-
Postów
1548 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
70
Typ zawartości
Forum
Wydarzenia
Blogi
Artykuły
Treść opublikowana przez daromega
-
Nie ważne jak się nazywa, ważne ile ma kaloryczności. Miał jaki mi sprzedawali też miał niby 23KJ, a w domu zimno więc logicznym jest że to bzdura i oszustwo. Wiesz co Ci sprzedadzą luzem jako groszek ?. Nie wiesz. Kup na próbę z 50 kg i zobacz czy przejdzie dwa etapy palenia i jak długo. Ja już nie ufam składom i żadnym ich wynalazkom. Kupuję tylko pakowany oryginalnie na kopalni groszek Pieklorza.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mając miał możesz tak go właśnie dopalać – ja tak dopaliłem resztkę jaką miałem. Ja już nie mam miału w tej chwili. Palę samym ekogroszkiem i po miał już nie pojadę. To pozorne oszczędności, bo coś co nie ma kalorii, nie ma prawa grzać, a przerzucamy to coś tonami i płacimy ciężką kasę produkując przy tym masę popiołu. Miał może jest dostatecznie kaloryczny przy temperaturach w okolicy zera, ale nie przy -25. Choć to też dla mnie w tej chwili już bez sensu, bo na lżejsze palenie można pół pieca groszku wsypać i też wytrzyma dwa - trzy razy dłużej niż ta sama ilość miału. Jeśli masz na sterowniku regulację nadmuchu, ustaw ją na minimum. Groszek nie potrzebuje wielkiego nadmuchu. Praca dmuchawy jest bardzo krótka między kolejnymi cyklami nawet na najniższych obrotach. Groszek to nie jest piach z wodą, że potrzebuje masy nadmuchu, aby się trochę wypalił i nieco nagrzał. Przedmuchy mam ustawione co 6 minut na 10 sekund. W zasadzie nie wiem czy są w ogóle potrzebne. Zasypuj kocioł do pełna, żeby przy tych mrozach wytrzymywał 24 czy więcej godzin. W domu będzie ciepło, a Ty nie będziesz mieszkał w kotłowni. Po dwóch - trzech dobach dom się dogrzeje i będzie już ciepło. Jeśli masz jakiekolwiek otwory w drzwiczkach pieca muszą być zamknięte i dmuchawa też musi być zamykana klapką. To warunek bezwzględny do palenia groszkiem. Inaczej sam wyjedzie i nie upilnujesz temperatury kotła.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dmuchawa przestaje chodzić przy 35 stopniach. Z ekogroszku nie ma popiołu B). W piecu generalnie nie ma już nic wtedy. Sypię wtedy od nowa groszek i palę. Nie ma prawa się wychłodzić ani woda w układzie ani dom przez kilka minut. Z 35 do 50 stopni nabija na samym drewnie bez dmuchawy, na uchylonych drzwiczkach zasypowych na zasadzie ciągu. Na groszek kładę kawałek papieru, parę suchych drobnych drewek i na to jak się chwilę zapali takie oflisy sosnowe pocięte, do samej góry pod płaszcz. Wejdzie ich tam z 8-10. Rozpalanie i podgrzewanie do 50 stopni trwa dosłownie kilka minut na tym drewnie. Jak dobije do 50 zamykam drzwiczki, włączam sterownik i to w zasadzie wszystko.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja mam też kocioł 25 i grzeję 180 m2 użytkowej. Dom 1,5 pustaka z przerwą, ocieplony z zewnątrz 10 cm styropianu, okna plastiki. Strop na strych ocieplony. Masz mniejszą powierzchnię do grzania, trochę przemiarowany kocioł, i pewnie lepsze materiały w ścianach. Dlatego wytrzymujesz tak długo na zasypie. Ja bym palił 2 razy na miale w tym czasie.