Skocz do zawartości

bachus

Stały forumowicz
  • Postów

    106
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez bachus

  1. Witam. Przy tego typu kolektorach do przegrzewania pewnie nie dojdzie, również zależy to od stopnia zużycia wody a o dogrzewaniu to radzę zapomnieć. Te kolektory mają chyba najwyższy współczynnik strat mocy w zalezności od różnicy temperatur (1,85) Te kolektory (30rur) to dadzą tylko po 1500W przy dobrej pogodzie. Poczytaj więcej tu: Link pozdrawiam. Witold
  2. Witam. Drugi już raz podchodzę do tekstu, pierwszy prawie dość długi wywód szlak trafił. Dla tego skrócę się. Otóż wydawać się by mogło to co piszesz Vernal to prawda. Ale nie w kolektorach słonecznych próżniowych, podkreślam: próżniowych. Podobna sytuacja jest w obliczaniu sprawności kotłów kondensacyjnych. Kto widział urządzenie pracujące ze sprawnością 120% a w danych technicznych tak się podaje. Podobny paradoks jest również w kolektorach próżniowych z lustrem i bez niego. W próżniówkach jak i w płaskich są dwie sprawności : w stosunku do pow. apertury i absorbera. W płaskich te dwie sprawności są bardzo podobne do siebie. Natomiast W próżniówkach jest kongo. Gdyby nie było luster pod rurami to faktycznie jak piszesz: uzysk w stosunku do pow. apertury jest wprost proporcjonalny, ba nawet jeżeli wepchniemy lustro uzysk w stosunku do pow. apertury jest też proporcjonalny. Ale sprawa całkiem inaczej się ma jeżeli porównujemy uzysk w stosunku do pow. absorbera. Lustro to o wiele większa powierzchnia i nie cała jej część bierze udział w odbijaniu promieniowania a jednak cała jej powierzchnia brana pod uwagę stąd ten paradoks. Natomiast swoisty mix występuje gdzie sprawność wyznacza się w stosunku do pow. brutto bo tą się też wyznacza. Reasumując: mamy wyznaczone trzy sprawności w stosunku do powierzchni: brutto, absorbera, apertury ale tylko ta ostatnia jest wprost proporcjonalna do uzysku dla wszystkich kolektorów. pozdrawiam Witold
  3. Witam. To nie tak. Są kolektory o dużej sprawności ale za to o niskim uzysku energetycznym a i są kolektory o niskiej sprawnośi i wysokim uzysku energetycznym przy tej samej powierzchni, istna kwadratura koła. Wynika to z metodologii wyliczania sprawności. A więc skłaniałbym się raczej do odpowiedzi : jeżeli kolektor ma niski uzysk energetyczny to wymaga większej powierzchni. Wbrew pozorom sprawność pry kolektorach słonecznych to nie to samo co uzysk energetyczny i nie idzie to w parze. Więcej na ten temat: http://www.bachus.com.pl/wicia/index.php?site=publikacje Pozdrawiam. Witold
  4. Założenia jak najbardziej mają sens ale w obliczeniach błąd. Na jeden kolektor o pow. do 2m2 bufor to ,100l wody a więc na 16,5m2 bufor to 800l. Twoje założenia są dla próżniówek. pozdrawiam. Witold
  5. bachus

    Duży Bufor

    To jest rozwiązanie, którego nie braliśmy pod uwagę. Skoro poprzednie analizowane przez nas rozwiązania były nie do końca proste w realizacji to może to jest jakimś rozwiązaniem. Na pierwszy ogień do odzysku poszły by "straty" odzyskane przez pompę, pozdrawiam. Witold
  6. bachus

    Duży Bufor

    Witam. A może trzeba by znaleść granice rozłażenia się ciepła z kolektorów w gruncie i to ciepło odzyskiwać PC ale już z COP nie 2,5 a z 6. pozdrawiam. Witold
  7. bachus

