Skocz do zawartości

wpjtas

Forumowicz
  • Liczba zawartości

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralny

O wpjtas

  • Tytuł
    Bywa od czasu do czasu
  • Urodziny 11.03.1986

O sobie

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Rzeszów
  1. No może i tak ale jak była przegroda i za przegrodą 6cm to pisali że źle to jak wyciąłem dodałem szamoty i inne rurki pierdoły to wyszło na to że jeszcze gorzej i na koniec trzeba będzie kupić jakiś piec bo aż wstyd 3 miesiące w roku siedzieć przy piecu i go przerabiać i się denerwować. Człowiek chciał zaoszczędzić to jeszcze teraz straci czasu i nerwów w sumie najwięcej.
  2. W sobotę zapalone palę drzewem, wczoraj pół dnia i dziś od południa czopuch dosyć gorący, to może bym do połowy tylnej ściany ściągnął ten szamot, choć on jak się nagrzeje to tez powinien oddać ciepło. rękę na czopuchu utrzymam około 1 sekundę, nie wiem ile to będzie ale gdy wyjdzie zimna woda z wymiennika to potrafi spaść nawet z 15 stopni zanim miarkownik zareaguje otworzy klapkę i zacznie grzać i później bardzo powoli się podnosi, uchylenie drzwiczek popielnika też nic nie daje. Wychodzi na to że po przerobieniu jest gorzej niż było a teraz już nie wspawam pionowej poduszki.
  3. Piec został pocięty i pospawany wycięta pionowa przegroda z tylu dany szamot po całej ścianie tylnej palnik zrobiony z szamotu o wymiarach 29 szer. na 14 wys. i pionowa przegroda tez z szamotu i tu jest problem piec bardzo powoli uzyskuje temperaturę, a pali się i pali, grzejniki żeliwne dużo wody w obiegu nie wiem co robić proszę o pomoc.Wydaje mi się ze to obłożenie tylnej ściany szamotem i wycięcie pionowej poduszki zmniejszyło tak wydajność pieca ze nie daje rady nagrzać tyle wody no po prostu masakra.
  4. A zapomniałem jeszcze linka dodać do innego tematu co było też już troszku na temat tego pieca. https://forum.info-ogrzewanie.pl/topic/5274-innowacje-w-kotle-zasypowym-czyli-jak-wyeliminowa%C4%87-smo%C5%82%C4%99/page-45?p=203194
  5. Te dwie dziury to klapki otwierane z zewnątrz tylko podczas podkładania. Zlikwidować całkiem pionowy kanał w sumie też o tym myślałem. tylko czy nie stracę wtedy na kw pieca. Wyczystkę z boku tez można powiększyć na cala wysokość paleniska tylko nie wiem ile dawać pionowa przegrodę od rusztu?
  6. Tak sobie to wymyśliłem oczywiście jeszcze ściany boczne wyłożone szamotem bo w tej chwili tez tak było ale tylko na wysokość jednej płytki. Likwidacja tych dwóch rur bo tylko zawadzają. Boczne okrągłe wejście przygotowane na palnik rurowy na groszek plus zrębka w przyszłości. Wajcha z boku to ruchomy ruszt. Dziękuje wszystkim za dyskusje i za zainteresowanie ogólnie chcę go przerobić bo strasznie mnie wkurza to zasmolenie w komorze i to ze jak idę podkładać i wracam to cuchnę cały tą smoła. Pozdrawiam i czekam na dalsze uwagi i pomysły.
  7. Ogólnie założenie jest takie, w tym sezonie paliłem w ten sposób najpierw na wentylatorze później przeróbka na miarkownik z czego jestem zadowolony oszczędność prądu choćby nawet.Tylko jak wygasało to mi chłodziło piec tak jeden minus. Paliłem ciągle na zaworze czterodrożnym dom około 170m ocieplony powiedzmy bo to stare budownictwo plus grzanie ciepłej wody 300l. Zasyp na noc koło 21 godz. pól koszyka drzewa do tego kaster trocin wymieszany z miałem lub węgłem paliło się do około 6, 7 rano więc szału nie było w sumie nie zależnie czym by nie było zasypane jak się zajął cały wkład to już, tylko fukło i znikało wszystko. W dzień żona chodziła 2, 3 razy i ładowała drewno po powrocie z pracy sypałem koszyk lub 2 koszyki zrębki i później znowu noc. I tak myślę palić bo mam trochę drzewa a węgiel jak większy mróz, ogólnie węgiel średniej granulacji 2700 Kw w tym sezonie z miału raczej zrezygnuje