińskiego ze skręcanymi złączkami. Myślę, że ciśnienie nie będzie problemem o ile rzeczywiście kolektor wytrzymuje 6bar, mogę dodatkowo zabezpieczyć układ zaworem bezp. 4bar na górze kolektora obok odpowietrznika. Istotniejsza jest kwestia korozji, bojler stalowy, złączki stalowe, rura PEX, kolektor miedziany. Możemy uznać rurę PEX za nieprzewodzącą prądu mimo wkładki aluminiowej. Pozostaje więc przewodzenie prądu poprzez wodę i korozja elektrochemiczna. Tutaj chroni mnie wyjątkowo miękka (jak na góry) woda, która nie sprzyja korozji. Prostota takiego układu jest dla mnie największym magnesem, naturalnie razem z ceną. Kolektor 900zł + sterownik 140z+ zawór bezp 20 + odpowietrznik 15, pompa obiegowa do CO (mimo kontaktu z wodą CWU myślę, że wytrzyma 5-6 lat) 100zł. Razem z rurami 1350zł Ciekawe jaką sprawność da taki uproszczony układ? Czy wpięcie kolektora w układ CO (otwarty z naczyniem bezp.) i zalanie wszystkiego glikolem polipropylenowym wyeliminuje wszystkie potencjalne problemy pierwszego układu? Wtedy w jednym układzie łączonym PEXem będzie stal, miedź i aluminium.
-
Solar Tylko Na Lato - Sprawdzenie Instalacji
Woda destylowana...ktoś kiedyś tłumaczył mi, że woda destylowana jest silnie korozyjna, bo wyłapuje wszystkie obce jony, wypłukując je. Z drugiej strony deszczówka nie z kwaśnych deszczów nie jest korozyjna, tak więc mam sprzeczne informacje.Tak czy inaczej nie napełnię kolektora wodą destylowaną, bo to wymusza zrobienie oddzielnego obiegu solarnego, a to pociąga szereg komplikacji.Azotany w dużej mierze pochodzą z szamb, a ja mam wodę z górskiego źródła, nad którym nikt nie mieszka. Myślę, że korozja nie powinna być problemem. Mam tylko nadzieję, że lut twardy nie jest lutem ołowiowym, bo w pewnym stopniu ta woda będzie podlegać konsumpcji - mycie naczyń, itp.Jak dotychczas nie mam dostatecznych argumentów do odrzucenia tej koncepcji. Jednocześnie po przemyśleniach widzę stosunkowo prostą metodę na wpięcie się w układ CO. Zalanie go glikolem i tyle.
-
Solar Tylko Na Lato - Sprawdzenie Instalacji
Chodzi mi głowie podobny pomysł jak autorowi wątku. W tym roku "skleciłem" prymitywny kolektor ze 110m plastikowej rury do nawadniania na drewnianej ramie. Zero szyby, zero izolacji. Jak na koszty ok. 300zł z pompą obiegową do CO było całkiem OK, bo 2 miesiące miałem lekko ciepłą wodę do kąpieli. Estetyka cierpiała i na przyszły rok chcę pójść o krok dalej. Wiem, że temat DIY kolektorów z grzejników stalowych jest dobrze opisany w sieci, ale znając siebię, chcę wydać troszeczkę więcej i nie mordować się z budową samego kolektora, a przede wszystim z poszukiwaniem potrzebnych elementów. Chciałbym kupić gotowy kolektor np.:TechnicSolar KS250 za 900zł z Aledrogo (albo coś używanego za 600zł) chcę podłączyć go bezpośrednio do bojlera z wodą CWU. Żadnego wymiennika. Na zimę zlewałbym wodę z kolektora.Tak samo miałem podłączony ten prymitywny rurowy kolektor, czyli trójnik na wejściu wody z własnego hydroforu, dalej pompa do CO, kolektor, powrót do bojlera przez podejście od cyrkulacji (pionowa rura kończąca się w połowie wysokości bojlera). Bojler to poziomy Biawar dwupłaszczowy, 140l. Do płaszcza podpiety jest kocioł CO. Wodę mam miękką, filtrowaną na 20mikronów , z własnej studni. Anoda z bojlera po 4 latach jest jak nowa. Zero kamienia w czajniku. Za zbiornik przeponowy robiłaby membrana w bojlerze - ciśnienie CWU do 4 bar. (Według sprzedawcy ten kolektor wytrzymuje do 6bar, rurki miedziane, lut twardy). Do tego szarpnąłbym się na sterownik solarny MR04 za 150zł z opcją antymróz, czyli załączanie pompy na stałe poniżej 5C, więc nawet w jesieni mógłby trochę popracować. Nad kolektorem dałbym odpowietrznik automatyczny i tyle z armatury. Podłączenie rurami PEX16 z zaworami 1/2" do odcinania na zimę. Jakie widzicie wady tego prymitywnego rozwiązania? Czy w takich warunkach kolektor mógłby paść szybciej niz np po 10 latach? Wymiennik płytowy, naczynie przeponowe i glikol to już gruba komplikacja, a koszty rosną lawinowo. Pewnie możliwość pracy kolektora na mrozie i tak by mi wiele nie dała. Mogę jeszcze zalać CO glikolem i podpiąć kolektor do tego układu, ale też byłaby to komplikacja, i konieczność dużych przeróbek - może w przyszłości. Rachunek zysków do kosztów sugeruje, że albo pierwsze rozwiązanie, albo wpadne jak podpiąć go do CO z glikolem, albo zamykam temat i palę w kotle przy 30stopniach upału, co jest mocno frustrujące.