    Duży Bufor

    Zaczynamy popadać w gigantomanie. Na starcie trzeba wyraźnie powiedzieć, że budynki energożerne odpadają. Najpierw budynek trzeba dobrze docieplić i to na starcie jest najbardziej opłacalne, wiedzą o tym ci, którzy choćby wymienili okna. Takie systemy dla budynków pochłaniających 100W/m2*a w ogóle nie mają zastosowania, faktycznie ceny takich buforów to kosmos. Struktura budownictwa się też zmienia, buduje się mniejsze budynki o coraz lepszej izolacyjności. Może Trzeba najpierw coś założyć aby w ogóle zacząć wyliczać pojemność cieplną bufora. Pamiętajmy, że budynek budowany jest nie na teraz, choć takie są założenia , ale na potem gdzie ceny energii potem też będą inne. Może nie rozpatrujmy granic absurdu a granice kompromisu. Proponuję takie założenia: Budynek nowobudowany z założeniem jego trwałości 80 lat, jego powierzchnia to 140m2, zapotrzebowanie na ciepło na poziomie 40W/m2*a co przy dzisiejszym stanie techniki nie jest takie trudne do zrealizowania, co w konsekwencji daje nam rocznie ok. 25 GJ. A to już bardziej przyjazna liczba. Może dojdziemy do stwierdzenia, że można wykonać wymiennik nie wodny a gruntowy dobrze wykonany pod budynkiem co nie będzie takie drogie. pozdrawiam. Witold
  8. bachus

    Duży Bufor

    Witam. Nie, Panowie za daleko. Skoro ta instalacja (16m2) grzeje nam 1000l wody dziennie do temp. 75 stopni to jak założyłeś 100 dni dobrej pogody to przez te 100 dni zagrzeje nam 100 000l (100 dniX1000l) do tej temp. pomijając straty. Te 16 tyśm2 zagrzeją nam 100 000l ale dziennie. pozdrawiam. Witold
  9. bachus