tak jak mi radzili, chodź nie było to złe z tymi trocinami. W przyszłości myślę zrobić podajnik na zrębki mieszane z mialem lub ekogroszkiem. Nie którzy koledzy na forum odradzają mi przeróbkę tego pieca bo ze źle spawać itp. ale nie stać mnie na nowa blachę a chciałem tylko podnieść do góry pionowa kopertę zrobić szerszy kanał z tylu a u góry szerzej aby się zasypy nie zawieszał. Następnie pierwszą od dołu poziomą kopertę zrobić większa szczelinę kolo drzwiczek zrobić przejście ku gorze z płaskownika zrobić zamkniecie na obieg krótkich spalin, z boku miedzy pionowymi kopertami wsunąć rurkę np. fi 1 cal na powietrze dopalające, zrobić palnik z szamotu, ewentualnie wyłożyć komorę szamotem bo teraz jest cala w smole masakra. Proszę o jakieś podpowiedzi i rady nawet te najbardziej krytyczne. Myślę że zdjęcia już wszystko powiedzą za siebie. Pozdrawiam.
  8. Kurde jestem Ci winien flaszkę z tym zaworem miałeś rację obróciłem i jest tak jak powinno być zobaczymy jakie będą efekty. A swoją drogą to te zawory jakieś takie nie zbyt ciężko się nimi kręci takie oporne są . A więc tak filtr czyszczony dwa razy jest oki, za pompą CO nie ma zaworu jest za pompą CWU, masz rację grawitacja nie działa szans nie ma ale to jeszcze jak teściu robił instalacje to mu tak nisko wejście porobili dlatego zaopatrzyłem się w UPS tylko jeszcze nie podpięty. Jeszcze raz dzięki za rady i pozdrawiam może to była przyczyna tej wody do CWU jutro sprawdzę .
  9. To fakt to by można było przerobić wina szpeca który to robił wyjaśnię mu to, ale co z tym faktem że jak załączy CWU to brakuje ciepłej wody do CO?
  10. Hm tak było w instrukcji tylko że dźwignia powinna być wyżej ale mi tak lepiej pasowało ogólnie działa zamyka i otwiera. Zasypane było część drzewa a reszta trochę trocin i miału bo muszę go w końcu spalić .Efekt tego palenia na górnej klapce był tak iże o 1 w nocy na piecu 95 stopni później niby do 6 się palio ale zapalił się cały wsad i to lipa. Ale dzień wcześniej na dolnej klapce tez kolo 1 w nocy 85 stopni na piecu niby przymyka na 60 stopni a później temp i tak rośnie, nie mam już sil do tego pieca. Co by nie wsypał to i tak nie pali się dłużej niż 10 godz. Na dmuchawie przynajmniej trzymał w miare temp 60 stopni i wypal lalo się do końca a teraz jak się uda zostanie 10 cm żaru to i tak nie osiąga już temp najwyżej 48 może 50 stopni ogólnie brak już sil.
  11. Witam wszystkich zmiany jakie dzisiaj dokonałem. Wstawienie zawirowywaczy o raz przełożenie miarkownika na drzwi zasypowe, rury wezyra zatkane, na razie efekt marny słabo osiąga temp. zobaczymy jak będzie do rana. Kolego pakowaty naczynie zbiorcze hm... instalacja jest układem otwartym rura jest wpalona u góry na poddaszu w rurkę która idzie do wymiennika. Ta czerwona bez izolacji. Naczynie jest z tyłu za ścianą więc go nie widać.
  12. Kolego a dało by radę żebyś to mógł jakoś poglądowo narysować bo nie mogę sobie tego na razie wyobrazić?
  13. kolego mac65 trochę nie łapie PW przez wyczystkę boczną w palnik czyli w kanał pionowy zjechać rurką w dól do palnika? A trzecie przez dekielek co mam z boku to już w ogóle nie czaje ale dzięki jak się domyśle o co kaman to będą próby. Narazie się fajnie pali na tym miarkowniku tylko mi dosyć dużo przekracza temp. i zasypując na noc drzewem i na to miałem z trocinami dodam że maił to taki z kawałkami węgla rano jest lipa bo zostaje żar na ruszcie przykrywa ruszt i nie robi już temp. Może jakby dał powietrze pierwotne jednak przez drzwi zasypowe sterowane miarkownikiem to by było to muszę spróbować. Pozdrawiam
  14. I o to mi chodziło bo nawet gdy pęknie na pól to będzie się dalej trzymał dziękuje kolego za rade pozdrawiam serdecznie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.