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Musiał byś więc nieco to zmodernizować go pod ekogroszek. Ja mam w drzwiczkach zasypowych też otwór, ale z klapką. Jest on tylko do odprowadzenia gazów z ewentualnych wybuchów. W czasie pracy jest cały czas zamknięty ten "jakby odpowietrznik". Dmuchawa natomiast taka jak niżej. Ten dynks z tymi nakrętkami robi jako ciężarki do zamykania klapki. Na drucie wewnątrz jest klapka. Jak dmucha to ją uchyla trochę i aż niemal do pionu w zależności jak mocno ustawisz nadmuch. Na ekogroszku nastawę dmuchawy mam na 3 - czyli minimum. Jak przestaje dmuchać kapka się zamyka i tym samym zamyka dostęp powietrza. Piec jest więc wszędzie zamknięty cały czas poza pracą dmuchawy, i nie ma praktycznie dopływu powietrza do opału. Dlatego nie rozdmuchuje paliwa do 90 stopni samoczynnie, a trzyma nastawy jak ma zadane od rozpalenia do końca palenia. W tej chwili mimo mrozów wytrzymuje już co dzień dłużej. Dom się dogrzewa i to zdecydowanie. Temperaturę na piecu trzymam już tylko 50stopni. W domu 21. Czopuch komina i wyczystki można ręką dotknąć. I tak musi być. Inaczej groszek samoczynnie wyjeżdża z pieca i stąd te 90 stopni. W identycznym kotle sąsiad dzisiaj przy -25 trzy razy na dobę palił. U mnie przetrwał 26 godzin na jednym zasypie :huh:. A sam kocioł to pleszewski KWM-SG
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Bo na 99% nie masz / miałeś klapki zamykającej dopływ powietrza na dmuchawie. Gdyby była stabilnie trzyma nastawioną temperaturę bez problemu.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja bym na Twoim miejscu już nie czekał patrząc na to : http://www.twojapogoda.pl/16dni.htm Luty ma podobno jeszcze lepszy być. Masz jeszcze jakiś dobre 10 max 15 dni męczarni przy takich temperaturach ta toną. Kupił bym na Twoim miejscu natychmiast węgla czy ekogroszku, na spód trochę miału który masz i reszta węgla do pełna. Miał przytłumi trochę nadmuch i wolno ładnie się będzie wypalał węgiel. W domu ciepło i palenie całodobowe, a nie walka z piecem dwa razy na dobę.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Najciekawsze jest to że zadana temperatura utrzymuje się bardzo stabilnie i maksymalnie rośnie o 1-2 stopnie wyżej od zaprogramowanej po zakończeniu pracy dmuchawy : a w piecu po 12 godzinach od rozpalenia tak wygląda Nie ma ognia, jest za to w zasadzie pełne palenisko od góry już skoksowanego węgla który za jakiś czas będzie dopalany, a raczej wypalany do zera praktycznie. Z całego zasypu gdzieś za dobę zrobi się mała szufelka pyłu i to wszystko.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam wszystkich na forum. Napiszę w kilku słowach o moich przygodach. Mam dom z 90 roku 160 metrów powierzchni grzewczej. Półtorej pustaka z przerwą, na zewnątrz 10 cm styropian okna plastiki. Od czterech lat ogrzewanie olejowe ma zakręcony zawór i odstawione jest na bok a główny kocioł to piec miałowy z dmuchawą i sterowaniem, pleszewski KWM-SG 25. Zasyp jednorazowy około 50 kg miału. Co bym nie robił, i jak bym nie ustawiał pełen zasyp pieca wystarcza na 12-14 godzin przy temperaturach do -5. Gdy jest zero czy na plusie wytrzymuje trochę dłużej. W tej chwili gdy temperatury spadły do -10 czy poniżej, aby wytrzymał choćby te 12 godzin trzeba go dodatkowo zasypywać jeszcze w trakcie palenia. Próbowałem różnego miału od średniego poprzez dobry i najlepszy. Nic się nie zmienia zasadniczo oprócz ilości popiołu i pracy dmuchawy. Kupiłem dwa worki syberyjskiego