    Duży Bufor

    Witam. lyba25 napisał: Nowatorskie to już ono nie jest bo takie akumulatory są już wykonywane, co prawda nie u nas ale są. Trochę przesadziłeś z tymi obliczeniami. Mając dużo kolektorów na dachu na mój budynek (140m2) na grzanie kotłem potrzebowałem ok 25GJ, kolektory w sezonie grzewczym dały mi ok. 15GJ. A więc na moje potrzeby trzeba zbudować zasobnik, który pomieści ok. 30GJ ciepła. Inną sprawą jest obliczenie czy z posiadanych kolektorów otrzymamy jako nadwyżkę ciepła te 30GL, a to wymaga zakończenia sezonu letniego i oczywiście opomiarowanej instalacji. Jesteś w błędzie wiem jak to trzeba zrobić łącznie z obliczeniami. vernal napisał: To nawet nie teoria, ja obecnie gromadzę duże nadwyżki z instalacji solarnej w wymienniku gruntowym. Tak jak Ty sądziłem, że ziemia to najlepszy akumulator i niestety przejechałem się nie źle. Straty potworne, ciepło znika w oczach i nie można rozgrzać więcej jak 35 stopni. Jak bym chciał wykorzystać pompę to było by w miarę dobrze ale założenie było tylko kolektorami i kicha. sambor napisał: Można tak, można też kupić gotowy zbiornik przeznaczony do gromadzenia dużych ilości ciepła (20m3) ale założenie jest takie aby on kosztował jak najmniej, czyli przy znacznym wkładzie pracy własnej i własnej pomysłowości. Ze wstępnych obliczeń powinienem zamknąć się kwotą ok. 10 tyś. właśnie przy zbiorniku podziemnym. Robercikus napisał: A więc trzeba te warunki stworzyć aby były sprzyjające i to jest do zrobienia. I tu również bym ostro polemizował, uważam, że szanse są i to bardzo duże trzeba tylko wziąć się do roboty i wykonać oczywiście tylko wiedzieć jak. Każdy z moich szanownych przedmówców coś wniósł do naszej dyskusji ale aby osiągnąć ten cel to oprócz rozważań teoretycznych trzeba coś praktycznie sprawdzić. Ja zacząłem od wybudowania dużej instalacji solarnej opartej na 12 kolektach próżniowych i ziemnego akumulatora pod budynkiem. Pod koniec lata będę wiedział ile zgromadzę ciepła w formie nadwyżki na zimę i czy przypadkiem ta instalacja nie jest za mała. Jak będzie trzeba to dorzucę kolektorów. Wiem ile ciepła muszę zgromadzić aby ogrzewać kolektorami w cyklu całorocznym. Wstępnie wiem jak wykonać duży basen i w miarę tanio go ocieplić (20cm poliuretanu). pozdrawiam. Witold
  10. Witam. Masz dobry regulator choć dla mnie ze względu na jego wielość funkcji to porażka. Ot taki paradoks. Masz pewnie też instrukcje obsługi, gdzie na co drugiej stronie jest napisane, że średnio inteligentny instalator po pięciu minutach lektury jest w stanie go zaprogramować. O tym jaka różnica temp. powinna włączyć pompę i przy jakiej różnicy powinna się wyłączyć decyduje długość instalacji i grubość otulin. Ale nie wdając się w szczegóły ustaw tak:: Delta ( różnica temp) przy której włączy się pompa powinna być na poziomie 6-8 stopni a wyłączenie instalacji na poziomie 4-6 stopni. pozdrawiam. Witold
  11. To również zależy od elektroniki. Jeżeli jest z regulacją obrotów pompy to trzeba ustawić jak najwięcej. a zabawę z przeplywem zacząć od elektoniki. W tym przypadku rotametr jest zbędnym elementem. Jeżeli elektronika nie ma takiej funkcji to przeplyw powinien być ustawiony na wartości ok. 4-5 litrów na minutę. A najlepiej będzie gdy różnica temperatur na zasilaniu i powrocie glikolu będzie wynosiła 10-14 stopni pozdrawiam. Witold
  12. Przy dwóch kolektorach to radzę sobie dać spokój z tym dogrzewaniem. Połączenie dwóch instalacji to nie jest proste rozwiązanie i na pewno nie tanie. pozdrawiam. Witold
  13. Witam. Skoro już zapłaciłeś to zażądaj na piśmie gwarancji poprawnego działania swojej instalacji. To, że stwierdzili, że tak musi być to wcale nie znaczy, że jest dobrze. Istnieje coś takiego jak "sztuka budowlana" a w Twoim przypadku instalacja została wykonana niezgodnie ze sztuką budowlaną. Skoro został zamontowany grzejnik musi oddawać ciepło całą powierzchnią a nie jej częścią, co skutkuje niedogrzaniem pomieszczenia. Przede wszystkim zażądaj na piśmie (polecony z potwierdzeniem zwrotnym) o usunięcie usterek. To ich broszka aby instalacja działała poprawnie, czytaj według norm. A może tak połączyli grzejniki? pozdrawiam. Witold
