Skocz do zawartości

wpjtas

Forumowicz
  • Postów

    36
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez wpjtas

  1. O i kolejny tydzień w garażu w sumie taką ramkę to 2 godz można zrobić będę próbował efekty i zdjęcia w bardzo bliskiej przyszłości ale to chyba już za rok. A można by jeszcze ponacinać wezyra i zapalić od góry. Ale to już nie ma się co wygłupiać.
  2. A tak sobie teraz myślę czy gdybym był wstanie wyciąć jakoś gazami wisząca półkę i zaspawał miejsca po niej i rozbił pożnie tylko półkę z szamotki i pod spodem palnik z szamotu z prawdziwego zdarzenia to czy wtedy było by to, czy nie ujął bym zbytnio dużo wody z pieca?
  3. O tego sposobu spróbuje tylko że zostało mi prawie tona miału i trochę węgla, a wiec pasuje to zużyć. Ogólnie paliłem do tej pory tak: 1. na noc ładowałem na dół drzewo chyba że został żar z dnia mieszałem pól worka trocin 5 szufelek miału , układałem warstwy drewna przesypywałem szczelnie tą mieszanką. Paliło się przy około 0 może troszkę mrozu było od 22 do średnio do 6, 7 rano jak szedłem do pracy wrzucałem kilka kawałków drzewa i sypałem zrębki, później żona 2 3 razy wrzucała kilka drewienek. Czy to duże spalanie czy tak średnio? A i dodam że ciężko miał dojść na dmuchawie piec do 60 stopni i ponad jak wpłynęła zimna woda z wymiennika a trochę jej jest po baniak na poddaszu do spadało do 56 czasami 55 i chwile schodziło zanim się nagrzało. Na miarkowniku wydaje się ze jakoś szybciej się buja .
  4. Tylko gdzie ta dysza miała by być zamontowana? Na ruszcie jest położona szamotka pod dyszą - dużo lepszy efekt palenia. Szamotki bo bokach są ułożone od początku przez całą komorę za wiszącym wymiennikiem nie ma szans nic wstawić jak widać na rysunku tam jest tylko 6 cm. Palenie dmuchawą szło nawet nie tak ale wszyscy piszą że Dolniak bez dmuchawy, to se zamontowałem miarkownik pociąłem drzwiczki i pale dwa dni tak w sumie z dzień roboty z tym zeszło, a efekt hm.. myślę że podobnie może troszkę mniej sadzy jest w wymienniku. I chyba się dłużej pali na tym samym ładunku przypominam że pale ciągle.
  5. Ruszt jest żeliwny już raz go obniżałem trzeba będzie znowu to zrobić tylko czy mogę z tyłu obniżyć bo tak zrobiłem przedtem także jest spadek, jeżeli tak to ile obniżyć. Kolego def taka kopertę maiłem zrobioną jak mówisz i się sprawdzało, dostawała prawie do drzwiczek na drzwiczkach przyspawany kątownik, także jak drzwi zamknięte to zasłaniało. Ale myślałem że rura wezyra zrobi ten sam efekt myliłem się Chyba spróbuje zrobić tą przegrodę z szamotu, tylko czy wtedy nie zbyt małe palenisko. Dziś wyjąłem szamot z rusztu pod palnikiem efekt mizerny brak cugu a tak to fajnie huczało ale noc może opale. Na razie dziękuje coś będę myślał. A jak nie to na wiosnę jadę po blache i zrobię jeszcze jeden. Zastanawiam się tylko czy na podajniku było by wszystko oki. Robiłem kiedyś podajniki na owies rurowe, ale sobie hehe nie zrobiłem. Myślę zrobić sobie na groszek i na zrębki bo rębak już w budowie??? Dodam jeszcze ze palę ciągle od jesieni. Już nawet wstyd do tej kotłowni chodzić i po sobie poprawiać.
  6. No właśnie masz chyba rację nawet jak drzwiczki otwieram to dym mi ładuje na kotłownie bo słabo ciągnie tam w dół. Tylko co teraz z tym fantem zrobić? A teraz wygląda to tak i chyba nie jest lepiej niż z dmuchawą na końcu rusztu położony jest szamot i kawałki drewna przytkały wejście w niby palnik i dymi si jak cholera, nie już co robić?
  7. Na wstępie chciałem się przywitać. Jestem nowy na forum i nie pisałem nic wcześniej, tylko jakoś tak od dwóch miesięcy czytam, latam do kotłowni, czytam i latam do kotłowni. I jakoś tak bardzo efektów nie widać. Kocioł zrobiłem z ojcem bez większej wiedzy i to był błąd tak mi się wydaje jak na załączonych zdjęciach jest to dolno górny na dodatek jeszcze z dmuchową tak sobie wymyśliłem. Boki pieca wyłożone szamotem, ruszt żeliwny w tej chwili zatkany górny prześwit, wstawiona rura wezyra, ale nadal z dmuchawą i tu potrzebuje waszej wiedzy . Wspawałem miarkownik ciągu i nie wiem jakie wyciąć otwory w drzwiczkach . Ruszt w tej chwili to około 30 na 35 cm z położoną jedna płytka szamotowa na końcu rusztu i dwiema pionowymi koło drzwiczek. Dom 160 m plus wymiennik 300 l . Zasyp na noc 5 szufelek miału, pól worka trocin i około koszyk drzewa temp. na piecu 60 na dom 44. Na tym zasypie pali się jakieś 8 może 9 godz, później w dzień 2, 3 razy kilka kawałków drewna. Proszę jeszcze o jakieś podpowiedzi jakie zrobić ruszt jakie wymiary, po świętach dokładnie pomierzę i podam wymiary całego kotła . A dodam jeszcze że smoła w komorze zasypowej występuje dosyć obficie co utrudnia mi życie.
  8. Bardzo wysoko ruszt ponieważ pod spodem będzie wpalony podajnik na owies peelet. Mam takie pytanie czy takie opinie że będzie mały cug i nie będzie się paliło to wasze jakies doświadczenia czy tylko teoria?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.