-
Budowa Solara Do Cwu
Mam pewien dylemat. Jestem minimalistą, w tym roku "skleciłem: prymitywny kolektor ze 100m plastikowej rury do nawadniania na drewnianej ramie. Zero szyby, zero izolacji. Jak na koszty było całkiem OK, bo 2 miesiące miałem wodę do kąpieli dla jednej osoby i OK. Estetyka cierpiała i na przyszły rok chcę pójść o krok dalej. Wiem, że temat DIY kolektorów z grzejników stalowych jest dobrze opisany w sieci, ale znając siebię, chcę wydać 300zł więcej i mieć gotowy kluczowy element - kolektor. Mój plan jest taki: gotowy kolektor TechnicSolar KS 250 za 900zł z Aledrogo chcę podłączyć bez wymiennika, bez wężownicy do bojlera. Tak samo miałem podłączony ten rurowy, czyli trójnik na wejściu wody z własnego hydroforu, dalej pompa do CO, kolektor, powrót do bojlera przez podejście od cyrkulacji (pionowa rura kończąca się w połowie wysokości bojlera). Bojler to poziomy Biawar dwupłaszczowy, 140l. Do płaszcza podpiety jest kocioł CO. Wodę mam miękką, filtrowaną na 20mikronów , z własnej studni. Anoda z bojlera po 4 latach jak nowa. Zero kamienia w czajniku. Za zbiornik przeponowy robiłaby membrana w bojlerze. Ciśnienie CWU ok. do 4 bar. Według sprzedawcy ten kolektor jest do 6bar, rurki miedziane, lut twardy. Na zimę zlewałbym wodę z kolektora. Sterownik różnicowy, albo taki od CO z czujnikiem na kolektorze. Nad kolektorem dałbym odpowietrznik automatyczny i tyle z armatury. Podłączenie rurami PEX16. Jakie widzicie wady tego prymitywnego rozwiązania? Czy zdecydowanie nie warto iść tą drogą, tylko szarpnąć się na wymiennik płytowy, naczynie przeponowe i glikol, albo zalać CO glikolem i podpiąć kolektor do układu CO?
-
Sadpal - Skład
Ja też dogrzeję temat składu środków typu Sadpal, itp. Chodzi mi jednak o inne zastosowanie tych środków. Chcę zrobić sobie domowy impregnat do drewna, lepszy i tańszy niż kupne. W tym celu potrzebuję siarczan miedzi (100g na 1l wody i mam impregnat). Siarczan miedzi na znanym portalu aukcyjnym kosztuje około 70zł za 5kg, tymczasem reklamowany na forum Spalsadz 50zł za 10kg, więc różnica ogromna na korzyść ostatniego, pytanie tylko co jest w składzie? Dodam, że nie mam w okolicy sklepu chemicznego.
-
Anoda W Bojlerze
Koledzy dziękuję za zabranie głosu, właśnie zadzwoniłem do Biawaru i serwisant potwierdził, że raczej jest to nadgorliwość osoby piszącej instrukcję. Czyli mój problem rozwiązany. Dziękuję i pozdrawiam
-
Anoda W Bojlerze
No ja podzielam Twoje zdanie, tylko właśnie nie mogę zrozumieć, dlaczego biawar karze utrudniać sobie życie. Ciekawe jest też, to, że instrukcja przy napełnianiu zbiornika karze najpierw napełnić zbiornik, a dopiero potem płaszcz. Przy opróżnianiu odwrotnie najpierw płaszcz, potem zbiornik. No musi tu o jakies ciśnienia chodzić. Może gdyby naczynie wzbiorcze było 20m nad bojlerem, to wtedy pewnie ciśnienie by rozerwało płaszcz i przed tym zabezpiecza się producent.
-
Anoda W Bojlerze
Ale nie, to nie o to chodzi :) Chodzi o konieczność opróżniania płaszcza grzewczego. Konieczności spuszczenia wody z wnętrza zbiornika, oczywiście nie kwestionuję!