  14. Witam. Przede wszystkim należy się zastanowić ile tych kolektorów i jakie, zostanie zainstalowanych i w stosunku do jakiej powierzchni grzewczej. Od ilości kolektorów zależy czy ciepło z nich pójdzie tylko w podłogę czy również w grzejniki (prócz sytuacji latem). Czy priorytetem zawsze ma być najpierw ciepła woda i następnie dogrzewanie czy odwrotnie czy również ten priorytet Ty będziesz ustawiał w zależności od warunków (upodobań). Przy chęci zastosowania kolektorów do dogrzewania należy się zastanowić czy zrobić to na dużym buforze czy może całe uzyskiwane ciepło z kolektorów od razu wpuszczać w dogrzewanie (ciepłą wodę). Osobiście preferuję to drugie rozwiązanie. No i oczywiście układ tracenia ciepła latem bo nagrzewanie łazienki do dużej temp. to jest duży dyskomfort. Trochę więcej i opis takiej instalacji jest tu: http://www.bachus.com.pl/wicia/index.php?site=publikacje pozdrawiam. Witold
  15. Witam. Tego przy heat pipe nie możesz zrobić ze względu na budowę wewnętrzną kolektora, jeżeli już to pochylić kolektor ze spadkiem 5% ale na dachu będzie to śmiesznie wyglądało, jakby instalator po pijaku montował kolektory. pozdrawiam. Witold
  16. Witam Nie koniecznie, Po co ruszać układ, który już istnieje, wystarczy dodać jeszcze jeden zasobnik. Kolektory będą grzały ten dodany i dalej woda będzie szła na ten, który już istnieje. Na lato można ominąć na zaworach ten, który już istnieje i ciepła woda pójdzie z solarnego. Można to również zrobić na zaworze trójdrożnym i elektronika solarna na podstawie ustawionych parametrów będzie decydowała z którego zasobnika puścić wodę. Pojemność to ok. 100l a nie 200 na2m2 przy solarach płaskich. pozdrawiam. Witold
  17. Witam. Remi, zwróć uwagę, że znajomy ma płaską harfę lub meander gdzie jedna rura podłączona jest do dołu a druga do góry kolektora. Ty chcesz w ten sam sposób połączyć instalacje do rury zbiorczej kolektora próżniowego na rym samym poziomie. Ciepło w tym kolektorze jest odbierane z heat pipe po obydwu stronach kolektora i ciepło powędruje jedną i drugą rurą blokując się wzajemnie. Taki numer może i przeszedł by gdybyś na początku pracy kolektora wymusił wstępnie kierunek przepływu ale to rozważania teoretyczne. pozdrawiam. Witold
  18. Witam. automatyk napisał: Dla połączenia szeregowego kolektora płaskiego rozpatrzmy dwie skrajne możliwości: -kiedy zbiornik jest nagrzany np. do temp. 60 st.C. i nadal świeci słońce. Powracający zimny glikol na kolektor płaski pewnie będzie o temp. 65 st. C, kolektor płaski podgrzeje go do temp. 75 st. C, dalej glikol trafia na podgrzanie do próżniowego i może dojść do zagotowania. Oczywiście sytuacja hipotetyczna ale realna w sytuacji dużego nasłonecznienia latem. I odwrotnie sytuacja występująca zimą: kolektor płaski wychładza glikol a próżniówka zpowrotem podgrzewa, pompa w tej sytuacji dostanie czkawki. Opisane sytuacje sprawdziłem na własnej skórze i tak właśnie będzie. vernal napisał: To właściwie nie ma znaczenia, czy to będzie elektrozawór czy dwie pompy, kwestia co będzie tańsze: druga pompa plus dodatkowa rura z otuliną czy tylko elektrozawór na poddaszu plus kawałek rurki. W obydwu sytuacjach będzie to samo. Kwestia elektroniki i sterowania. Ciepłolubny napisał: Elektrozawór dałbym nie na gorącym glikolu a na zimnym to tak dla poprawności. Pewien problem widzę w połączeniu dwóch elektronik jak to narysowałeś, sonda od sterownika solarnego umieszczona jest w płaskim, dałbym ją w próżniowym bo on zawsze wystartuje jako pierwszy. Do dyspozycji masz dwa typy zaworów trójdrożnych: z głowicą na silnik i sterujesz nią podając napięcie raz na jedną raz na drugą parę przewodów i z głowicą termiczną gdzie sam zawór jest na stałe otwarty lub zamknięty a sterowanie jest tylko na jednej parze przewodów. Osobiście polecam ten pierwszy. Jeżeli sterownik różnicowy będzie dawał napięcie np. z przekaźnika to dodatkowo trzeba będzie zastosować stycznik (taki większy przekaźnik) aby ze sterowania jedno obwodowego zrobić dwu obwodowe. pozdrawiam. Witold