groszku i zmieszałem z miałem, ale w zasadzie też niewiele to zmieniło. Widocznie mniej więcej ma kaloryczność miału. Szukałem trochę w necie więcej o ekogroszku i trafiłem na różne informacje. Przede wszystkim zainteresowały mnie tematy o dużym spalaniu groszku przez piece podajnikowe. Szukałem więc dalej i trafiłem na taki temat z innego forum : http://forum.muratordom.pl/ekonomiczne-spa...t118247-480.htm Po lekturze tego tematu poszukałem i kupiłem na próbę ekogroszek Pieklorz z Bobrka w workach po 20 kg. I teraz dochodzę do sedna. Zasypałem na dno komory dwie łopaty miału, i na górę 20 kg worek groszku. Groszek objętościowo zajmuje dużo więcej miejsca od miału więc praktycznie piec był prawie pełen zasypany. Na wierz jeszcze mała szufelka miału i podpaliłem. Temperatura na piecu ustawiona na 55 stopni. Nadmuch na połowę. W/g tego co kolega napisał w w/w temacie Cytat : Strefa ognia będzie się powoli samoczynnie obniżać aż do rusztu wypalając kolejne zasoby lotnych węglowodorów aromatycznych zawartych w paliwie. Kiedy to się skończy, w kotle pozostanie prawie cały zasyp skoksowanego węgla (czysty węgiel + popiół w nim zawarty). Teraz strefa ognia zacznie wędrówkę ku górze, na tej drodze nastąpi łączenie się węgla z tlenem, co zapewni kotłowi dalszą wielogodzinną czystą pracę. Tak się właśnie stało. Piec palił się praktycznie bez widocznego ognia utrzymując zadaną temperaturę. Rozpaliłem go o godzinie 14. Wieczorem około godziny 23 piec był nadal pełen opału tyle że skoksowanym węglem. Nic nie robiłem tylko zgodnie z tym co jest napisane o ograniczeniu ilości powietrza przy paleniu skoksowanego węgla, przestawiłem dmuchawę na najmniejszy nadmuch i tak zostawiłem piec. Jakie było moje zdziwienia gdy rano wszedłem do kotłowni. o godzinie 9, a na piecu było 58 stopni. Ostatecznie piec zaczął wygasać o godzinie 14, a o 15 temperatura spadła poniżej 35 stopni i dmuchawa się wyłączyła. Czyli można zaobserwować że na jednym zasypie pieca węglem ekogroszkiem bez problemu przetrwał 24 godziny na niezbyt dogrzanym domu z racji braku stało palności w poprzednim czasie miałem. W tej chwili, kiedy dom jest praktycznie dogrzany, temperatura to 22-23 stopnie, piec pracuje ustawiony na 50-52 stopnie, a jeden zasyp 30 kg ekogroszku (pełen piec) przy praktycznie stało palności wystarcza w zależności od temperatury na zewnątrz na około 36 do 40 godzin. I teraz podliczmy to krótko. 36 godzin to trzy zasypy miału w moim przypadku po 50kg co daje 150 kg przy cenie 500pln daje 75pln 36 godzin to jeden zasyp ekogroszku 30 kg co przy cenie 760pln daje około 23pln Dodać trzeba że w moim przypadku przy nawet najlepszym miale musiał bym w tym czasie trzy razy palić nie raz. Popiołu z tego całe trzy – cztery wiadra, i przerzucenie łopatą dodatkowych 120 kg. Ja osobiście po takich przejściach zrezygnowałem zupełnie z palenia miałem w piecu miałowym. Może komuś przyda się jeśli macie takie same problemy, dużo pracy i nie za ciepło w domu, a i koszty jak widać dużo większe i nie potrzebne. Po co też wodę w miale na składach kupować, jak można suchy workowany węgiel kupić i zapłacić za to co się kupuje rzeczywiście. Po co też tonami targać miał, jak można 1/5 węgla to załatwić.
- 89 odpowiedzi
-
- Kotły zasypowe
- Kotły miał
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