  19. Witam. verna lnapisał: To tak trochę nie do końca. W takiej konfiguracji może dojść do sytuacji, że kolektor płaski nie będzie dostarczał energii a próżniowy będzie grzał a więc straty na płaskim będzie musiała niwelować próżniówka. No i problem gdzie umieścić czujnik temperatury, w płaskim czy próżniowym. Można pokusić się o połączenie równoległe ale przepływ w płaskim trzeba tak zdławić aby na wyjściu próżniówki i płaskiego otrzymać podobne temp. i tu elektronikę można zastosować prostą z dwoma czujnikami. Ale najlepszym i najbardziej skutecznym będzie połączenie równoległe z zastosowaniem elektroniki dwupołaciowej (jak słusznie zauważył kolega verna). Ponieważ kolektory mają pewną bezwładność to elektronika będzie kierowała glikol poprzez zawór trójdrożny raz do płaskiego raz do próżniowego. Różnica temp. jak i czas przełączania można regulować w zależności od prędkości nagrzewania. Jest jednak pewne ale Ciepłolubny napisał: Może okazać się, że ten próżniowy jest gorszy w uzysku energetycznym od płaskiego a takich chińskich jest przecież wiele. pozdrawiam. Witold
  20. Na miniaturce zdjęcia faktycznie ale na powiększeniu wyraźnie widać kształt wykonany z tworzywa, to takie grabki zgarniające śnieg. pozdrawiam. Witold
  21. A jeżeli instalacja ma dwa zasobniki połączone kaskadowo i pierwszy (solarny) nie ma nic prócz wężownicy to uruchomienie instalacji w mroźny dzień i noc i tak przez np. tydzień nie spowoduje rozerwania kolektorów? Zgromadzone ciepło w zbiorniku przecież nie wystarczy tym bardziej, że temp. zasikania wody użytkowej jest w tym okresie na poziomie ok. 5-6stopni. Przy analogicznej sytuacji dla zbiornika dwówężownicowego schładzanie go poprzez kolektory przypomina straty jakie wprowadza do układu grzania wody nie ocieplona cyrkulacja pracująca bez przerwy przez tydzień. A jakie to są straty to ten tylko wie kto ją ma (nie ocieploną). To już lepszym rozwiązaniem wydaje się do takiego układu wprowadzić taką ilość glikolu aby zaczynał zamarzać przy temp. -10 stopni + oczywiście zabezpieczenie jakie by nie było. Piszesz o okresach przejściowych; ale czy tym okresem jest stan w którym występują już tylko dodatnie temp. w dzień i w nocy czy według Ciebie to jesień i wiosna. A jeżeli w np. drugiej dekadzie lutego będziemy mieli dwa tygodnie słońca to aż żal nas będzie skręcał, że mając instalację solarną nie przyniesie nam pożytku bo instalacja jest pusta. W polskich warunkach klimatycznych jednak nie wróżę aby instalacje solarne tylko na wodzie się popularnie przyjęły, za to np. w Grecji byłoby szczytem głupoty instalację zalewać glikolem. I na koniec sprawa zabezpieczenia: zanik prądu w mroźny dzień spowoduje nieodwracalne straty. Zastosowanie podtrzymania napięcia dla pompy to jeszcze nie problem (choć kosztowne), ale jeżeli to będzie instalacja o której pisałem wyżej i potrzebna będzie grzalka to ups zdechnie po 5 minutach. Jednak najbardziej sensownym pozostaje aurostep bo bez żadnych ceregieli załatwia nam zamarzanie i stagnację w jednym. I nie potrzeba nam żadnych zabezpieczeń. To tylko moje skromne zdanie. pozdrawiam. Witold
  22. Trafiały do mnie kolektory użytkowane tylko na wodzie i klienci tłumaczyli, że nawet instalacja była przedmuchana powietrzem i z rury fi15 robiło się prawie fi18 z jej rozszczelnieniem. A najbardziej kuriozalny przypadek był w maju ubiegłego roku w Gdańsku gdzie jednej jedynej nocy temp. spadła poniżej zera z wiadomym skutkiem, nikt się tego nie spodziewał a jednak. Na wodzie są to specjalne instalacje i nazywają się auroSTEP albo układ trzeba wyposażyć w nie dodatkowy zbiornik a grzałkę. pozdrawiam. Witold
  23. A co z kolektorami zimą? pozdrawiam. Witold
  24. Witam. Swego czasu pytałem mondrali z serwisu czym się różni pompa obiegowa od solarnej. Nie potrafili mi na to pytanie odpowiedzieć, oczywiście ja znałem odpowiedź. Różni się tylko ceną. Ja od wielu lat stosuję pompy HALMA do instalacji solarnych a to ze względu na ich konstrukcję. Są to pompy o symbolu HUPA 15-6.0 U 130 i są nieco mocniejsze niż 25-40 pozdrawiam. Witold
  25. Witam. drecho napisał: Oj myślę, że na łączną powierzchnię 300m2 to nie starczy. No a ta wanna to już mały basen i chyba co dzień się w niej nie kąpiesz bo koszt wymiany wody jest nie mały, a i ją też trzeba nagrzać. pozdrawiam. Witold
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tej strony zgadzasz się na Polityka prywatności.